NATO na Bałkanach


Zamiast wstępu

Dobrica Erić jest ludowym poetą jugosławiańskim. Odzwierciedla w swej poezji tradycje wsi i uważany jest za głos narodu serbskiego. Orginał i angielskie tłumaczenie wiersza znalazłem na http://www.gov.yu/presscvj/clanci/69_cl/69cl.htm. Ponieważ nie znam serbochorwackiego, w dokładnym zrozumieniu treści pomogli mi cyber-znajomi z Jugosławii, szczegónie Slobodan Skerowicz i także przez Sieć slawista w Chicago John Peter Maher. Wybrałem ten wiersz zamiast wstępu, bo oddaje skargę Serbii na los od wieków wyznaczany przez mocarstwa różnych kolorów i maści, które przelewają się na przemian przez skrzyżowanie dróg Europy, Azji i Bliskiego Wschodu, jak często nazywa się Bałkany.

 

Dobrosaw Milojewicz, olej na płótnie, 1996 r. (źródło www.suc.org/culture/art/Jagodina/Dobrosav_Milojevic/dm_43.html, © 1999 Serbian Unity Congress)

 

Obecnie ściera się na Bałkanach kilka systemów społecznych: tzw. neoliberalny (Europa Zachodnia i USA), socjalistyczno-wolnorynkowy (federacja Jugosławii czyli Serbia i Czarnogóra, resztki w byłych republikach, które odlączyły od federacji w ostatnim dziesięcioleciu) i socjalistyczny, który oficjalnie wymarł w byłych demoludach, także w Grecji, ale proponenci tkwią na posterunku, na wypadek, gdyby obecnie wprowadzany neoliberalizm nie wypalił. Cynicy twierdzą, że należy również wyliczyć anarchię w Albanii, a ostatnio w Kosowie, części Jugosławii pod tymczasowym zarządem ONZ i „sił pokojowych" NATO i ONZ, tzw. KFOR.

Półwysep Bałkański jest również sceną wielokulturowości i wielu wyznań. W samej Jugosławii żyje w zgodzie ok. 30 narodowości, od Albańczyków po Romów (nazywanych przedtem cyganami) i Węgrów w Wojwodinie w północnej części Serbii. Przez Półwysep Bałkański przechodzi granica między kościołem rzymsko-katolickim, a kościołem prawosławnym. Jest to skutkiem przyjęcia wiary katolickiej przez ludy pod panowaniem cesarstwa rzymskiego, a prawosławnej – przez poddanych cesarstwa bizantyjskiego. Stąd część narodowości używa na Bałkanach alfabet łaciński, a inni cyrylicę, której źródeł można dopatrzyć się w starej Grecji. Serbowie mają narodowego patrona Świętego Sawę oraz unikalny kult patrona rodzinnego (Slava), pochodzący z czasów przechodzenia poszczególnych rodzin na prawosławie. Trzecią zasadniczą religią jest islam, przyniesiony z podbojami Bałkaów przez cesarstwo otomańskie.

Bogactwo językowe, kulturowe i wyznaniowe czynią ten region Europy niezwykle interesującym dla podróżnika i badacza. Niestety, to samo bogactwo jest i było podstawą rozłamów w próbach formowania i utrzymania państwowości. Najnowszy przykład to stopniowy i systematyczny rozbiór byłej federacji Jugosławii, unikalnego tworu, gdzie dziesiątki mniejszości miały pełne prawa i kultywowały język i kulturę. Od secesji Słowenii dziesięć lat temu, przez oddzielenie Chorwacji, Bośni i Macedonii, po obecne próby odłączenia Kosowa i Czarnogóry od resztek federacji Jugosławii, nastroje narodowościowe i religijne wykorzystywane są w pełni przez tych, którym zależy na rozłamie. Język, kultura i religia stały się narzędziem politycznym, narzędziem secesji.

 

Święty Jerzy i NATO. Praca Djordje Nikolicza z Australii. (źródło www.suc.org/kosovo_crisis/nato/art/st_george.html © 1999 Serbian Unity Congress)

 

Zawzięte wersety

Dobrica Erić

Ja
córka Boża
Serbia
oznajmiam dobrowolnie
zza drutu spętana
przed świadkami
Przemocą, Cierpieniem i Krzywdą
żem winna i że się do winy przyznaję!
Winnam bom jest kimś
zamiast nikim nijakim
Winnam że w dobie
nagonki na Serbów
idę do swej cerkwi
choć rzadko, wyznaję
i że się żegnam o tak
z trzech palców!

Bycia jestem winna
gdy być nie powinnam
Winnam już od dawna
że stoję poprawnie
patrząc w niebo, zamiast w dół na trawę
Winna jestem za to że stawiam
czoła krzywdzie
Jam winna
że świętego patrona rodziny znów czczę!

Jestem winna że piszę, czytam
cyrylicą

Ja winna że śpiewam
śmieję się, przeklinam
(a czasem się odszczekam)

Winnam i się przyznaję
że nie wiem co wiem i że wiem co
nie wiem

Jestem winna i niech skończę listę
winą mą największą
(zanim się udławię śmiechem)
Winnam, uparciucha
żem oddana wierze prawej
i Świętemu Sawie i że nie wierzę
w zły święty uczynek, odpuszczenie grzechu!
Jestem winna i grzeszna więc winna
że jestem

Żebym choć wyznała że ja nie istnieję
a ja tu istnieję, dziarsko stoję
Jeśli ja się przyznam
i ocalę głowę
utracę święty krzyż i wiarę w Sawę
Jeśli się nie przyznam
źle mi się powiedzie
cały świat na mój Kraj wtedy najedzie
Chmary byłych ludzi
nędzarze, złodzieje
stada robotów, potworów zastępy
rzucą się na moje sady, na moje knieje
i na moje białe chatki wedle drogi krętej
koło których jak najpiękniejsze boginie
kwitną czereśnie, śliwy i jabłonie (...)

Ten szpetny rysunek
mojej światłej twarzy
który całą dobę w rękach swoich ważysz
wizerunkiem twego sumienia i podświadomości
Podobizna to nie moja
tylko twe wnętrzości
Bardzośmy są ważne
Kraju Ty mój miły
Ja i Moje siostry
Prawda, Sprawiedliwość
skoro takie moce z nami się zmierzyły
i gapią się na nas zło
i krzywda

Czemu wojownicy Dżihadu
Krzyżacy
Jankesi
ćwiartują Moje córki, Moich synów
Czyżby to słyszały wszystkie hordy obce
że mamy złote Serce
więc je wyrywają
i wciskają w pierś własną
łudząc się że ludźmi się staną (...)

Nie boję się śmierci czarnej tęczy
tylko niewoli, nieskończonej męki
Śmierć jest częstym gościem w naszej serbskiej gminie
tak jak wiosna
lato
jesień
zima
Nie jest też straszniejsza
za dnia przede wszystkim
niż trzęsienie ziemi
susza
powódź
mrozy
jeśli ją człek spotka na swej własnej ziemi
z duszą odkadzoną i z blaskiem na twarzy

Szatany
obżarte i szalone
wyklęliście wszystkich w moim własnym domu
ale nikt nie może mi zabronić
że śpiewam i się śmieję umierając!
Bo sami już nie śpiewacie na weseliskach
ani nie śmiejecie się
przy kołysce!

Nie żałujcie na mnie słupa i sznura,
i ukrzyżujcie mnie na szczycie góry
jak wasze praojcy mojego praojca
z Nazaretu, Jezusa Chrystusa

Będę patrzeć
a wy powieki zmrużycie
inaczej wam ślepia oślepną

od jasności mojego oblicza
Pospieszcie się
dziś mnie ukrzyżujcie
zmartwychwstanę wcześniej!
srbski english

Dom Alji Weszkowicza we wsi Merdare, gmina Kurszumlija. Nocą z 10. na 11.4.99 NATO zrzuciło kilkadziesiąt potężnych pocisków na teren gminy. .Ok. 20 z nich spadło na Merdare w dodatku do 30 innych pocisków i bomb rozpryskowych. 5 osób zginęło w Merdare: Bożin Toszowicz (30 lat), Dragan Bubalo (31 lat), Bojana Toszowicz (1 rok) Goran Djukicz i niezidentyfikowany mężczyzna. Marija Toszowicz w 6. miesiącu ciąży odniosła ciężkie rany. Lżejsze obrażenia odnieśli Wuczica Dabeticz i Zagorka Paunowicz. Bomby zniszczyły główną drogę Prokuplje-Podujewo i stację kolejową. (źródło „Biała Księga” np. na www1.suc.org/kosovo_crisis/destruction/white_book/)


NATO na Bałkanach | SPIS TREŚCI