|
|
|
|
|
Więcej felietonów Stanisława Michalkiewicza tutaj: www.michalkiewicz.pl |
Większość z jego felietonów dotyczy aktualnego życia politycznego w Polsce.
Wcześniejsze artykuły, traktujące częściej o ekonomii, można z pewnym trudem odnaleźć w Internecie.
Plik z archiwalnymi felietonami do pobrania tutaj.
|
Nie ma dotąd podręcznika patologii zarządzania socjalistycznego. Magia przekonań uznawała wykład takiej patologii za młot na socjalizm. Podług analogicznego rozumowania, tylko wrogom socjalizmu przypisującego chęć stworzenia takiego podręcznika, kliniczna patologia w medycynie jest dziełem wrogów zdrowia, a jej podręcznik może służyć tylko kandydatom na skrytobójców. Tymczasem sporządzić plan ustrojowego uspołecznienia narzędzi wytwórczych — to jedno, a opracować szczegółowo optymalną dynamikę zarządzania uspołecznionymi dobrami — to drugie, i nie ma więzi dedukcyjnej pomiędzy oboma członami tej procedury; tak samo ogólna teoria lotu nie jest przesłanką dedukcyjną konstruowania samolotów. A mianowicie, ponieważ podstawowe założenia socjalizmu, podobnie jak podstawowe dane teorii lotu, pozostają w zasadzie niezmienne, podczas kiedy modele zarządzań i samolotów muszą w zmieniających się warunkach cywilizacyjnych ulegać przekształceniom.
Chodzi o zjawiska znane z teorii regulacji właśnie w obrębie przebiegów patologicznych, albowiem układy homeostatyczne, jak ustrój społeczny lub żywy, nie ulegają po prostu zniszczeniu, kiedy zbaczają z optymalnej trajektorii procesów, lecz działają nadal, wykazując odchylenia regulacji, mające charakter błędnego koła lub eskalacji zakłóceń.
Tak np., by zacząć od przykładu dość błahego i prostego, niemiarowość wzroku u dziecka powodować może przybieranie wadliwej postawy siedzącej przy czytaniu i pisaniu; dziecko przechylaniem ciała w jedną stronę kompensuje wadę wzroku, bo różna odległość oczu od pulpitu odpowiada rozmaitej sprawności obu oczu; lecz przez to krótkowzroczność pogłębia się. a zarazem wskutek zmian napięcia mięśni grzbietowych dochodzi do utrwalenia patologicznej postawy. Tak wykolejenie jednej funkcji pociąga za sobą wykolejenie innych. Podobnie przy zaburzeniach krążenia, zmiany typu zalegania krwi w częściach krwiobiegu wciągają w swój krąg dalsze czynności, już z krążeniem bezpośrednio nie związane.
Układy pozbawione pamięci są niewrażliwe na częstość interwencji regulacyjnych; wzrost ilości takich interwencji oznacza zawsze, iż układowi brak dostatecznie trwałej równowagi dynamicznej, lecz obsługiwanie takiego układu jest tylko bardziej kłopotliwe, skoro pracochłonne, i musi on podlegać kontroli ciągłej, ponieważ dyskretna — uchybowa — powoduje zmiany trajektorii o charakterze oscylacyjnym. Układem ostatniego typu jest np. samochód z nadmiernymi luzami w układzie kierowniczym, który ponadto, wskutek niejednorodności oporów toczenia, odchyla się od prostej w ruchu; wymaga tedy ciągłych i częstych korekt ruchu ze strony kierowcy, co czyni jego tor zbliżonym do sinusoidy.
Układy z pamięcią zachowują się pod tym względem inaczej: częstotliwość stosowanych korekt nie jest w nich o tyle obojętna, że układ, „pamiętając” własne stany przeszłe, zazwyczaj staje się na regulacyjne interwencje w tym mniejszym stopniu wrażliwy, im akty regulacji są częstsze. Powoduje to „inflację” skuteczności interwencyjnej korekt, jaką objawia zarówno ustrój żywy, o którym powiadamy wówczas, że nawyka do stosowanych bodźców (np. leków nasennych, uspokajających, pobudzających etc.), jak i ustrój społeczny, w którym wysoka częstotliwość regulacyjna, czyli duża zmienność praw i ustaw obowiązujących, staje się z upływem czasu sama zmienną sprzężoną funkcyjnie ze stanem układu. Oznacza to, że niezależnie od merytorycznego charakteru ustaw i praw, samo przyspieszanie ich zmienności jako częste korygowanie, stając się zmienną układową, destabilizuje całość systemu (ponieważ każdy układ tym trudniej zdobywa równowagę, im więcej ma zmiennych, a im mniej — parametrów). Zjawisko to, sprawiające, iż niekiedy ustawy niedoskonałe lepiej jest zachować w ich nie zmienionej postaci, aniżeli zastępować bezsprzecznie lepszymi, nie jest tak paradoksalne, jak się to może wydawać na pierwszy rzut oka. Każda ustawa i każde prawo stanowione jest de facio zmienną układowa w tym prostym sensie, że może wszak zostać zmienione. Lecz gdy takie prawo obowiązuje przez czas długi, np. porównywalny z długością życia jednej generacji.
Gdy łączy się wejściami i wyjściami kilka automatów zdolnych do uczenia się odruchów warunkowych, po pewnym czasie jeden automat zdobywa pozycję dominującą względem innych. Proces ten jest zrazu losowy; dominację zyskuje nie ten automat, który wysyła bodźce najczęściej, lecz ten, który najwyżej podnosi sobie próg wrażliwości na impulsy otrzymywane. Jest to intuicyjnie zrozumiałe: automat ów zdobywa wszak autonomię — apodyktyczności. Tak utworzona dominacja obraca się w fikcję, gdy automat, dalej wysyłając rozkazy, śle takie, których wykonać niepodobna. Jakkolwiek podług formalnej struktury połączeń automat pozostaje dominatorem, układ wykazuje dynamikę ze schematem tych połączeń już niezgodną. Prawdopodobieństwo przejścia dominatora na pozycję zwierzchności fikcyjnej (pozornej) jest funkcją wzrostu niewrażliwości zwrotno–sprzężeniowej. Im gorzej jest dominator informowany o stanach podległego mu układu, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie wysyłał rozkazy fizycznie niewykonalne. Cały system wchodzi wówczas w dryf dynamiczny i wytwarza regularności działania, które są wypadkową struktury pierwotnej oraz wszystkich zboczeń zrealizowanych. Układ mechaniczny tak się nie zachowuje: rozejście się parametrów zaplanowanych i realnych doprowadza w nim do gwałtownego przyspieszenia zużycia i wreszcie do defektu, który go niszczy. Układ sprzężeniowo–zwrotny natomiast, nawet uszkodzony, odznacza się zwykle tym, że oprócz optymalnego posiada też inne stany względnej równowagi dynamicznej i zatrzymując się na nich, działa nadal — z rozmaitym marnotrawstwem informacyjno—energetycznym.
|
||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Książki i artykuły do przeczytania |
|
Dział Systemy |
|
![]() |
E-mail: peter . gavagai at gmail . com (at=@) Ten dokument znajduje się w: http://www.gavagai.pl (c) 1997-2011 Pomóż mi w poszukiwaniach i przyczyń się do rozwoju portalu Gavagai.pl! |
Jeśli podoba ci się zawartość portalu Gavagai.pl. spodoba ci się też książka jego twórcy: