Dzieci nie rodzą się z nienawiścią do tych, którzy się od nich różnią i żadna religia ich tego nie uczy. Muszą być nauczone nienawiści przez dorosłych.
Prezydent USA Bill Clinton, przemówienie 23.11.99 w Kosowie
PIOTR BEIN
Masakry których nie bylo
Atak NATO na Jugosławię wiosną ’99 r. był usprawiedliwiany obroną Albańczyków kosowskich przed Serbami. Zachód podpierał interwencję na Bałkanach od początku l. ’90. propagandą porównującą Serbów do nazistów z II wojny światowej, a ich ofiary do żydów prześladowanych przez Hitlera. Serbska partyzantka i ludność stanowili główną siłę antyhitlerowską na Bałkanach. Podczas gdy Serbowie uratowali ponad 500 pilotów amerykańskich strąconych na tyłach wroga, Chorwaci oraz muzułmanie bośniaccy, kosowscy i albańscy wydawali ich w ręce Niemców. Ponad milion Jugosłowian zginęło w II wojnie światowej walcząc z hitleryzmem. Niemal połowa z nich była Serbami. Kiedy Niemcy zajęli Jugosławię w 1941 r., kosowscy nacjonaliści albańscy widzieli w okupantach wyzwolicieli. W 1944 r. albańska dywizja SS Skanderberg zabiła połowę z 550 żydów kosowskich i niepoliczoną ilość Romów (cyganów). Serbowie ginęli w partyzantce i obozie zagłady w Jasenowacu wraz z żydami. Za okupacji Serbowie chronili żydów ukrywając, ślubiąc i żywiąc ich.
Jeszcze w maju ’99 r. intelektualiści żydowscy w USA, wybitni ludzie jak Noam Chomsky, zaprotestowali przeciw porównywaniu obecnej sytuacji kosowszczyków z żydami podczas II wojny światowej – Jesteomy głęboko owiadomi naszej własnej historii i potrzeby interwencji międzynarodowej celem zapobieżenia w przypadkach, gdzie grozi ludobójstwo. NajwyraYniej nie ma go obecnie w Jugosławii. (…) wzywamy do odrzucenia tych fałszywych i przesadzonych analogii do Holokaustu i II wojny owiatowej, które wyciągnięto, aby uzyskać poparcie dla bombardowań pogłębiających cierpienia wszystkich narodowooci w Jugosławii.
Oficjalne dokumenty wymiaru sprawiedliwości Niemiec w sprawach Kosowczyków o azyl wskazują, że władze niemieckie nie znalazły dowodów opresji kosowskich Albańczyków przez władze serbskie od początku 1998 r. do marca br.
Antyserbska propaganda
Przed atakiem NATO na Jugosławię miesiącami donoszono, że Serbowie wypierają i masakrują Albańczyków w Kosowie – propaganda obliczona na przygotowanie świata do zaakceptowania nielegalnego ataku na suwerenne państwo. W rzeczywistości władze serbskie próbowały rozprawić się z Wyzwoleńczą Armią Kosowa (WAK), która terroryzmem i z pomocą służb specjalnych państw NATO oraz wojującego Islamu dążyła do włączenia Kosowa i Metohii do Wielkiej Albanii o powierzchni 3-krotnie większej niż obecna Albania. W roku poprzedzającym naloty NATO poległo w tych walkach ok. 2 tys. osób. Teraz okazuje się, że i NATO nie może uporać się z separatystami kosowskimi.
W marcu br. setki tysięcy ludzi zaczęły uciekać z Kosowa przed bombami NATO, terroryzmem WAK i walkami między siłami Miloszewicza a WAK. Wg niektórych źródeł WAK wyganiała ludność, aby spowodować masowy exodus i pretekst dla wzmocnienia ofensywy NATO. Propaganda NATO natychmiast oskarżyła Serbów o przyspieszenia planów ludobójczych. Niektóre “sprawozdania” wymieniały liczbę 100 tys. zgładzonych przez Serbów podczas bombardowań (sekretarz obrony USA William Cohen 16.5.99). Po zakończeniu wojny prezydent Clinton poinformował 25.5.99, że dziesiątki tysięcy ludzi zostało zabitych w Kosowie na rozkaz Miloszewicza. Premier brytyjski Tony Blair sugerował w “Times” 5.6.99 – Musimy byc przygotowani na spodziewane bezsprzeczne dowody (...) jeszcze nieznanej liczby osób zaginionych, storturowanych i zabitych. Tydzień przedtem Geoff Hoon z brytyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych oświadczył, że ok. 10 tys. Albańczyków kosowskich zostało zamordowanych w ponad 100 masakrach, dodając – Ostateczna ilooć może być znacznie większa.
Ku konsternacji USA i NATO zapowiedziane rozgromienie zdolności obronnej Jugosławii w kilka dni nie nastąpiło, a sprzeciw opinii publicznej rósł. Wg źródeł nienatowskich Serbowie strącili lub uszkodzili ok. 10% samolotów wroga i setki pocisków sterowanych. Państwa NATO miały podwójny motyw w oczernieniu Serbów: przygotować opinię publiczną na ewentualną inwazję lądową i usprawiedliwić eskalację nalotów na obiekty cywilne zaplanowanych na podburzenie Jugosłowian przeciw Miloszewiczowi. Cały naród serbski został obwiniony o zbrodnie w Kosowie. Przy okazji propaganda nawiązała do uprzednich “zbrodni” serbskich: obozów koncentracyjnych, masowych gwałtów oraz masakr w Srebrenicy, Wukowarze i Raczaku.
Od zawieszenia broni w czerwcu do połowy października ’99 r. zespoły ekspertów sądowych z 15 państw zachodnich zbadały ok. 1/3 miejsc rzekomych masakr dla Międzynarodowego Trybunału Kryminalnego ds. Byłej Jugosławii (MTK). Ekshumacje zbierają dowody przeciw przestępcom wojennym w miejscach wskazanych przez KFOR i ludność. Ofiarami byli nie tylko Albańczycy z rąk serbskich, lecz także członkowie innych narodowości (włącznie z Albańczykami) z rąk WAK i od bomb NATO. Chociaż badania trwają, dotychczasowe wyniki wskazują na oszustwo przez propagandę USA i NATO.
Co się stało
Eksperci hiszpańscy nie znaleźli ani masowych mogił, ani dowodów tortur w północnym Kosowie, które rzekomo było miejscem najgorszych zbrodni. Wg definicji MTK “masowy grób” zawiera co najmniej 2 zwłoki. Zamiast paru tysięcy zwłok w masowych grobach, hiszpański zespół znalazł 187 zwłok pochowanych indywidualnie, bez śladów okrucieństwa. W więzieniu w Istok część więźniów poległa od bomb NATO, a reszta zginęła najprawdopodobniej od kul serbskich strażników, gdy próbowali zbiec w czasie kilkakrotnych bombardowań więzienia przez NATO.
11.10.99 MTK ogłosił, że w szybach kopalni cynku i ołowiu w Trepcy, gdzie miało być ukrytych 700 zwłok Albańczyków kosowskich, nie znaleziono żadnych ciał. Nie było śladów ludzkich w kadziach produkcyjnych koncentratu metali ani w piecach przemysłowych, gdzie wg podejrzeń Serbowie zlikwidowali ślad po zwłokach chemikaliami i ogniem. Inne miejsca również nie zawierają spodziewanych dowodów. W miejscowości Ljubenic koło Peczu zamiast zapowiedzianych z wielkim rozgłosem 350 zwłok w grobach masowych znaleziono 7 w indywidualnych. Rozgłos w prasie nagle ucichł. Ekipy ekshumacyjne miały kilka podobnych przypadków w mniejszej skali, gdzie zapowiedziane ilości 10 do 50 pogrzebanych okazały się fałszywe. Zabójstwa i barbarzyństwo najprawdopodobniej miały miejsce w Kosowie po obu stronach konfliktu. Masowe mogiły mogą jeszcze być odkryte, gdy ekshumacje zostaną wznowione w r. 2000. Jednak dotychczasowe badania wskazują, że zginęły setki, a nie dziesiątki tysięcy Albańczyków. Prawdopodobieństwo istnienia dużych grobów masowych nie jest wysokie, gdyż są trudne do ukrycia, MTK badał je pierwsze, a rodzinom ofiar zależy na ujawnieniu ich.
W dotychczasowych badaniach brak jest stwierdzeń o narodowości ofiar. Żadna organizacja nie zajmuje się systematyczną ekshumacją wszystkich ofiar kosowskich i ustaleniem przyczyny ich śmierci. Fiński zespół badający “masakrę” w Raczaku ze stycznia br. uważa, że żadne metody nie mogą ustalić przynależności narodowej i politycznej zwłok. Nie jest jasne w jaki sposób śledczy MTK będą oceniać te dane. Znane są przypadki przebierania zwłok i postrzału w głowę przez WAK dla wywołania pożądanej reakcji Zachodu. Wielokrotnie WAK przedstawiała reporterom ofiary serbskie jako Albańczyków. Głośna jest historia oszukania dziennikarki kanadyjskiej TV CBC Nancy Durham, która zaprzyjaźniła się w ubr. z Albanką z Kosowa, Rajmondą Rreci. Po powrocie dziennikarki do Kosowa po bombardowaniach okazało się, że Rreci nosi mundur i broń WAK, a rozgłoszona po całym świecie smutna historia okrutnego mordu jej malutkiej siostry Qendresy była wyssana z palca celem przyspieszenia interwencji Zachodu.
Podczas bombardowań zaawansowana machina propagandowa WAK mogła dostarczać fałszywe informacje, które były na rękę politykom państw NATO. Zdaniem niezależnej organizacji analitycznej w USA, Stratfor, pod nieobecność reporterów w Kosowie w czasie kampanii rządy i obserwatorzy musieli polegać na źródłach kontrolowanych przez WAK – uchodźcach przybywających do Macedonii i Albanii. To nie jest jednak usprawiedliwieniem , bo NATO i rządy zachodnie potrafiły w tym samym czasie szpiegować na tyłach wroga. Poza tym prasa donosiła o oczywistych kłamstwach z ust uchodźców, a z przecieków z rządu niemieckiego wynikało, że maruderskie oddziały WAK terroryzują uchodzących kosowszczyków i zobowiązują ich do składania fałszywych zeznań pod groźbą krwawej zemsty.
Paru reporterów, którzy pozostali donosiło o głównej przyczynie ucieczki Kosowczyków. Kanadyjczyk Paul Watson piszący dla “Los Angeles Times” (jeden z paru reporterów pozostających w Kosowie mimo oficjalnego nakazu) donosił spod bomb – Widzę zupełnie jasno, że ludzie opuszczają teren po intensywnych nalotach. Watson również ustalił, że masakra Albańczyków na stadionie w Prisztinie, sugerowana przez zachodnie masmedia w pierwszych dniach nalotów, była fałszem. Pracownicy w obozach przyłapali na kłamstwach uchodźców przybywających z wiosek rzekomo spacyfikowanych przez Serbów. Oczywistym dla pracowników i obserwatorów w obozach fałszem były doniesienia prasy zachodniej o przewadze kobiet i dzieci wśród uchodźców.
Dowodem intencji NATO są podrobione zdjęcia lotnicze rzekomych masowych mordów popełnionych przez Serbów w Pusto Selo i Izbicy pod koniec marca ’99 r. Kilku niezależnych ekspertów wykazało ślady podrobienia zdjęć. Ekipy badawcze MTK nie znalazły w Pusto Selo ani jednej z rzekomych 106 ofiar masakry. Wieśniacy powiedzieli, że Serbowie usunęli zwłoki z grobów. Ekipy MTK zastały wiele takich przypadków – Izbica, Djakowica, Klina i Kraljanie. Możliwe, że Serbowie odkopali, wywieźli i ukryli lub spalili zwłoki, ale byłoby nie lada sztuką wykonać to w dziesiątkach miejsc pod ogniem i okiem wroga. Istnieliby świadkowie i zdjęcia szpiegowskie NATO. W październiku br. najwyższa oskarżycielka MTK, Carla del Ponte powiedziała, że ekshumowano 2108 ciał w Kosowie, ale nie wymieniła ich narodowości. Obserwatorzy uważają, że gdyby były jakiekolwiek dane na niekorzyść Serbów, MTK przytoczyłby je natychmiast.
Misja humanitarna NATO
14.10.99, czyli 3 dni po ogłoszeniu przez MTK o braku dowodów ludobójstwa w Trepcy, departament obrony USA stwierdził, że wojna NATO była reakcją na kampanię czystek narodowościowych Miloszewicza. Czystki były brutalną metoda zakończenia kryzysu na jego warunkach przez wyrzucanie i zabijanie Albańczyków kosowskich, przeciążenie infrastruktury dla uchodYców w krajach graniczących i rozłam sojuszu NATO. Październikowe oświadczenie Pentagonu było echem wcześniejszych Październikowe oświadczenie Pentagonu było echem wcześniejszych słów z ust wiodących polityków państw Paktu Północnoatlantyckiego. Brytyjski premier Tony Blair powiedział 22.3.99 – Musimy działać w celu ratowania tysięcy niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci przed katastrofą humanitarną, przed omiercią, barbarzyństwem i czystkami etnicznymi wykonywanymi przez brutalną dyktaturę. Następnego dnia, w pierwszy dzień ataku NATO na Jugosławię, prezydent Clinton powiedział – Próbujemy ograniczyć zdolnooć (Miloszewicza) uzyskania zwycięstwa militarnego i wykonywania czystek etnicznych i rzezi na niewinnych ludziach, próbujemy zrobić co tylko w naszej mocy, aby zmusić go do przyjęcia umowy pokojowej.
Clinton miał na myśli umowę w Ramboulliet, którą Jugosławia odrzuciła, bo oznaczała oddanie terenu całego państwa pod okupację natowską w celu rozwiązania konfliktu etnicznego w Kosowie. Tekst “porozumienia” ustanawia, że – Personel NATO ma mieć razem ze swoimi pojazdami, okrętami, samolotami i sprzętem wolne i nieograniczone przejocie i dojocie bez przeszkód na całym terytorium Republiki Federalnej Jugosławii, włącznie z przestrzenią powietrzną i wodami terytorialnymi. Motywem nie była pomoc humanitarna ani rozwiązanie pokojowe, tylko prowokacja odmowy przez Jugosławię obliczona na pretekst do ataku bombowego. Chodziło niby o obronę praw uchodźców kosowskich, a 70 stron dokumentu z Ramboulliet zawiera tylko 4 słowa refugee (ang. uchodźca). Za to military (wojskowy) występuje 49 razy, a authority (władza) 78 razy. Kontr-propozycja od parlamentu Jugosławii zezwalająca na siły pokojowe ONZ została zignorowana.
Londyński “Sunday Times” z 31.10.99 pisał, że komitet parlamentarny zażądał od ministra spraw zagranicznych Robina Cooka wyjaśnień nt. wcześniejszych oświadczeń o 10 tys. ofiar ludobójstwa. Przewodnicząca komitetu bałkańskiego Alice Mahon oświadczyła, że ilość zabójstw nie usprawiedliwia akcji zbrojnej NATO – Zważywszy że 1,5 tys. lub więcej cywilów zginęło w bombardowaniach NATO, należy zadać pytanie, czy interwencja była uzasadniona. Brytyjski zespół badawczy odkrył największą ilość zwłok – 505, niektóre w masowych grobach, wiele kobiet i dzieci – w rejonie rzekomo największych rzezi, w Prizren i Welakrusza. Największy grób zawierał zwłoki 77 osób rozstrzelanych grupowo z bliskiej odległości.
Kilka tygodni przed agresją NATO Marek Edelman, uczestnik powstania w getcie warszawskim, użył wyrażenie Holokaust Albańczyków kosowskich w publicznej wypowiedzi potępiającej Serbów. Słowami Piotra Glińskiego z Forum Ekologicznego Unii Wolności w “Zielonej Alternatywie” z lata ’99 r. przywódcy europejskich Zielonych Joschka Fischer i Dany Cohn-Bendit wyczulili się na swąd ludobójstwa dzięki Edelmanowi, a Bill Clinton, powoływał się na autorytet Edelmana. Po przywódcach europejskich Zielonych i prezydencie USA wypowiedź Edelmana podchwycili inni przywódcy państw NATO, aby uzasadnić naloty na Jugosławię. Te stanowiska stały się zasadniczą podstawą poparcia uczynku NATO przez większość polskich elit u władzy.
Prawdziwi zbrodniarze
Grupa kanadyjskich prawników spotkała się 19.11.99 z MTK, wręczając 3-tomowe oskarżenie 68 przywódców, militarystów i propagandystów państw NATO – od Clintona i Blaira po Buzka, Geremka i Onyszkiewicza – za zbrodnie popełnione w wyniku bombardowań Jugosławii. Chcemy zmienić status przywódców NATO z nie oskarżonych przestępców wojennych na oskarżonych przestępców wojennych – powiedział przedstawiciel prawników z Kanady. Akcja ma bardziej cel rozgłosu niż pociągnięcie do odpowiedzialności zachodnich przywódców winnych zbrodni w Jugosławii, bo to właśnie oni sponsorują MTK. Marionetkowy sąd MTK w Hadze został powołany i jest sponsorowany przez państwa NATO nie dla znalezienia sprawiedliwości na terenie byłej Jugosławii, ale dla złamania niewygodnego strategicznym celom mocarstw zachodnich rządu Jugosławii i narodu serbskiego. Firmy zainteresowane ekspansją na Bałkany także sponsorują MTK. Miliarder Szorosz jest pośrednim sponsorem. Gdyby były dowody, agresorzy nie popuściliby okazji uzasadnienia swego barbarzyńskiego ataku na Jugosławię ubiegłej wiosny. Kilkuletnia historia spraw przed MTK słynie z koncentracji na rzekomych sprawcach serbskich, mimo braku dowodów i mimo oczywistych dowodów zbrodni chorwackich i bośniackich. MTK działa na zasadzie najpierw oskarżyć, dowody znajdą się póYniej.
Parę tysięcy osób cywilnych wszystkich narodowości zginęło jako tzw. “szkody uboczne” bomb NATO, a tysiące odniosło rany. W bestialskich bombardowaniach NATO zniszczyło szkoły, szpitale, wodociągi, bloki i domki mieszkalne, rafinerie, systemy energetyczne, zakłady produkcji niewojskowej, stacje radia i TV, mosty i inne. Od czasu wkroczenia sił pokojowych, ok. 400 tys. osób wszystkich narodowości opuściło Kosowo w wyniku terroryzmu Wyzwoleńczej Armii Kosowa, a potem tej samej organizacji działającej pod nową nazwą Odziały Ochrony Kosowa. Wg danych z 21.10.99, od czerwca ‘99 r. w Kosowie i Metohii naliczono ponad 400 zamordowanych i 644 zaginionych Serbów, ponad 5 tys. udokumentowanych przypadków grabieży z domostw serbskich przez Albańczyków i 1,3 tys. napadów na Serbów. Ilość ofiar śmiertelnych w obecności NATO jest porównywalna do ilości zabitych z czasu potyczek między siłami Miloszewicza a WAK. W październiku terroryści kosowscy domagali się od jednego oddziału KFOR, aby zastrzelił brzemienną sukę przygarniętą przez żołnierzy, bo jest “serbska”! Secesjoniści splądrowali i zrównali z ziemią dziesiątki cerkwi i inne dowody wielowiekowej serbskiej obecności w Kosowie. Pod okiem 40 tys. sił pokojowych NATO kilkaset tys. osadników przybyło nielegalnie z wynędzniałej Albanii, aby zabrać własność pozostawioną przez uchodźców.
18.11.99, w dniu otwarcia spotkania na szczycie OBWE w Istambule, francuski dziennik “L’Humanite” podał, że Amerykanie szkolili WAK i dawali jej instrukcje mordowania policji serbskiej w celu stworzenia klimatu dla interwencji NATO. WAK wywarła presję na ludność Kosowa, po czym ogromne rzesze uchodźców zaczęły opuszczać prowincję w “humanitarnej katastrofie”, która miała przerwać negocjacje w Ramboulliet i przyspieszyć agresję NATO. Są to informacje znane już od kilku miesięcy z innych źródeł. Niektórzy pracownicy OBWE szpiegowali dla NATO jugosłowiańskie pozycje obrony przeciwlotniczej. Wkrótce po rozpoczęciu nalotów przewodniczący parlamentarnego zgromadzenia OBWE Willy Wimmer, oskarżył USA i Wielką Brytanię o sabotaż pokojowego planu OBWE, poparcie WAK, a brak poparcia dla umiarkowanych Albańczyków kosowskich reprezentowanych przez Ibrahima Rugowę.
Morał
Charakterystyka Serbów przez propagandę jako faszystów i bandytów stała się faktem nie do dyskusji. To nie dziwi w Ameryce Północnej, gdzie zanim TV zaczęła pokazywać mapkę regionu większość ludzi zadawała sobie pytanie na jakim kontynencie znajdują się Bośnia, Chorwacja, Hercegowina, Czarnogóra i Serbia. Natomiast dziwi jak szybko wielu Polaków zapomniało historię bliską Słowianom. Jeszcze dziwniejsze jest poparcie żydów, których tysiące zginęły w chorwackich obozach koncentracyjnych i w rękach albańskich nazistów kosowskich. Na Zachodzie bzdury oglądane w TV i czytane w codziennej gazecie o wrodzonym faszyzmie Serbów i ich obozach koncentracyjnych w czasie II wojny światowej przechodzą bez pytań. Czy polskie elity to są ludzie nadający się do władzy, jeśli nie znają albo “zapomnieli” historię swojego kontynentu i są podatni na bezczelną propagandę, tak jak ignoranccy Amerykanie i Kanadyjczycy? Czy brać polskie reakcje za objaw globalnego prania mózgów? Pesymista widziałby neonazim.
Zwolennicy agresji NATO automatycznie podpisali się pod wyrządzonymi szkodami w Jugosławii i krajach ościennych. Łatwiej podpisać się pod stekiem bzdur głoszonych przez silniejszego pod przykrywką szlachetności, niż stanąć nago po stronie skrzywdzonego. Elity popierające agresję NATO albo kalkulują cele polityczne i własne, albo po prostu nie znają prawdy. Dowodem wyższości nie jest bombardowanie suwerennego państwa pod pozorem cnoty. Gdyby NATO weszło zmierzyć się z wojskiem Jugosławii, zapewne zostałaby marmolada z międzynarodowych chłopców i ich komputerowych zabawek. W wyniku propagandy antyserbskiej i zaatakowania Jugosławii przez powiększone o Czechy i Polskę NATO, poczucie wspólnoty słowiańskiej zostało podważone – niewątpliwie jeden z celów USA i NATO w reorganizacji Europy i świata.
Polska dobrowolnie wstąpiła do układu, w którym jest rozporządzalnym pionkiem. Polski rząd-pionek obrócił się przeciw swoim braciom i kiedyś Lachy za to zapłacą. Chcę wierzyć, że ludzie w polskich elitach rządzących nie pałają patologiczną nienawiścią do swoich południowych krewnych. Jak miliony ludzi stali się ofiarą propagandy NATO.
Vancouver, Kanada