– Tomasz Kołodziejczak twórczość sentencje, Schwytany w światła
Śmierć: Sentencje i wiersze
Pierwszym objawem starzenia się jest miłość do życia.
Widziałem rzeczy, które wam, ludziom, nawet się nie śniły. Okręty sunące ku ramionom Oriona. Oglądałem strumienie elektronów skrzące w wiecznym mroku bramy Tennhausera.
Wszystkie te chwile rozpłyną się w wieczności
Jak łzy wśród deszczu.
I've seen things you people wouldn't believe.
Attack ships on fire off the shoulder of Orion.
I've watched C-beams glitter in the dark near the Tennhauser Gate
All these moments will be lost in time
Like tears in rain
我曾見過你們人類難以置信的事物:在獵戶座邊緣重創燃燒的攻擊艦隊。我曾目睹C線射群,在唐懷瑟星門旁的黑暗中粼光閃爍。所有這些都將在時間洪流中瞬間即逝,就像一行行的眼淚,在雨中消逝。 –-銀翼殺手
I get weary and so sick of trying.
I'm tired of living, but I'm scared of dying.
But that Old Man River; he just keeps rolling along...
Błyskawica zalśniła w mroku: drzewo zostało oświetlone,
pies drgnął, człowiek zamyślił się.
To trzy granice bytu, które na próżno staralibyśmy się pomieszać.
W śmierci nie ma nic szlachetnego, tylko irytujące poczucie ostateczności.
– bez rodowoduCzłowiek staje się dorosły, kiedy uświadamia sobie, że musi umrzeć.
– R. A. Heinleintwóczość sentencje, Obcy w obcym kraju
'at the end of days, at the end of time.
when the sun burns out will any of this matter.
who will be there to remember who we were?
who will be there to know that any of this had meaning for us?'
Czas czas czas czas
Kropla lęku
Spadająca z nieba pamięci
w morze zapomnienia
Czas czas czas czas
The world is a fine place and worth the fighting for and I hate
very much to leave it.
– Ursula K. LeguinInne passusy sentencje, Wydziedziczeni
Jaka jesteś Śmierci?
Wielką ciszą,
czarnym, matowym mrokiem,
chłodnym, miękkim bezmiarem,
błogosławioną niepamięcią...
Więc czemu się ciebie boją?
Rozumiem, młodzi – przed nimi przyszłość, radość, szczęście,
a przynajmniej nadzieja...
Ale starcy? Czego się boją ci, którzy już
Nawet nadziei mieć nie mogą?
Boją się twej ciszy,
Chociaż od dawna są głusi,
Boją się twego mroku,
Chociaż od dawna są ślepi,
Boją się twego bezkresu,
Choć od dawna stracili pojęcie wymiaru,
Boją się niepamięci,
Choć pamięci nie mają od dawna.
A przecież... trzymają się, kurczowo, rozpaczliwie,
Wykrzywionymi palcami, bezzębnymi szczękami – Żałosnych strzępów egzystencji.
Są jak śmierdzące liszaje na pięknej twarzy świata.
Zabierz ich, Śmierci! Zabij!
Daj to, co jedynie dać im możesz:
Ciszę, mrok, nicość i zapomnienie – Skoro młodości wrócić im nie jesteś w stanie,
Błogosławiona Śmierci.
Dla Patrycji
Wieczność.
Tysiąc lat. Milion, miliardy miliardów
Przedtem i potem. Zawsze.
Jesteśmy cieniem najdrobniejszej iskierki
Nie pozostanie po nas ślad i pamięć
Za sto lat, za tysiąc, za milion
A cóż znaczy milion lat przy wieczności?
Co zrobisz z tym mgnieniem twojej świadomości
Która rozpłynie się zaraz za chwilę?
Z czym odejdziesz w nieznane:
ze szczęściem czy wstydem
miłością czy dumą?
Oto jest pytanie!
(Lan, 2001)
Wolni od pragnień i wolni od burz,
Dziękczynnych westchnień ślemy modły ciche,
Ktokolwiek jest tam pośród gwiezdnych głusz,
Za to, że minąć dniom żywota dano,
Za to że nigdy raz zmarli nie wstaną
i rzek gwałtownych nurt zmącony pianą,
Zawinie kiedyś w głąb wieczystą mórz.
- Swinburne, tłum. W. Horzycy (zam. w Stanisława Lema „Głos Pana” )
