[do rozdziału “Uchodźcy”]

 

Pomoc humanitarna. Przy stole KFOR: “Przejdźmy do dzieła, smacznego...”

 

Zdjęcia wideo CNN, które przeczą ich własnej propagandzie jakoby setki tysięcy Albańczyków z Kosowa zostało zmasakrowanych przez siły ‘serbskie”. Jak widać wśród uchodźców byli nie tylko kobiety, starcy i dzieci. Ci mężczyźni, których nie było na zdjęciach dołączyli do WAK. (http://www.computec-int.com/bsc/index.htm)

 

Ochrona uchodźców przez NATO podczas nalotów.

 

Wyniki ataku dzielnych pilotów NATO na “jednostkę pancerną” w Korisie.

 

Ofiary masakry w Gracko 20.7.99 w kostnicy w Prisztinie. 14 wieśniaków serbskich zostało zamordowanych z zimną krwią przez ekstermistów albańskich na polu podczas żniw koło wioski.

 

Serbowie pobici przez terrorystów albańskich w Kosowie.

 

Staruszkowie serbscy wypędzeni ze swoich domów przez ekstremistów albańskich. Wielu staców zabito lub zmarli z głodu zamknięci w mieszkaniach, bojąc się wyjść. Niektórych po prostu wyrzucono z domów na ulicę, jak te dwie kobiety w Urosewacu, mieście – w sektorze wojsk pokojowych USA – zupełnie wyczyszczonym z Serbów.

 

W fali czystek etnicznych w wykonaniu albańskim pod przywództwem WAK, na kosowskiej wsi nie pozostał ani jeden dom serbski. Wszystko co serbskie zostało systematycznie zniszczone.

 

Serbowie kosowscy wyrzuceni z domów bezradnie próbowali znaleźć oparcie w jednostkach sił pokojowych KFOR. Misja KFOR nie zdołała zapobiec czystkom, bo nie rozbroiła WAKi pozostawiła granice otwarte na imigrację licznych band rabunkowych i narkotykowych, które przekształciły Kosowo w siedlisko kryminalne Europy.

 

Gdy z Kosowa wyjeżdżali brutalnie wyparci przez terroryzm Serbowie i inni nie-Albańczycy, zabrakło kamer telewizji Zachodu.

 

Seminarium Duchowne w Prizrenie stało się schronieniem dla prawosławnych Serbów, słowiańskich muzułmanów, Romów i innych mniejszości – celu ataków albańskich ekstremistów. Prizren jest miastem, które doznało najmniejszych zniszczeń od sił Miloszewicia. Jednak niemal wszyscy Serbowie zostali wyparci z miasta, stolicy średniowiecznej Serbii (300 kościołów w XIV w.). Nie było dnia, aby nie zginął Serb i nie spalono kilku domów serbskich i romowskich (zdjęcie ze strefy niemieckiej w Kosowie).

 

Autokary ONZ wywożą Romów z Kosowa latem 1999 r.