Filozofia analityczna Rzecz idzie o ustalenie wzajemnego stosunku Myśl - Język - Świat. |
Zawarto艣膰 strony: Tekst traktatu (Niekt贸re
tezy traktatu z komentarzem) Dociekania Filozoficzne Fragmenty "O pewno艣ci" - ostatniej ksi膮偶ki Wittgensteina Fragmenty "Uwagi o religii i etyce" (notatnik, wyk艂ady o etyce, o wierze). |
|
||||||
Pozytywizm logiczny - jedynie analiza logiczna mo偶e udowodni膰 sp贸jno艣膰 i prawdziwo艣膰 wypowiedzi; podstawowym poj臋ciem p.l. jest poj臋cie sensu; twierdzenia powinny m贸c by膰 sprawdzone (za pomoc膮 rachunk贸w / do艣wiadczenia). Redukcjonizm - mo偶liwe jest obserwowanie 艣wiata na wielu poziomach.
(Np. ASCII ART, obraz bucior贸w Van Gogha, chl贸r + s贸d = s贸l. 呕eby poziomy wy偶sze
redukowa艂y si臋 do ni偶szych, musimy mie膰 teorie post臋powania. Atomizm logiczny - Wszystko co spostrzegamy,
da sie sprowadzi膰 do przedmiot贸w prostych. Jest to wg Wittgensteina sprawa empiryczna.
Ostensjajest neiprecyzyjna, nazwy s膮 elpsze, ale te偶 maj膮 cz臋sto charakter deskryptywny.
Wed艂ug Wittgenstreina mo偶na znale藕膰 przedmioty tak ma艂e, 偶e nie dadz膮 si臋 opisywa膰
- tylko wskaza膰.. Wszystko co nie jest przedmiotem prostym, jest konfig贸racj膮
po艂膮czonych przedmiot贸w prostych. Zasadnicza zmiana w 艣wiecie zasz艂aby wtedy,
gdyby dodano nowe przedmioty proste. |
"Zum Zweifeln fehlen mir die Gr眉nde!" "Nie mam powod贸w do w膮tpienia!" Wittgenstein m贸wi, 偶e w膮tpi膰 mo偶na wtedy gdy s膮 ku temu powody. W tradycji zachodniej podstaw膮 filozofii, filozofa jest prawo do w膮tpienia. Wedle Wittgensteina niekt贸re regu艂y, nawyki nie potrzebuj膮 uzasadnienia (np. wiara w istnienie 艣wiata zewn臋trznego) i nie ma powod贸w, 偶eby w nie w膮tpi膰. Wittgenstein przedstawia metafor臋 rzeki. Bez udzia艂u naszej woli nawyki nie nios膮 nas przez rzek臋 (praxis), kt贸r膮 zmienia wci膮偶 strumie艅 (nawyki + refleksyjne uwagi). Koryto rzeki to regu艂y. "Brzeg tej rzeki sk艂ada si臋 po cz臋艣ci z piasku, kt贸ry raz tu, a raz tam jest zmywany i nanoszony"(Wittgenstein, teza 99). Pewno艣膰 jest synonimem zaufania. "O ile ufamy 偶ywio艂owi, o tyle b臋dzie on dla nas przyjazny. Oddanie si臋 nawykom pop艂aca, zdaje si臋 sugerowa膰 Wittgenstein, poniewa偶 w ten spos贸b staj膮 si臋 one m膮drzejsze: bogatsze o momenty p贸藕niejszej refleksji, kt贸ra nie buntuje si臋 wobec nich lecz im ufa." |
Tractatus Logico-Philosophicus
Komentarze pochodz膮 z wyk艂ad贸w z filozofii analitycznej
Jacka Ho艂贸wki,
Ludwiga Wittgensteina 鈥濼raktat logiczno-filozoficzny鈥
Traktat uto偶samia my艣lenie z j臋zykiem (z wszelkim sensownym u偶yciem symboli) Problem podstawowy to stosunek j臋zyka do opisywanej w nim rzeczywisto艣ci. Wittgenstein rozwija w 鈥濼raktacie鈥 system metafizyczny, a oto 7 g艂ównych tez tego systemu:
Te tezy stanowi膮 jeden ci膮g my艣lowy- jedna nawi膮zuje do drugiej, ka偶da nast臋pna rozwija poj臋cie, które, nierozwini臋te, pojawi艂o si臋 w poprzedniej.
W my艣l 鈥濼raktatu鈥 艣wiat jest mozaik膮 niezale偶nych od siebie faktów. Fragmenty tej mozaiki to 鈥瀎akty atomowe鈥, a ka偶dy z nich polega na zaistnieniu pewnego 鈥瀞tanu rzeczy鈥. Stany rzeczy to twory jedynie mo偶liwe: mog膮 by膰 rzeczywiste lub urojone. Rzeczywiste wyst臋puj膮 w 艣wiecie jako 鈥瀎akty pozytywne鈥, a urojone jako 鈥瀎akty negatywne鈥. Stany rzeczy to zawsze twory z艂o偶one o pewnej strukturze wewn臋trznej. S膮 równie偶 twory proste 鈥瀙rzedmioty鈥. Przedmioty zanurzone s膮 w 鈥瀙rzestrzeni logicznej鈥 stanów rzeczy, czyli swoich mo偶liwych konfiguracji, która zarazem jest ich form膮. Forma to 鈥瀖o偶liwo艣膰 struktury鈥, która przys艂uguje tylko przedmiotom, tak jak stanom rzeczy struktura. Stany rzeczy s膮 elementami przestrzeni logicznej. Przedmioty s膮 w tej przestrzeni obecnej nie wprost, ale poprzez stany rzeczy. Ka偶dy przedmiot w przestrzeni logicznej jest reprezentowany przez ogó艂 tych stanów rzeczy, w których wyst臋puje. Gdyby jakie艣 przedmioty reprezentowa艂y w przestrzeni logicznej ten sam zbiór stanów rzeczy (wspó艂wyst臋powa艂yby) to by艂yby po prostu jednym niepodzielnym atomem Demokryta. Jako ogó艂 przedmiotów substancja 艣wiata jest zarazem ogó艂em form. Tym samym zawarte s膮 ju偶 w niej wszystkie mo偶liwe stany rzeczy, czyli ca艂a przestrze艅 logiczna. Obie zatem przenikaj膮 si臋 wzajemnie: substancja jest zanurzona w przestrzeni, która sama jest ju偶 w niej zawarta. Stanowi膮 one 艂膮cznie pewn膮 matryc臋 艣wiata, na której uk艂ada si臋 zmienna mozaika faktów.
艢wiat jest wysp膮 faktów w oceanie mo偶liwo艣ci, jakimi jest przestrze艅 飦. Mo偶liwo艣膰 w jednej interpretacji: punktami przestrzeni logicznej s膮 pojedy艅cze stany rzeczy, wi臋c mo偶liwo艣ci, co do zasi臋gu minimalne. Wg. drugiej jest odwrotnie, punktami s膮 mo偶liwo艣ci maksymalne, takie, do których nic si臋 ju偶 nie da doda膰. W Traktacie nazywa si臋 je 鈥瀖o偶liwo艣ciami prawdziwo艣ciowymi zda艅 elementarnych鈥 鈥 przy tym chodzi o wszystkie zdania razem. Dla jednego zdania elementarnego mamy zatem 2 mo偶liwo艣ci prawdziwo艣ciowe (prawda i fa艂sz) dla dwóch 4, dla trzech 8, a dla wszystkich nieprzeliczalnie wiele. Zdaniu elementarnemu odpowiada po stronie 艣wiata pewien stan rzeczy. Je艣li ustawimy je wszystkie w ci膮gu (niesko艅czonym), a pod ka偶dym napiszemy 1 lub 0, dzielimy ci膮g na dwoje. Ka偶dy taki podzia艂 reprezentuje pewien mo偶liwy 艣wiat. Ten, w którym ka偶dy stan rzeczy jedynk膮 zrealizowa艂 si臋 jako fakt pozytywny, a ka偶dy oznaczony zerem jako fakt negatywny. 艢wiat jest mo偶liwy w tym sensie, 偶e jest opisywany w naszym j臋zyku.
Teza 5. wyra偶a zasad臋 ekstensjonalno艣ci, która jest kluczowa dla logiki. G艂osi ona, 偶e wszystkie zdania s膮 funkcjami prawdziwo艣ciowymi zda艅 elementarnych. Czyli warto艣膰 logiczna zda艅 zale偶y jedynie od warto艣ci wchodz膮cych w ich sk艂ad zda艅 elementarnych (a nie od ich sensu). Je艣li tak to ka偶dy mo偶liwy 艣wiat wyznacza nie tylko warto艣膰 logiczn膮 ka偶dego zdania elementarnego, lecz wszystkich zda艅 w ogóle. Dlatego w 鈥濼raktacie鈥 mówi si臋, 偶e 鈥炁泈iaty鈥 s膮 warunkami prawdziwo艣ci lub fa艂szywo艣ci zda艅 po prostu. Mamy zdanie dowolne x- mo偶liwe 艣wiaty, w których by艂oby ono prawdziwe to jego 鈥瀙odstawy prawdziwo艣ci鈥. Ich ogó艂 to 鈥瀖iejsce logiczne鈥 wyznaczone w przestrzeni logicznej przez x. Miejsca logiczne zda艅 tworz膮 algebr臋 Boole鈥檃, której jedno艣ci膮 jest ca艂a przestrze艅 logiczna (miejsce tautologii), a zerem- zbiór pusty (miejsce sprzeczno艣ci). Zasada ekstensjonalno艣ci bywa kwestionowana. S膮 zdania z艂o偶one, których prawdziwo艣膰 nie zale偶y wcale od prawdziwo艣ci ich zda艅 podrz臋dnych, nie mog膮 by膰 one zatem ich funkcjami prawdziwo艣ciowymi jak w wypadku tzw. kontekstów intensjonalnych np. 鈥濲an my艣li, 偶e p鈥.
Traktat zawiera dwie teorie stosunku my艣li do 艣wiata i chce je ze sob膮 stopi膰. S膮 one w艂a艣ciwie teoriami zdania. Pierwsza ujmuje zdanie jako klas臋 warunków prawdziwo艣ci, druga ujmuje je jako obraz mo偶liwego stanu rzeczy. Obie maja si臋 do siebie mniej wi臋cej tak, jak dla nazw teorie ich zakresów i ich tre艣ci: miejsce logiczne zdania to jego 鈥瀦akres鈥, a przedstawiony w nim stan rzeczy to jego tre艣膰. Dwie teorie 鈥濼raktatu鈥 odpowiadaj膮 dwu g艂ównym dzia艂om logiki: rachunkowi zda艅 i rachunkowi predykatów. Zdania logicznie proste (elementarne) Wittgenstein traktuje w rachunku zda艅 jako niepodzielne atomy sensu, nie troszcz膮c si臋 o ich tre艣膰, lecz tylko o to jak wp艂ywaj膮 na prawdziwo艣膰 zda艅 z nich z艂o偶onych (wg. zasady ekstensjonalno艣ci wp艂ywaj膮 li i jedynie warto艣ci膮 logiczn膮). J臋zyk rachunku zda艅 jest wi臋c 鈥瀋zysto zdaniowy鈥. Temu dzia艂owi logiki w 鈥瀟raktacie鈥 odpowiada metafizyka miejsc logicznych. W rachunku predykatów zdaniowy atom sensu zostaje rozbity na funkcj臋 i argument, czyli na predykat i nazw臋. Ten dzia艂 logiki wiedzie do metafizyki mo偶liwych stanów rzeczy i tworz膮cych je przedmiotów oraz ich form. Mo偶na powiedzie膰, 偶e w 鈥濼raktacie鈥 teoria zdania jako klasy jest teori膮 zda艅 z艂o偶onych, a teoria zdania jako obrazu- teori膮 zda艅 prostych. W j臋zyku przedmiotom odpowiadaj膮 nazwy, a faktom zdania. Nazwa jest przyporz膮dkowana przedmiotowi umownie, natomiast mi臋dzy zdaniem i faktem zachodzi wi臋藕 istotna. Przyporz膮dkowanie jest dzie艂em ludzkim, ta wi臋藕 nie. Uwidacznia si臋 ona w tym, 偶e zdanie pokazuje swój sens samo, bez dalszych obja艣nie艅, cho膰 stanowi nowy znak. Zdanie jest obrazem i wymaga tylko tyle obja艣nie艅 co on. Aby jednak zdanie mog艂o by膰 obrazem jakiegokolwiek faktu musz膮 by膰 spe艂nione 2 warunki.
Z tego wynika, 偶e zda艅 nie mo偶na nazywa膰, mo偶na je jedyne opisywa膰, a to dlatego, 偶e nie mo偶na nazywa膰 faktów. Znak (鈥濧la ma kota鈥) odwzorowuje struktur臋 sk艂adniow膮 znaku 鈥濧la ma kota鈥, nie jest wi臋c 偶adn膮 nazw膮, lecz opisem. Mówi膮c 鈥濶iech to krzes艂o oznacza Bar Mleczny Studencki, a tamten stó艂 KejEfSi鈥 traktujemy przyporz膮dkowane sobie twory jakby by艂y proste. Mi臋dzy znakiem i jego obiektem nie powstaje wtedy 偶adna wi臋藕 wewn臋trzna, która pozwala艂aby po tych meblach rozpoznawa膰, co reprezentuj膮 ( i czy w ogóle cokolwiek). Gdy natomiast dana jest ogólna regu艂a rzutowania faktów- obiektów w pewne fakty- znaki np. taka, 偶e rozmiary mebli maj膮 odpowiada膰 sile niestrawno艣ci, której do艣wiadczamy po odwiedzeniu symbolizowanych przez nie lokali gastronomicznych- wtedy nasze przyporz膮dkowanie pokazuje co艣 automatycznie, niezale偶nie od nas. To, 偶e stó艂 jest wi臋kszy ni偶 krzes艂a mówi przy takiej metodzie projekcji, 偶e wizyta w KejEfSi b臋dzie dla naszych 偶o艂膮dków bardziej traumatyczna ni偶 ta w barze mlecznym, (co zreszt膮 niekoniecznie jest prawd膮). Tam gdzie brak jest danej z góry proponowana metoda semantyczna 鈥瀗iech to oznacza tamto鈥 nie mo偶e w ogóle doj艣膰 do skutku, bo ona proponuje niepodobie艅stwo (to znaczy w niej si臋 proponuje). Poza systemem j臋zyka nie ma 偶adnego 鈥瀘znaczania鈥, ani te偶 偶adnych nazw. Co艣 staje si臋 nazw膮 tylko przez to, 偶e aktem nazwania zostaje od razu wstawione w kontekst jaki艣 mo偶liwych zda艅. Nie ma nazw gdzie nie ma form zdaniowych. J臋zyk jako ogó艂 mo偶liwych zda艅 stanowi uk艂ad zamkni臋ty.
Odwzorowanie faktów atomowych w zdaniach elementarnych jest homomorficzne ze 艣wiata w j臋zyk. Ten homomorfizm jest przejawem nieostro艣ci j臋zyka. Jego rozdzielczo艣膰 jest za ma艂a by sprosta膰 niesko艅czonej z艂o偶ono艣ci 艣wiata. We藕my zdanko 鈥瀗ó偶 le偶y na wodzie鈥 鈥 zdanko elementarne wiadomo wtedy, o jaki nó偶 i jak膮 wod臋 chodzi. Przypu艣膰my, 偶e jest prawdziwe. Stwierdza si臋 w nim zatem pewien fakt (a 偶e jest elementarne jest to fakt atomowy) mianowicie istnienie pewnego stanu rzeczy. Ten fakt móg艂 si臋 zrealizowa膰 na wiele ró偶nych sposobów, nó偶 móg艂 le偶e膰 gdziekolwiek. Stan rzeczy wi臋c mo偶e by膰 ka偶dym po艂o偶eniem (knife鈥檃) z osobna b膮d藕 tym, co jest im wspólne (po艂o偶eniom knife鈥檃) niejako ich ontologiczny ekstrakt. Tylko ten ekstrakt zosta艂 odzwierciedlony w naszym zdaniu. Nazwijmy pierwsze rozumienie 鈥瀔onkretnym鈥, a drugie 鈥瀉bstrakcyjnym鈥. Temu drugiemu odpowiada艂aby niesko艅czona alternatywa roz艂膮czna owych wzajemnie si臋 wykluczaj膮cych stanów rzeczy konkretnych. Jednak偶e zdania niesko艅czenie d艂ugie w ludzkim j臋zyku nie istniej膮. Izomorfizm ze struktur膮 syntaktyczn膮 zdania dotyczy jedynie stanów rzeczy abstrakcyjnych. Stany konkretne odzwierciedlaj膮 si臋 w niej tylko o tyle, o ile odzwierciedli艂y si臋 ju偶 w strukturze ontologicznej tamtych. Obraz izomorficzny jest jak odbicie w lustrze, obiekt jest w pe艂ni rozpoznawalny. Obraz homomorficzny jest jak chi艅skie cienie na ekranie (nie wiem co to s膮 chi艅skie cienie, ale potrafi臋 sobie wyobrazi膰, 偶e wiem): rozpoznajemy z nich obiekt tylko w konturze, wiele szczegó艂ów si臋 zaciera.
Poj臋cie formy jest sprz臋偶one w 鈥濼raktacie鈥 z poj臋ciem mo偶liwo艣ci. Wittgensteinowskie rozumienie 鈥瀖o偶liwo艣ci鈥 ró偶ni si臋 od potocznego. Jedna z tez g艂osi, 偶e wszystko co mo偶na pomy艣le膰 jest mo偶liwe- wi臋c nie mo偶na pomy艣le膰 niemo偶liwego. O mo偶liwo艣ci w uj臋ciu W. Mo偶na powiedzie膰, 偶e spe艂nia ona regu艂y formalne skodyfikowane w logice modalnej jako 鈥瀞ystem S5鈥. Charakterystyczny aksjomat tego systemu g艂osi, 偶e cokolwiek jest mo偶liwe, jest z konieczno艣ci mo偶liwe. Wolno zatem rzec, 偶e co艣 jest rzeczywiste z przypadku, a nie wolno, 偶e jest z przypadku mo偶liwe. W 鈥濼raktacie鈥 wszystkie brane pod uwag臋 mo偶liwo艣ci s膮 nieprzypadkowe. Wszystko co jest konieczne, jest odwieczne i niezmienne, przypadkowe s膮 tylko fakty. Dzi艣 jeste艣my- jeden fakt, jutro nas nie b臋dzie- drugi.
Wittgenstein nazywa艂 swój pogl膮d na stosunek j臋zyka do 艣wiata 鈥瀟eori膮 logicznego odwzorowania鈥. Streszcza ja w ten sposób: 鈥瀟eoria logicznego odwzorowania przez j臋zyk g艂osi- ca艂kiem ogólnie: aby zdanie mog艂o by膰 prawdziwe lub fa艂szywe- zgadza膰 si臋 z rzeczywisto艣ci膮 albo nie- co艣 w zdaniu musi by膰 w zdaniu z rzeczywisto艣ci膮 identyczne鈥 I Wolniewicz uwa偶a, 偶e wielkie pytanie 鈥瀟raktatu鈥 brzmi po prostu 鈥瀋o?鈥. Odpowied藕 zdaj膮 si臋 zawiera膰 te tezy, w których wprowadza si臋 poj臋cie 鈥瀎ormy odwzorowania鈥. Niech wyra偶enie 鈥瀤-y-z鈥 b臋dzie zdaniem elementarnym, a 鈥瀤鈥 鈥瀥鈥 鈥瀦鈥 niech b臋d膮 znakami prostymi i nich to zdanie przedstawia pewien stan rzeczy, polegaj膮cy na konfiguracji przedmiotów X,Y,Z- odpowiednio przez te znaki reprezentowanych. Przedmioty te mog膮 mie膰 ró偶n膮 鈥瀎orm臋鈥 Zdania takie jak 鈥瀗ó偶 le偶y na wodzie鈥 rozk艂ada si臋 zwykle w logice na 鈥瀗ó偶- le偶y na-wodzie鈥, traktuj膮c jako wyraz pewnego stosunku mi臋dzy dwiema rzeczami: no偶em i wod膮. Zdanie ma zatem posta膰 鈥瀤Ry鈥, a oba cz艂ony w nim wymieniane maj膮 t臋 sam膮 form臋: s膮 przedmiotami materialnymi (ci臋偶kie, ruchome, dotykalne, itd.). To samo zdanie mo偶na jednak roz艂o偶y膰 inaczej, gramatycznie: na podmiot i grup臋 orzeczenia, a t臋 dalej na orzeczenie w艂a艣ciwe i okolicznik miejsca 鈥瀗ó偶- le偶y- na wodzie鈥. W tym uj臋ciu, nie gorszym logicznie od tamtego, zdanie ma nadal posta膰 鈥瀤Ry鈥, ale cz艂ony s膮 ró偶nej formy. Pierwszym jest znowu przedmiot materialny, drugim natomiast jest miejsce, którego nazw膮- czyli znakiem na nie wskazuj膮cym jest wyra偶enie 鈥瀗a wodzie鈥. Przy obu rozbiorach zdanie 鈥瀗ó偶 le偶y na wodzie鈥 przedstawia pewn膮 konfiguracj臋 przedmiotów, ale i przedmioty i konfiguracje maj膮 inn膮 form臋: rzeczy z rzecz膮 w jednym wypadku, rzeczy z miejscem w drugim. Zdanie elementarne odwzorowuje ten stan rzeczy, poniewa偶:
Nazywaj膮c co艣 nie tyle my oznaczamy sobie przedmiot, ile sam ten przedmiot wysy艂a niejako ku nam swego przedstawiciela, by go w konstrukcji zdania zaprezentowa艂. Wys艂anie przedstawiciela stanowi pierwszy krok nazywania i jest w nim naturalnie wiele dowolno艣ci, ale nie tylko. Przedstawicielem nie mo偶e by膰 byle, kto: forma musi by膰 zawsze zachowana. Drugi krok dokonuje si臋 samoczynnie: reprezentant zajmuje gotowe miejsce w formie zdaniowej, która po wype艂nieniu rzuca zwrotnie swój cie艅 na rzeczywisto艣膰, staj膮c si臋 jej obrazem.
S膮 rzeczy, których powiedzie膰 si臋 nie da- gdy próbujemy o nich mówi膰 automatycznie zaczynamy gaworzy膰. Mówimy jednak gramatycznie i to daje pozór sensu. Nie jest tak, 偶e cho膰 nic sensownego nie da si臋 tam powiedzie膰 to przynajmniej da si臋 pomy艣le膰. Rozumne my艣lenie i sensowna wypowied藕 s膮 to偶same. Wszystko co da si臋 zrobi膰 to rzecz wskaza膰 i umilkn膮膰. W艂a艣ciw膮 mow膮 filozofii jest milczenie. Rzeczy niewyra偶alne s膮 dwojakiego rodzaju:
Teza 鈥濨óg nie objawia si臋 w 艣wiecie鈥 nie mówi o tym, 偶e Boga nie ma, ani 偶e si臋 nie objawia.. Znaczy natomiast, 偶e objawia si臋 艣wiatem, czyli samym istnieniem jakiegokolwiek 艣wiata. Oboj臋tne jest wi臋c czy w tym 艣wiecie zachodz膮 fakty. Wszystko w 艣wiecie jest przypadkiem i mog艂oby by膰 inaczej, ale to, 偶e co艣 w ogóle jest przypadkiem ju偶 przypadkiem nie jest. Oboj臋tne jak To nazwiemy: Bogiem, Absolutem, 鈥瀞i艂a konieczno艣ci- na dramat utkany z faktów ludzkiego 偶ycia pada jaki艣 blask, jaka艣 lux aeterna, która nie pochodzi ze 艣wiata faktów i o której nic sensownie powiedzie膰 si臋 nie da.
|
Dociekania filozoficzne w budowie 241 鈥炩濸owiadasz wi臋c, 偶e to wzajemna zgoda ludzi decyduje o tym, co jest prawd膮, a co fa艂szem?鈥 鈥 Prawd膮 i fa艂szem jest to, co ludzie mówi膮, w j臋zyku za艣 s膮 ze sob膮 zgodni. Nie jest to zgodno艣膰 pogl膮dów, lecz sposobów 偶ycia.鈥 Wittgenstein 鈥 j臋zyk prywatny Odniesieniowa teoria znaczenia: Istnieje j臋zyk dozna艅 prywatnych. O swoich stanach mamy wiedz臋 bezpo艣redni膮. O stanach innych ludzi po艣redni膮. 呕eby mie膰 wiedz臋 o bólu innych, musz臋 najpierw wiedzie膰 o swoim w艂asnym bólu. Znaczeniem s艂owa 鈥瀊ól鈥 jest prywatny stan, który mi czasem przys艂uguje.- Wittgenstein krytykuje pogl膮d, wed艂ug którego znaczeniami wyra偶e艅 j臋zyka s膮 prywatne stany. Uwa偶a, 偶e koncepcja j臋zyka prywatnego rodzi wiele niepotrzebnych i nierozwi膮zywalnych na jej gruncie problemów filozoficznych. J臋zyk prywatny 鈥濼ylko ja mog臋 wiedzie膰 czy doznaj臋 bólu, inni mog膮 si臋 tylko domy艣la膰鈥, ale wiedzie膰 jest tu u偶yte w dziwny sposób. Nie mo偶na wiedzie膰, o swoich doznaniach - trudno sobie wyobrazi膰, 偶e mo偶na by si臋 co do nich myli膰. Nie mo偶na mówi膰 o innych, 偶e dowiaduj膮 si臋 o moim bólu jedynie poprzez moje zachowania, ja nie dowiaduj臋 si臋 o bólu - ja go mam. J臋zyk prywatny, gdy dzieciak nazywa sam, na swój w艂asny u偶ytek ból. Wymy艣la sobie, 偶e odt膮d b臋dzie identyfikowa艂 swój ból skupiaj膮c na nim uwag臋. Powstaje wi臋藕 skojarzeniowa. 呕eby ustali膰, czy poprawnie nazywa, odwo艂uje si臋 do regu艂, które te偶 s膮 w jego g艂owie. By膰 mo偶e jest g艂upi i jako ból identyfikuje lekkie sw臋dzenie. Nie mo偶e mie膰 pewno艣ci. Prawid艂owe jest to, co prawid艂owe mu si臋 wydaje. Nie ma prywatnych regu艂, bo nie mo偶na zidentyfikowa膰 przypadków w których nast膮pi艂oby ich naruszenie. 259 O wadze, na której wa偶y si臋 wra偶enia. 呕eby dokona膰 przek艂adu jednego wyrazu na inny mog臋 odwo艂ywa膰 si臋 tylko do moich przypomnie艅. Je偶eli chc臋 sprawdzi膰 na ile jest to trafne, musz臋 odwo艂a膰 si臋 znowu do przypomnienia. To jak z cz艂owiekiem, który, aby sprawdzi膰 czy informacje, które podaje gazeta, s膮 poprawne, kupuje kilka egzemplarzy. 271 Prywatno艣膰 wyra偶e艅: Je偶eli kto艣 ci膮gle nazywa co innego bólem, to jego gra nie dzia艂a, Tzn. nie ma praktycznych konsekwencji. W j臋zyku potocznym mówi si臋 tylko o barwach, a nie o wra偶eniach barw. Kiedy mówi臋, 偶e co艣 ma kolor czerwony, to stwierdzenie to ma sens, tylko kiedy mog臋 sprawdzi膰, czy si臋 nie myl臋. Zdania: 鈥瀢iem, jak mi si臋 jawi kolor zielony鈥 ma sens tylko pozornie 鈥 znaczy tyle co: 鈥濲awi mi si臋, jak mi si臋 jawi.鈥 鈥 Mo偶emy mówi膰 o istnieniu regu艂y, tylko kiedy da si臋 wyró偶ni膰 niezgodne z ni膮 przypadki. J臋zyk prywatny musia艂by by膰 zbudowany z prywatnych, niezrozumia艂ych dla innych, poj臋膰. Wi臋kszo艣膰 poj臋膰, których chcieliby艣my u偶y膰, nie ma rodowodu prywatnego. 280 呕eby poprawnie zidentyfikowa膰 swój stan psychiczny, musia艂abym ju偶 wcze艣niej to zrobi膰 - tzn. wiedzie膰 co to za stan zanim go jeszcze nazw臋. Jak mo偶na mówi膰, 偶e nazywaj膮c stan sam czego艣 si臋 o nim dowiaduj臋, je偶eli poprawne nazwanie zak艂ada, 偶e ju偶 wiem. 282 Wydaje si臋, 偶e ból nie przys艂uguje 偶ywej osobie tylko dlatego, 偶e si臋 porusza, tylko 偶e zwi膮zany jest ze 艣wiadomo艣ci膮, dusz膮, któr膮 poznaj臋 w sobie. Wtedy jednak mówienie o kamieniach, 偶e czuj膮 nie by艂oby absurdem. Mog臋 wyobrazi膰 sobie, 偶e jestem kamieniem, i 偶e czuj臋 ból. Ale co by to znaczy艂o w j臋zyku? Robot, który porusza艂by si臋 jak cz艂owiek, te偶 mia艂by 艣wiadomo艣膰. W grze j臋zykowej wydaje si臋 absurdem mówi膰 o ciele, 偶e czuje ból, dlatego my艣limy, 偶e dusza czuje ból. Mówimy, 偶e to cz艂owiek czuje ból, gdy偶 ból ujawnia si臋 w jego s艂owach. W膮tpliwo艣ci w przypadku bólu nie maj膮 sensu. Nie mo偶na w膮tpi膰 w ból, czy w doznania. Nie mo偶na ich usun膮膰 z gry j臋zykowej Tzn. zdania o doznaniach wchodz膮 do gry j臋zykowej, jako wyra偶aj膮ce podmiot. Gra j臋zykowa zaczyna si臋 na doznaniach. 292 Opisywa膰 swój nastrój, opisywa膰 swój pokój: s艂owa nie s膮 obrazami faktów, one czemu艣 s艂u偶膮. 293 Krytyka teorii odniesieniowej: Tak jak z 偶ukiem. Dzieciak trzyma w pude艂ku 偶uka i nikomu nie pokazuje (naprawd臋 g艂upi). Inne dzieci te偶 trzymaj膮 偶uki w swoich pude艂kach. (Wszystkie 偶uki siedz膮 w pude艂kach.) Ka偶de dziecko mo偶e zajrze膰 tylko do swojego pude艂ka. Znaczeniem s艂owa 鈥炁紆k鈥 b臋dzie to, co w pude艂ku. Dzieciak mo偶e by膰 g艂upi i ci膮gle nazywa膰 偶ukiem co艣 innego. Inne dzieci mog膮 mie膰 puste pude艂ka. Nie ma to znaczenia. Zacznie mie膰 znaczenie kwestia tego, co nazywamy 偶ukiem, dopiero kiedy b臋dziemy mieli do czynienia z intersubiektywnymi kryteriami, które pozwol膮 okre艣li膰 warunki poprawnego pos艂ugiwania si臋 t膮 nazw膮. 297 W艂a艣ciwie najbardziej istotne: s艂owo nie jest obrazem faktu. 鈥 Ono informuje o zaistnieniu faktu. Krzyk i wykrzywianie twarzy informuj膮 o bólu. 鈥濨ól鈥 informuje o wykrzywianiu twarzy i krzyczeniu. A jak mia艂aby wygl膮da膰 w publicznym j臋zyku osobna nazwa na prywatny stan psychiczny. WITTGENSTEIN NIE PRZECZY ISTNIENIU 艢WIADOMO艢CI, PRZECZY JEDYNIE ISTNIENIU OBRAZU 鈥濸ROCESU WEWN臉TRZNEGO鈥! ZDAWANIA SOBIE SAMEMU RELACJI ZE SWOJEGO STANU PSYCHICZNEGO. 307 鈥 鈥濩zy nie jeste艣 zamaskowanym behawioryst膮? Czy nie uwa偶asz, 偶e wszystko, poza ludzkim zachowaniem, jest fikcj膮?鈥︹ 鈥 Nie uwa偶a. Fikcj膮 jest tylko j臋zyk prywatny. 308 Problem zjawisk stanów psychicznych i behawioryzmu pojawia si臋, kiedy mówimy o bólu, pozostawiaj膮c kwesti臋 jego natury otwart膮 鈥 st膮d pokusa, aby dopatrywa膰 si臋 w poj臋ciu 鈥瀊ólu鈥 obrazu doznania/czego艣 prywatnego. Wittgenstein dowodzi, 偶e tre艣ci j臋zyka publicznego nie mog膮 by膰 prywatne, to sugeruje, 偶e przeczy on istnieniu 艣wiadomo艣ci. |
Fragmenty "O pewno艣ci" - ostatniej ksi膮偶ki Wittgensteina 584. Czy mo偶liwe by艂oby u偶ycie czasownika "wiedzie膰" tylko w pytaniu "Sk膮d to wiesz?", nast臋puj膮cym po prostym twierdzeniu? - Zamiast "Wiem ju偶 to", m贸wi si臋 "Jest mi to znane"; to za艣 nast臋puje tylko po informacji o fakcie. Co jednak m贸wi si臋 zamiast "Wiem, co to jest"? 聽聽 585. Ale czy "Wiem, 偶e to jest drzewo"聽 nie m贸wi czego艣 innego ni偶 "To jest drzewo"? 586. Zamiast "Wiem, co to jest", mo偶na by powiedzie膰 "Mog臋 powiedzie膰, co to jest". A je艣li przyj臋艂oby si臋 ten spos贸b m贸wienia, co sta艂oby si臋 z "Wiem, 偶e to jest..."? 聽聽聽聽聽聽聽 588. Czy s艂owami "Wiem, 偶e..." nie m贸wi臋 jednak, 偶e znajduj臋 si臋 w okre艣lonym stanie, podczas gdy samo twierdzenie "To jest..." tego nie m贸wi? A przecie偶 cz臋sto odpowiada si臋 na takie twierdzenia s艂owami "Sk膮d to wiesz?". - "Ale przecie偶 st膮d tylko, 偶e fakt, 偶e to twierdz臋, daje do poznania, i偶 wierz臋, 偶e to wiem." - Mo偶na by to wyrazi膰 nast臋puj膮co: W ogrodzie zoologicznym m贸g艂by sta膰 napis "To jest zebra", nigdy jednak taki "Wiem, 偶e to jest zebra". 聽聽聽聽聽聽聽 "Wiem" ma sens tylko wtedy, gdy wypowiada to jaka艣 osoba. W贸wczas jednak jest oboj臋tne, czy wypowied藕 ta brzmi "Wiem", czy "To jest...". 624. Czy nie mo偶esz myli膰 si臋 co do tego, 偶e ten kolor nazywa si臋 "zielony"? Mog臋 na to odpowiedzie膰 tylko "nie". Gdybym powiedzia艂 "Tak - bo zawsze mo偶liwe jest z艂udzenie", nic by to w og贸le nie znaczy艂o. 聽聽聽聽聽聽聽聽
Fragmenty "Uwagi o religii i etyce"
|
Podsumowanie og贸lne dorobku
LUDWIG WITTGENSTEIN - TRAKTAT LOGICZNO-FILOZOFICZNY
1. 艢wiat jest wszystkim, co jest faktem
Ewentyzm - 艢wiat sk艂ada si臋 ze zdarze艅 (problemy reizmu ze zdarzeniami, dzia艂aniami, relacjami)
Atomizm logiczny (odmienny od Russellowskiego) - atomem logicznym jest wydarzenie.
1.13. 艢wiatem s膮 fakty w przestrzeni logicznej
Ograniczona ilo艣膰 faktów w 艣wiecie 艢wiat czasoprzestrzeni膮 wype艂nion膮 zdarzeniami. Przestrze艅 logiczna zale偶na od orzeczników Fakty w przestrzeni logicznej 鈥 wydarzeniom przypisujemy lub nie pewne w艂a艣ciwo艣ci
Nie jeste艣my w stanie opisywa膰 艣wiata inaczej, ni偶 przez wybór j臋zyka
Przy zmianach j臋zyków nast臋puje przenoszenie 艣wiata z jednej przestrzeni logicznej do innej.
1.21 鈥 Jedno mo偶e by膰 faktem lub nie by膰, a wszystko inne pozosta膰 takie samo
interpretacje: 1. nie istnieje przyczynowo艣膰, 2. nie istnieje przyczynowo艣膰 dla logiki (w opisie logicznym warto艣ci logiczne niezale偶ne od siebie) 3. mog膮 istnie膰 izolowane przyczynowo skupiska faktów, powi膮zane jedynie wewn臋trznie.
2. To, co jest faktem 鈥 fakt 鈥 jest istnieniem stanów rzeczy
Stan rzeczy - fakt mo偶liwy, co艣 co zachodzi w przestrzeni logicznej. Fakt rzeczywisty 鈥 zachodz膮cy stan rzeczy.
2.01 鈥 Stan rzeczy jest po艂膮czeniem przedmiotów (obiektów, rzeczy)
stan rzeczy w przestrzeni logicznej relacja mi臋dzy indywiduami (jak u Russella).
2.012 鈥 W logice nic nie jest przypadkowe. Je艣li rzecz mo偶e wyst膮pi膰 w stanie rzeczy, to jego mo偶liwo艣膰 musi ju偶 w niej by膰 przes膮dzona.
Ka偶da rzecz w z góry przes膮dzony sposób przys艂uguje pewnym kontekstom Rzeczy w sposób aprioryczny 鈥瀙asuj膮鈥 do pewnych sytuacji
Teza 1 艣wiat istnieje w przestrzeni logicznej jako czasoprzestrze艅 wype艂niona energi膮 i materi膮. Nie realizm 鈥 艣wiat nie istnieje jako zbiór przedmiotów lub zdarze艅 niezale偶ny od 艣wiadomo艣ci, umys艂u, poznania, jest tworem ukszta艂towanym przez logik臋, j臋zyk. Od ich wyboru zale偶y 艣wiat.
Opis 艣wiata zale偶y od wyboru j臋zyka 鈥 mo偶e by膰 grubo- lub drobnoziarnisty. Przedmioty s膮 z definicji nieopisywalne, najmniejszymi elementami 艣wiata s膮 wydarzenia. Czy fakt ma struktur臋, czy jest czym艣 ostatecznym, podstawowym? Elementy bardziej g艂臋bokie istniej膮, ale to fakty s膮 najmniejszymi obiektami opisywalnymi w j臋zyku. Fakt sk艂ada si臋 z prostych przedmiotów, do których j臋zyk nie si臋ga. Struktura faktów jest nieopisywalna. 艢wiat to zbiór relacji mi臋dzy przedmiotami. Fakty sk艂adaj膮 si臋 z nieopisywalnych przedmiotów wchodz膮cych w korelacje, tworz膮ce fakty w przestrzeni logicznej.
Proste przedmioty 鈥 to, co znamy by acquaintance (np. twarze, grzyby, smaki, d藕wi臋ki), to, co si臋 bez trudu rozpoznaje. Wymaga bezpo艣redniego kontaktu, jest niewyt艂umaczalne (sztuka, religia). Ostateczny próg opisu 艣wiata zewn臋trznego 鈥 fakty.
Fakty istniej膮 jako podstawowe zwi膮zki, konfiguracje. Opis przedmiotów przez relacje do innych. Antyrealizm 鈥 wp艂yw Kanta. Wittgenstein: obraz 艣wiata 鈥 dochodzi do relacji przedmiotów, powstaj膮 konfiguracje. To, co naprawd臋 jest faktem, nie zale偶y od konstrukcji 艣wiata, lecz j臋zyka. Optymalnie g艂臋boki, szczegó艂owy poziom opisu 鈥 j臋zyk uniwersalny, atomowy, obejmuj膮cy j臋zyk potoczny i nauk臋. J臋zyk idealny (Russell, Wittgenstein) (bez teorii typów).
2.01231 鈥 Aby zna膰 przedmiot, nie musz臋 wprawdzie zna膰 jego w艂asno艣ci zewn臋trznych, ale musz臋 zna膰 wszystkie jego w艂asno艣ci wewn臋trzne.
przedmioty s膮 nieopisywalne, ale rozpoznawalne przez cechy wewn臋trzne, by acquaintance
2.02 鈥 Przedmiot jest prosty
Wszystko, co niedefiniowalne i rozpoznawalne 鈥 przedmiot prosty.
2.0201 鈥 Ka偶d膮 wypowied藕 o kompleksach mo偶na roz艂o偶y膰 na wypowied藕 o jej sk艂adnikach oraz na zdania, które opisuj膮 te kompleksy ca艂kowicie.
istnieje j臋zyk idealny, opisuj膮cy 艣wiat ca艂kowicie i ostatecznie. Nie jest mo偶liwy do wyczerpania, nie mo偶na wyliczy膰 wszystkich mo偶liwych faktów. Nigdy nie stajemy przed przedmiotem, o którym nie wiemy, co to jest.
2.021 鈥 Przedmioty stanowi膮 substancj臋 艣wiata. Dlatego nie mog膮 by膰 z艂o偶one.
Substancj臋 艣wiata stanowi膮 przedmioty proste bez faktów, konfiguracji.
Gdyby 艣wiat nie mia艂 substancji (by艂 ci膮g艂y) nakre艣lenie obrazu 艣wiata (prawdziwego lub fa艂szywego) nie by艂oby mo偶liwe
2.022 鈥 Jest oczywiste, 偶e 艣wiat pomy艣lany nawet jak najbardziej ró偶nie od rzeczywistego musi mie膰 z nim co艣 wspólnego 鈥 mianowicie pewn膮 form臋
2.023 鈥 T臋 sta艂膮 form臋 stanowi膮 w艂a艣nie przedmioty.
2.024 鈥 Substancja jest tym, co istnieje niezale偶nie od tego, co jest faktem
2.025 鈥 Jest ona form膮 i tre艣ci膮.
2.0272 鈥 Konfiguracja przedmiotów tworzy stan rzeczy.
2.033 鈥 Forma to mo偶liwo艣膰 struktury
2.061 鈥 Stany rzeczy s膮 od siebie niezale偶ne
forma jest nieopisywalna, materia opisywalna (staro偶ytno艣膰 鈥 odwrotnie). Forma 鈥 najbardziej podstawowa i elementarna, zbiór wszystkich elementów i ich zwi膮zki. Materi臋 艣wiata stanowi膮 fakty. Forma jest bardziej podstawowa ni偶 materia.
2.1 鈥 Tworzymy sobie obrazy faktów
obrazy faktów w umy艣le (wyobra偶enia), j臋zyku (zdania), i reprezentacjach faktów (np. zdj臋cie), które same s膮 faktami. Konfiguracje punktów (鈥濳ot siedzi na macie鈥).
2.12 鈥 Obraz jest modelem rzeczywisto艣ci
2.13 鈥 W obrazie przedmioty s膮 reprezentowane przez jego elementy
My艣li sk艂adaj膮 si臋 z przedmiotów prostych, mo偶na opisa膰 ich relacje zewn臋trzne, ale nie wewn臋trzne. Elementy maj膮 si臋 do siebie w okre艣lony sposób 鈥 izomorfizm, podobie艅stwo struktury.
2.141 鈥 Obraz jest faktem
2.171 鈥 Obraz mo偶e odwzorowywa膰 ka偶d膮 rzeczywisto艣膰, której form臋 ma.
2.172 鈥 Obraz nie mo偶e jednak odwzorowywa膰 swej formy odwzorowania; on j膮 tylko przejawia
2.202 鈥 Obraz przedstawia pewn膮 mo偶liw膮 sytuacj臋 w przestrzeni logicznej
2.222 鈥 Prawdziwo艣膰 lub fa艂szywo艣膰 obrazu polega na zgodno艣ci lub niezgodno艣ci jego sensu z rzeczywisto艣ci膮
forma odwzorowania to zbiór pewnych relacji bez informacji o tym, co w nie wchodzi. Obraz ma t臋 sam膮 gramatyk臋, co j臋zyk. Nie mo偶na opisa膰 tego, co jest wspólne trzem uj臋ciom faktu 鈥 nie ma czystej formy bez tre艣ci, struktury bez materii, relacji bez cz艂onów. Próba pokazania wykorzystywa艂aby t臋 sam膮 form臋 na innym no艣niku. Nie mo偶na pokaza膰 偶yrafy 鈥 mo偶na pokaza膰 co艣 z nowego materia艂u.
My艣l 鈥 forma odwzorowania, która jest nieprzedstawialna, lecz wyra偶alna. Obraz logiczny - minimalny zbiór cech potrzebnych do rozpoznania przedmiotu.
Ilo艣膰 faktów jest ograniczona, je艣li nawet niesko艅czona. J臋zyk idealny istnieje, gdy mo偶na opisa膰 wszystkie przedmioty proste. Istnieje 2n sytuacji, gdy istnieje n elementarnych przedmiotów (bez w艂asno艣ci). Widzenie 艣wiata jest narzucone przez wizj臋 logiki.
Ontologia logiczna 鈥 struktura logiczna 艣wiata zbiega si臋 z jego struktur膮 fizyczn膮 i psychiczn膮. Apriorycznie skonstruowana ontologia, dopasowana do wszelkiego mo偶liwego 艣wiata. Minimalna liczba cech wystarczaj膮cych do rozpoznania przedmiotu 鈥 nie wiadomo, jaka, ponadto ró偶na dla ka偶dego cz艂owieka. My艣lenie 鈥 budowanie obrazów.
艢wiat nie ogranicza si臋 do faktów. W przestrzeni logicznej istniej膮 tylko fakty, ale istnieje co艣 wi臋cej 鈥 nie wiadomo, co. Fakty nie wyczerpuj膮 wszystkiego, co jest. Etyka istnieje, ale jest niewyra偶alna.
2.225 鈥 Nie ma obrazu prawdziwego a priori
Nie istnieje nic, co by艂oby a priori. My艣li nie mog膮 by膰 a priori, bo by艂yby prawdziwe w ka偶dym mo偶liwym 艣wiecie, sama mo偶liwo艣膰 ich sformu艂owania gwarantowa艂aby ich prawdziwo艣膰.
Takie w艂asno艣ci maj膮 tautologie 鈥 nie opisuj膮 艣wiata, lecz przestrze艅 logiczn膮, wszelki mo偶liwy 艣wiat, mo偶liwe stany rzeczy.
3 - Logicznym obrazem faktów jest my艣l
Obrazkowa teoria znaczenia (picture theory of meaning) 鈥 rozumie膰 to mie膰 obraz przed oczami. Znakom towarzysz膮 obrazy. Wszelkie my艣lenie jest my艣leniem logicznym, a wszelkie my艣lenie logiczne jest budowaniem obrazu 艣wiata.
Pó藕niej (Dociekania filozoficzne) porzuci艂 teori臋 obrazkow膮 wobec argumentu, 偶e mo偶na widzie膰 czyj艣 gest, mie膰 jego obraz przed oczami, ale nie rozumie膰 jego znaczenia, intencji wykonuj膮cego go cz艂owieka.
Nie istniej膮 my艣li niewyra偶alne 鈥 istniej膮 niewyra偶alne nastroje, odczucia, prze偶ycia, ale to nie s膮 my艣li.
My艣l prosta 鈥 konstatacja prostego zjawiska. My艣l z艂o偶ona 鈥 funkcja logiczna my艣li elementarnych.
3.1 鈥 W zdaniu my艣l wyra偶a si臋 w sposób zmys艂owo postrzegalny
Zdanie 鈥 zmys艂owo postrzegalny s膮d, my艣l, wyraz, sposób przekazu.
Sens zdania to sens my艣li.
Wypowied藕 sensowna musi by膰 zdaniem w sensie logicznym Nazwy nie maj膮 sensu, bo niczego nie opisuj膮. Tylko w kontek艣cie zdania nazwa ma znaczenie (Frege).
Z艂o偶ony znak 鈥aRb鈥 nie mówi tego, 偶e a pozostaje w relacji R do b, lecz to, 偶e 鈥a鈥 pozostaje w stosunku do 鈥b鈥, mówi, 偶e aRb - ujawnienie struktury zdania, nie prosty zapis. Trzy elementy: dwie litery odnosz膮ce si臋 do przedmiotów i jedna opisuj膮ca zwi膮zek 鈥 pokazanie formy logicznej.
Wyra偶enie aRb nie pokazuje sytuacji w 艣wiecie, jest z艂o偶onym znakiem; to, 偶e aRb (a ma si臋 jako艣 do R i b, b ma si臋 jako艣 do a i R) ma jak膮艣 interpretacj臋; musz膮 istnie膰 relacje w 艣wiecie (np. by膰 na lewo 鈥 by膰 ni偶ej na Wi艣le), którym odpowiadaj膮 relacje graficzne. Struktura relacji mi臋dzy symbolami odpowiada strukturze relacji mi臋dzy przedmiotami.
3.144 鈥 Sytuacje mo偶na opisywa膰, nie nazywa膰 (Nazwy przypominaj膮 punkty, zdania 鈥 strza艂ki: maj膮 sens)
3.22 鈥 Nazwa reprezentuje w zdaniu przedmiot
3.25 鈥 Jest jedna i tylko jedna ca艂kowita analiza zdania
j臋zyk idealny ma wspóln膮 struktur臋 ze 艣wiatem - ca艂kowita odpowiednio艣膰 symboli j臋zykowych i przedmiotów prostych.
Musimy konstruowa膰 j臋zyki naturalne i naukowe, które s膮 por臋czne, ale prymitywne.
Je艣li to samo s艂owo oznacza na dwa sposoby, to nie ma dwóch znacze艅, tylko jest dwoma ró偶nymi symbolami
3.332 鈥 Zdanie nie mo偶e orzeka膰 niczego o sobie samym, gdy偶 znak zdaniowy nie mo偶e zawiera膰 sam siebie
Krytyka Russella: F(F(茠x)) 鈥 oba symbole F nie mog膮 mie膰 tej samej funkcji logicznej, sama struktura logiczna napisu to pokazuje. Funkcja nie mo偶e by膰 swoim w艂asnym argumentem, bo wtedy staje si臋 now膮 funkcj膮 - powstaj膮 dwa równokszta艂tne operatory odnosz膮ce si臋 do ró偶nych argumentów.
4 鈥 My艣l jest to zdanie sensowne
My艣l to nie sens zdania (Frege), lecz samo zdanie sensowne. Nie mo偶na uchwyci膰 sensu, jest on od razu dany w zdaniu. Sensy istniej膮, ale s膮 nieopisywalne, nieanalizowalne, s膮 tylko wyra偶ane, pokazywane, ujawniaj膮 si臋 w zdaniach.
4.001 鈥 J臋zyk to ogó艂 zda艅 4.024 鈥 Rozumie膰 zdanie, to wiedzie膰, co jest faktem, gdy jest prawdziwe
inspiracja dla Ko艂a Wiede艅skiego - w odniesieniu do wszelkiej sytuacji, w której wypowiada si臋 zdanie, mo偶na powiedzie膰, czy jest ono prawdziwe, czy fa艂szywe. Niepewno艣膰 co do tego 艣wiadczy o braku rozumienia. Rozumie膰 zdanie to wiedzie膰, kiedy jest prawdziwe.
4.111 鈥 Filozofia nie jest 偶adn膮 z nauk 4.112 鈥 Celem filozofii jest logiczne rozja艣nianie my艣li Filozofia nie jest teori膮, ale dzia艂alno艣ci膮 Dzie艂o filozoficzne sk艂ada si臋 zasadniczo z obja艣nie艅 Wynikiem filozofii nie s膮 偶adne 鈥瀟ezy filozoficzne鈥, lecz jasno艣膰 tez. My艣li sk膮din膮d m臋tne i niewyra藕ne filozofia ma rozja艣ni膰 i ostro odgraniczy膰
4.116 鈥 Cokolwiek da si臋 w ogóle pomy艣le膰 鈥 da si臋 jasno pomy艣le膰. Co si臋 da powiedzie膰 鈥揹a si臋 jasno powiedzie膰 program filozofii analitycznej
4.1212 鈥 Co mo偶na pokaza膰, tego nie mo偶na powiedzie膰
specyficzny sens pokazywania: przedstawianie w umy艣le, pokazywanie komu艣 przez j臋zyk rzeczy nieopisywalnych.
4.2 鈥 Sensem zdania jest jego zgodno艣膰 i niezgodno艣膰 z mo偶liwo艣ciami istnienia i nieistnienia stanów rzeczy.
4.461 鈥 Zdania pokazuj膮 co mówi膮: tautologia i sprzeczno艣膰 pokazuj膮, 偶e nie mówi膮 nic. Tautologia i sprzeczno艣膰 s膮 bezsensowne.
Tautologia 鈥 po艂膮czenie zda艅 elementarnych prawdziwe w ka偶dym mo偶liwym 艣wiecie, niezale偶nie od warto艣ci logicznych zda艅 elementarnych.
5 鈥 Ka偶de zdanie jest funkcj膮 prawdziwo艣ciow膮 zda艅 elementarnych. (Zdanie elementarne jest funkcj膮 prawdziwo艣ciow膮 samego siebie)
5.134 鈥 Ze zdania elementarnego nie da si臋 wywnioskowa膰 偶adnego innego. 5.1361 鈥 Zdarze艅 przysz艂ych nie mo偶na wywnioskowa膰 z tera藕niejszych. Wiara w zwi膮zek przyczynowy to przes膮d.
uniwersalny spójnik 鈥 kreska Sheffera (binegacja): p|p 飪 飪 p (tak samo wygl膮da w wersji jedno- i dwuargumentowej) Za jego pomoc膮 mo偶na zdefiniowa膰 wszystkie spójniki.
5.6 鈥 Granice mego j臋zyka oznaczaj膮 granice mego 艣wiata.
5.621 鈥 艢wiat i 偶ycie to jedno
5.63 鈥 Sam jestem swoim 艣wiatem (mikrokosmosem)
5.632 鈥 Podmiot Fakty atomowe i zdania atomowe.
6 鈥 Ogólna forma funkcji prawdziwo艣ciowej ma posta膰: [, , N()] Jest to ogólna forma zdania.
Ka偶de zdanie jest wynikiem sukcesywnego stosowania operacji N do zda艅 elementarnych
¯ 鈥 du偶y kwantyfikator p 鈥 fakt atomowy 尉 鈥 dowolne zdanie elementarne N 鈥 spójnik Sheffera
Ogólna forma zdania zale偶y od wszystkich faktów atomowych. Musimy wiedzie膰, z jakich rzeczy sk艂ada si臋 艣wiat.
Nie ma faktów negatywnych. Zbiór wszystkich faktów elementarnych da si臋 opisa膰 w zdaniach elementarnych.
6.1 鈥 Tezy logiki s膮 tautologiami
6.2 鈥 Matematyka jest pewn膮 metod膮 logiczn膮
6.21 鈥 Twierdzenie matematyczne nie wyra偶a 偶adnej my艣li
6.4 鈥 Wszystkie zdania s膮 równorz臋dne ( bo wszystkie zdania zale偶膮 od zda艅 elementarnych.)
6.4311 鈥 艢mier膰 nie jest zdarzeniem w 偶yciu. 艢mierci si臋 nie doznaje.
Nie wiadomo, co jest poza przestrzeni膮 logiczn膮. Rozja艣nianie jest niedorzeczne.
7 鈥 O czym nie mo偶na mówi膰, o tym trzeba milcze膰.
Izomorfizm 艣wiata, my艣li i j臋zyka 鈥 maj膮 wspóln膮 form臋 logiczn膮.
To, co nieopisywalne i niewyra偶alne:
- przedmioty proste (mo偶na je tylko nazywa膰), - struktura faktów, - forma logiczna (mo偶na j膮 tylko pokaza膰 przez przyk艂ady) - sens (mo偶na go tylko zawrze膰), - podmiot my艣li i wyobra偶e艅 (mo偶na go tylko pokaza膰 鈥 nie opisa膰), - zjawisko 艣wiadomo艣ci (mo偶na opisa膰 tylko symptomy 艣wiadomo艣ci), - etyka (mo偶na tylko inspirowa膰), - Bóg (nie wiadomo nawet, czy mo偶na go pokaza膰).
To, co nieopisywalne, jest znane by acquaintance.
2 interpretacje Traktatu:
|
Dociekania filozoficzne
WITTGENSTEIN 鈥 DOCIEKANIA FILOZOFICZNE
1. Nazywanie i gra j臋zykowa
Odrzucenie asocjacjonistycznej teorii uczenia si臋 j臋zyka (obiekty, nazwy, zdania; j臋zyk narz臋dziem obrazowania 艣wiata)
U偶ycie j臋zyka to nie tylko znajomo艣膰 znacze艅, ale te偶 regu艂 gry j臋zykowej.
Gra j臋zykowa = j臋zyk + czynno艣ci zwi膮zane z jego u偶yciem
Traktat 鈥 j臋zyk instrumentem obrazowania 艣wiata (funkcja reprezentacjonistyczna), no艣nikiem sensu zdanie
Dociekania 鈥 j臋zyk traktowany naturalistycznie, funkcjonalistycznie, no艣nikiem znaczenia gra j臋zykowa
Reprezentacja jedn膮 z mo偶liwych funkcji j臋zyka (mo偶e by膰 taka gra j臋zykowa)
Wyrazy jako narz臋dzia (na pozór podobne, ale o ró偶nych funkcjach)
J臋zyk jako miasto (rozbudowywane, nieregularne, nieustannie si臋 kszta艂tuj膮ce)
Odrzucenie uczenia si臋 j臋zyka przez wskazywanie 鈥 nie wystarczy nazwa, potrzebne regu艂y (król szachowy) Definiowanie przez wskazanie tylko gr膮 j臋zykow膮
Znaczenie wyrazu sposobem u偶ycia go w j臋zyku.
2. Nazwy 鈥瀙rawdziwe鈥 a prostota
tajemniczy zwi膮zek s艂owa z nazw膮 - z艂udzeniem (鈥瀙roblemy filozoficzne powstaj膮, wtedy, gdy j臋zyk 艣wi臋tuje鈥)
Czy rzeczywi艣cie nazwa traci sens, gdy znika jej desygnat?
鈥瀟o鈥 nie jest nazw膮 prawdziw膮, ale obja艣nieniem gestu
Odrzucenie rzeczy jako prostego elementu (co znaczy 鈥 proste? Czy przedmioty s膮 proste?)
Nazwy zale偶ne jedynie od gier j臋zykowych
鈥濧 istnieje鈥 飪 鈥濧 ma znaczenie w danej grze j臋zykowej鈥
Krytyka precyzji 鈥 鈥瀋zy obraz wyra藕ny jest lepszy od niewyra藕nego?鈥
Krytyka postulatu prostoty 鈥 przedmioty mog膮 by膰 proste lub z艂o偶one tylko w ramach jakiej艣 gry j臋zykowej
Krytyka analizy 鈥 analiza gubi cz臋艣膰 sensu (60)
3. Podobie艅stwo rodzinne
Krytyka esencjalizmu - w umy艣le nie ma 偶adnych trwa艂ych esencji, tre艣ci istotnych
J臋zyka nie mo偶na definiowa膰 ani poda膰 ogólnej formy 鈥 wyodr臋bnienie na podstawie podobie艅stw rodzinnych
Nie ma zbioru cech wspólnych dla wszystkich gier 鈥 pokrewie艅stwo
Definiowanie przez ekspozycj臋 (odrzucenie poj臋cia istoty, definicji esencjalistycznej)
Filozofia wyrywa j臋zyk z naturalnego kontekstu 鈥 analiza 鈥 sztuczne problemy
4. Regu艂y i 艣cis艂o艣膰
Kto wypowiada zadnie, pos艂uguje si臋 pewnymi regu艂ami
Regu艂a stanowi drogowskaz
Krytyka postulatu 艣cis艂o艣ci 鈥 jaka precyzja nastawienia zegarka jest wystarczaj膮ca?
5. Logika i istota zdania
Krytyka poszukiwa艅 logicznej, prostej, 鈥瀟wardej鈥 podstawy rzeczywisto艣ci i j臋zyka 鈥 przes膮d 鈥瀔ryszta艂owej czysto艣ci鈥
Krytyka sublimacji j臋zyka, my艣li, idea艂u jasno艣ci, 鈥瀌ocierania do istoty鈥 鈥 s艂owa 鈥瀓臋zyk鈥, 鈥炁泈iat鈥 musz膮 mie膰 równie przyziemne zastosowanie , co s艂owa 鈥瀌rzwi鈥, 鈥瀞tó艂鈥
Nie umiemy precyzyjnie zdefiniowa膰 poj臋膰, bo nie istniej膮 precyzyjne granice
6. Filozofia jako terapia
Filozofia powinna mie膰 rol臋 terapeutyczn膮 鈥 pokazywa膰, 偶e nie ma problemów
Filozofia jest walk膮 z op臋taniem naszego umys艂u przez 艣rodki naszego j臋zyka (dwuznaczno艣膰!)
Wynikami filozofii s膮 odkrycia zwyk艂ych niedorzeczno艣ci oraz guzy, jakich nabawia si臋 rozum atakuj膮c granice j臋zyka
Problem filozoficzny ma posta膰 鈥瀗ie mog臋 si臋 rozezna膰鈥
Interesuj膮cy nas zam臋t powstaje, gdy j臋zyk pracuje niejako na ja艂owym biegu
7. Ogólna forma zdania
鈥濲est tak a tak鈥 nie mo偶e by膰 form膮 zdania, bo samo jest zdaniem.
8. Poj臋cie rozumienia
Znaczeniem jest u偶ytek, jak robimy ze s艂owa (odrzucenie 鈥瀘brazkowej鈥 teorii znaczenia)
Rozumienie nie jest zjawiskiem psychicznym
Czytanie czynno艣ci膮 przetwarzania druku na d藕wi臋ki. U偶ycie tego s艂owa jest do艣膰 oczywiste, ale bardzo trudno przedstawi膰 role, jak膮 to s艂owo gra w naszym 偶yciu 鈥 gr臋 j臋zykow膮, w której si臋 nim pos艂ugujemy.
9. Kierowanie si臋 regu艂膮
Regu艂y 鈥 sk膮d wiemy, 偶e post臋pujemy zgodnie z 鈥瀌obrymi鈥 algorytmami?
Kierowanie si臋 regu艂膮 jest pewn膮 praktyk膮 (zwyczajem, nawykiem)
Regu艂y zjawiskiem spo艂ecznym (tylko spo艂ecze艅stwo mo偶e weryfikowa膰 poprawno艣膰 dzia艂ania)
Zgodno艣膰 co do j臋zyka zgodno艣ci膮 formy 偶ycia.
Nie istniej膮 regu艂y prywatne - sam nie jestem w stanie okre艣li膰 jak pos艂uguj臋 si臋 danym s艂owem/regu艂膮 Mo偶na tylko mie膰 poczucie kierowania si臋 regu艂膮 (pos艂ugiwania si臋 s艂owem w jakim艣 znaczeniu)
10. J臋zyk 鈥瀙rywatny鈥
Czy mo偶liwy jest prywatny j臋zyk dozna艅?
Nawet je艣li nazywamy jako艣 doznania, niemo偶liwa jest reidentyfikacja 鈥 sam dla siebie cz艂owiek nie mo偶e by膰 kryterium u偶ycia s艂owa.
Ale 鈥 j臋zykiem przybli偶onym te偶 nie mo偶na opisa膰 dozna艅 (鈥炁紆k w pude艂ku鈥 - 293)
鈥濨oli mnie鈥 鈥 zdanie ekspresywne, wyuczony rodzaj reakcji
bólu nie mo偶na 鈥瀖ie膰鈥, nie ma ró偶nych bólów
Nie mog臋 鈥瀢iedzie膰, 偶e mnie boli鈥 鈥 nie mo偶na w to w膮tpi膰
Doznania wewn臋trzne s膮 nieporównywalne wzgl臋dem siebie nawzajem i wzgl臋dem dozna艅 innych osób 鈥 relatywizm subiektywistyczny. 呕ywe, bezpo艣rednie, aktualne doznania. Nie ma istoty rzeczy psychicznych. Nie mo偶na powiedzie膰, 偶e co艣 si臋 widzi dwa razy silniej, ni偶 kiedy艣.
Relatywizm kulturowy 鈥 nie ma ponadkulturowych kryteriów racjonalno艣ci. Nie ma ró偶nicy w racjonalno艣ci wymiaru sprawiedliwo艣ci zachodniej Europy i plemienia Azanda.
Teorie i zwyczaje kulturowe 鈥 punkt wyj艣cia. Zadaniem i funkcj膮 filozofii jest rozja艣nianie, oczyszczanie z zabobonów, przes膮dów. Efekt 鈥 gramatyka pozaj臋zykowa. Nie ma j臋zyka idealnego, nadrz臋dnej nauki, jednego kryterium racjonalno艣ci. Kulturowe kryteria prawdziwo艣ci i sensu s膮 ostateczne, nie mo偶na poza nie wykroczy膰. Relatywizm kulturowy.
Russell: sens p艂ynie z funkcji zdaniowych, bycia podstawieniem danej funkcji. Wittgenstein: sens jest zwi膮zany z u偶yciem, kontekstem, pewn膮 gramatyk膮 zachowania.
Czy istnieje supergra, która wyznacza regu艂y dla wszystkich innych gier, wyznacza charakter kultur, je艣li s膮 one grami? Religia, nauka, logika 鈥 d膮偶enie do narzucania supergry, bezpodstawne uroszczenie.
Nie istnieje supergra (P. Winch), nie mo偶na zdecydowa膰, jakie zwyczaje s膮 bardziej racjonalne. Podstaw膮 my艣lenia jest j臋zyk naturalny, my艣li zdroworozs膮dkowe. 殴ród艂em sensu jest kulturowa gramatyka zachowania 鈥 np. religia i polityka (przestrzeganie pewnych regu艂, brak merytorycznej tre艣ci). Analogia do j臋zyka.
Traktat jest szczególnym (wyidealizowanym) przypadkiem ogólnej koncepcji.
Sposób u偶ywania j臋zyka 鈥 podstawa my艣lenia i komunikowania. Rozumienie mia艂o by膰 przypisywaniem obrazka. Ale co znaczy sam obrazek? Na gruncie obrazkowej teorii znaczenia w ogóle nie mo偶na postawi膰 tego pytania. Istniej膮 obrazki, których nie rozumiemy, tak jak pewnych zda艅.
Odrzucenie koncepcji j臋zyka wewn臋trznego (mentalese). T艂umaczenie z j臋zyka mentalnego na j臋zyk obcy to bajka. Zdania, które co艣 wyra偶aj膮, nie maj膮 ekspresji poza wszelkim j臋zykiem naturalnym. Wszelkie my艣lenie jest ju偶 w j臋zyku naturalnym. 鈥濷d trzech godzin jestem g艂odny鈥 (mentalne), 鈥瀘d trzech godzin chce mi si臋 je艣膰鈥 鈥 2 ro偶ne zdania i jedna my艣l. Znaczenie musi si臋 wyra偶a膰 w jakim艣 j臋zyku. J臋zyk jest toporny 鈥 nieprecyzyjne zdania i my艣li. Je艣li nie potrafimy czego艣 porz膮dnie powiedzie膰, to pomy艣le膰 równie偶. Pl膮tanina nastrojów, uczu膰, dyspozycji.
Prymitywny, ale kompletny j臋zyk uwzgl臋dnia tylko istotne sytuacje, gdyby by艂o ich wi臋cej, rozszerzy艂by si臋 j臋zyk. Prymitywny sposób my艣lenia wyra偶alny kompletnie w prymitywnym j臋zyku 鈥 gdy my艣lenie jest bogatsze, to j臋zyk te偶.
Strukturalizm j臋zykowy 鈥 ró偶nice dystynktywne mi臋dzy sytuacjami s膮 wyra偶ane w j臋zyku. Je偶eli nie s膮, to znaczy, 偶e nie s膮 dystynktywne.
Przewa偶a pogl膮d, 偶e nie istnieje j臋zyk mentalny (Wittgenstein, Quine). To, co umiemy pomy艣le膰, wiemy, pami臋tamy, a nie my艣limy aktualnie (np. tekst utworu).
Gra j臋zykowa 鈥 ca艂o艣膰 z艂o偶ona z wypowiedzi j臋zykowej i sytuacji, w której tej wypowiedzi si臋 u偶ywa. Równie偶 gesty 鈥 czasem s膮 bardziej skuteczne ni偶 s艂owa. Mówienie jako cz臋艣膰 dzia艂alno艣ci, formy 偶ycia (termin techniczny, u偶yty 3 razy, podstawowe poj臋cie, przekszta艂cona dawna forma logiczna, wszystko, co pasuje do ogólnego schematu naszego 偶ycia, nieopisywalna; to, co do niego nie pasuje, nie nale偶y do formy). J臋zyk mentalny jest niepotrzebny.
Zarzut: j臋zyk prymitywny, a nawet kompletny, a rozwija si臋, sprawia, 偶e nie mo偶emy rozwija膰 definicji s艂ów (?). Wittgenstein: zwi膮zek z praktyk膮, zmiany sensów w kontekstach i sytuacjach. J臋zyk nie jest definiowany przez s艂owniki, lecz u偶ycie. Nie raz na zawsze. Mo偶na definiowa膰, ale jest to sztuczne, bezu偶yteczne. Np. definicja narz臋dzi jako tego, co modyfikuje: a co z miark膮? Czy modyfikuje ona desk臋, czy wiedz臋 o niej? A mo偶e modyfikuje desk臋, bo pozwala j膮 pi艂owa膰? Kontekst decyduje o dopuszczalno艣ci. Brak znaczenia dla komunikacji.
Gry j臋zykowe: rozkazywanie, s艂uchanie, opisywanie, sporz膮dzanie rzeczy wed艂ug opisu, relacjonowanie, snucie domys艂ów, odgadywanie zagadek, przek艂adanie z jednego j臋zyka na drugi, proszenie, witanie, modlenie si臋 itd.
Par. 11, 23, 32
Terminy: forma 偶ycia, gra j臋zykowa, sens zachowania (ruchy w grze).
Forma logiczna 鈥 struktura wspólna dla zdania opisuj膮cego 艣wiat, my艣li odnosz膮cej si臋 do 艣wiata i fragmentu 艣wiata opisywanego. Potrójny izomorfizm (Traktat).
Jak wyra偶a膰 my艣li? My艣li s膮 nieprecyzyjne, nie maj膮 艣ci艣le okre艣lonej to偶samo艣ci.
Jak opisa膰 zwi膮zek mi臋dzy my艣l膮, rzecz膮 i j臋zykiem? Struktura 鈥 zbiór relacji. Spostrzegamy struktur臋 logiczn膮.
Obraz logiczny 鈥 obraz minimalny, minimalny zestaw cech koniecznych do rozpoznania przedmiotu. Forma logiczna jest nieopisywalna, zbiór cech wspólnych dla wyró偶nionych fragmentów j臋zyka, 艣wiata, niewyliczalne. My艣li nabieraj膮 to偶samo艣ci, gdy ubrane s膮 w zdania. Nie pytamy si臋 j臋zykoznawcy o tre艣膰 leksykaln膮 s艂ów.
Naiwna filozofia j臋zyka 鈥 ka偶dy przedmiot ma na sobie niewidzialn膮 nalepk臋, która mówi, czym co艣 jest. Wiedza j臋zykowa nie decyduje, jak nazywa膰 i opisywa膰 przedmioty 鈥 decyduje o tym forma 偶ycia.
Forma 偶ycia jest jedna i wspólna, aby mog艂a istnie膰 kultura 鈥 gdy s膮 ró偶ne formy, s膮 ró偶ne kultury. Jest nieopisywalna, bo wi膮偶e si臋 z sensem 偶ycia. Nasze 偶ycie jest zawsze sensowne, i ze wzgl臋du na to pewne zachowania s膮 sensowne, a inne nie. Forma 偶ycia jest elastyczna i ch艂onna 鈥 mo偶liwo艣膰 akceptacji odchyle艅, np. dziwaków. Mamy do czynienia z odmienn膮 form膮 偶ycia, gdy spotykamy si臋 z zachowaniami, których nie rozumiemy. Forma 偶ycia jest podobna do potencji u Arystotelesa. Forma 偶ycia to mo偶liwo艣ci sensownego rozwini臋cia naszego 偶ycia w pewnej kulturze. Forma 偶ycia to podstawa gier j臋zykowych, ujawnia si臋 przez nie. Forma 偶ycia decyduje o tym, co dopuszczalne i sensowne, a nie j臋zyk. Jak rozumie膰 polecenie 鈥瀙odaj p艂yt臋鈥? P艂yta p臋kni臋ta jest p艂yt膮, gdy budujemy blok, nie jest ni膮, gdy budujemy will臋. Forma 偶ycia przys艂uguje jednostkom, grupom i spo艂ecze艅stwom. Forma 偶ycia ujawnia si臋 przez nieporozumienia j臋zykowe 鈥 b艂臋dny ruch w grze j臋zykowej, inne posuni臋cia równie偶 b臋d膮 b艂臋dne, bo nale偶膮 do tej samej gry. Nie ma lepszych i gorszych kultur i form 偶ycia. Nigdy nie mo偶na wyj艣膰 poza form臋 偶ycia. Jedyny sposób poznania Boga 鈥 popatrze膰 w 艣wiat i dostrzec, 偶e ma sens.
Umiej臋tno艣ci: - proceduralne 鈥 np. gotowanie (przepis), naprawa urz膮dzenia (instrukcja), - bezpo艣rednie 鈥 np. poruszanie cia艂em, wiedza j臋zykowa (zdolno艣膰 chwytania sensownych ca艂o艣ci); uczymy si臋 ich i potem nie stosujemy procedur. Analogia do wiedzy bezpo艣redniej i wiedzy przez opis.
Wiemy, czym jest król szachowy nie przez wygl膮d, lecz relacje do innych figur. Forma 偶ycia jest jak regu艂y gry w szachy (?).
Zacz膮tki strukturalizmu 鈥 sens fragmentu wynika z umiejscowienia w pewnej wi臋kszej ca艂o艣ci. Uczymy si臋 wszystkiego w sposób prosty i prymitywny. Ostensja (鈫 Quine).
Nie ma j臋zyka mentalnego 鈥 gdyby istnia艂, ludzie umieliby mówi膰 sami do siebie w 偶adnym konkretnym j臋zyku, i t艂umaczy膰 z niego na inne j臋zyki. Uczymy si臋 my艣le膰 ucz膮c si臋 j臋zyka, i uczymy si臋 j臋zyka ucz膮c si臋 my艣le膰.
Sens konkretnego zdania zale偶y od sposobu, w jaki jest ono u偶ywane. U偶ytkowa teoria j臋zyka (use theory of language). Zdanie pe艂ni funkcj臋 w pewnej grze j臋zykowej. Gra sk艂ada si臋 z pewnych ruchów, które musz膮 by膰 wykonane. Gry to pewien rodzaj praktyki spo艂ecznej (poj臋cie to nie wyst臋puje u Wittgensteina; Wittgenstein wp艂yn膮艂 na Austina, a on na Searle鈥檃, u którego wyst臋puje ono wyra藕nie). Przesadna tendencja do introjekcji w j臋zyku 鈥 projektujemy u偶ywanie j臋zyka na nasze 偶ycie wewn臋trznie, projektujemy do wewn膮trz j臋zyk publiczny. Przekonanie, 偶e j臋zyk zewn臋trzny adekwatnie przedstawia nasze my艣li wewn臋trzne, którego nie podzielaj膮 poeci, filozofowie, niektórzy j臋zykoznawcy i naukowcy. Nie istnieje co艣 takiego jak przedmioty umys艂owe 鈥 my艣li, uczucia, wra偶enia, s膮dy, co艣, co mia艂oby 艣ci艣le okre艣lon膮 to偶samo艣膰. Nie mo偶na powiedzie膰, czy dwa razy mamy t臋 sam膮 my艣l, porówna膰 ich jako艣膰. Istniej膮 obrazy, napi臋cia itd. Kontynuacja 鈥 Ryle. Nie ma istoty i precyzji je艣li chodzi o my艣li.
Nie mo偶na zdefiniowa膰 s艂owa 鈥瀏ra鈥, odda膰 jego tre艣ci, trzeba popatrze膰 na jego u偶ycie. Gry pojedyncze i zespo艂owe, na 艣mier膰 i 偶ycie i rozrywkowe, na pieni膮dze i nie, na szcz臋艣cie i umiej臋tno艣ci, publiczne i intymne. Gry uk艂adaj膮 si臋 w ró偶ne pary, kilkana艣cie elementów. Podobie艅stwo rodzinne 鈥 je艣li w obr臋bie grupy przedmiotów mo偶na dobra膰 przynajmniej parami przedmioty podobne, nie mo偶na si臋 domaga膰 istnienia jednej cechy wspólnej. Je艣li rzeczy s膮 po艂膮czone podobie艅stwem rodzinnym, nie mo偶na ich 艣ci艣le zdefiniowa膰. Nie przes膮dzamy wzgl臋du podobie艅stwa. Paradygmat 鈥 rzucaj膮cy si臋 w oczy trafny przyk艂ad, s艂u偶y zamiast definicji, organizuje nasze my艣lenie.
Krytyka wi膮zkowej teorii znaczenia (Frege, Russell, wczesny Wittgenstein), wed艂ug której co艣 jest czym艣, bo posiada pewne cechy. Istniej膮 merytorycznie b艂臋dne opisy, które jednak s膮 w艂a艣ciwe w tym sensie, 偶e jednoznacznie odnosz膮 si臋 do pewnego przedmiotu. Nie ma rozpoznawania przedmiotów na podstawie definicji.
Krytyka 鈥瀙ost臋powania wedle regu艂鈥. Cz臋sto regu艂 uczymy si臋 dopiero w czasie wykonywania pewnej gry, np. uczenie si臋 j臋zyka przez dziecko. Jaki sens ma pytanie o istot臋, np. 鈥瀋zym jest drzewo?鈥 鈥 genetyczny, biologiczny, j臋zykoznawczy, funkcjonalny? Czy ma ono w ogóle sens? Definicje nie daj膮 nic, s膮 ja艂owe i arbitralne. Likwidowanie nieostro艣ci jest bez sensu. J臋zyk jest funkcjonalny, w razie nieporozumie艅 trzeba dokonywa膰 potrzebnych korekt. W Traktacie istot膮 my艣lenia jest logika, j臋zyk nale偶y poprawia膰 przez budow臋 j臋zyka idealnego. Teraz j臋zyk ma mie膰 charakter pragmatyczny. Nie mamy si臋 komunikowa膰 bardziej logicznie, tylko lepiej (niekoniecznie przez logik臋).
J臋zyk to jedna z form realizowania formy 偶ycia, jedna z gier. Rozum nie wykracza poza granice j臋zyka, próbuj膮c to robi膰 nabija sobie guzy o 艣ciany klatki j臋zyka. Jedyny powa偶ny problem filozoficzny 鈥 鈥瀗ie mog臋 si臋 rozezna膰鈥. Filozofia 鈥 gra j臋zykowa. We will make up the rules as we go along Filozofia ma pomóc w rozwi膮zywaniu problemów, w rozeznawaniu. Filozofia zostawia wszystko (j臋zyk) tak, jak jest, jest tylko komentarzem. Interpretacja tego, co robimy graj膮c w gry j臋zykowe. Filozofia 鈥 j臋zykowa i logiczna analiza naszych sposobów porozumiewania si臋, wi臋cej by艂oby uzurpacj膮. Poprawne sposoby my艣lenia.
Chwytamy znaczenie, gdy u偶ywamy wyra偶enia zgodnie z regu艂ami i zachowujemy si臋 w odpowiedni sposób. Umiej臋tno艣膰 poruszania si臋 w sytuacji 鈥 zasadnicza cecha jej rozumienia.
B艂膮d: - ulotny (incydentalny) 鈥 gdy wiemy, ale si臋 potykamy, - systematyczny 鈥 gdy nie wiemy tego, co powinni艣my wiedzie膰. Nie ma ostrej granicy 鈥 odró偶nienie jest tylko werbalne, a nie prawdziwe, licz膮 si臋 intencje, wiedza, powtarzalno艣膰. Uczymy si臋 regu艂 przez wyczucie, odgadywanie, obserwowanie innych. Odnajdywanie si臋 w sytuacji. Nie ma regu艂 j膮kania si臋, nie pe艂ni ono 偶adnej funkcji, nie ma korekt.
Regu艂y i praktyki zaz臋biaj膮 si臋. Czy kiedykolwiek znamy wszystkie regu艂y? Umiej臋tno艣膰 kierowania si臋 regu艂ami 鈥 umiej臋tno艣膰 przyswojenia formy 偶ycia. J臋zyk jest jak miasto 鈥 w centrum zawiera nieuporz膮dkowane stare miasto, wokó艂 którego tworz膮 si臋 zewn臋trzne nawarstwienia, planowe, bezwyj膮tkowe. Regu艂y w 偶yciu spo艂ecznym s膮 niewyliczalne, nie istnieje pe艂na realizacja formy 偶ycia, bo 偶ycie spo艂eczne nie jest nigdy w pe艂ni okre艣lone. P艂ynna granica 艣wiata zewn臋trznego i wewn臋trznego. 呕ycie si臋 rozwija, stawia przed nami nowe sytuacje, które nie艂atwo wcisn膮膰 w dawne formy. 鈥濩zy maszyna do czytania czyta?鈥, 鈥濩zy odtwarzacz gra muzyk臋?鈥 鈥 ujawnia niedookre艣lenie pod pewnymi wzgl臋dami (czy rozumie si臋 tekst?), które wcze艣niej by艂o nieistotne (a gdy kto艣 czyta ksi膮偶k臋 w obcym j臋zyku, którego nie zna, to to umyka, bo jest rzadkie). Wiedzie膰 mo偶na tylko to, co mo偶na wiedzie膰 lub nie wiedzie膰. Nie istnieje wiedza na temat w艂asnych odczu膰, koniecznych przekona艅. |
Nota biograficzna
(za Wikipedi膮)
Ludwig Josef Johann Wittgenstein (1889-1951) 鈥 filozof zajmuj膮cy si臋 przede wszystkim kwestiami j臋zyka i logiki, porusza艂 tak偶e kwestie kluczowe dla filozofii umys艂u i matematyki. Jego wczesne prace uczyni艂y z niego "ojca chrzestnego" neopozytywizmu, p贸藕niejsze natomiast stanowi艂y kluczowy wk艂ad w badaniach nad pragmatyk膮. |
| Lista polecanych do przeczytania ksi膮偶ek znajduje si臋 w dw贸ch miejscach: pe艂na lista wszystkich ksi膮偶ek w dokumencie wprowadzaj膮cym do ka偶dego dzia艂u. Ksi膮偶ki dotycz膮ce konkretnej tematyki z regu艂y s膮 pokr贸tce przedstawione u do艂u dokumentu. | |
| Myśli i aforyzmy ku pobudzeniu ducha, Opus - myśli wg ktrych y trzeba, Wiersze - tak偶e ze Stowarzyszenia Umar艂ych Poet贸w i o śmierci, Niech Stanie si臋 Czowiek - s艂owa sawiące wolnoś膰 i pot臋g臋 cz艂owieka, Ksią偶ki pi臋kne,wartościowe i te kt贸re warto przeczyta膰, Pi臋kne opowieści - Anthony DeMello i inni, Wolnoś膰 - nieustanne czuwanie |
![]() |
E-mail: peter . gavagai at gmail . com (at=@) Ten dokument znajduje si臋 w: http://www.gavagai.pl (c) 1997-2010 Pom贸偶 mi w poszukiwaniach i przyczy艅 si臋 do rozwoju portalu Gavagai.pl! Wi臋cej informacji tutaj. Dzia艂 "Chiny i j臋zyk chi艅ski" ma now膮 lokalizacj臋 |