|
|
|
|||||||
|
|
||||||||||||||||
Nota biograficzna
(za Wikipedią)
Peter Frederick Strawson (ur. 23 listopada 1919, zm. 13 lutego 2006), współczesny filozof brytyjski, reprezentant tradycji brytyjskiej filozofii analitycznej, profesor oksfordzki. Urodził się i wychował w Londynie w rodzinie dwojga nauczcieli. Studiował w oksfordzkim St John's College filozofię, ekonomię i politologię. Strawson stał sie znany po publikacji artykułu z 1950 r. On referring gdzie skrytykował teorię deskrypcji Russella. Do jego głównych dzieł można zaliczyć: Individuals: An Essay in Descriptive Metaphysics (1959). Jego badani koncentrowały się głównie wokół metafizyki uprawianej z pozycji filozofii analitycznej i namysłu nad językiem potocznym. To jemu w dużej mierze współczesna filozofia analityczna zawdzięcza rehabilitację metafizyki jako dyscypliny filozoficznej. Takie znaczenia ma jego głośna książka Indywidua. Strawson zajmował się również (1966) dość szeroko komentowaniem krytycznej filozofii Kanta. Notka biograficzna: W pierwszej części życia - zwalczał Russsella, w drugiej - poprawiał Fregego
|
Truth Strawson chce kontynuować Austina: Czy prawda jest performatywą? Odpowiedź Pierwsza: (blisko Austina) Prawda nie znaczy nic ( jest to redundancja
i próba asercji np. w zdaniu "Jest PRAWDĄ że dziś jest czwartek" - przez
słowo "prawda" dajemy jedynie gwarancję słowną. [Austin się nie zgodził: "Prawdziwy" zawsze będzie miał swoje synonimy,
które znaczą. Prawda opisuje związek między myślą a rzeczywistocią. Odpowiedź druga:
(Tarski) Prawda należy do metajęzyka: "zdanie" jest prawdą. I tego trzeba żądać
od neopozytywistów: każda rozmowa o prawdzie jest w metajęzyku. Słowo
"prawda" opisuje związek między myślą a rzeczywistością.
|
"On refering" (1950)
Artykuł odnosi się do art. Russella pt. "On Denoting". Bierzemy pod uwagę zdanie "Król Francji jest łysy". Zdanie to wg Russella jest koniunkcją trzech twierdzeń, które wszystkie muszą być prawdziwe.: 1. Istnieje con. jedno X, które jest królem fancji Jest to zdanie mówiące o całym świecie, że nie ma takiego X. Russell twierdzi, że podmiotem każdej wypowiedzi ma być zaimek wskazujący.
Wg Russela zdania opisujące mogą być tylko prawdziwe lub fałszywe (P v F) -
tertium non datur Wg Strawsona to jest SZALBIERSKI TRÓJPODZIAŁ (BOGUS TRICHOTOMY). Musimy odróżnić twierdzenie od presuponowania. Strawson: np. w zdaniu "Ta ćma lata" P/F kiedy wskazuję na konkretną
ćmę latającą/siedzącą - wtedy możemy określić wartość log. zdania. Język potoczny jest poprawny, ale ma inną logikę, w związku z tym musimy wprowadzić różnicę między zdaniami (sentences) a wypowiedzeniami (statements): Zdanie ma: Np. w zdaniu "król Francji jest mądry" ma sens wyraźny, znaczenie jednakowe, niezależnie kto jest królem, odniesienie/użycie może mieć do dwóch królów, może być wielokrotnie wygłoszone w tym samym użyciu. Wobec tego wartość logiczną można przypisać tylko do wygłoszeń. Zdania
wygłoszone nie są P/F bez określonego użycia/wygłoszenia/kontekstu. Wiele
zdań jest poprawnych, ale bez wartości logicznej. Jeszcze inaczej: Wartość
logiczną należy wiązać z WYPOWIEDZIĄ (wygłoszeniem), a nie zdaniem chociażby
ze względu na zmienność w czasie. To co proponował Russell - że zdanie jest albo prawidzwe, albo fąłszywe, albo nie ma znaczenia - to szalbierski trójpodział (bogus trichotomy). Musimy odróżnić twierdzenia od presuponowania (mówiąc zakłądamy neiktóre fakty) Zdanie o królu Francji zawiera fałszywą presupozycję. Większość zdań ma znaczenie, ale nie ma stałej wartości logicznej. Wartość logiczna wyrażenia wiąże sie z WYPOWIEDZIĄ, a nie zdaniem, choćby dlatego, zę jest zmienna w czasie. Np. "Cytryna jest owocem" - sentence jest prawdą np2. "Gladiator to najlepszy film" - sentence nia ma wartości logicznej. Statement pełne - ma - bo w całości brzmi: 'W 2001 r. Gladiator to najlepszy film." |
Individuals (metafizyka opisowa)
Kryterium przedmiotu -m wielokrotne rozpoznawanie i obsrwacje (chmury, dźwięki). Zdanie musi być obserwowalne, powtarzalne. Nasz świat wewnętrzny nie ma kryterium wielokrotności, zewnętrzny - nie ma zawsze oglądalności. (def.) KONKRET - przedmiot wielokrotnie rozpoznawalny (np. wydarzenia historyczne,
ludzie i ich cienie, przedmioty); taki, który podlega reidentyfikacji. Nie decyduje możliwość rozdzielenia na części. Nazwa wskazuje na konkret jeśli jest to ma części-zbiory w sensie kolektywnym. Uniwersalia - w sensie dystrybutywnym. Kłopoty z reidentyfikacją: - osoby mają różną zdolność do reidentyfikacji. Twierdzenie: Skoro umiemy reidentyfikować, to musimy ustalać lokalizacje i
porządek czasoprzestrzenny. Wszystkie przedmioty materialne są konkretami, choć
możliwa jest nieostrosć. np.: BODY posiada(1) doznania i Sens słowa POSIADA jest różny 1 - ciału przypisywana jest możliwość posiadania doznań; 2 - Sugeruje zdanie analityczne?? Osoba to jednak całość psychofizyczna, nie podlegająca podizałom; nie da sie
zprowadzić ani do ciała, ani do duszy. Dusze i umysły nie są reidentyfikowalne. Aby wprowadzać(1) konkret, musimy wprowadzać pewien FAKT; Searle: orzeczniki są niezupełne, np X jest żoną Jana - czy istnieje powszechnik "być żoną Jana"? Nie, ale musimy zgodizć sięna neiostrość - orzecznik może miec czasem charakter konkretu. np. "Wspaniałomyślność jest przyjemniejszą cnotą niż rozwaga." - to 3 powszechniki; zdanie nie opisuje świata. |
Referaty i opracowania
Indywidua, rozdz. I – ciałaI. identyfikacja konkretów
Identyfikacja konkretu: kiedy słuchający wie, o czym mówi mówiący. Mówiący może dokonać identyfikującego odniesienia do konkretu poprzez użycie nazwy własnej, zaimka itd., ale nie wynika z tego, że słuchający także identyfikuje konkret. Warunek konieczny włączenia konkretów danego typu do naszej ontologii jest identyfikacja owego typu. Często jest tak, że identyfikacja konkretów danego typu jest uzależniona od identyfikacji konkretów innego typu. Jeśli tak jest, to konkrety zidentyfikowane wcześniej są ontologicznie uprzednie wobec tych zidentyfikowanych później.
Może wystąpić identyfikacja relatywna do opowieści, czyli relatywna do grupy konkretów. Jest to identyfikacja wew. opowieści, ale nie wew. dziejów. Nie o taką identyfikację chodzi Strawsonowi. Trzeba znaleźć inny wymóg identyfikacji. Warunek wystarczający: słuchający może wyodrębnić konkret za pomocą wzroku, słuchu lub dotyku lub jeszcze jakoś inaczej za pomocą zmysłów. Warunek ten jest spełniony w odniesieniu do konkretów, które postrzegamy teraz lub mogliśmy postrzegać je przed chwilą. Kiedy ten warunek jest spełniony, mówimy o identyfikacji konkretów przez wskazanie. A co w sytuacji, kiedy konkret nie jest nam dostępny zmysłowo? Żeby go zidentyfikować, mamy do dyspozycji nazwy i opisy. Ale nawet jeśli wiemy, że gdzieś w świecie jest konkret spełniający dany opis, to nie mamy gwarancji, że opis ten stosuje się tylko do jednego konkretu. Odpowiedź praktyczna: nie trzeba wiedzieć, że opis stosuje się wyłącznie do jednego konkretu. Wystarczy wiedzieć, do którego konkretu odnosi się mówiący. Ale można przeprowadzić rozumowanie teoretycznie lepsze: nawet jeśli konkretu nie można zidentyfikować przez wskazanie, można go zidentyfikować przez opis odnoszący się do innego konkretu, który można zidentyfikować przez wskazanie. Czy rzeczywiście istnieje system, który wiąże konkrety (bardzo przecież różne)? Tak, jest to system stosunków czasoprzestrzennych, w którym każdy konkret jest jednoznacznie powiązany z każdym innym.
Czasami wystarcza nam identyfikacja relatywna do opowieści, ale Strawson uważa, że każdy z nas ma jednolity schemat wiedzy o konkretach, który umożliwia dodawanie do niego kolejnych zidentyfikowanych konkretów. Każdy nowy konkret jest identyfikująco powiązany z tym schematem. Schemat ten ma charakter czasoprzestrzenny, co stanowi fundament dla innych systemów relacji. No luz, ale wcale nie jest oczywiste, dlaczego znajomość indywidualizującego faktu musi wiązać ten konkret z innymi konkretami? Można przecież utworzyć „logicznie indywidualizujące opisy”, np. „pierwszy chłopiec w klasie”, lub jeszcze lepiej „Czyste opisy indywidualizujące”, nie zawierające odwołania do kontekstu swojego użycia, np. „pierwszy pies urodzony na morzu”. Można powiedzieć, że opis taki ma m zastosowanie, a jego uznanie przez mówiącego i słuchającego gwarantuje, że obaj rozumieją przez niego jeden konkret i nie trzeba go włączać w jednolity schemat pojęciowy. Odpowiedź: nie ma żadnych podstaw, poza prawdopodobieństwem, że opis ten w ogóle ma zastosowanie. Może być tak, że żaden konkret go nie spełnia, albo spełnia go kilka konkretów. Zwiększając nieprawdopodobieństwo drugiej opcji, dodając jakieś szczegóły do opisu, zmniejszamy tym samym prawdopodobieństwo braku zastosowania opisu do pierwszej opcji. A nawet gdyby udała się identyfikacja bez włączania do systemu, to wiedza uzyskana w ten sposób byłaby całkowicie bezużyteczna. II. Ponowna identyfikacja 4. Potrzebujemy kryteriów identyfikacji konkretu gdzieś spotkanego jako konkretu spotkanego przy innej okazji czy inaczej opisywanego. Możemy w tym celu odróżnić identyfikację referencyjną (mówiący – słuchający) od identyfikacji ponownej. Musimy posiadać takie kryteria, bo nasze pole obserwacji jest ograniczone, poruszamy się, śpimy. Nie możemy obserwować całego układu czasoprzestrzennego w żadnym momencie, żadnej jego części nie obserwujemy nieprzerwanie i nie zajmujemy w nim stałego miejsca. Gdy mówimy o czymś, co występuje w naszym polu obserwacji nieprzerwanej, nie mamy problemu z odróżnieniem identyczności numerycznej od jakościowej. Wszystko, co mamy w przypadku obserwacji nieciągłej, to różne rodzaje identyczności jakościowej. Czyżbyśmy byli w stanie trwałej niepewności? Ale warunkiem posiadanie przez nas systemu pojęciowego jest bezwzględne uznanie identyczności konkretu przynajmniej w pewnych przypadkach obserwacji nieciągłej. Gdyby tak nie było, nie mielibyśmy jednego schematu, a wiele, odpowiadających obszarom obserwacji ciągłej. Nie moglibyśmy też wątpić o identyczności konkretów, bo te byłyby elementami różnych systemów.
III. KONKRETY PODSTAWOWE. 6. Czy istnieje jakaś wyróżniona klasa konkretów, których identyfikacja warunkuje identyfikację innych? Czy jej istnienie można wyprowadzić z ogólnego charakteru schematu pojęciowego? Schematu nie da się rozpatrywać bez niektórych przedmiotów. Ponieważ schemat jest czasoprzestrzenny, to chodzi nam o przedmioty trójwymiarowe o pewnej trwałości czasowej. Muszą być one dostępne za pomocą naszych środków obserwacji, muszą być także wystarczająco różnorodne, bogate, stałe i trwałe, aby zapewnić naturalność schematowi. Chodzi więc o ciała i przedmioty, które mają ciała. 7.Zbadajmy sprawę dokładniej. Istnieje klasa konkretów „prywatnych” (wrażenia, grupy wrażeń, zdarzenia świadomościowe, dane zmysłowe), których identyfikacja jest zależna od klasy osób. Inną taką klasą są konstrukty teoretyczne, czyli przedmioty nieobserwowalne (np. cząstki fizyczne), których identyfikacji dokonujemy ostatecznie odnosząc je do całości obserwowalnych. Przedmioty podstawowe muszą być publicznymi przedmiotami percepcji, muszą być takiego rodzaju, żeby mówiący i słuchający mogli umieścić je w konkretnej sytuacji rozmowy. Czasem możemy identyfikować konkrety bezpośrednio w polu obserwacji. Identyfikacja taka jest niezależna od konkretów innego typu. Jeśli podobnych konkretów jest więcej, np. błysków czy huków, mówimy o ciągu dającym się bezpośrednio umiejscowić. Arg. przeciw możliwości takiej identyfikacji:
Odp.: nie ma logicznego powodu, by relacje w serii miały jedynie czasowy charakter, mogą np. mieć charakter przestrzenny
Odp. Żeby mieć pojęcie narodzin, potrzebne jest pojęcie zwierzęcia i odwrotniem ale to nic nie wnosi do naszej wiedzy. Niezbędne warunki niezależnej identyfikowalności danego typu konkretów: nieprywatność i obserwowalność jego elementów. Najlepszym kandydatem do roli konkretów podstawowych są ciała materialne, ponieważ dostarczają nam cech naszego schematu czasoprzestrzennego. Procesy nie mogą tego zapewnić. Podstawowowym warunkiem identyfikujące odniesienia bez zależności od innych typów jest posiadanie wspólnego układu odniesienia. Warunek ten jest spełniony w przypadku ciał materialnych. Ale żeby ten system mieć, trzeba umieć ponownie identyfikować przynajmniej niektóre typy konkretów – tu znowu wygrywają ciała materialne. Dwa zarzuty na koniec: Możnaby mówić o rzeczach jako o procesach. Wtedy np. „Cezar” byłby nazwą dla pewnej biografii. Ale my nie mamy kategorii „procesu-rzeczy” i jej nie potrzebujemy. Możliwe też, że te rozważania są zbyt teoretyczne – ale w praktyce, używając nazw własnych, mimo tego że nie mówimy wprost o jakimś układzie odniesienia, odnosimy się do konkretów. ROZDZIAŁ III – OSOBY Każdy rozróżnia siebie i swoje stany od reszty świata. Jakie są warunki takiego odróżnienia? Przypisujemy sobie działania, intencje, wrażenia, postrzegania, wspomnienia, położenie, trwałe własności fizyczne. Widać, że niektóre z tych cech można przypisać przedmiotom materialnym – my przypisujemy je naszym ciałom. Stąd dwa pytania:
Tu przykład z jednym podmiotem doświadczenia i jego trzema ciałami – > wniosek, że występowanie jednego ciała jest przygodne. Oczywiście podmiot dośw. jest związany z jednym, swoim ciałem. Nadal nie wiadomo jednak, dlaczego mówimy „ja” w odniesieniu do cech fizycznych i niefizycznych. Można ripostować w dwojaki sposób:
Ogólnie: żeby zidentyfikować jakiś stan świadomości, trzeba przypisać go jakiejś osobie. Prócz tego warunkiem koniecznym przypisywania sobie przez nas stanów świadomości jest to, byśmy przypisywali je również innym osobom. Ale jak to robimy? Potrzebne jest uznanie pierwotności pojęcia osoby. Osoba = byt, któremu można przypisać cechy fizyczne i niefizyczne. (stąd pojęcie świadomości indywidualnej jest wtórne wobec pojęcia osoby, co ma ciekawe konsekwencje pod koniec textu). Podział orzeczników: M – orzeczniki (stosowane do ciał materialnych) P – orzeczniki (stosowane do osób). Przypisuje je osobom dzięki obserwacji ich zachowań, choć nie tylko: czasem przypisujemy je sobie i wtedy nie potrzebujemy dodatkowego kryterium) Odpowiedź na dwa początkowe pytania z tego rozdziału można znaleźć przyjmując pierwotność pojęcia osoby, więc i swoisty charakter P – orzeczników. Na końcu textu: z pierwotności pojęcia osoby wynika, że nasze przetrwanie po śmierci wyglądałoby tak mniej więcej: mielibyśmy myśli i wspomnienia, doświadczenia wzrokowe i słuchowe a może nawet jakieś wrażenia quasidotykowe. Zarazem nie mielibyśmy żadnych postrzeżeń ciała, nie mielibyśmy też żadnej mocy zapoczątkowywania zmian fizycznych w świecie. My jako odcieleśnione indywiduum bylibyśmy samotni, musielibyśmy też myśleć o sobie jako o byłej osobie. Niefajnie. „Odcieleśnione przetrwanie, rozumiane w ten sposób, z powodzeniem może uchodzić za nieatrakcyjne. Niewątpliwie dlatego właśnie ludzie prawdziwie wierzący rozsądnie kładą taki nacisk na zmartwychwstanie ciała” |
STRAWSON
S jest P
Russell – w zdaniach podmiotowo-orzecznikowych podmiot musi się do czegoś odnosić, by mieć sens
Strawson – zdanie podmiotowo-orzecznikowe może mieć sens nawet bez odniesienia, bo sens wyznacza użycie zdania, a nie zdanie
(S) Król Francji jest mądry
(S*) Istnieje Król Francji
Zdanie S* jest presupozycją S, jeśli prawdziwość S* jest warunkiem prawdziwości lub fałszywości S.
(S i ~S mają tę samą presupozycję) (podobnie u Fregego!)
Ten tam stół jest pokryty książkami Russell – jest dokładnie jeden stół pokryty książkami Strawson – nieprawda, że jeden ! Russell – rozszerzenie deskrypcji o to, który stół mamy na myśli (lub zawężenie uniwersum)
Przy rozwiązaniach Russell’a upada kwadrat logiczny U Strawsona zdanie z niespełnioną presupozycją nie ma znaczenia.
Indywidua; Próba metafizyki opisowej.
Podstawowymi konkretami są ciała materialne i osoby
Konkrety zajmują centralne położenie wśród podmiotów logicznych, ponieważ konkret stanowi wzorzec podmiotu logicznego.
Ścisły związek między ideą indywiduum i ideą tego, co istnieje. |
|
||||||||
| W tym dziale: | ||
| Kazimierz
Ajdukiewicz John Langshaw Austin Alfred J. Ayer Rudolf Carnap Donald Davidson Gottlob Frege Ernest Gelner Kurt Goedel |
Saul Kripke Stanisaw Lem Hilary Putnam Karl E. Popper Willard Van Orman Quine Hans Reichenbach Richard Rorty Bertrand Russell Gilbert Ryle |
Moritz Schlick John R. Searle North Whitehead Ludwik Wittgenstein Peter F. Strawson Alfred Tarski Alan Turing Alfred Whitehead Pozostali |
| Przejdź do: Zagadnienia i terminologia Galeria postaci Książki do przeczytania Logika – wprowadzenie Semiotyka logiczna (Jerzego Pelca) | ||
Filozofia i filozofia analityczna Rzecz idzie o ustalenie wzajemnego stosunku Myśl – Język – Świat. |
||
![]() |
E-mail: peter . gavagai at gmail . com (at=@) Ten dokument znajduje się w: http://www.gavagai.pl (c) 1997-2011 Pomóż mi w poszukiwaniach i przyczyń się do rozwoju portalu Gavagai.pl! |
Jeśli podoba ci się zawartość portalu Gavagai.pl. spodoba ci się też książka jego twórcy: