Gavagai.pl


Wszechświat

Filozofia

Systemy

Cywilizacja

Świat ludzi

Słowa

Pełny spis treści

Kosmos i jego mieszkańcy
Jesteśmy sami. Nie jesteśmy sami.
Obie możliwości są przerażające.


– Arthur C. Clarke    

WSZECHŚWIAT

Gwiazdy
i astronomia

Materia

Nauka
i poznawanie

Przyczynowość

Filozofia


W tym dokumencie:
· James E. Gunn: Słuchacze
· Film: Robert Zemeckis: Kontakt
·  Stanisław Lem: fragmenty Summa Technologiae,
· SETI at HOME – szukaj Elvisa używając mocy swojego komputera,
· SETI
· Obserwacje w zakresie światła widzialnego 
  Myśli i aforyzmy     Ważne książki    Ciekawe linki

Na górę

Filmy i powieści



Drake Equation Page - SETI Program Web Site

James E. Gunn
Słuchacze
(The Listeners)


"Jest tam kto?"
Wędrowiec zastukał
do blaskiem księżyca zalanych wrót...



 

Sorry, your browser doesn't support Java(tm).

 

 reż. Robert Zemeckis

Ellie Arroway: "The universe is a pretty big place. It's bigger than anyting anyone has ever dreamed of before. So if it is just us, seems like an awful waste of space."

Film jest perfekcyjnie dopracowany zarówno pod względem treści, jak i wykonania. Należy oglądać z dobrym dźwiękiem.

 

 

 

 

Na górę

 

 

Wiedza o wszechświecie



 Obserwacje w zakresie światła widzialnego
fragmenty artykułu "Przyjrzeć się gwiazdom", Świat nauki, maj 2001
(autorzy Arsen R. Hajian, J Thomas Armstrong, tłum. Zbigniew Loska)

Rozdzielczości teleskopów i wielkość obiektów

Przy największym zbliżeniu do Ziemi sierp Wenus osiąga rozmiary kątowe około minuty łuku, czyli 1/600 stopnia. Nieuzbrojonym okiem jesteśmy w stanie dostrzec jako rozciągłe cała niebieskie o średnicy co najmniej minuty łuku (tzn. widzieć je jako tarczą, a nie punkt). Przez teleskop ze zwierciadłem 15cm widać sześćdziesiąt razy lepiej niż nieuzbrojonym okiem w najdoskonalszych warunkach, dlatego, że jego apertura (otwór wejściowy) jest mniej więcej tyle razy większa od źrenicy oka. Przez taki teleskop gwiazda niezależnie od swych rzeczywistych rozmiarów wygląda jak rozmyta tarcza o średnicy około sekundy łuku, ponieważ nie może on wytworzyć mniejszych obrazów. Rozmycie to wywołane jest dyfrakcją światła przechodzącego  przez aperturę teleskopu. Im mniejsza apertura, tym większy obraz.
   Sekunda łuku to mniej więcej rozmiary komara widzianego z odległości kilometra lub największych księżyców Jowisza widzianych z Ziemi. Jednakże Betelgeza, gwiazda o największej, nie licząc Słońca, tarczy na ziemskim niebie, ma średnicę kątową 15 razy mniejszą – około 60 milisekund łuku. Rozmiary większości gwiazd widocznych gołym okiem nie przekraczają kilku milisekund łuku.

Zakłócenia atmosferyczne

   Przeszkodę w uzyskiwaniu wyraźnych obrazów gwiazd stanowi ograniczona średnica teleskopu oraz turbulencje ziemskiej atmosfery. Zdolność rozdzielcza teleskopu wzrasta proporcjonalnie do jego apertury, należy więc używać jak największego teleskopu. 
  Skoro  przez 15-centymetrowy teleskop dostrzegamy obiekt rozciągły o rozmiarach jednej sekundy łuku, to za pomocą 2.5 metrowego instrumentu moglibyśmy ujrzeć tarczę Betelgezy, a przez któryś z dziesięciometrowych teleskopów Kecka na Mauna Kea na Hawajach obserwowalibyśmy szczegóły jej powierzchni i tarcze wielu innych jasnych gwiazd. Niestety, w praktyce zwiększanie średnicy teleskopu powyżej 15 cm nic nie daje, dopóki nie wyeliminuje się wpływu turbulencji atmosferycznych. Sytuacja przypomina próbę odczytania napisów na dnie basenu kąpielowego podczas silnego wiatru – wzburzona powierzchnia zakłóca bieg promieni świetlnych odbijających się od dna basenu. Podobnie jest w przypadku obserwacji światła gwiazd poprzez ziemską atmosferę.
   Świtało rozchodzi się w postaci fali. Do zewnętrznych warstw atmosfery fale świetlne od gwiazdy dochodzą w postaci szeregu płaskich powierzchni niczym gładkie karki papieru. Chaotyczne turbulencje atmosfery zaburzające fale na ich drodze do teleskopu upodabniają je do kartek, które ktoś zmiął, a  następnie starał się rozprostować.
   Sumaryczny wpływ tych zaburzeń na końcowy obraz okazuje się w zasadzie taki sam, jak gdyby zniekształcona fala składała się z płaskich fragmentów, z których każdy nachylony jest pod nieco innym kątem. W przypadku światła w zakresie fal widzialnych fragmenty te mają typowe rozmiary od 5 do 20 cm, w zależności od pogody, a zatem wycinek fali docierający do 10-metrowego teleskopu zawiera tysiące takich fragmentów. Te z nich, które mają e same nachylenie, składają się na obraz gwiazdy, "plamkę" – inną dla każdego nachylenia. W rezultacie powstaje mnóstwo plamek poruszających się chaotycznie w rytmie drgań atmosfery. Jeżeli czas naświetlania nie jest dużo krótszy od sekund, obraz gwiazdy staje się rozmytą tarczą, która nawet w dobrych warunkach obserwacyjnych jest niewiele mniejsza od uzyskiwanej w 15-centymetrowym teleskopie.
   W interferometrii plamkowej eliminuje się wpływ turbulencji atmosferycznych, stosując konwencjonalny teleskop i czasy naświetlania rzędu 0,01s, pozwalające uchwycić plamki w bezruchu. Technika ta sprawdziła się przy pomiarach orbit gwiazd podwójnych, lecz otrzymanie za jej pomocą obrazów okazało się o wiele trudniejsze, niż początkowo sądzili jej entuzjaści. 

 

Optyka adaptacyjna
   W innej metodzie – optyce adaptacyjnej – czujniki mierzą zniekształcenie przychodzącej fali, a komputer dostosowuje profil odkształcanego zwierciadła tak, , by je w jak największym stopniu skompensować. Korekcja zwierciadła musi odbywać się na bieżąco w skali czasowej milisekund. Technika ta przyniosła rewolucyjne wyniki w dużych teleskopach – otrzymano niezwykle ostre obrazy o rozdzielczości kątowej dochodzącej do granicy teoretycznej, wyznaczonej przez średnicę zwierciadła.
   To jednak wciąż za mało, by zaobserwować rozciągłe obrazy większości gwiazd. Nawet gdyby udało się całkowicie wyeliminować wpływ atmosfery, przez 10-metrowy teleskop można by dostrzec tarcze jedynie kilkudziesięciu gwiazd, których rozmiary kątowe przekraczają 10 milisekund łuku. Pomiar średnic, powiedzmy, wszystkich gwiazd widocznych gołym okiem wymagałby teleskopu o średnicy 500m. Wykonanie tak olbrzymiego zwierciadła z niezbędną dokładnością ułamków mikrometra oraz zamontowanie go tak, aby się nie odkształcało i dało się je kierować na konkretne gwiazdy, wykracza daleko poza nasze możliwości techniczne i ekonomiczne, zarówno obecnie, jak i w najbliższej przyszłości.

Interferometria optyczna

   Okazuje się jednak, że wcale nie potrzeba całej powierzchni takiego zwierciadła. Interferometria pozwala na trik polegający na umieszczeniu dwóch znacznie mniejszych teleskopów w odległości 500m od siebie, skompensowaniu ruchów obrazu powodowanych przez atmosferę i połączenie obu wiązek światła jednym punkcie centralnym.

 

 


 

 

Jesteśmy sami. Nie jesteśmy sami.
Obie możliwości są przerażające.
  We may be alone. We may not be alone.
Either way, the thought is staggering.
    在宇宙中, 我們可能是唯一的生命, 也可能有其他生命, 任一種可能性皆使我心裡發毛。
- Arthur C. Clarke

 

Na górę

 

 

 

Problem z porozumieniem

 

Problem rozumienia kontekstu kulturowego

Wbrew licznym mniemaniom, zbieżność pojęciowa wszystkich ziemskich kultur, jakkolwiek różnorodnych, jest uderzająca. Depeszę "Babcia umarła, pogrzeb w środę." można przełożyć na dowolny język – od łaciny i Hindu po dialekty Apaczów, Eskimosów, czy plemienia Dobu. Zapewne dałoby się to zrobić nawet z językiem epoki mustierskiej, gdybyśmy go znali. Wynika to stąd, że każdy człowiek musi mieć matkę matki, że każdy umiera, że rytuały pozbywania się zwłok są kulturowym niezmiennikiem i jest nim również zasada rachuby czasu. Jednakowoż istoty jednopłciowe nie mogą znać rozróżnienia między matką a ojcem, a takie, które by się dzieliły jak ameby – nie musiałyby utworzyć pojęcia rodzica nawet jednopłciowego. Nie doszłyby więc do znaczenia "babci". Istoty, które by nie umierały (ameby, dzieląc się, nie umierają), nie znałyby ani pojęcia śmierci, ani pogrzebu. Musiałyby zatem poznać anatomię, fizjologię, ewolucję, historię oraz obyczajowość człowieka pierwej, niż zdolne by były dokonać tłumaczenia owego tak dla nas klarownego telegramu.

Problem różnic cywilizacyjnych

[...] Z pośmiertnej maski złotej Amenhotepa historyk sztuki wyczyta jej epokę i jej styl kulturalny. Z jej ornamentacji religiolog wyprowadzi ówczesne wierzenia. Chemik przedstawi, jaką stosowano wtedy metodę obróbki złota. Antropolog wskaże, czy egzemplarz gatunku sprzed 6000 lat różni się od człowieka współczesnego, a lekarz postawi diagnozę, że Amenhotep cierpiał na zaburzenia hormonalne, które akromegalicznie zdeformowały mu szczęki. W ten sposób przedmiot sprzed 60 wieków dostarcza nam, współczesnym, daleko więcej informacji, niż mieli jej twórcy, cóż bowiem wiedzieli oni o chemii złota, akromegalii czy stylach kulturowych? Jeśli odwrócimy proceder w czasie i wyślemy Egipcjaninowi z epoki Amenhotepa list dzisiaj napisany, nie odczyta go [...] nie dysponuje słowami ani pojęciami, którym mógłby nasze przyporządkować. [...]

 

 

 

 

Na górę

 

 

Rozmaite linki  

 

 

 

 

 

Pomóż astronomom   

 

 

Inne projekty Boinc:


 

 



 

 

 

 

 

 

 

 

Na górę

 

Gwiazdy · Fizyka Kwantowa · Przyczyna-skutek ·
Stanisław Lem · Filozofia analityczna · Nauka i poznawanie
Biologia i DNA · Ewolucja Idei ·
Dominacja · Teoria chaosu· Ekonomia
Psychologia· Retoryka · Socjologia· Sztuka wojny · Historia · Wolność · Odkłamywanie świata · Manipulacje· Władza i polityka
Myśli i aforyzmy · Książki · Opowieści · Nowy testament
Droga przez świat · Tworzenie siebie · Człowieczeństwo·
Stowarzyszenie Umarłych Poetów · Śmierć· Wiersze
Antropogeneza · Zależność od natury· Kultura i symbole·
Jak powstają imperia   Chiny i język chiński

Przeszukaj portal Gavagai


 

WSZECHŚWIAT

Gwiazdy
i astronomia

Materia

Nauka
i poznawanie

Przyczynowość

Filozofia

 


Na górę



E-mail: peter . gavagai at gmail . com (at=@)
Ten dokument znajduje się w: http://www.gavagai.pl (c) 1997-2011
Pomóż mi w poszukiwaniach i przyczyń się do rozwoju portalu Gavagai.pl!


Jeśli podoba ci się zawartość portalu Gavagai.pl. spodoba ci się też książka jego twórcy: