!
|
|
|
||||||||||
| |
| Niektórzy sądzą,
że zawartość książek jest zupełnie bezwartościowa. Uważają, że sami
wymyślają świat. A ponieważ nie korzystają z wiedzy zawartej w książkach,
niestety popełniają błędy popełniane przez swoich przodków. W ten sposób
tracą mnóstwo czasu i pieniędzy. Nie wpadnij też w inną pułapkę: nie
wierz ślepo w treść książek i nie pozwól aby ci, którzy szli przed tobą,
myśleli za ciebie. Autorzy tych książek, w większości wartościowi ludzi,
podróżowali wiele lat i wiele widzieli. Książka jest zawsze w pewnym
sensie opowieścią z tej podróży. Lecz podróż, którą ty podejmujesz,
nie jest taka sama jak ich podróże. Zachowaj tylko to, co przetrwało
upływ czasu. Co do reszty, korzystaj z najcenniejszej części swojego
majątku: własnej głowy. O kiepskich książkach SF:
[...] Zapewne doszło do nieporozumienia. Autorzy niby-naukowych bajek
dostarczają publiczności tego, czego ona pragnie: truizmów, obiegowych
prawd, stereotypów, dostatecznie przebranych, udziwacznionych, aby odbiorca
mógł jednocześnie pogrążyć się w bezpiecznym zdziwieniu i pozostać nie
wytrąconym ze swojej życiowej filozofii. Jeśli istnieje w kulturze postęp,
to pojęciowy przede wszystkim, a tego literatura, zwłaszcza fantastyczna,
nie tyka. (Stanisław
Lem, Głos pana) |
W kolejności w jakiej
znalazły Sunzi - The Art of War |
|||
|
||||
Książki w wersji elektronicznej
(e-books) do pobrania |
| tytuł | opis |
| Sun Tzu - The Art of War | translated by Lionel Gates 1910 - 122 kB zip |
| Kahlil Gibran's The Prophet | "Chojnosć to dawać więcej niż się może. Duma to brać mniej niż się potrzebuje" 24kB |
| David Brin - Trzeci i szósty zmysł | bardzo klimatyczne opowiadanie (po polsku) |
| Ambrose Bierce's The Devil's Dictionary | pełny tekst po angielsku |
| Henry David Thoreau: Walden | pełny tekst po angielsku |
| Książki wyróżnione nagrodę Prometheus - traktując o walce o wolność | |
| Każda książka, jak głos podany przez radio, dociera tylko do tych, którzy mają tę samą długość fali. | Every book, as voice trasmitted by a radio, reaches only those, who are tuned to the same frequency. | |||
| - Jan Parandowski | ||||
-- E. M. Forster |
|
| Sugeruję, że jedyne książki, które mają na nas jakiś wpływ to te, na które jesteśmy gotowi, a które idą nieco dalej drogą, którąśmy sami dla nas obrali. | I suggest that the only books that influence us are those for which we are ready, and which have gone a little farther down our particular path than we have yet gone ourselves. | |||
| - Jan Parandowski | ||||
W książce to tylko może znaleźć człowiek, co ma w sobie. Książki, które uczyniły mnie takim, jakim jestem
dzisiaj |
![]() |
James P. Hogan: "Najazd z przeszłości" |
"Czyż słowo może zmienić człowieka, który przywykł słuchać bata?"
| i inne powieści... Jest to absolutnie najgenialniejsza powieść jaką przeczytałem. Książkę tą można pez problemu kupić na aukcjach allegro.pl |
|
| James P. Hogan Web Site - Można tu zamówić książki w oryginale. (Nawet z autografem!) |
|
Czy da sie uratować Człowieka? Na ziemiopodobną planetę Chiron, nazwaną imieniem mądrego centaura, wychowawcy greckich bogów, wylatuje satek międzygwiezdny, niosąc tysiące zarodków ludzi wszelkich ras i narodowości. Tam, pod opieką inteligentnych robotów, dojrzeją i stworzą nowe, nie znające podziałów społeczeństwo. An Earth set well into the next century is going through one of its periodical crises politically, and it looks as if this time they might really press the button for the Big One. If it happens, the only chance for our species to survive would be by preserving a sliver of itself elsewhere, which in practical terms means another star, since nothing closer is readily habitable. There isn't time to organize a manned expedition of such scope from scratch. However, a robot exploratory vessel is under construction to make the first crossing to the Centauri system, and it with a crash program it would be possible to modify the designs to carry sets of human genetic data coded electronically. Additionally, a complement of incubator/nanny/tutor robots can be included, able to convert the electronic data back into chemistry and raise/educate the ensuing offspring while others prepare surface habitats and supporting infrastructure, when a habitable world is discovered. By the time we meet the "Chironians," their culture is into its fifth generation. In the meantime, Earth went through a dodgy period, but managed in the end to muddle through. The fun begins when a generation ship housing a population of thousands arrives to "reclaim" the colony on behalf of the repressive, authoritarian regime that emerged following the crisis period. The Mayflower II brings with it all the tried and tested apparatus for bringing a recalcitrant population to heel: authority, with its power structure and symbolism, to impress; commercial institutions with the promise of wealth and possessions, to tempt and ensnare; a religious presence, to awe and instill duty and obedience; and if all else fails, armed military force to compel. But what happens when these methods encounter a population that has never been conditioned to respond? |
||||
| -- Voyage from Yesteryear | ||||
|
Przez trzy wieki z uporem staraliśmy się pogodzić stare idee podziału bogactw z nowym sposobem działania wysoko rozwiniętej technologii. Zawsze problem stanowiło to, że tradycyjny system uwarunkowywania ludzi tak, aby byli przekonani, iż nie do uniknięcia jest zjawisko ograniczonych środków, przechodził z pokolenia na pokolenie jako nie kwestionowana mądrość potoczna, aż w końcu zaczął być uważany za niepodważalną prawdę. Bogactwo zawsze było czymś, o co trzeba współzawodniczyć i walczyć. Kiedy niewolnictwo i obszar terytorialny stały się przestarzałymi czynnikami wobec tego, że głównym źródłem bogactwa stała się technika, walczyliśmy o jej posiadanie tak, jak poprzednio walczyliśmy o wszystko inne, a wszyscy myśleli, że jest to nieuniknione i naturalne. Nie umieli rozdzielić starych metod od nowych faktów. |
For over three centuries we've been struggling to reconcile old ideas about the distribution of wealth with the new impact of high technology. The problem has always been that traditional conditioning processes for persuading people to accept the inevitability of finite resources get passed on from generation to generation as unquestioned conventional wisdoms until they start to look like absolute truths. Wealth was always something that had to be competed and fought for. When slaves and territory went out of style with technology becoming the main source of wealth, we continued to fight over it in the same way we'd always fought for over everything else, and everybody thought that was inevitable and natural. They couldn't separate the old theories from the new facts. | |||
| -- Voyage from Yesteryear | ||||
![]() |
Robert A. Heinlein: Obcy w obcym kraju, |
We Grok
It - Źródło informacji i linków związanych z autorem i jego twórczością. |
Kup książki Roberta Heinleina na Świstaku lub Allegro.
[...] Mike musi zapoznać się z ludzkimi obyczajami. Musi zdejmować buty w Meczecie, zakładać kapelusz w synagodze, skrywać swą nagość, gdy wymaga tego tabu, bo w przeciwnym razie szamani spalą go żywcem za szerzenie zgorszenia. Dziecko, zaklinam cię na nieprzeliczone manifestacje Arymana: nie odmóżdż go. Zatroszcz się, żeby miał do tego zdrowe, cyniczne podejście. "[...] the boy does indeed have to learn human customs. He must be taught to take off his shoes in a mosque and to wear his hat in a synagogue and to cover his nakedness when taboo requires it, or our tribal shamans will burn him for deviationism. But, child, by the myriad deceptive aspects of Ahrilflafl, don't brainwash him in the process. Make sure he is cynical about each part of it." |
||||
| -- dr Jubal Harsaw in Stranger in Strange Land | ||||
| Istota ludzka powinna umieć zmieniać pieluszki, zaplanować inwazję, zarżnąć wieprza, sterować statkiem, zaprojektować budynek, napisać sonet, prowadzić księgę rachunkową, zbudować mur, nastawić złamanie, pocieszyć umierającego, dawać rozkazy, przyjmować rozkazy, działać w grupie, działać samemu, rozwiązywać równania, analizować nowe problemy, roztrząsać nawóz, zaprogramować komputer, ugotować smaczny posiłek, walczyć skutecznie, umrzeć bohatersko. Specjalizacja jest dla insektów. | A human being should be able to change a diaper, plan an invasion, butcher a hog, conn a ship, design a building, write a sonnet, balance accounts, build a wall, set a bone, comfort the dying, take orders, give orders, cooperate, act alone, solve equations, analyze a new problem, pitch manure, program a computer, cook a tasty meal, fight efficiently, die gallantly. Specialization is for insects. | |||
Homo devas scii, kiamaniere ŝanĝi vindoj, plani invadon, buĉi porkon, stiri ŝipon, projekti domon, skribi soneton, librotenadi, konstrui muron, direktigi frakturon, konsoli forpasanton, ordoni, ricevi ordonojn, kunlabori, agi aŭ tonome, solvi ekvacion, analizi novajn problemojn, disŝuti sterkon, programi komputilon, kuiri bonan manĝon, batali efike kaj morti laŭdinde. Specialiĝo estat nur por insektoj. |
做人要能換尿布,規劃戰略,宰豬,掌舵,設計房子,寫詩,管理帳目,築牆,接骨,安撫瀕死的人,接受命令,發號施令,合作,獨自行動,解答方程式,分析新議題,施肥,設計電腦程式,做好吃的菜,有效率的戰鬥,死亦無懼, 而昆蟲只需做好一種工作。 |
|||
| -- Time Enough For Love | ||||
Lloyd Biggle Jr. - Pomnik
|
|
Życie dało mu więcej szczęścia niż oczekiwał, znacznie więcej, niż sobie zasłużył; powinien zatem móc patrzeć w oczy śmierci bez strachu czy żalu. Jednak jego marzenie, które zrodziło się, zanim ostatecznie ułożył sobie życie pośród tych ludzi, nie spełniło się jeszcze i wiedział z absolutną, przerażającą pewnością, że gdyby teraz umarł, ten cudowny świat byłby skazany na całkowita ruinę, a piękny, szlachetny, pełen miłości lud uległby zagładzie. Po prostu wiedział. [...] - Daję wam Plan - powiedział - choć nie jesteście jeszcze dostatecznie przygotowani. Jest długi i skomplikowany, i większość z was go nie zrozumie. Mogę tylko mieć nadzieję że kiedy będzie wam potrzebny, sami dojdziecie do sedna tego, o czym wam mówiłem. Ktoś musi tego wysłuchać i wszystko zapamiętać. Przedstawię wam plan ze wszystkimi szczegółami, które przyjdą mi do głowy. A potem jeszcze raz i jeszcze, póki będę mógł mówić, będę mówił o Planie. I wtedy będę mógł przysiąc przed Bogiem - przed moim Bogiem i waszym - że zrobiłem wszystko, co mogłem.
|
||||
| (książkę tą można pez problemu kupić na aukcjach allegro.pl) | ||||
Colin Wilson: Pasożyty umysłu
|
Muszę, nim umrę, znaleźć jakiś sposób wypowiedzenia tego co we mnie najistotniejsze, czego nigdy dotąd nie powiedziałem, a co nie jest ani miłością, ani nienawiścią, ani litością, ani pogardą, ale prawdziwym tchnieniem życia, nieokiełznanym i pochodzącym gdzieś z głębi, a wnoszącym w ludzkie życie bezkresną przestrzeń i przeraźliwą, beznamiętną siłę będącą czymś ponadludzkim. |
I must, before I die, find some way to say the essential thing that is in me, that I have never said yet - a thing that is not love or hate or pity or scorn, but the very breath of life, fierce and coming from far away, bringing into human life the vastness and the fearful passionless force of non-human things. |
|||
|
[...]jeśli ktoś choć raz nauczy się korzystać z własnego umysłu, reszta jest już rzeczą łatwą. To kwestia przełamania nawyku, który ludzie utrwalili przez miliony lat; nawyku koncentrowania całej swojej uwagi na świecie zewnętrznym, traktowania "wyobraźni" jako rodzaju mechanizmu ucieczkowego zamiast uznania, że jest to krótka wyprawa do rozległych obszarów umysłu. Trzeba przyzwyczaić się do myślenia o tym, jaki jest rzeczywisty mechanizm funkcjonowania umysłu. "Umysł rozumiem tu nie w potocznym znaczeniu tego słowa, ale szerzej - łącznie z uczuciami i percepcją. Stwierdziłem, że najtrudniejszą chyba rzeczą na początku jest uświadomienie sobie, że uczucia są po prostu inną formą percepcji. Mamy tendencję do upychania uczuć w różne szufladki. Patrzę na człowieka i "widzę" go, jest to coś obiektywnego. Natomiast dziecko patrzy na niego i mówi: - Och, cóż to za wstrętny człowiek! Dziecko wyraża swoje uczucia wobec niego i wówczas mówimy, że jest to coś "subiektywnego". Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak głupia jest ta klasyfikacja i jak bardzo zniekształca nasze myślenie. W pewnym sensie uczucia dziecka są również spostrzeganiem. Tak, jak w bardziej istotnym sensie nasze "widzenie" jest "uczuciem". |
||||
Clive Staples Lewis:
|
|
O autorze: C. S. Lewis (1898-1963) Przez wiele lat piastował godność profesora literatury średniowiecznej i renesansowej na Uniwersytecie w Cambridge, był filozofem, teologiem, eseistą i powieściopisarzem. Początkowo ateista, po śmierci żony nawróciwszy się na Chrześcijaństwo (1929), po II Wojnie Światowej stał się wielkim autorytetem moralnym.
|
||||
Absolutnie najlepszy podręcznik strategii
i taktyki w historii cywilizacji na tej planecie.
Sun Tzu powiedział: Sztuka prowadzenia wojny jest najważniejsza dla istnienia państwa. To sprawa życia bądź śmierci, droga albo do bezpieczeństwa, albo do klęski. Tak więc winna być przedmiotem rozważań, i nie powinna być zaniedbywana. |
Sun Tzu said: The art of war is of vital importance to the State. It is a matter of life and death, a road either to safety or to ruin. Hence it is a subject of inquiry which can on no account be neglected. | |||
| Cała sztuka walki bazuje na zwodzeniu przeciwnika | All warfare is based on deception. (War is nothing but lies) | |||
| Stąd walczyć i zwyciężyć w każdej bitwie to nie dowód umiejętności. Prawdziwa umiejętność to złamanie oporu przeciwnika bez walki. |
Hence to fight and conquer in all your battles is not supreme excellence; supreme excellence consists in breaking the enemy's resistance without fighting. | |||
| Stąd najlepszy generał to taki, który pokrzyżuje plany przeciwnikowi. | Thus the highest form of generalship is to balk the enemy's plans. | |||
James E. Gunn: Słuchacze The Listeners |
| "Jesteśmy sami. Nie jesteśmy sami. Obie możliwości są przerażające." |
We may be alone. We may not be alone. Either way, the thought is staggering. |
|||
在宇宙中, 我們可能是唯一的生命, 也可能有其他生命, 任一種可能性皆使我心裡發毛。 |
||||
| - Arthur C. Clarke | ||||
![]() |
"Czy jest tam kto?"
|
|
|
||
|
Pomiędzy MacDonaldem a niebem sterczała gigantyczna misa wzniesiona wysoko na szkielecie metalowych palców, tak wysoko, jak gdyby miała łowić gwiezdny pył, prószący nocą z Mlecznej Drogi. [...] |
||||
|
Głosy szemrały.
- Absurdalne [...] |
||||||||
|
Wyobraź sobie osobę, która mówi do ciebie: "Jak możesz być takim egoistą, że wybierasz szczęście zamiast mnie?" Czy nie miałbyś ochoty wówczas jej odpowiedzieć: "Wybacz, ale jak możesz być takim egoistą, żeby wymagać ode mnie, bym wyżej cenił ciebie od szczęścia. [...] Czy chciałabyś, abym cię kochał kosztem mojego szczęścia? Czy kochałabyś mnie kosztem własnego szczęścia? [...] I tak w konsekwencji mielibyśmy dwie nieszczęśliwe istoty.
|
||||
| Anthony DeMello i jego twórczość tutaj O rozwoju duchowym tutaj | ||||
Isaac Asimov: Trylogia Fundacji (Fundacja, Fundacja i imperium, Druga fundacja) |
|
P(ytanie): Działa pan zupełnie bezinteresownie? W służbie nauce?
|
||||||||
|
Weźmy równanie 4+x=7. Mało pojętny uczeń nie wie, jak dobrać się do wartości x, chociaż ten wynik już "siedzi" w równaniu, tyle że ukryty przed jego zamglonym okiem i "sam" się ukaże po dokonaniu elementarnego przekształcenia. Spytajmy zatem, jako prawdziwi herezjarchowie, czy aby nie jest tak samo z Naturą? Czy materia nie ma aby czasem "wpisanych w siebie" wszystkich swoich potencjalnych przekształceń (więc np. tego, że możliwa jest budowa gwiazd, kwantolotów, maszyn do szycia, róż, jedwabników i komet)? Wtedy, wziąwszy podstawową cegiełkę Natury, atom wodoru, można by z niego "wywieść dedukcyjnie" wszystkie te możliwości (skromnie zaczynając od możliwości syntezy wszystkich stu pierwiastków, a kończąc na możliwości budowania układów trylion razy bardziej uduchowionych od człowieka). |
||||
| Stanisław Lem, Summa Technologiae | ||||
|
Nigdy nie należy złościć się na głupców za to, że są głupi! Lepiej, gdy nie ukrywają swojej głupoty. Sprawy stają się wtedy jasne i przejrzyste. - Glizdawce
|
||||
| więcej tutaj | ||||
|
Jak odróżnić legendę od prawdy na tych światach oddalonych o tyle lat? - na bezimiennych planetach, zwanych przez swoich mieszkańców po prostu Światami, planetach bez historii, gdzie przeszłość to sprawa mitu, gdzie powracający badacz stwierdza, że jego własne czyny sprzed kilku lat stały się gestem boga. Irracjonalizm wypełnia przepaść czasu, której dwa brzegi łączą nasze światłowce, a w jego mroku plenią się jak zielsko niepewność i niewspółmierność.
How can you tell the legend from the fact on these worlds that lie so many years away?—planets without names, called by their people simply The World, planets without history, where the past is the matter of myth, and a returning explorer finds his own doings of a few years back have become the gestures of a god. Unreason darkens that gap of time bridged by our lightspeed ships, and in the darkness uncertainty and disproportion grow like weeds. In trying to tell the story of a man, an ordinary League scientist, who went to such a nameless half-known world not many years ago, one feels like an archeologist amid millennial ruins, now struggling through choked tangles of leaf, flower, branch and vine to the sudden bright geometry of a wheel or a polished cornerstone, and now entering some commonplace, sunlit doorway to find inside it the darkness, the impossible flicker of a flame, the glitter of a jewel, the half-glimpsed movement of a woman's arm. How can you tell fact from legend, truth from truth? -- Świat Rocannona
|
||||
| fragmenty powieści "Wydziedziczeni" tutaj | ||||
Gordon R. Dockson: "Taktyka Błędu", "Dorsai!", "Żołnierzu, nie pytaj" |
|
|
Każdego człowieka można osądzić na podstawie charakteru i postępowania ludzi, którymi się otacza. [...]Mając takie intelektualne zdolności, człowiek musi okazywać proporcjonalnie większe skłonności do dobra lub do zła [...]. Jeśli skłania się ku złu, może to w sobie maskować ...może nawet maskować swój wpływ na otoczenie. Nie jest jednak w stanie czynić dobra, którego refleksy po prostu odbijałyby się w towarzyszących mu osobach... i którego - gdyby naprawdę był dobry - nie miałby powodu ukrywać. |
||||
Harry Harrison - Cykl Planeta Śmierci Deathworld |
Ludzie są na Pyrrusie obcym elementem... chociaż żyją tam już niemal trzysta lat. Średnia długość życia na naszej planecie wynosi szesnaście lat. Większość dorosłych żyje oczywiście znacznie dłużej, ale wysoka śmiertelność dzieci ogromnie obniża przeciętną. Jest ta planeta wszystkim, czym świat człowieczy być nie powinien. [...] Ponieważ urodziłeś się w tego rodzaju środowisku, uważasz je za właściwe i naturalne. Jest dla ciebie rzeczą samą przez się zrozumiałą, że metale korodują, linie brzegów się zmieniają, a burze powodują zakłócenia w komunikacji. Są to normale zdarzenia w światach, gdzie występuje tlen i woda. Na Pyrrusie te wydarzenia są nasilone do entej potęgi. Oś planety jest nachylona pod kątem prawie czterdziestu dwóch stopni, co powoduje ogromne różnice temperatur pomiędzy porami roku. Jest to jedna z podstawowych przyczyn stałych zmian pokrywy lodowej. Stwarza to klimat, który, mówiąc najdelikatniej, jest bardzo spektakularny.
[...] To wcale nie wszystko... to zaledwie początek. Morza spełniają podwójnie destrukcyjną rolę. Dostarczają parę wodną, która sie potem skrapla, i gigantyczne pływy. Dwa satelity Pyrrusa, Samas i Bessos, łączą okresowo swoje wpływy powodując powstanie trzydziestometrowych fal. A jeśli nie widziałeś, jak taka fala przelewa się przez krawędź krateru czynnego wulkanu, to nic nie widziałeś. [...]
- Przypuszczam, że nie istnieje żaden logiczny powód, abyśmy tam trwali i prowadzili tę nie kończącą się wojnę. Lecz Pyrrus jest naszą ojczyzną. - Ostatni kawałek namoczonego w sosie chleba znikł i Kerk pokiwał widelcem w stronę Jasona. - Ciesz się, że jesteś z innego świata i nigdy nie będziesz musiał tego oglądać.
- Mylisz się - odrzekł Jason jak mógł najspokojniej. - Bo jadę z tobą.
Tomasz Kołodziejczak "Kolory sztandarów" i "Schwytany w światła" |
|
"Ludzie, którzy przestają szanować bohaterów, zapominają o swoich obrońcach, lekceważą ofiarę zabitych, ci ludzie przestają szanować samych siebie i nie są warci tego, by za nich nadstawiać karku. Tak naprawdę oni, choć mówią tym samym co ty językiem, nie sa twoimi rodakami, ba, choć mają ludzkie ciała i umysły, należą tak naprawdę do innej rasy" - powiedział kiedyś Danielowi Ojciec. Było to po jednej z akcji, chyba po odbiciu zakładników w bazie Borrboray. Uratowali wtedy życie setek ludzi. Tymczasem przez media przewaliła się nagonka na Tanatorów za to, że bezwzględnie pozabijali terrorystów, nawet tych, którzy już chcieli się poddać. [...] Nie życzę sobie, żeby mnie ktoś przekształcał, szczególnie w taki sposób... I zwłaszcza dla mojego dobra. Ale Puchatek zaczął strzelać. Może miał rację? Może istnieją granice plugastwa i zbrodni, poza które nie należy występować, choćby tylko dla negocjacji? Może istnieją czyny, stawiające swych sprawców poza wszelkimi kategoriami ocen i tłumaczeń? Ohyda, którą możesz tylko niszczyć, bo każdy pakt z nią zawarty sprawia, że stajesz się wspólnikiem zbrodni?
|
||||
| więcej tutaj | ||||
Michael Crichton: Jurrasic Park i Zaginiony Świat (The Lost World)
|
U schyłku XX wieku wybuchła, zdumiewająca swymi rozmiarami, naukowa gorączka złota: wszyscy za wszelką cenę starają się komercjalizować inżynierię genetyczną. Proces ten postępuje tak szybko - przy niewielkiej zewnętrznej kontroli - że nie jesteśmy w stanie ogarnąć jego prawdziwych rozmiarów i wszystkich implikacji. |
||||
| więcej... | ||||
Clive Cussler: Złoto Inków, Sahara, Smok |
Genialne powieści przygodowe. Same bronią siętutaj. Od ich czytania pozieleniały mi oczy (he he he) Strona Internetowa autora. |
|
W wigilię poszukiwań wraku był zbyt podniecony, by odczuwać zmęczenie. W większości ludzkich dusz natrętna myśl o skarbach wywołuje niezwłocznie taką przemianę, jakiej podlegał doktor Jekyll, stając się panem Hyde'em, Pittem wszakże nie powodowała pazerność, lecz pragnienie by wkroczyć w nieznane i tam podążyć śladami, pozostawionymi przez takich samych awanturników jak on sam, ludzi, którzy żyli i umierali w innej epoce, darowując potomnym dziedzictwo tajemnic ze wszech miar godnych rozwikłania. |
||||
| Więcej tutaj... | ||||
Arthur C. Clarke - "Wyspa delfinów", "Gwiazda" |
- Wiem, że dziwiło was wszystkich dlaczego rozkazano nam przerwać patrolowanie kosmosu i ruszyć z taką szybkoscią do tej okolicy kosmosu. Niektórzy zdają sobie być może sprawę, co taka szybkość oznacza. Nasz statek odbywa swoją ostatnią podróż. [...] Zbliżamy się teraz do Słońca, które wkrótce przekształci się w Nową. Wybuch nastąpi za siedem godzin, z tolerancją nie przekraczającą jednej godziny, co zostawia nam na badanie około czterech godzin. W tym Układzie Słonecznym zniszczonych będzie dziesięć planet, a na trzeciej istnieje cywilizacja. Fakt ten został odkryty ledwo przed kilku dniami. Naszym tragicznym zadaniem jest nawiązanie kontaktu ze skazaną rasą, i jeśli można, ocalenie jej części.
Nie wiem, kto nadał mgławicy tą nazwę, ale mnie wydaje się ona bardzo nieodpowiednia. [...] Wiemy, rzecz jasna, czym niegdyś była Mgławica Feniksa. Choćby w naszej galaktyce wybucha co roku ponad sto gwiazd, które na kilka godzin czy dni rozbłyskują światłem o tysiąc razy silniejszym od ich normalnej jasności, nim na powrót zapadną w nicość i mrok. [...]
Nasza misja miała za cel dotrzeć do tego, co zostało po takim katakliźmie. [...] Ogromna skala eksplozji oraz fakt, że szczątki gwiazdy uleciały w przestrzeń już na odległość wielu miliardów kilometrów, pozbawiały ten widok jakiegokolwiek dostrzegalnego ruchu. Nie uzbrojone oko dopiero po dziesiątkach lat mogłoby zauważyć jakieś zmiany w położeniu owych spiral i pasm gazu, jednakże odnosiło się wrażenie gwałtownej ekspansji.
[...] Musiał to być chyba jakiś Pluton układu, który zniknął, krążył bowiem po orbicie leżącej na granicy wiecznej nocy. Zbyt odległy od słońca, aby mógł poznać życie.
[...] Płomień wybuchu osmalił mu skały, spalając płaszcz mroźnego gazu, który okrywał go przed wybuchem. Po wylądowaniu znaleźliśmy Podziemia.
Zadbali o to ich budowniczowie. Stojący u wejścia słup wykonany z monolitu teraz przypominał stopiony kikut, ale zdjęcia wykonane już z dużej odległości wskazywały, ze to dzieło inteligencji. [...] Na tę odległą planetę przenieśli wszystko, co chcieli zachować, wszelkie owoce swojego geniuszu. W nadziei, że ktoś je odnajdzie i że świat całkiem o nich nie zapomni. Czy postąpilibyśmy tak samo, czy też zbyt zapamiętani w niedoli nie pomyślelibyśmy o przyszłości, której nigdy nie dane nam było zobaczyć i która nigdy by się nie stała naszym udziałem?
| "你們祈求, 就給你們;尋找,就找見; 叩門, 就給你們開門" |
|
|
- A więc... odpowiednio niski wskaźnik SC oznacza automatyczne skierowanie na Tartar? |
||||
| Więcej tutaj | ||||
Dorota Terakowska: Córka Czarownic |
|
- Taka pamięć musi boleć - powiedziało Dziecko dorosłym tonem, jakim zresztą mówiło zazwyczaj, nie spotykając się nigdy ze swymi rówieśnikami, nie znając nikogo poza Czarownicą. - Chyba lepiej nie pamiętać, bo wtedy łatwiej się żyje. Czarownica pomyślała, że jej uczennica najbardziej ze wszystkiego kocha wolność i jej wąskie wargi uśmiechnęły się z satysfakcją. - Nie udawajcie! - zamachał Wieśniak rękami. -Większość zaczyna się domyślać kim jesteście i nie zawsze ci, którzy powinni. Musicie uciekać, bo we Wsi pokazali się Najeźdźcy. Spieszcie się! I... i tylko jedno... Czy mógłbym choć rzucić okiem na... na...
|
||||
Ursula K. LeGuin: Świat Rocannona, Wydziedziczeni |
|
Mogłoby się zdawać, ze wolność zmiany, na którą kładła nacisk Odo, winna odbierać wagę idei przyrzeczenia i przysięgi - wolność składania przydawała jej w istocie znaczenia. Przyrzeczenie jest obraniem kierunku, samoograniczeniem się w wyborze. Jeśli nie obiera się żadnego kierunku - nauczała Odo - jeśłi człowiek podąża do nikąd, nie dokona się też żadna zmiana. Jego wolność wyboru i zmiany nie zostanie wykorzystana, zupełnie tak jakby siedział w więzieniu - takim, które sam zbudował - lub tkwił w labiryncie, w którym żadna z dróg nie jest lepsza od innych. Odo uważała przyrzeczenie, przysięgę i wierność za najistotniejsze podczas zawiłych ścieżek wolności. Więcej fragmentów powieści "Wydziedziczeni" znajdziesz tutaj. |
||||
Terry Pratchet & Neil Gailman: Dobry omen Good Omens |
Najśmieszniejsza książka jaką czytałem. Przy tym przesycona intelektualnym
humorem i wyjątkowo przekornymi dowcipami obracającymi się w kręgu kultury anglosaskiej.
Przetłumaczona perfekcyjnie przez Juliusza Garzteckiego.
|
Zgodnie z Przenikliwym i Trafnym Proroctwem Agnes Nutter - jedynej całkowicie wiarygodnej wróżki - świat skończy się w sobotę. Dokładnie mówiąc: w najbliższą sobotę. Jeszce dokładniej: zaraz po kolacji. A wieczorem zerwą się armie Nieba i Piekła. Zapłoną morza ognia. Księżyc okryje się krwawym całunem. Mały Układ był w swej istocie tak prosty, że nawet nie zasługiwał na wielkie litery w nazwie. Jedynym uzasadnieniem takiej pisowni było kryterium uznaniowe (sic!). Podyktował go zdrowy rozsądek stron, które zmagając się jak rasowi agenci wywiadu, doszły do wniosku, że istniejąc od tysięcy lat i zmagając sie ze sobą we wszelkich możliwych okolicznościach, mają o wiele więcej wspólnego z bezpośrednim przeciwnikiem, który był pod ręką, niż z dalekimi sojusznikami i przełożonymi. Ciche gentlemens agreement o nieingerencji w strefu wpływów działania drugiej strony. Układ gwarantował, że nie wygrywając, strona również nie przegrywała, mogła za to wykazać się przed przełożonymi sążnistym raportem o kolejnych sukcesach w ciężkich zmaganiach z przebiegłym i doskonale poinformowanym przeciwnikiem. Brygadzista powinien byc kompetentny i stanowczy oraz sprawiać wrażenie kogoś, kto w sytuacji krytycznej, gdy panika owłądnie tłumem podwładnych, nie będzie próbował założyć hełmu na lewą stroną, a gdy fajka zgaśnie w zębach, nie będzie miał zadowolonej miny konesera zaciągającego się pierwszym dymem. [...] W rezultacie uzyskano produkt, który nie różnił się niczym od innych oprócz tego że: Azirafal był pierwszym aniołem, który miał komputer. Był to stary, powolny egzemplarz z twardą klawiaturą [...]. Azirafal z nabożna czcią używał go do obliczania podatków, a był w tym tak podejrzanie dokładny, że pięć kontroli z wydziału finansowego nabrało głębokiego przekonania, iż ma on na sumieniu nie wykryte morderstwo z premedytacją.
|
||||
George R. R. Martin: Tuf Wędrowiec Baaardzo śmieszne |
|
- Szanowny panie - powiedział głosem pozbawionym emocji. - Proponowałbym, żeby rozstał się pan ze szczątkiem tej butelki. Wątpię, by mieszanina ostrych szklanych fragmentów oraz alkoholu zaprawionego barwnikami i substancjami aromatyzującymi niewiadomego pochodzenia, którą wgniata pan sobie w ranę na dłoni, miała korzystny wpływ na pana zdrowie. - W tej grze nie sprawdzają się podstawowe zasady sztuki wojennej - odparł z irytacją. - Zastosowałem identyczną taktykę, co Stephen Cobalt Northstar, który dowodził 13 Flotą w wojnie Hrakkean. Odpowiedź Tufa była pozbawiona najmniejszego sensu. Na prawdziwym polu walki przegrałby z kretesem.
|
||||
Fritz Leiber - Wędrowiec
The Wanderer
Opowieści o katastrofach i nadprzyrodzonych zjawiskach zaczynają się na ogół od ukazania się w rombie okna twarzy świetlonej blaskiem Księżyca, od starych rękopisów pokrytych wyblakłym pismem albo od rozlegającego się po pustych wrzosowiskach wycia psa. Ta historia zaczęła się jednak od zaćmienia Księżyca i od czterech nowych, lśniących fotografii astronomicznych, z których każda przedstawiała pola gwiezdne i obiekt planetarny. Tylko że... coś dziwnego stało się z gwiazdami.
"O Tygrysie, w gęstwinie nocy
Gorejący, jakiej mocy
Nieśmiertelna dłoń lub oczy
Mogły stworzyć twej symetrii grozę?W jakiej głębi czy nieba oddali
Twoich oczu ogień się palił?
Na jakich skrzydłach wzniósł się płomień
I jakie go chwyciły dłonie?
-- William Blake, The Tyger
Colin C. MacApp: Zapomnij o Ziemi
Recall not earth
Wyprawiawiliśmy się w przestrzeń, o której nie wiedzieliśmy nic. A kiedy spotkaliśmy coś przed czym powinniśmy byli uciec, próbowaliśmy walczyć, przyjęliśmy wyzwanie jakbyśmy byli najsilniejszym mocarstwem galaktyki. I to po popełnieniu głupstwa, jakim było ujawnienie skąd pochodzimy! I... No cóż, wątpię, czy dowódca Vul, który zaatakował nasz system słoneczny wiedział, że był to nasz jedyny system.
[...] Twarz Lange'a była poważna. - Zgodziliśmy się co do tego już przedtem -ale teraz wiem więcej. Ten zbiegły Chelki miał szpiegów w Imperium Vulmot od dwóch tysięcy lat, John - dwóch tysięcy lat! Wiedział, wkrótce po tym co się stało, o naszych walkach i natychmiastowej zagładzie Ziemi. Wyjawił mi powód tej zagłady, prawdziwą decyzję Vulmotu. Widząc jak potrafimy walczyć, chcieli zapobiec przekształceniu się Ziemi w potężne mocarstwo. Wiedzieli, że nie nadajemy się do zrobienia z nas niewolników czy poddanych i zdecydowali, że nas zniszczą. John - stracili dużo czasu na sprawdzanie, czy nie pozostały żadne pary mogące się rozmnożyć. A kilka wysoko postawionych osobistości straciło swoje stanowiska tylko dlatego, że my, maleńki procent załogi, zdołaliśmy mimo wszystko umknąć. Odetchnęli z ulgą dopiero wtedy, kiedy dowiedzieli się, że między nami nie było ani jednej kobiety. Ba! Przeszukali dokładnie resztki naszego systemu i całe jego otoczenie, aby upewnić się, że nikt oprócz nas nie ocalał.[...] - Więc słuchaj, Komandorze Jonathanie Braysen, którego imię jeszcze kilka lat temu było hasłem dla wszystkich ludzi i obcych organizacji militarnych w całym sektorze Galaktyki. To mówisz ty, który przechytrzyłeś cały Vulmotański Oddział do Zadań Specjalnych i rozprawiłeś się z nim dysponując zaledwie kilkoma maleńkimi statkami. Ty, który mogłeś dowodzić każdą flotą przestrzenną, o ile tylko skinąłeś głową i podpisałeś się na kontrakcie. Chelki, o którym mówię, wie o tobie wszystko. I nadal uważa, że jesteś człowiekiem, którego potrzebujemy. Właśnie ty, z całej naszej grupy. Tylko ty możesz nas znowu połączyć.
[...]John wpatrywał się w Lange' a czując, że krew znowu mocno pulsuje mu w skroniach. Czyżby to była prawda? Fakt, a nie tylko jeszcze jedno rozpaczliwe marzenie?
Wydawało się to nieprawdopodobne. Ale przecież to jednak była szansa. Nieskończenie mała, niewiarygodna, dawno pogrzebana i odrzucona, błogosławiona szansa.
Dwie jasne łzy spłynęły Johnowi po zarośniętych policzkach.
Walter M Miller jr. - Kantyczka dla Leibowitza
Canticle for Leibowitz
- Otóż to - roześmiał się. - Niewykształcony człowiek czyta jakąś pracę z zakresu nauk przyrodniczych i myśli: “Dlaczego nie można było objaśnić tego prostym językiem?" Nie zdaje sobie sprawy, że to, co czytał, stanowiło właśnie język możliwie najprostszy - w odniesieniu do badanego tematu. W istocie znaczna część filozofii przyrody to tylko proces lingwistycznego upraszczania - wysiłek zmierzający do wynalezienia takiego języka, by pół stronicy równań wyraziło myśl, którą trzeba by przedstawić na co najmniej tysiącu stronic tak zwanego języka prostego. Czy mówię jasno?
|
|
Pamiętajcie, że wasze słowa muszą zawsze wyrażać prawdę. Bo słowa są trwalsze od granitu, żyja dłużej niz państwa, narody, stulecia. - Bardzo mnie kochasz, Eur? - spytałem. |
||||
| Adam Wiśniewski-Snerg - Trzecia cywilizacja | ||||
| Lista polecanych do przeczytania książek znajduje się w dwóch miejscach: pełna lista wszystkich książek w dokumencie wprowadzającym do każdego działu. Książki dotyczące konkretnej tematyki z reguły są pokrótce przedstawione u dołu dokumentu. | |
| Myśli i aforyzmy ku pobudzeniu ducha, Opus - myśli wg ktrych y trzeba, Wiersze - także ze Stowarzyszenia Umarłych Poetów i o śmierci, Niech Stanie się Czowiek - słowa sawiące wolność i potęgę człowieka, Książki piękne,wartościowe i te które warto przeczytać, Piękne opowieści - Anthony DeMello i inni, Wolność - nieustanne czuwanie |
![]() |
E-mail: peter . gavagai at gmail . com (at=@) Ten dokument znajduje się w: http://www.gavagai.pl (c) 1997-2010 Pomóż mi w poszukiwaniach i przyczyń się do rozwoju portalu Gavagai.pl! Więcej informacji tutaj. Dział "Chiny i język chiński" ma nową lokalizację |