Piotr Bein
Atak na pociąg nr 393 – ludzie ludziom
Atakujący Orzeł [samolot F-15E Strike Eagle] osiągnął fantastyczne wyniki [w natowskiej Operacji Siła Sojusznicza w Jugosławii]. Jesteśmy bardzo skuteczni w wykonywaniu, tego, po co tu przybyliśmy.
podpułkownik Warren Henderson, dowódca 494. Eskadry Bojowej Lotnictwa USA w Europie, w bazie Aviano w kwietniu 1999 r.
W biały dzień 12.4.99 pociąg pasażerski nr 393 Jugoslowanske Żeleznice na zelektryfikowanej trasie Belgrad-Ristowac (przy granicy z Macedonią) został trafiony bombami NATO w momencie przejazdu przez most na rzece Jużna Morawa koło Grdelicy w południowo-wschodniej Serbii. Zginęło co najmniej 20 osób: Branimir Stanijanowić (lat 6), Iwan Markowić (26), Ana Markowić (26), Jasmina Weljkowić (28), Simeon Todorow (31), Zoran Jowanowić (35), Petar Mladenowić (37), Werka Mladenowić (37), Diwna Stanijanowić (41), Widosaw Stanijanowić (45), Radomir Jowanowić (45) i Swetomir Petkowić (65). Resztek ciał 5 innych osób nie zdołano zidentyfikować, a 3 pasażerów uznano za zaginionych. Jugosławiańska agencja prasowa Tanjug podała 5.6.99, że w ataku zginęło 50 osób. Raport ONZ pisze o 55 zabitych pod Grdelicą. Wg jugosławiańskiego ministerstwa spraw zagranicznych (komitet opracowujący dane o zbrodniach przeciw ludzkości i prawu międzynarodowemu) na podstawie doniesień prasowych zginęło 13 osób, a 16 odniosło rany. Marmurowy pomnik ku pamięci ofiar, wystawiony przy moście pod Grdelicą, wymienia nazwiska 14 zabitych i przypomina o 17 “zaginionych”, czyli roztrzaskanych na kawałki lub nigdy nie odnalezionych ofiar, które utonęły w Jużnej Morawie.
Jak zwykle rzetelny reporter Robert Fisk podał w “Independent” z 7.2.00, że wg świadków atakujący samolot był widoczny, gdy krążył nad mostem po odpaleniu pierwszego pocisku i odpalił drugi, rażąc ratowników przybyłych w międzyczasie na miejsce masakry. Świadkowie cytowani w “Białej księdze” ministerstwa spraw zagranicznych Republiki Federalnej Jugosławii (wyczerpujący i szczegółowy dokument zbrodni NATO na ludności) podali, że 2 bomby spadły również na niedaleki most drogowy. Raport Amnesty International z czerwca 2000 r. zauważył, że NATO nigdy nie wspomniało, że ten sam samolot zaatakował most drogowy. Organizacja ta zażądała od NATO 15.4.99, by przeprowadziło śledztwo ws. nalotu na pociąg. Przedstawiciele NATO, którzy spotkali się z wysłannikami Amnesty International w Brukseli oświadczyli, że nie wiedzieli o drugiej bombie zrzuconej przez pilota na most. Zastępca sekretarza NATO generał Buckley powiedział, że jeśli generał Clark twierdził, iż pilot zaatakował most po raz drugi, zapewne było dochodzenie wewnętrzne i pilota uniewinniono.
NATO przeprosiło za niezamierzony wypadek i oświadczyło, że atakowało most, ponieważ był on na ważnej trasie służącej do zaopatrywania wojsk Jugosławii w Kosowie. Pokazując film z kamery zainstalowanej w bombie, generał Clark powiedział na konferencji prasowej – Widać, że jeśli trzeba się skupić na zadaniu jako pilot, pociąg pokazuje się zbyt nagle.To było rzeczywiście niefortunne. Następnie 22.7.99 zastępca sekretarza obrony John Hamre oświadczył – Jedna z naszych bomb sterowanych elektro-optycznie trafiła w most kolejowy w momencie, gdy w punkt celowniczy wjechał pociąg pasażerski. Nigdy nie zamierzaliśmy zniszczyć tego pociągu ani zabić jego pasażerów. Chcieliśmy zniszczyć most i wyrażamy ubolewanie z powodu tego wypadku.
Choć wypadek należał do najgłośniejszych i najtragiczniejszych w natowskiej kampanii, tylko organizacja Human Rights Watch (Czuwanie nad Prawami Człowieka) pofatygowała się na miejsce 12.8.99, obejrzała zniszczenia, przeprowadziła wywiady ze świadkami. Delegacja Human Rights Watch wykorzystała detale sądowe wypadku zawarte w “Białej Księdze” i otrzymała od ministerstwa zdrowia Jugosławii dokumentację fotograficzną zabitych. Raport tej organizacji wywnioskował, że NATO nie podjęło wystarczających środków ostrożności w stwierdzaniu obecności cywilów przed atakami na cele ruchome, takie jak konwoje uchodźców, pociągi i autobusy pasażerskie. Raport zauważył, że za wyjątkiem głośnych wypadków jak atak na ambasadę Chin i konwoje uchodźców, NATO nie dało wyjaśnień odnośnie poszczególnych lotów bojowych, samolotów, czy pilotów.
Nie wymienia się jednak innych haniebnych czynów NATO w okolicy obu mostów. Odkryłem je w podróży do tego miejsca martyrologii w sierpniu 2000 r.i przekazuję w rozdziale pt. “Nie tylko pociąg nr 393”.
Niniejszy rozdział kontynuuje się w następnym i jest od niego nierozdzielny. Ilustracje także tworzą ciąg zaczynający się poniżej.
F-15E
Strike Eagle (Atakujący Orzeł)
produkcji McDonnell Douglas Corporation. Poprzednie
modele F-15 były
zaprojektowane wyłącznie do walki powietrznej, natomiast
myśliwiec F-15E
zwalcza również cele na ziemi. Samolot jest zdolny latać i
walczyć na bardzo małej wysokości (radar śledzący
powierzchnię terenu i sprzężony z autopilotem), w nocy lub w
dzień i podczas złej pogody (system wizji w podczerwieni) oraz
wykonywać zasadniczą funkcję ataku celów naziemnych. Dlatego
załoga składa się z pilota i oficera uzbrojenia. Podczas gdy oficer naprowadza
broń sterowaną na cel naziemny, pilot ma możność wykryć,
nacelować i zniszczyć cel powietrzny. F-15E potrafi przedrzeć się do celu z dużej
odległości, zniszczyć pozycje naziemne wroga i przebić się z
powrotem. Żyrokompas laserowy bezustannie notuje pozycję
samolotu i przesyła dane do centralnego komputera i innych
urządzeń, np. mapy cyfrowej w obu kabinach. Radar APG-70 pozwala załodze wykrywać cele naziemne
z większych odległości i zaraz potem przełączać na
sprawdzenie ewentualnych zagrożeń z powietrza. Naznacznik
laserowy i tropiciel toru lotu pocisku pozwalają celować z
odległości do 16 km. Po aktywowaniu tropienia informacja
celownicza przechodzi do pocisku powietrze-ziemia sterowanego w
podczerwieni lub do bomb sterowanych
laserem. Oficer uzbrojenia ma do wyboru wyświetlenie w dowolnej
konfiguracji na 4 ekranach w kabinie informacji z radaru i
czujników elektronicznych lub podczerwonych zamontowanych w
broni, obserwować stan samolotu lub uzbrojenia oraz ewentualnych zagrożeń, wybierać cele i posługiwać
się ruchomą mapą elektroniczną w celu nawigacji. W dodatku do
3 podobnych ekranów pilot ma na głowie przed oczyma
przezroczysty ekran, który podaje ważne informacje lotnicze i
taktyczne. Pilot nie musi np. patrzeć w dół na instrumentację w celu sprawdzenia
stanu uzbrojenia. W nocy ten ekran jest jeszcze bardziej istotny,
bo wyświetla wideo widoku niemal identycznego jak w dzień,
wytworzone przez czujnik podczerwieni “patrzący” ku
przodowi. Pierwszy egzemplarz produkcyjny F-15E został dostarczony w 1988 r. Maksymalne
osiągi: prędkość ponad 2,5 Mach, masa przy starcie 36,5 t,
wysokość bojowa 10,5 km, zasięg 3840 km (z 3 dodatkowymi zewn.
zbiornikami na paliwo).Uzbrojenie: działko pokładowe kalibru 20
mm na 500 nabojów, 4 pociski AIM-7F/M Sparrow
i 4 AIM-9L/M Sidewinder, albo 8 pocisków AIM-120
AMRAAM lub jakiekolwiek
uzbrojenie powietrze-ziemia na wyposażeniu Lotnictwa USA
(konwencjonalne i atomowe). Koszt: 42 milony dolarów. Ilość na
wyposażeniu Lotnictwa USA: 201. (http://www.af.mil/news/factsheets/F_15E_Strike_Eagle.html)
29.3.99 szef
asysty naziemnej sprawdza w ostatniej chwili “swój” samolot F-15E
Strike Eagle Lotnictwa USA przed
wyjazdem na pas startowy w zadaniu bojowym nalotu wspierającego
natowską Operację Siła Sojusznicza (Operation Allied
Force) przeciw celom w Republice
Federalnej Jugosławii. Samolot przydzielono do bazy w Aviano z
494. Eskadry Bojowej stacjonującej w bazie RAF w Lakenheath w W.
Brytanii. (foto Departament Obrony USA, starszy lotnik Jeffrey
Allen z Lotnictwa USA, www.defenselink.mil:80/photos/Mar1999/990329-F-2171A-006.html)
Właściwy sprzęt, właściwi ludzie
Pentagon podał, że atak na most został wykonany przez amerykański F-15E Strike Eagle (Atakujący Orzeł), który odpalił 2 pociski AGM-130. Te precyzyjne pociski są sterowane elektro-optycznie przez załogę samolotu, która składa się z pilota i oficera uzbrojenia. Sterowanie zachodzi podczas lotu pocisku do momentu uderzenia w cel. Polega na wizualnym naprowadzaniu celownika wbudowanego w mały ekran telewizyjny na pokładzie samolotu. Ekran wyświetla obraz “widziany” przez kamerę zamontowaną w głowicy pocisku. Elektronika przekazuje informację celowniczą z pokładu samolotu do systemu sterowania pocisku. W ułamku sekundy załoga może zmienić tor lotu pocisku z niezwykłą precyzją do ostatniej chwili przed trafieniem w cel.
Matthew Borg pisał 15.4.99 w serwisie informacyjnym Lotnictwa USA w Europie (USAFE) – Ostatnio przybrało na ważności unikalne uzbrojenie samolotów F-15E, pozwalające pilotowi i oficerowi uzbrojenia widzieć pod chmurami nad Jugosławią. Chmury w przeciwnym przypadku przeszkadzają wysiłkom NATO spuszczania bomb na cele. Artykuł cytuje podpułkownika Warrena Hendersona, dowódcę 494. Eskadry Bojowej Lotnictwa USA oddelegowanej do bazy NATO w Aviano, skąd dokonywane były naloty na Jugosławię. –Napędzany rakietą pocisk powietrze-ziemia AGM-130A wyposażony w kamerę telewizyjną i nadajnik był w stanie przebić się przez chmury i przesłać wyraźny obraz celu do użytku pilota i oficera uzbrojenia. Obserwując cały przebieg za pomocą kamery w pocisku, oficer uzbrojenia może dosłownie nakierowywać pocisk do zamierzonego celu – zdolność która okazała się bezcenna dla Operacji Siła Sojusznicza.
Chociaż samoloty F-16 i F-117 także są zdolne zrzucać precyzyjne bomby, muszą polegać na automatyce, bo osoba kierująca samolotem równocześnie próbuje opracować czas zrzutu i trajektorię pocisku oraz szuka celu w terenie i unika artylerii przeciwlotniczej – powiedział Henderson. Jesteśmy w stanie prowadzić bombę w cel do samego końca bez przeszkód [...] 2-osobowa załoga dzieli się obowiązkami, daje możliwość sprawdzania czynności, ale co najważniejsze daje drugą parę oczu [...] Dzięki dodatkowej osobie z tyłu 2 ludzi patrzy na cel i jest w stanie potwierdzić jego dokładne położenie.
Przekaz informacji celowniczej w rzeczywistym czasie z F-15E do pocisku pozwala załodze skorygować trajektorię pocisku po jego odpaleniu. Dlatego jeśli ruchomy cel przemieści się w międzyczasie, oficer uzbrojenia ma możność zaatakować go w nowym miejscu wprowadzając nowe położenie w celowniku optyczno-elektronicznym. Jeśli załoga F-15E napotka wroga w powietrzu po odpaleniu pocisku ale przed trafieniem wybranego celu, jej uwaga przenosi się na to bardziej bezpośrednie zagrożenie. Anonimowy oficer uzbrojenia z jednego F-15E w Aviano powiedział – ZZależnie od sytuacji możemy odpalić pocisk, przeprowadzić walkę z wrogiem w powietrzu, a następnie powrócić do zadania powietrze-ziemia i nakierować pocisk w cel. Henderson dodał – 494. Eskadra pierwsza zastosowała AGM-130 w walce.
Dziób F-15E wyposażony jest w specjalny radar APG-70 wykorzystujący metodę pulsu i efekt Dopplera, które pozwalają wykrywać cele stacjonarne i ruchome. Obraz radarowy można wyświetlać na dowolnym ekranie przed pilotem i przed oficerem uzbrojenia. Dzięki APG-70 w połączeniu z innymi ważnymi cechami oprzyrządowania Atakującego Orła jest on zdolny atakować w pojedynkę, bez potrzeby eskorty innych myśliwców, samolotów zagłuszających własne sygnały radarowe i elektroniczne oraz bez samolotu obsługi telekomunikacyjnej. Wysoka rozdzielczość radaru pozwala załodze wykryć cele takie jak drogi, mosty, lotniska z odległości 150 km, a mniejsze cele (czołgi, samochody, samoloty) – w miarę zbliżania się. Ponieważ F-15E ma jednocześnie “ruchoma mapę” wyświetloną przed załogą, radar nie jest potrzebny do nawigacji, a służy jedynie do identyfikacji celów.
30.12.98 w
bazie Incirlik w Turcji pilot Lotnictwa USA kapitan Kerry Kane
sprawdza precyzyjne bomby sterowane podwieszone pod F-15E
Strike Eagle. Atakujące Orły
atakowały radary i zagłuszały radary w Operacji Północny
Nadzór (Operation Northern Watch), w której koalicja narzuciła strefę
wolną od przelotów nad północnym Irakiem. Kane należała do
494. Eskadry Bojowej stacjonującej w bazie RAF w Lakenheath w W.
Brytanii. (foto Departament Obrony USA, sierżant zawodowy Vince
Parker z Lotnictwa USA,
www.defenselink.mil:80/photos/Dec1998/981230-F-6082P-001.html) [F-15E zostały oddelegowane do bazy Aviano z
kampanii przeciw Irakowi, która trwa do dziś. Pierwszy z lewej
wygląda na pocisk powietrze-ziemia AGM-130. “Bomba” z prawej strony to doczepny
zbiornik, który zostaje zrzucony po wyczerpaniu paliwa celem
zmniejszenia oporu powietrza. Jugosławia została usiana takimi
“pamiątkami” wiosną 1999 r.]
W bazie w Aviano załoga F-15E z 494. Eskadry Bojowej stacjonującej w
bazie RAF w Lakenheath
w Anglii wyprostowuje się wychodząc z samolotu po długim locie
nad Kosowo w ramach natowskiej Operacji Siła Sojusznicza. (foto
starszy sierż. Keith Reed, http://www.af.mil/photos/Apr1999/990616a.html)
W bazie RAF
w Lakenheath w Anglii lotnik pierwszej klasy Sarah Hardy (z
lewej) i starszy lotnik Mark Collins, oboje czeladnicy oprzyrządowania F-15, wykonują regularną konserwację
wymieniając karty obwodów w urządzeniu LRU-3C [...] Zamiast zakładać stacje badań we
wszystkich bazach operacyjnych, personel i wyposażenie są
tutaj, w scentralizowanym miejscu reperacji oprzyrządowania
wszystkich F-15
Lotnictwa USA. (foto starszy sierż. Keith Reed, http://www.af.mil/photos/Aug1999/991575a.html)
W bazie w Aviano sierż. Bonnie Harris i
lotnik 1. klasy Lictor Arredondo, obsługa uzbrojenia
przydzielona do 48. Skrzydła Bojowego z bazy RAF w Lakenheath w Anglii przygotowują broń
dla F-15. Lotnicy
wspierają zadania nalotów w Operacji Siła Sojusznicza NATO.
(foto starszy sierż. Keith Reed,
http://www.af.mil/photos/Apr1999/990600a.html)
W bazie Aviano sierż. Daniel Ventura,
kierownik asysty F-15
z 48. Skrzydła Bojowego z bazy RAF w Lakenheath w Anglii zapisuje informacje o samolocie po
powrocie z lotu wspierającego zadanie w Operacji Siła
Sojusznicza NATO. (foto starszy sierż. Keith Reed, http://www.af.mil/photos/Apr1999/990640a.html)
W bazie Aviano sierż. Marie Blyler
montuje bombę GBU-12 na F-15 Strike Eagle.
Blyler, mieszkanka Cleveland [w USA], jest przydzielona do 494.
Eskadry Bojowej z bazy RAF w Lakenheath w Anglii. Pracuje
w bazie w Aviano na rzecz Operacji
Siła Sojusznicza NATO. (foto starszy lotnik Stan Parker, http://www.af.mil/photos/May1999/990979c.html)
“Wyjaśnienie” od naczelnego zbrodniarza
Następnego dnia po “wypadku” koło Grdelicy Głównodowodzący Siłami Sojuszniczymi w Europie (Supreme Allied Commander in Europe, w skrócie wojskowym SACEUR) generał Wesley Clark “wytłumaczył” na konferencji prasowej, że zadaniem pilota było zniszczenie mostu kolejowego. Wg Clarka pilot odpalił pocisk z odległości kilku mil (1 mila = 1,6 km) nie zdając sobie sprawy, że do mostu zbliżał się pociąg – Nagle w ostatniej chwili, mniej niż sekundę przed trafieniem pocisku w cel, pilot zauważył ruch na brzegu ekranu – to był pociąg wjeżdżający na most. Niestety [pilot] nie mógł już zmienić toru lotu bomby w tym momencie, bo był on nie do zmienienia, bomba była blisko celu i to był nieszczęśliwy wypadek, nad którym on, załoga jego samolotu i my wszyscy bardzo ubolewamy.
Następnie Clark podał następującą relację o tym, jak pilot powrócił, by zrzucić następną bombę na most, znów trafiając w pociąg, mimo że zdał sobie sprawę, że w pierwszym ataku trafił w pociąg zamiast w most – Zadaniem było zniszczyć most [...Pilot] wierzył, że musi spełnić zadanie. Wycelował w koniec mostu przeciwny punktowi wjazdu pociągu. Kiedy bomba zbliżyła się do mostu, był on spowity w dymie i chmurach. W ostatnim momencie, znów przez niesamowity przypadek, pociąg przesunął się do przodu w stosunku do pozycji przy pierwszym trafieniu i część pociągu wyjechała już z mostu, więc trafiając drugi koniec mostu [pilot] rzeczywiście spowodował dodatkowe zniszczenie pociągu.
W jednym z 9 szczegółowych przykładów masowych zabójstw ludności w nalotach NATO, Amnesty International (AI, Amnestia Międzynarodowa) w raporcie z 7.6.00 podaje szczegóły zniszczenia pociągu koło Grdelicy w dniu 12.4.99. W uzasadnieniu oskarżenia NATO o zbrodnię wojenną raport AI pisze – Wyjaśnienie nalotu przez NATO, szczególnie wersja generała Clarka o przyczynie, dla której pilot kontynuował atak po trafieniu go sugeruje, że pilot rozumiał, iż celem nalotu było zniszczenie mostu bez względu na koszty w ofiarach cywilnych [...] NATO nie powzięło wystarczających środków ostrożności w celu zapewnienia, że nie ma ruchu cywilnego w okolicy mostu przed odpaleniem pierwszego pocisku [...] Atak powinien zostać przerwany, chyba że NATO miało powody wierzyć, że zniszczenie mostu w tym szczególnym momencie było tak ważne militarnie, że usprawiedliwiało ofiary cywilne prawdopodobne w wyniku kontynuacji ataku – argument, który nie wypłynął od NATO.
Clark podparł swe oświadczenie 13.4.99 prezentacją wideo z kamery w głowicy pocisku, która przesłała obraz do załogi atakującego samolotu. Raport Amnesty International z czerwca 2000 r. cytuje rzecznika NATO Jamie Shea, który przyznał, że taśma wideo pociągu pokazana prasie po wypadku została przyspieszona (do 3-krotnie większej szybkości w stosunku do orginału), bo analitycy NATO normalnie przeglądają przyspieszone wideo. Mr. Shea powiedział, że winne było biuro prasowe [NATO], bo wydało taśmę do przeglądu publicznego bez zwolnienia jej do orginalnej szybkości projekcji.
Amerykański pocisk powietrze-ziemia AGM-130
o masie prawie 1 t. Pod pociskiem przymocowana
jest rakieta nośna, która odpada pod koniec lotu. Dwie takie
bomby trafiły w pociąg nr 393. Za szklanym okienkiem w głowicy
mieści się kamera wideo i elektroniczny system przekaźnikowy,
które ulegają zniszczeniu w momencie uderzenia pocisku w cel.
Koszt jednego pocisku 800 tys. dolarów. (www.grdelica-case.org/grdelica/c3_5.htm)
Tu przyspieszyć, tam ukryć
12.4.99 samoloty NATO odpaliły 2 pociski w 50-metrowy most nad Jużną Morawą w jarze koło Gredlicy. Głównodowodzący NATO w Europie, gen. Wesley Clark, pokazał wkrótce po tym tragicznym wydarzeniu taśmy wideo przedstawiające pociąg rzekomo szybko wjeżdżający na most, co wg generała wykluczyło możliwość zmiany kursu pocisków. Pokaz taśmy wideo przez NATO, przyspieszył rzeczywisty obraz 3-krotnie po burzy opinii publicznej krytykującej kolejną “pomyłkę” bombowców, w wyniku której zginęło co najmniej 14 pasażerów pociągu na moście w kwietniu 1999 r.. Wg “Frankfurter Rundschau” z 6.1.00 NATO próbowało usprawiedliwić zabójstwo cywilów wymówką, że pociąg jechał za szybko na to, by pilot mógł zdołać zmienić na czas tor lotu pocisków.
Gazeta frankfurcka podała, że obie taśmy generał Clark zaprezentował 3 razy szybciej niż rzeczywisty obraz. Rzecznik dowództwa NATO w Mons w Belgii przyznał w rozmowie telefonicznej z agencja prasową AFP, że odtwarzanie taśm zostało zmienione z powodu problemów technicznych. Wg rzecznika film nakręcony przez kamerę w głowicy jednego z pocisków, który trafił w pociąg i most, został zmieniony podczas kopiowania do przeglądów. Rzecznik podał też, że NATO znało problem od października 1999 r., ale nie uważało go za warty podania do wiadomości. Lotnictwo USA, które zbombardowało pociąg, przez kilka miesięcy nie zauważyło problemu większej szybkości taśmy, a potem przypisało go przyczynom technicznym – Nie uważaliśmy za użyteczne poinformowanie opinii publicznej po odkryciu problemu.
Bob Djurdjevic z teksańskiej witryny Truth in Media (Prawda w Mediach) zapytał – Problem techniczny? W normalnym języku taki szczegół techniczny nazywa się KŁAMSTWO, UKRYWANIE PRAWDY. Dlatego nazwaliśmy rzeczników NATO i Pentagonu propagandowymi nawijaczami działającymi wg zasady “kłamać i zaprzeczać” (patrz www.truthinmedia.org/Kosovo/war-peace.html). Wiedzieliśmy, że brudy w końcu wyciekną. Wcześniej niż później, dzięki Sieci. Tak jak w przypadku sponsora i szefa Clarka, Billa Clintona, który kiedyś powiedział ‘Nie miałem seksu z tą kobietą (Lewinsky’ą)’. Tak, na pewno. A słońce wzejdzie na zachodzie. Wymówkę NATO o niepoinformowaniu publiki o “problemie” Djurdjevic skomentował – ‘Nieużyteczne?’ Oczywiście, że nie [...] Od kiedy mówienie prawdy jest ‘użyteczne’ dla przestępców wojennych? Czytelniku, osądź sam te bzdury NATO i Pentagonu z transkryptu konferencji prasowej w Pentagonie 6.1.00 [transkrypt zamieszczam poniżej pt. “Pytania bez odpowiedzi”]. Ktokolwiek byli ci piloci Lotnictwa USA, którzy wykonali ten odrażający atak przeciw Serbom i innym cywilom, należy im się ten sam los co niemieckim przestępcom wojennym, którzy zawiśli także tylko za wykonywanie rozkazów. Ale nie zanim tym, którzy wydali rozkazy bombardowania, np. “Adolf Clinton”, “Pani Halfbright” [gra słów po angielsku: Allbright znaczy “zupełnie mądra”, a Halfbright “pół-mądra”], William Cohen, Wesley Kanne Clark, Sam Berger, czy inni obecnie zaangażowani w ukrywaniu swojego masowego morderstwa, zostanie najpierw wydana sprawiedliwość Boga.
Widok 4
ekranów przed oficerem uzbrojenia w symulatorze szkoleniowym F-15E. Ekrany pokazują od lewej: informację
nawigacyjną, wideo z kamery w pocisku, obraz radarowy,
wysokość i pozycję lotu. Każdy ekran jest otoczony 20
guzikami rozmaitych funkcji. Oficer uzbrojenia może dowolnie
rozmieszczać obrazy między 4 ekranami. Podobny układ, ale
tylko z 3 ekranami jest widoczny z przodu, przed stanowiskiem
pilota. (www.grdelica-case.org/grdelica/c5_1_1.htm)
Winni Kanadyjczycy?
Kanadyjski magazyn “Maclean's” z 10.4.00 zamieścił sktót listu ws. udziału kanadyjskich pilotów w kampanii Kosowskiej. (Pełną wersję opublikowała witryna Truth in Media 27.3.00.)
Szanowni Państwo,
Tytułowy artykuł w “Mclean’s” z 27.3.00 jest klasycznym przykładem lipy rządu przeplatanej krwią i prezentowanej jako “prawda” nieświadomej publice. Kanadyjska lipa, serbska krew. Powtarzając za nieoskarżonymi przestępcami wojennymi – takimi jak Jean Chretien, Lloyd Axworthy i Art Eggleton [premier, minister spraw zagranicznych i minister obrony Kanady] – którzy zarządzili udział kanadyjskich sił zbrojnych w nielegalnej działalności terroryzmu państwowego NATO przeciw serbskiej ludności rok temu, przedstawiliście 5 morderców spośród kanadyjskich pilotów jako bohaterów. Wcale nie wspomnieliście innych odrażających zbrodni popełnionych wg doniesień przez pilotów z Kanady, np. bombardowania pociągu pasażerskiego na moście k. Grdelicy 12.4.99, w którym zginęło co najmniej 14 niewinnych cywilów, a dziesiątki innych osób zostało rannych. Krótko mówiąc, tytułowy artykuł Państwa brzmi tak, jakby został napisany przez głosicieli propagandy z ministerstwa obrony Kanady wg zasady ‘kłamać i zaprzeczać’. Ten fakt plasuje “Maclean’s” w jednej lidze z bezczelnym rzecznikiem NATO z czasu tej wojny, Jamie Shea, który także łgał przez cały czas 79-dniowej kampanii przeciwko Serbii. Przypatrzcie się zdjęciom płonącego wraka pociągu w Grdelicy i poszarpanym zwłokom porozrzucanym wokół [...] Przypatrzcie się im jako człowiek, a nie jako dziwka prasowa establiszmentu i zapytajcie się jak zwykły Kanadyjczyk – Czy rzeczywiście jestem dumny z takich kanadyjskich asów? [...]– Bob Djurdjevic, założyciel witryny Truth in Media
Djurdjevic oparł swe oskarżenie o bombardowanie pociągu na liście otrzymanym od kanadyjskiego czytelnika witryny Truth in Media z 27.3.99. Czytelnik pisał do witryny – Dowiedziałem się z wysoce wiarygodnego źródła [...], że piloci odpowiedzialni za bombardowanie pociągu k. Grdelicy są Kanadyjczykami [...] z eskadry w bazie Cold Lake w Albercie [...] zostali odesłani do domu wkrótce po bombardowaniu k. Grdelicy. W każdym razie 2 pilotów o nazwiskach McIntosh i Stewart rozmawiali z pewnymi ludźmi tu w Kanadzie wyznając, że zostali odesłani do kraju, bo ‘zrobiliśmy pomyłkę – zbombardowaliśmy pociąg’. Obecnie Stewart wrócił do Aviano na dalsze naloty na Serbię, a McIntosh w dalszym ciągu jest zawieszony.
Klatka nr 83 z wideo z pocisku nr 2.
Pociąg nadKlatka nr 83 z wideo z pocisku nr 2.
Pociąg nadjechał z lewej dolnej strony. Klatka pokazuje dym
unoszący się z płonącej tylnej części pociągu na moście
po trafieniu pierwszym pociskiem. W małym kwadracie po prawej
widać przednią część pociągu rozdzielonego wybuchem
pierwszego pocisku. Na dole i po prawej – droga E75 i
przejazd nad korytem rzeki i torami. (www.grdelica-case.org/grdelica/c4_2.htm)
Pytania bez odpowiedzi
Po opublikowaniu posądzenia gazety niemieckiej o sfałszowanie dowodu zbombardowania przez NATO pociągu pasażerskiego koło Grdelicy odbyła się prasówka 6.1.00 w kwaterze zastępcy sekretarza obrony USA ds. opinii publicznej w Pentagonie. Oto tekst pytań dziennikarzy (P) i odpowiedzi rzecznika Pentagonu, P.J. Crowley’a. Na końcu zamieściłem pytanie, które nie padło podczas prasówki. Proszę zauważyć powtarzany w kółko opis procesu przerobu zdjęć wideo na materiał komputerowy. Powtarzanie służy unikaniu odpowiedzi na istotne pytania od reporterów, od których odpowiadający chcą się wykręcić. Razi również dziwna reakcja na wspopmniane przez jednego reportera wystąpienie generała Clarka w kwietniu 1999 r. Samo zachowanie się przedtsawicieli NATO budzi wątpliwości co do uczciwości wyjaśnień. Prawda jest o wiele gorsza, jak wyniknie z następnego pod-rozdziału.
P: Niemiecka gazeta doniosła, że niektóre zdjęcia – z kamery wideo w skierowanym na niewłaściwą drogę – z nieszczęśliwego wypadku podczas konfliktu kosowskiego zostały odtworzone dla publiczności ok. 3 razy szybciej niż normalna prędkość. Czy ten reportaż ma rację, a jeśli tak, dlaczego tak się stało i co z tego wynikło?
Admirał Quigley: Nie było mnie w biurze dziś rano. Szczęśliwie P.J. Crowley tam był i miał czas rozpatrzeć sprawę w szczegółach [...]
Crowley: W skrócie, normalnie system wywiadu zaczyna od filmu 8 mm z kamery w pocisku, przerabia go w komputerowym oprogramowaniu opartym na Unix, tzw. Common Intelligence System (CIS, Wspólny System Wywiadu), a w końcu ładuje go do komputera osobistego, skąd analitycy mogą analizować wideo. W tym procesie zachodzi przyspieszenie i ściśnięcie orginału. W tym konkretnym przypadku projekcja 8 mm wideo trwała ok. 15 sekund. Pierwsze przerobienie przez CIS skróciło ją do 6,5 sekund. Dalsza kompresja dla komputera osobistego ścisnęła wideo do tych ok. 4 sekund, które wszyscy widzieli w telewizji 12.4.99. Tak ten system działa dla wszystkich filmów z pocisków, więc nie było żadnego sfałszowania przez władze [NATO] w Europie,a faktycznie mogę powiedzieć, że nic w tym nowego. Prasa już przeszła przez to, np. z lotnictwem [NATO] w Europie, np. “Der Spiegel” przysłał kilku ekpertów do Ramstein. Pokazaliśmy im sposób działania systemu krok po kroku i w zasadzie, co się dzieje w trakcie przerabiania [filmu]. Komputer sam eliminuje klatki w celu kompresji. Co było niezwykłe w tym wideo to to, że jedynym punktem odniesienia [dla oceny szybkości] jest pociąg i, jak widzieli Państwo w wycinku, pociąg nieznacznie “skakał” w niektórych momentach. To dlatego, że komputer odrzucił klatki, aby zadowolic wymaganie ściśnięcia projekcji. [...]
P: P.J., kiedy wycinek został pokazany po raz pierwszy i wyjaśniony przez główną kwaterę NATO następnego dnia, 13.4.99 generał Clark podkreślił, że oficer uzbrojenia w [samolocie] F-15 miał tylko około sekundy, by zauważyć pociąg i ewentualnie zareagować, nie dość czasu, by zareagować. Jeśli okaże się, że naprawdę było więcej czasu, czy to coś zmienia?
Crowley: Nie, Jamie, ale to dobre pytanie. To nie zmienia podstawowych faktów ze zdarzeń z 12. kwietnia. Pilot i oficer uzbrojenia – faktycznie oficer uzbrojenia widzi ekran 13 cm na 13 cm. Ma uwagę skupioną na moście, który jest jego celem w tym locie. W żaden sposób to nie zmienia podstawowego faktu, że nie mogli zmienić toru pocisku przed ukazaniem się pociągu na ich ekranie.
P: Czy mógłby Pan wyjaśnić mi jedną rzecz? Na wycinku z wideo pokazanym przez NATO następnego dnia widzieliśmy na ekranie pociąg wjeżdżający na most. Wycinek pokazywał białe naroża i krzyżyk celowniczy. Więc czy oficer uzbrojenia na pokładzie widzi wszystko, co zostało pokazano na tym wideo, czy tylko to, co jest wewnątrz ramki, to mniejsze pole w środku?
Crowley: Nie będąc pilotem nie wiem, czy jestem dość kwalifikowany. Możemy przekazać pytanie i spróbowac znaleźć odpowiedź. Przypuszczam, że [oficer] widzi tylko to, co jest wewnątrz ramki, czyli znacznie pomniejszoną wersję tego, co my oglądaliśmy w telewizji. Ale powinienem zapytać eksperta przed tą wypowiedzią.
[...]
Zdjęcie z
bezzałogowego samolotu wywiadowczego z maja 1999 r. Naciśnij tu
( http://www.fas.org/irp/imint/bilder-image8.jpg) celem powiększenia. Widać trafiony
most k. Grdelicy z wrakiem tylnej części pociągu, zburzony
most drogowy E75 przez rzekę oraz pierwszy wagon (przewrócony
na bok) za wiaduktem. Autor niezależnej analizy oznaczył na
zdjęciu drogę hamowania przedniej części pociągu. Po lewej
widać domki świadków ataku NATO na pociąg. Dwie budowle
najbliżej mostu kolejowego to rogatki do obrony mostu podczas II wojny światowej. Każdy obiekt znany
jest mi z wizyty w sierpniu 2000 r. (http://www.grdelica-case.org/grdelica/c2_1_2.htm)
Crowley: Tak. Tim właśnie mi coś podał... Oficer uzbrojenia nie widzi całego obrazu pokazanego w wideo zamieszczonym na Sieci [przez NATO dla publiczności]. Oficer uzbrojenia widzi tylko obraz wewnątrz 4 znaków narożnych. To właśnie widać na tym jednokolorowym ekranie 13 cm na 13 cm na pokładzie.
P: P.J., czy mówisz, że to nie był – to wideo nie było przyspieszone – ludzie z SHAPE twierdzą, że było przyspieszone – co najmniej dwukrotnie w stosunku do rzeczywistości? Crowley: No tak, Jack, w systemie – wiesz, normalny proces przeróbki filmu z 8 mm przez CIS, do osobistego komputera analityka wywiadu zachodzi przyspieszenie i ściśnięcie filmu. Więc tak, na końcu wychodzi film ok. 2,7 razy szybszy.
P: W porządku. Powiedziano również, że inne wideo, które widzieliśmy nie było przyspieszone w ten sposób. To było 2,7 razy szybsze, a to inne nie było 2,7 razy szybsze. Więc obecna prezentacja różni się od innych prezentacji.
Crowley: Mogę to przypisać jedynie pośpiechowi, z jakim staraliśmy się otrzymać wideo od ludzi w wywiadzie, by wszyscy mogli skorzystać z możliwości przejrzenia go.
P: (Źle słychać) Nie wiem, czy ktokolwiek – znaczy niektórzy – a zresztą . Nie zadam pytania w ten sposób. Więc kwestią jest, dlaczego NATO, jeśli rzeczywiście to wideo różniło się szybkością projekcji w stosunku do pokazywanych w innych dniach, a jednocześnie była to jedna z 3 dużych krytycznych pomyłek NATO, dlaczego NATO nie powiedziało nam, że przyspieszyło projekcję, przez przypadek czy nie, podczas gdy inne projekcje ni były przyspieszone?
Crowley: Dobrze, po pierwsze, proszę pozwolić skorygować przesłankę pytania. To nie było celowe przyspieszenie. Przyspieszenie normalnie zachodzi w tym procesie obróbki filmu z pocisku, znaczy dla wygody analityka. Wiecie, że ja –
P: Te inne projekcje wideo nie były przyspieszone. Więc tu jest inna szybkość w stosunku do innych wideo pokazywanych zwykle na prasówkach [NATO]. Więc to w efekcie, zamierzone czy nie, przyspieszyło wideo 2,7 razy.
Crowley: Tak, przyspieszyło wideo. Ale nie zmieniło podstawowych faktów zdarzenia, że pilot i oficer uzbrojenia nie widzieli pociągu nadjeżdżającego w ich pole widzenia i nie byli w stanie zmienić drogi pocisku.
P: Ale, jeszcze raz, dlaczego NATO nie powiedziało nam o tym? Wiedzieli o tym w październiku, kiedy dostali zapytanie z “Der Spiegel” i przyznali się “Der Spiegel”, a nikomu innemu, że Oj! Pokazaliśmy coś z szybkością niemal 3 razy większą niż przypuszczaliśmy.
Crowley: Powiedziałbym, Jack, wiesz przecież, ludzie w Bazie Lotnictwa w Ramstein gotowi sa w każdej chwili pokazać każdemu z prasy, kto jest zainteresowany tą historią, tak jak zrobili z “Der Spiegel”, cały proces, z którego to wynikło. Tak się składa, że np. “Frankfurter Rundschau” nie był zainteresowany przestudiowaniem równie drobiazgowym jak “Der Spiegel”.
P: Dobrze, ale chwileczkę, P.J. Czy mogę nawiązać do tego? Mówisz, że czekacie na wizyty prasy. Jeśli wiedzieliście, że rzeczywiście zrobiliście pomyłkę, nie wyszlibyście naprzeciw z własnej inicjatywy i –
Crowley: Nie mówię, Barbaro – powiedziałbym, że zaszła pomyłka. Jeszcze raz, nie było fałszowania wideo. Tak właśnie wychodzi, gdy zacząć od czego – od filmu 8 mm z kamery w pocisku i przejść przez dwa – materiał lądujący na biurku analityka wywiadu jest właśnie taki. Nie mogę wypowiadać się nt. różnicy tego wideo w stosunku do innych pokazanych w czasie konfliktu w Kosowie.
P: Pytanie dlaczego ani NATO ani USAF czy departament obrony wiedząc, że ta sytuacja nie pokrywała się z jej przedstawieniem opinii publicznej w kwietniu, czy nie mysli Pan, że jest problem z wiarygodnością, jeśli nie wystąpić w otwarty sposób i powiedzieć, tylko czekać, aż ludzie przyjdą z pytaniami, mimo że wiecie?
Crowley: Powiedziałbym, po pierwsze to nie był główny temat zainteresowania prasy od czasu zakończenia konfliktu w Kosowie. Po drugie –
P: Dobrze –
Wrak przedniej części drugiego wagonu
trafionego 1. pociskiem. Przed nim pierwszy wagon i (niewidoczna)
lokomytywa. Zestaw zatrzymał się tuż za wiaduktem drogi E75.
Ponieważ przednie podwozie nie zostało zniszczone wybuchem,
tylko wykoleiło się, pocisk musiał albo uderzyć w karoserię
za podwoziem, albo wybuchł blisko podwozia obok lub pod wagonem.
Wgnieciony dach i wybite szyby widoczne w pierwszym wagonie. (http://www.grdelica-case.org/grdelica/c2_1_1.htm)
Crowley: Przepraszam. Nie skończyłem. Zaraz, pierwsza organizacja prasowa, która badała temat, “Der Spiegel”, przyjechała do Ramstein, dokładnie pokazaliśmy im proces. krok po kroku. Nic nie ukrywamy. Ale również to nie jest temat, który dotychczas interesował prasę
P: P.J., nie rozumiem niektórej terminologii, którą dziś użyłeś. Opisałeś proces, przez który przeszedł film z pociągiem jako normalny. Czy to –
Crowley: Trzeba pamiętać, że film z kamery w pocisku pozwala pilotowi, oficerowi uzbrojenia, analitykowi wywiadu na szybkie przejrzenie zadania w kampanii [nalotów]. Więc zdejmuje się film 8 mm z systemu uzbrojenia, wkłada się go w coś o nazwie Common Intelligence System, który jest systemem opartym na Unix. W zasadzie najpierw bierze się wideo, ładuje do komputera i następnie przesyła do komputera analityka wywiadu. Podczas tych dwu obróbek, używając mojego określenia, powstaje przyspieszenie i ściśnięcie [filmu].
P: Nie o to chodzi. Ja to rozumiem, rozumiem technologię procesu, który wygląda dość prosto. Moje pytanie jest: opisałeś to jako normalny proces obróbki filmu wideo z kamery w pocisku. Moje pytanie –
Crowley: Wśród pracowników wywiadu – tak.
P: Właśnie. A ja pytam, dobrze, czy to jest normalny proces obróbki filmów z kamery w pocisku, który stosuje się cały czas, który stosowano w wojnie nad Zatoką Perską, który stosowano w Kosowie, który używa się w szkoleniu, w wielu różnych sytuacjach – proces, który właśnie opisałeś, ta 2-stopniowa obróbka dająca 2,7-krotne przyspieszenie filmu – czy to jest normalny proces, któremu poddane są filmy z kamery w pocisku rozpowszechniane wśród publiczności?
Crowley: No, nie mogę na to odpowiedzieć, Roberto. Ja –
P: Przepraszam. Proszę więc o przekazanie pytania.
Crowley: Rozumiem przesłankę pytania, na które rzeczywiście nie mogę odpowiedzieć, które brzmi: w momencie, kiedy wzięto wideo od analityka wywiadu i przygotowano je do rozprowadzenia – i pokazano prasie, czy rzeczywiście w innych przypadkach dostosowaliśmy wideo do normalnej szybkości projekcji, a w aktualnym przypadku nie dostosowaliśmy. Nie jestem dość poinformowany, aby odpowiedziec na to pytanie.
[Niech Czytelnik zauważy przekręcenie pytania reportera przez Crowleya.]
P: Czy mogę zadać proste pytanie nt. stosunków z opinią publiczną.
Crowley: Oczywiście.
Burmistrz
Niszu Zoran Ziwkowic, demokratyczny polityk w Serbii, na miejscu
tragedii. (http://www.grdelica-case.org/grdelica/c2_1_2.htm)
P: Czy jest całkowicie w gestii Pana departamentu określić, jaka jest polityka ws. rozprowadzania wideo z kamer w pociskach i w jakim formacie są wydawane do użytku publicznego. Pańskie wyjaśnienia okoliczności są niekompletne bez podania nam, czy aktualne wideo z kamery w pocisku i proces technologiczny, który Pan opisał dla celów wywiadu są normalne dla procesu rozpowszechniania wśród publiczności, to znaczy każda bomba, którą oglądaliśmy wpadającą przez komin do wnętrza budynku przez te wszystkie lata porusza się rzeczywiście 3 razy szybciej niż w rzeczywistości.
Crowley: Przekażemy pytanie jako: Czy w aktualnym przypadku nie zrobiliśmy czegoś w sposób znany z innych przypadków.
P: Czy może Pan dostarczyć odpowiedź w ramach cyklu wydawniczego?
Crowley: Mogę.
P: Dziękuję.
P: Czy można na ten sam temat? Jeśli SHAPE wiedział o tym w październiku, czy mógłby Pan też powiedzieć nam, kiedy dowiedział się o tym departament obrony [USA]?
Crowley: Porzekażemy pytanie.
P: Zarówno NATO i USA twierdzą, P.J., że bez względu na szybkość odtworzenia wideo z kamery w pocisku oficer uzbrojenia miał tylko sekundę na podjęcie decyzji, że zobaczył pociąg zaledwie jedną sekundę przed wybuchem, bez względu na to, jak szybko odtwarza się film?
Crowley: To nie zmienia podstawowego faktu w incydencie, że pilot i oficer uzbrojenia nie mieli czasu zmienic toru lotu pocisku, który został już odpalony zanim pociąg pojawił się w ich polu widzenia.
P: Mówi Pan o pierwszym pocisku [powietrze-ziemia] AGM-130. Po nim był odpalony drugi AGM-130.
Crowley: Wydaje mi się , że wycinek, o którym mówimy, o ile pamiętam, dotyczy pierwszego.
P: Pierwszego. To dlaczego w ciągu sekundy pociąg zatrzymał się na moście? Zasłania go może dym, ale jest na moście, a potem przychodzi drugi pocisk. Co ma Pan do powiedzenia o oficerze uzbrojenia na ten temat?
Crowley: Ja – badamy sprawę. Nie jestem tu po to, by analizować zadanie bojowe lotników; jestem tutaj tylko, by nawiązując do reportażu we “Frankfurter Rundschau”, że nie było sfałszowania wideo, jak powiedzieliśmy
P: Ale chyba jednym z pytań jest, że pokazano 2 sztuki wideo tamtego dnia i następnego dnia. Czy obie sztuki przeszły przez ten sam proces przyspieszenia?
Crowley: Tak przypuszczam. Nie wiem. Wiadomo, że nie zadałem pytania o drugiej sztuce –
Widok prawego boku drugiego wagonu,
trafionego pierwszym pociskiem. W czerwonym prostokącie
informacja kolejowa o wagonie: prędkość maks. 120 km/h, do
użytku międzynarodowego. Z tyłu widać most przez rzekę. (http://www.grdelica-case.org/grdelica/c2_2_1.htm)
P: Również, w ramach zbierania pytań, chcielibyśmy, jeśli można, dostać taśmę z tego wydarzenia [...] pokazującą w rzeczywistym tempie dokładnie co pilot faktycznie widział, żebyśmy mogli to inteligentnie ocenić. P: Również, w ramach zbierania pytań, chcielibyśmy, jeśli można, dostać taśmę z tego wydarzenia [...] pokazującą w rzeczywistym tempie dokładnie co pilot faktycznie widział, żebyśmy mogli to inteligentnie ocenić.
Crowley: To samo; sądzę, że widzieliście w zasadzie to samo co widział pilot. Wiadomo, że prędkość [filmu] nie zmienia podstawowych faktów, iż –
P: Powiedział mi Pan, że widzieli tylko to, co jest wewnątrz ramek i że wideo rozpowszechnione [prasie i na Sieci] pokazuje o wiele większe pole widzenia. Chcielibyśmy móc pokazać publiczności, co widział pilot czy oficer uzbrojenia w rzeczywistym przepływie czasu, żeby ludzie mogli sami ocenić, czy Pana oświadczenia są do przyjęcia.
Crowley: Rozumiem, o co Panu chodzi. Nie jestem pewien, czy jesteśmy w stanie to zrobić czy nie, ale sprawdzimy.
P: Dla obu pocisków?
P: Czy spytał Pan SHAPE, czy taka sytuacja wyniknęła w jakiejkolwiek innej ujawnionej taśmie?
Crowley: Myślę, że to pytanie jest związane z poprzednimi. –
P: Pokazał Pan [nagrania] innych AGM-130.
Crowley: Zobaczymy, czy zrobiono w innych wideo coś, czego nie zrobiono w niniejszym przypadku z powodu pośpiechu w publikacji. Już odpowiedzieliśmy na to pytanie. Tak.
P: Czy któs przeanalizował film klatka po klatce, że jest Pan w stanie nam powiedzieć dokładnie ile czasu miał pilot od momentu wejścia pociągu w pole widzenia do odpalenia pocisku?
Crowley: To samo. Nie myślę, że jesteśmy tu po to, by analizować zadanie bojowe, co dokładnie pilot zrobił, a czego nie zrobił, co widział, a czego nie widział.
P: Czy oni –
Crowley: Sedno po prostu w tym, czy to wideo zostało sfałszowane i nasza odpowedź jest nie; nie było sfałszowane, na pewno nie.
P: Racja. Rozumiem to. Ale opiera sie Pan na stwierdzeniu, że podstawowe fakty nie zmieniły się. Czujemy się zwiedzeni. Więc jakos chcemy teraz otrzymać cos konkretnego.
Crowley: Dobrze, znowu uważam, że najlepiej przeanalizować to wydarzenie np. z generałem Leafem, który dowodzi w Aviano, albo z którymś ze starszych dowódców w USAFE. Sa gotowi przejśc z wami przez cały epizod, jeśli chcecie.
P: Dobrze, generał Clark użył to wideo jako oczywisty dowód [...], że oficer uzbrojenia nie był w stanie temu zapobiec, a pociągu nie mógł ochronić od trafienia. –
Crowley: Pomału –
P: Nie, nie, nie, to właśnie – [Clark] użył –
Crowley: Rozumiem, ale zatrzymajmy się na tym, rozumie Pan, o czym możemy dziś z tego podium wypowiedzieć się. Nie mogę dać wam analizy lotu pod kątem akcji pilota.
P: Ale to właśnie generał Clark wtedy zrobił –
Crowley: Rozumiem to. Wiecie że dzisiejszy artykuł sugeruje, iż sfałszowaliśmy to wideo. Nieprawda. Jim?
P: P.J., jeśli prawidłowo zrozumiałem, mówisz nam, że oficerowie wywiadu rutynowo patrzą na ekranach swoich komputerów na przyspieszone i ściśnięte wideo. Klatki wyrzuca się, jak rozumiem na podstawie tego, co powiedziałeś. Czy to daje komukolwiek w tym budynku powody do obaw, że wydaje się orzeczenia w Kosowie czy gdziekolwiek indziej na podstawie przeglądu wideo przesuwającego się z szybkością prawie 3 razy większą niż rzeczywisty obraz i mającego wycięte klatki? Dla mnie jako laika to duża obawa.
Crowley: No, nie. Ale pierwszorzędnym celem jest ocena sukcesu poszczególnych lotów [...] Czy mierzyli we właściwy cel. Czy trafili w niego. Czy trzeba powtórnie go zaatakować. [...] Czy są zagrożenia [własnych sił] działających w tym samym rejonie. Więc przede wszystkim pomagają one analitykom, którzy przedstawiają zalecenia dla lotów [...]
Lokomotywa przy wjeździe na most w
dolnym lewym rogu. Duży krzyżyk celowniczy w ramce oznacza
zmianę trajektorii pocisku w stosunku do aktualnego celu
zaznaczonego mniejszym krzyżykiem. W miejscu krótkich białych
poziomych kresek i białych bloczków na brzegu obrazu normalnie
widać informację z komputera pokładowego. W ataku na pociąg
NATO wydało uprzednio polecenie skasowania wyświetlania tej
informacji. Obraz widoczny na zdjęciu odpowiada obrazowi
na ekranie w samolocie F-15E.
Jest on kilka razy większy niż pole wewnątrz narożników w
środku, poza którym wg prasówki NATO z 6.1.00 pilot i
celowniczy nie widzą obrazu. Dzięki wykasowaniu wyświetleń
napisów informacji komputerowej celowniczy był w stanie
zauważyć pociąg od momentu pojawienia się na ekranie. Numer
klatki i pozostałe symbole pochodzą z oprogramowania do
oglądania taśm wideo. (http://www.grdelica-case.org/grdelica/c2_3.htm)
P: Więc jeśli patrzą na wideo jako pomoc w wybieraniu celów, te wideo nie są przyspieszone? Np. pomyłka popełniona na ambasadzie Chin – czy patrzyli na wideo przesuwające się 3 razy szybciej niż normalnie i decydowali, że to nie była ambasada Chin, tylko rzeczywisty cel?
Crowley: Nie zboczmy za daleko od tematu. Jack?
P: P.J., Trapi mnie użycie niektórych słów tutaj i chcę ci powiedzieć, jak twoje oświadczenie wydaje się nie zgadzać z tym, co mówią w Europie. Może to da sie łatwo wyjaśnić. Mówią, że wideo nie zostało celowo sfałszowane, że przez przypadek wydali wideo o szybkości 2,7 razy wyższej niż normalnie pokazywane na prasówkach. Nie zrobili tego celowo. Sfałszowali wideo wydając je przypadkowo. To nie było zamierzone. Twierdzą, że nie było żadnej złej woli, nie było zamiaru sfałszowania. Ale przez przypadek wydali to wideo o innej szybkości. To co innego, niż to, co ty podtrzymujesz tutaj.
Crowley: Już zanotowaliśmy pytanie, czy coś zrobiliśmy w innych przypadkach, czego nie zrobiliśmy w obecnym przypadku [... Jeśli] dane rozpatrywane przez analityków wywiadu przechodzą przez proces przyspieszenia i kompresji, to nie jest fałszowanie. [...] Czy powinni byliśmy zwolnić projekcję do rzeczywistego tempa zdarzeń – słuszne pytanie, które już zanotowaliśmy. Ale jeszcze raz stawiam wyzwanie założeniu, że w jakiś sposób manipulowaliśmy wideo w celu zmylenia opinii publicznej. Nie zrobiliśmy tego.
Lokomotywa wjeżdża na drugie przęsło
mostu. Przy szybkości 55,5 km/godz. minęło 1,7 sekundy od
wjazdu pociągu na most (zdjęcie powyżej). W donej części
zdjęcia widać rogatkę z II wojny światowej. (http://www.grdelica-case.org/grdelica/c2_3.htm)
P: Powiedziałeś, że ten produkt, przy podanej jego podstawowej funkcji – jest nie sfałszowany tylko [...] dzięki sposobowi formatowania jest jedynie do jakichś celów bojowych, szacowania wyrządzonych szkód i tak dalej. W tym wypadku jak i w innych, tak w Kosowie jak i innych konfliktach film z kamery w pocisku był użyty przez dowódców wojskowych w stwierdzeniach politycznych o szkodach ubocznych, o zamiarach pilotów i oficerów uzbrojenia w pewnym zdarzeniu, był użyty do wyjaśnienia i wytłumaczenia reguł zanagażowania bojowego. Czy istnieje jakieś inne formatowanie do tego celu? To znaczy, czy te rzeczy mają podwójne zastosowanie, czy są niewystarczajace do –
Crowley: Roberto, pozwól mi coś tu założyć; że zależnie od długości czasu wymaganego do przygotowania prezentacji przypuszczam pytanie jest, czy byliśmy w stanie zdobyć orginał 8 mm, w którym to przypadku można zrobić kopie z 8 mm do systemu VHS lub Beta na pokaz dla was, w porównaniu z wideo otrzymanym po obróbce normalnej dla analizy przez wywiad w tym konkretnym przypadku. Być może z powodu pośpiechu [...] dostaliśmy inny produkt, z czego nie zdawaliśmy sobie sprawy. Jest całkiem możliwe, że w normalnej rutynie zdobywania filmu z kamery w pocisku, jak generał Wald przedstawił tu wiele razy, używaliśmy nieściśnięty 8 mm orginał kamery w pocisku.
P: Wykazuje Pan znajomość tematu zanotowanego do dalszych wyjaśnień. Mam na myśłi, że –
Crowley: Przedstrawiam po prostu możliwe wytłumaczenie zanim opuszczę podium [...] –
[...]
P: W porządku. (Nie słychać.) [...] Może Pan przypomina sobie, kiedy ta taśma była omawiana przez generała Clarka następnego dnia, na początku prasówki nie miał taśmy. Powiedział, że ma nadejść przed końcem spotkania i nadeszła. Powiedział, że utknęła u jego asytenta komputerowego. Więc –
Crowley: Myślę, że tu ważna jest końcowa uwaga. W międzyczasie, od początku konfliktu kosowskiego, nie słyszałem od nikogo sugestii, że ta załoga działała w błędzie. Myślę, że wszyscy rozumieli, że odpaliła pocisk na podstawie pola widzenia w tym czasie i że nie było dość czasu po odpaleniu na zmianę toru lotu pocisku kiedy zobaczyli pociąg. Więc w tych warunkach i z powodu nieprzejrzystości w walce, nie słyszałem nikogo skarżącego się na błąd tej załogi wobec informacji do jej dyspozycji w kabinie w momencie, gdy podjęli decyzję odpalenia pocisku.
P: To dotyczy równiż drugiego pocisku?
Crowley: Powtarzam, nie słyszałem żadnej [itd.].
Nikt nie zapytał, dlaczego analiza celów NATO takich jak mosty kolejowe nie obejmuje wglądu w aktualny rozkład jazdy pociągów pasażerskich. Zabici byli pasażerami i załogą regularnego kursu kolei jugosławiańskich.
Czuję zapach ludzkiego mięsa.
Popełnisz jeszcze jedną pomyłkę! (Stathis Stavropoulos
w “Ta Nea” z 16.4.99, http://members.tripod.com/~sarant_2/grcart/hst1604.html)
Ciąg dalszy i źródła w następnym rozdziale...