Strategia to planowanie wojen, zaś taktyka to realizacja walk.
Podejmowanie działań przeciwko innym wiąże się z ryzykiem. Można jednak zmniejszyć ryzyko bądź zwiększyć szanse sukcesu, poprzez odpowiednie przygotowanie swoich działań. Wiedzę o tym jakie działania przyniosą sukces zdobywa się poprzez doświadczenie i porażki – najlepiej oczywiście, jeśli są to cudze błędy i doświadczenia.
Poniżej przedstawiam kilka zasad i przemyśleń, które mogą pomóc w podejmowaniu decyzji i zmaganiach z oponentami.
Wady i zalety obrony: broniący się jest zabezpieczony przed atakiem, ma zazwyczaj swobodę decyzji i manewru (najczęściej nie jest ograniczony przez swoje wcześniejsze manewry), jednak nie ma inicjatywy i musi czekać na ruch przeciwnika.
Wady i zalety ataku: atakujący ma inicjatywę w rozgrywce, często przewagę zaskoczenia, a także przewagę sił w miejscu i chwili ataku. Jednak wychylony jest ze stanu równowagi (np. jego szyki mogą utracić właściwości obronne), a przez to podatny na atak i zagrożenia.
Przykład: w sztuce walki wręcz bezpiecznie przeprowadzony atak polega na błyskawicznym zadawaniu ciosu i powrocie do pozycji defensywnej i zwartej. dzięki temu atakowany ma mniejsze możliwości np. chwycenia za rękę atakującego.

Należy zdecydować, kiedy walczyć, kiedy uciekać, a kiedy negocjować – na tym polegają wszelkie rozważania taktyczne. Musisz zdecydować, co jest ważniejsze – cel, jaki chcesz osiągnąć, czy twoja i innych opinia, a temat środków, jakie stosujesz.
Śmierć na polu chwały jest najgłupszym rozwiązaniem, gdyż po śmierci nie masz już możliwości działania dla sprawy. Ucieczka pozwoli ci przemyśleć błędy i przygotować się do ponownej konfrontacji.
|
„Sztuką jest nie zginąć bohaterską śmiercią, ale zmusić tego drugiego, żeby umarł za swoją ojczyznę.„
|
„The object of war is not to die for your country, but to make the other bastard
die for his.„
|
– Gen. George S. Patton |

| Na czym opierać przemyślenia |
Wiedzę należy zdobywać przez doświadczenie – osobiste, jak i poprzez studiowanie poczynań innych i analizowanie w nich błędów. Z każdej sytuacji należy wybrać to, co jest ważne i pożyteczne, a resztę tylko zachować w pamięci na przyszłość.
Więcej korzystamy z rozgrywek przegranych, niż wygranych. Bo dzięki analizie własnych błędów uczymy się jak ich uniknąć w przyszłości.
Bardzo pouczające jest analizowanie błędów innych. Analiza poczynań innych może zachodzić w dwóch przypadkach:
– walka strony słabszej z silniejszą: co sprawiło, że silniejszy przegrał.
|
Mike przyrównał to do sytuacji w XVIII wieku, kiedy niepodległość zdobyły brytyjskie kolonie w Ameryce, i w XX, kiedy wiele kolonii uniezależniało się od swych metropolii, i zauważył, że w ani jednym przypadku kolonia nie oderwała się dzięki samej sile. Nie, w każdym przypadku imperium było zajęte czymś innym i wymęczone i poddało się nie wykorzystawszy całej swej potęgi.
|
|
– walka równych mniej więcej sił: wykrycie, co sprawiło, że szala zwycięstwa przechyliła się na jedną ze stron.

|
Co to jest „wojna”? Jedna z jego książek definiuje wojnę jako użycie siły dla osiągnięcia celów politycznych. Natomiast siła to oddziaływanie jednego ciała na drugie za pomocą energii.
W czasie wojny służy do tego „broń” – Luna nie posiada żadnej. Ale kiedy Mike przeanalizował definicję semantyczną broni, okazało się, że są to urządzenia do manipulowania energią [...]
|
|
Każda twoja przewaga, każda możliwość, sytuacja, może być użyta jako broń przeciw innym – należy jedynie użyć jej we właściwy sposób. Jeśli znamy kształt przyszłego pola bitwy – to naszą bronią jest informacja.

Każda broń używana w czasie zmagań ma jakieś plusy i minusy – możesz je wykorzystać.
Jeśli ktoś używa skanalizowanej agresji, to może ona zostać użyta przeciw niemu, gdy straci nad nią kontrolę i przestanie chłodno analizować sytuację.
Podobnie zmasowany atak na silnie bronioną pozycję, np. duże miasto, może sprawić, że siły atakującego zostaną poważnie nadszarpnięte.

W walce zawsze dysponujemy ograniczonymi środkami. Dlatego należy osiągać maksimum efektu przy minimalnych stratach i kosztach. Sunzi pisał, że jeśli jesteśmy za słabi, aby pokonać wroga w otwartej walce, należy unikać walki do czasu, aż tamten wyczerpie swoje zapasy bądź znajdzie się w niekorzystnej pozycji.
Przykład: Sens walka partyzanckiej polega na zmuszaniu przeciwnika, aby trwonił on cenne zasoby na kontrolę już zajętych terytoriów i rozpraszał swoje siły.

| Inicjatywa i kontrola nad sytuacją |
Bardzo ważne jest pojęcie rozgrywki (inaczej gambitu) – czyli pewnej sekwencji uporządkowanych poczynań prowadzących do jakiegoś celu.
Należy uważnie obserwować rozwój sytuacji oraz zachowanie przeciwnika i w miarę możliwości unikać rozgrywek, które prowadza do naszej zguby.
Tak więc jeśli przeciwnik rozpoczął realizację jakiejś strategii korzystnej dla niego, należy wprowadzić do gry jakiś niespodziewany czynnik, aby zakłócić jego plany. Jednocześnie staramy się wprowadzić takie elementy, które sprawią, że przeciwnik straci inicjatywę.
Wprowadzenie nowego elementu przez zaskoczenie i wszelkie innowacje techniczne to często kluczowy element do zwycięstwa – sprawia on, że plany przeciwnika tracą swoją aktualność i traci on kontrolę nad rozgrywką.

Zawsze warto mieć jakiś jakieś rezerwy i niespodzianki: atuty w rękawie, które wykorzystane mogą odwrócić bieg wydarzeń
Taką bronią bywa najczęściej wiedza, jak choćby złamanie niemieckiej Enigmy pozwalało Alaiantom kontrolować przebieg wojny na Atlantyku.
Przykład: Przed kampanią perską Aleksander Macedoński polecił opracować swoim rzemieślnikom cieńsze cięciwy do łuków. Z tak przerobionych łuków można było strzelać strzałami o węższych rowkach. W efekcie podczas bitew Persom po pewnym czasie kończyły się strzały, natomiast greccy łucznicy mogli podnieść z ziemi i wykorzystać strzały wystrzelone przez Persów i kontynuować ostrzał.

| Ocena sił własnych i przeciwnika |
Przed starciem należy ustalić, jakie przewagi mamy nad przeciwnikiem, a jakie on ma nad tobą. Może to być zasięg broni, zasoby finansowe, skuteczność negocjacji.
Nie wolno pozwolić, aby przeciwnik wykorzystał swoje przewagi, a starać się stwarzać takie sytuacje, w których możemy w pełni skorzystać z własnych.
Wszystko zależy od okoliczności. Dlatego ważne jest, aby osoba decydująca była elastyczna i otwarta na zmieniająca się sytuację.

Zasada Tarczy i miecza szyk i ustawienie w czasie walki |
Należy zneutralizować przeciwnika wydzieloną częścią
swoich sił, a pozostałą częścią zaatakować go.
Np. szyk czelny i walny w taktyce bitew średniowiecznych pozwalał na związanie głównych sił przeciwnika i zatrzymanie jego impetu przez huf czelny (tarcza, z dobrą, zwartą obroną) Następnie huf walny (miecz) uderzał w obronę przeciwnika.

Wykorzystanie
czynników naturalnych |
Nie należy walczyć z prądem rzeki i z naturalnym biegiem wydarzeń. Np. nie należy dążyć do zdobycia wszystkich twierdz nieprzyjaciela – niektóre można omijać. Nie trzeba uparcie stać na niektórych pozycjach – można się wycofać na inne, tym samym unikając ciężkich strat.
Jeśli przeciwnik manewruje do bitwy na korzystnym dla siebie terenie – należy tej bitwy unikać.

Walka o informacje i na informacje odgrywa coraz większą rolę.
Wiedza o ruchach i zamiarach przeciwnika pozwoli ci przygotować obronę lub atak tam, gdzie jest to najefektywniejsze. Każda informacja może stać się kiedyś przydatna. Odpowiednie ich segregowanie i wykorzystanie może stać się czynnikiem decydującym.
Należy nauczyć się kilku ważnych działań:
– jak przekazywać informacje w sposób bezpieczny, także kanałem kontrolowanym przez przeciwnika
– jak karmić wroga fałszywymi informacjami, a jednocześnie samemu otrzymywać prawdziwe – jak przekonać przeciwnika, że ma u siebie podwójnych agentów i zdrajców
Przykład: podczas całej II wojny Światowej Alianci zaglądali w karty Niemcom (Enigma) i Japończykom (złamanie kodu purpurowego), co w dużej mierze pozwoliło kontrolować przebiegi bitew. Najlepszym przykładem jest bitwa o Midway – amerykanie wiedzieli o planowanym ataku, dlatego np. w wariackim tempie odremontowali lotniskowiec Yorktown i poszukiwali japońskiej floty. Co by się stało, gdyby pierwszym sygnałem o nadciągających Japończykach był atak lotniczy na wyspę?

| Realizm i dystans do wydarzeń |
Gdy już odrzucisz wszystko, co niemożliwe, to co pozostanie, choćby nie wiadomo jak nieprawdopodobne musi być prawdą.
— Dobrze jest — przerwał znowu Donal — wziąć pod uwagę również bezsensowne interpretacje, by stwierdzić, czy któraś z nich nie stanowi potencjalnego zagrożenia.
|
– Gordon R. Dickson, Dorsaj |
Przykład: Największym błędem jest przyjąć, że przeciwnik jest słabszy, lub równy siłą i technologią. W czasie Bitwy o Anglię, Niemcy po kilku częściowo udanych nalotach ( Dover, w Rye oraz na stację Ventnor na wyspie Man) zaprzestali atakowania wież radarowych na wybrzeżu Anglii, zrezygnowali z ataków, sądząc, że radary mogą być użyteczne tylko przeciwko okrętom. Anglicy dokładnie rozumieli swoją przewagę. W każdej lokalizacji mieli „burried reserve” – zapasowe anteny na drewnianych masztach, aby zapewnić nieprzerwane działanie systemu wykrywania.
Niemieccy piloci, nieświadomi istnienia i działania radaru, byli nieodmiennie zdumieni obecnością brytyjskich myśliwców zaraz po przekroczeniu przez nich kanału.

Dyscyplina i konsekwentne realizowanie planów utrudnia przeciwnikowi wytrącenie cię z równowagi, a tym samym ułatwia realizację zaplanowanego celu.
Oczywiście należy bardzo uważać, aby nie stracić elastyczności działania, która umożliwia wykorzystanie sprzyjających okazji.
Elementem dyscypliny jest wiedza, jaki jest cel przeciwnika i nasz własny.

Czyli teoria zachowań systemów złożonych ma bardzo duże znaczenie w przemyśleniach taktycznych i strategicznych.
Słynny Motyl z tej teorii jest dobrym przykładem. Powiedzenie że jedno machnięcie skrzydeł motyla może wywołać huragan jest absurdem, bowiem istnieje olbrzymia ilość innych oddziaływań, które zniwelują jego wpływ.
Gdyby jednak ktoś próbował kontrolować bieg historii korzystając z podobnych koncepcji, musiałby wyszukać i wykorzystać jakiś mechanizm kontrujący działania ludzi, którzy przez przypadek znajdą się w punktach krytycznych historii – wybitnych wodzów, polityków oraz naukowców zmieniających stan spraw i otwierając całe nowe ścieżki zdarzeń. Taka koncepcja przedstawiona jest perfekcyjnie w książce „Żołnierzu, nie pytaj” Gordona R. Dicksona.

|