Gavagai.pl


Wszechświat

Filozofia

Systemy

Cywilizacja

Świat ludzi

Słowa

Pełny spis treści

Filozofia i filozofia analityczna
Rzecz idzie o ustalenie wzajemnego stosunku
Myśl – Język – Świat i o poznanie ich natury

Peter F. Strawson

Język potoczny jest poprawny, ale ma inną logikę, w związku z tym musimy wprowadzić różnicę między zdaniami (sentences) a wypowiedzeniami (statements).

 

FILOZOFIA

Wielcy:

Stanisaw Lem

Karl E. Popper

Ludwik Wittgenstein

Kurt Gödel

Bertrand Russell

W. V. O. Quine

Alfred Tarski

POZOSTALI

Podstawowe pojęcia:

Logika

Semiotyka logiczna

Koło wiedeńskie

·


W tym dokumencie:
 

Omówienia artykułów:

Truth,
On Refering,
Individuals

 

Nota biograficzna  Myśli i aforyzmy     Ważne książki    Ciekawe linki
 


W tym dziale:
Kazimierz Ajdukiewicz
John Langshaw Austin
Alfred J. Ayer
Rudolf Carnap
Donald Davidson
Gottlob Frege
Ernest Gelner
Kurt Goedel

Saul Kripke
Stanisaw Lem
Hilary Putnam
Karl E. Popper
Willard Van Orman Quine
Hans Reichenbach
Richard Rorty
Bertrand Russell
Gilbert Ryle


Moritz Schlick
John R. Searle
North Whitehead
Ludwik Wittgenstein
Peter F. Strawson
Alfred Tarski
Alan Turing
Alfred Whitehead
  Pozostali
Przejdź do: Zagadnienia i terminologia    Galeria postaci  Książki do przeczytania       Logika – wprowadzenie   Semiotyka logiczna (Jerzego Pelca)
Filozofia i filozofia analityczna
Rzecz idzie o ustalenie wzajemnego stosunku Myśl – Język – Świat.

 

Nota biograficzna
(za Wikipedią)

Peter Frederick Strawson (ur. 23 listopada 1919, zm. 13 lutego 2006), współczesny filozof brytyjski, reprezentant tradycji brytyjskiej filozofii analitycznej, profesor oksfordzki.

Urodził się i wychował w Londynie w rodzinie dwojga nauczcieli. Studiował w oksfordzkim St John's College filozofię, ekonomię i politologię. Strawson stał sie znany po publikacji artykułu z 1950 r. On referring gdzie skrytykował teorię deskrypcji Russella. Do jego głównych dzieł można zaliczyć: Individuals: An Essay in Descriptive Metaphysics (1959). Jego badani koncentrowały się głównie wokół metafizyki uprawianej z pozycji filozofii analitycznej i namysłu nad językiem potocznym. To jemu w dużej mierze współczesna filozofia analityczna zawdzięcza rehabilitację metafizyki jako dyscypliny filozoficznej. Takie znaczenia ma jego głośna książka Indywidua. Strawson zajmował się również (1966) dość szeroko komentowaniem krytycznej filozofii Kanta.

Notka biograficzna:

W pierwszej części życia - zwalczał Russsella, w drugiej - poprawiał Fregego

 

 

Truth

Strawson chce kontynuować Austina: Czy prawda jest performatywą? 

Odpowiedź Pierwsza: (blisko Austina) Prawda nie znaczy nic ( jest to redundancja i próba asercji np. w zdaniu "Jest  PRAWDĄ że dziś jest czwartek" - przez słowo "prawda" dajemy jedynie gwarancję słowną. 
     [Wittgenstein: najkrótszym symbolem prawdy jest dowód) (To jest z neopozytywistycznego punktu
widzenia)]

[Austin się nie zgodził: "Prawdziwy" zawsze będzie miał swoje synonimy, które znaczą. Prawda opisuje związek między myślą a rzeczywistocią.

Odpowiedź druga: (Tarski) Prawda należy do metajęzyka: "zdanie" jest prawdą. I tego trzeba żądać od neopozytywistów: każda rozmowa o prawdzie jest w metajęzyku. Słowo "prawda" opisuje związek między myślą a rzeczywistością.

 

Strawson: "Ćmy latają nocą" - nie interesuje nas język, zdanie jest nieprecyzyjne, ale uściślenie jest zbędne ! jednak bez uściślenia nie ma ustalonego sensu, jednak to do niczego nie prowadzi, bo nie wiemy na jakie uściślenie się zdecydować, a czasem nie chcemy się zdecydować.
 Mamy prawo mówić zdania nieścisłe pod względem treści; zdanie jęz. Potocznego (p, np., tak, nie) - mogą występować jako potwierdzenia i zaprzeczenia. PRAWDA j bardzo podobna do performatywy, "PRAWDA" ~= akceptują to zdanie, jest parafrazą performatywy (w tej funkcji) (mówiący informuje, że akceptuje, popiera itp. (czyli to nie jest kwestia kryterium prawdy, ale rozumienia prawdy)

"On refering" (1950)

 

Artykuł odnosi się do art. Russella pt. "On Denoting". Bierzemy pod uwagę zdanie

"Król Francji jest łysy".

Zdanie to wg Russella jest koniunkcją trzech twierdzeń, które wszystkie muszą być prawdziwe.:

   1. Istnieje con.  jedno X, które jest królem fancji
   2. Maksymalnie jedno X
   3. Ktokolwiek to jest, jest łysy.

Jest to zdanie mówiące o całym świecie, że nie ma takiego X.

Russell twierdzi, że podmiotem każdej wypowiedzi ma być zaimek wskazujący. Wg Russela zdania opisujące mogą być tylko prawdziwe lub fałszywe (P v F) - tertium non datur
Rozwiązaniem miał być język idealny. Z powyższego zdania wnioskował, że nie wolno mówić o niczym, bowiem natkniemy się na paradoksy.

Wg Strawsona to jest SZALBIERSKI TRÓJPODZIAŁ (BOGUS TRICHOTOMY). Musimy odróżnić twierdzenie od presuponowania.

Strawson: np. w zdaniu "Ta ćma lata" P/F kiedy wskazuję na konkretną ćmę latającą/siedzącą - wtedy możemy określić wartość log. zdania.
Jeśli jednak chcemy być bardziej precyzyjni, jak Russel, to wiemy, że "Ta" to nazwa nadana ad hoc (okazjonalne imię własne)

Język potoczny jest poprawny, ale ma inną logikę, w związku z tym musimy wprowadzić różnicę między zdaniami (sentences) a wypowiedzeniami (statements):

Zdanie ma:
- znaczenie,
- użycie,
- wygłoszenie

Np. w zdaniu "król Francji jest mądry" ma sens wyraźny, znaczenie jednakowe, niezależnie kto jest królem, odniesienie/użycie może mieć do dwóch królów, może być wielokrotnie wygłoszone w tym samym użyciu.

Wobec tego wartość logiczną można przypisać tylko do wygłoszeń. Zdania wygłoszone nie są P/F bez określonego użycia/wygłoszenia/kontekstu. Wiele zdań jest poprawnych, ale bez wartości logicznej. Jeszcze inaczej: Wartość logiczną należy wiązać z WYPOWIEDZIĄ (wygłoszeniem), a nie zdaniem chociażby ze względu na zmienność w czasie.
Np. "W czwartek odbędą się zajęcia z filozofii analitycznej" - sens jest określony, jednak wartości logicznej brak. O wartości możemy mówić, jeśli mamy odniesienie/referencje (np. wiadomo który król)

To co proponował Russell - że zdanie jest albo prawidzwe, albo fąłszywe, albo nie ma znaczenia - to szalbierski trójpodział (bogus trichotomy). Musimy odróżnić twierdzenia od presuponowania (mówiąc zakłądamy neiktóre fakty)

Zdanie o królu Francji zawiera fałszywą presupozycję. Większość zdań ma znaczenie, ale nie ma stałej wartości logicznej. Wartość logiczna wyrażenia wiąże sie z WYPOWIEDZIĄ, a nie zdaniem, choćby dlatego, zę jest zmienna w czasie.

Np. "Cytryna jest owocem" - sentence jest prawdą

np2. "Gladiator to najlepszy film" - sentence nia ma wartości logicznej. Statement pełne - ma - bo w całości brzmi: 'W 2001 r. Gladiator to najlepszy film."

 

Individuals (metafizyka opisowa)


Strawson: Wcześniej istniała metafizyka spekulatywna, wygłaszano twierdzenia fundamentalne i nieempiryczne (np. Arystoteles: "Przedmiot to materia + forma"). Metafizyka opisowa ma być falsyfikowalna. Strawson starał się poznać lingwistyczną strukturę świata. W świecie sąindywidua i uniwersalia - o tym, co jest co, decydujemy językowo i filozoficznie. Metafizyka opisowa bada nie przez eksperyment, ale porządkuje nasz schemat pojęciowy.

 

Kryterium przedmiotu -m wielokrotne rozpoznawanie i obsrwacje (chmury, dźwięki). Zdanie musi być obserwowalne, powtarzalne. Nasz świat wewnętrzny nie ma kryterium wielokrotności, zewnętrzny - nie ma zawsze oglądalności.

(def.) KONKRET - przedmiot wielokrotnie rozpoznawalny (np. wydarzenia historyczne, ludzie i ich cienie, przedmioty); taki, który podlega reidentyfikacji.
konkretami wydarzsenia historyczne, przedmioty materialne, ludzie i ich cienie.
nie są: liczby, gatunki, jakości i własności,

Nie decyduje możliwość rozdzielenia na części. Nazwa wskazuje na konkret jeśli jest to ma części-zbiory w sensie kolektywnym. Uniwersalia - w sensie dystrybutywnym.

Kłopoty z reidentyfikacją:

- osoby mają różną zdolność do reidentyfikacji.
- eskimosi mają 7 kolorów białego -> metafizyka opisowa oparta jest na kulturze. Język jest nośnikiem filozofii. Język narzuca konkrety jako podmioty a aniwersalia orzecznikami.

Twierdzenie: Skoro umiemy reidentyfikować, to musimy ustalać lokalizacje i porządek czasoprzestrzenny. Wszystkie przedmioty materialne są konkretami, choć możliwa jest nieostrosć.
- np. dźwięki, to twory czasowe, kryterium rozpoznaia to wysokość i głośnosć. barwa dźwięku - w życiu codziennym i innych dziecdzinach użytecznosć klasyfikacji różni się. Np.
"dźwięk 25s - 10 s ciszy - dźwięk 25s" - czy drugie 25sekund dźwięku to reidentyfikacja pierwszego, czy całość jest identyfikacją "25-10-25"? Strawson przyznaje, że musimy zgodzić się na pewną nieostrość.

np.: BODY posiada(1) doznania i
EGO posiada(2) doznania

Sens słowa POSIADA jest różny 1 - ciału przypisywana jest możliwość posiadania doznań; 2 - Sugeruje zdanie analityczne??

Osoba to jednak całość psychofizyczna, nie podlegająca podizałom; nie da sie zprowadzić ani do ciała, ani do duszy. Dusze i umysły nie są reidentyfikowalne.
Istnieją M-orzeczniki (MATTER) oraz P-orzeczniki (PSYCHE)
- Mo - np. waży 65kg, jest w salonie - mówimy o aspekcie materialnym - różnica jest w orzeczniku
- Po - myśli, wierzy w Boga.
np. idzie na spacer to Mo + Po

Aby wprowadzać(1) konkret, musimy wprowadzać pewien FAKT;
Aby wprowadzić(2) pewną własność musi stanowić jakąś regułę.
Jeśli ktoś nei rozumie "wprowadzić(2)" to musimy pokazać fakt, przykład. Jeśli ktoś nei rozumie uniwersaliów - musimy pokazać klase zdarzeń.
Innymi słowy: konkret oznacza, apowszechnik - przenosi znaczenie.

Searle: orzeczniki są niezupełne, np X jest żoną Jana - czy istnieje powszechnik "być żoną Jana"? Nie, ale musimy zgodizć sięna neiostrość - orzecznik może miec czasem charakter konkretu.

np. "Wspaniałomyślność jest przyjemniejszą cnotą niż rozwaga." - to 3 powszechniki; zdanie nie opisuje świata.

Referaty i opracowania

 

Indywidua, rozdz. I – ciała

I. identyfikacja konkretów


  1. Myślimy o świecie jako o czymś, co zawiera konkretne rzeczy, z których pewne są od nas niezależne. Nasza ontologia obejmuje obiektywne konkrety. Cel Strawsona: pokazać ogólne, strukturalne cechy schematu pojęciowego, w terminach którego myślimy o świecie. Konkrety: wydarzenia historyczne, przedmioty materialne, ludzie i ich cienie. Nie-konkrety: jakości i własności, liczby i gatunki.

Identyfikacja konkretu: kiedy słuchający wie, o czym mówi mówiący.

Mówiący może dokonać identyfikującego odniesienia do konkretu poprzez użycie nazwy własnej, zaimka itd., ale nie wynika z tego, że słuchający także identyfikuje konkret.

Warunek konieczny włączenia konkretów danego typu do naszej ontologii jest identyfikacja owego typu.

Często jest tak, że identyfikacja konkretów danego typu jest uzależniona od identyfikacji konkretów innego typu. Jeśli tak jest, to konkrety zidentyfikowane wcześniej są ontologicznie uprzednie wobec tych zidentyfikowanych później.

  1. Jakie są sprawdziany, że słuchający dokonuje identyfikacji?

Może wystąpić identyfikacja relatywna do opowieści, czyli relatywna do grupy konkretów. Jest to identyfikacja wew. opowieści, ale nie wew. dziejów.

Nie o taką identyfikację chodzi Strawsonowi. Trzeba znaleźć inny wymóg identyfikacji.

Warunek wystarczający: słuchający może wyodrębnić konkret za pomocą wzroku, słuchu lub dotyku lub jeszcze jakoś inaczej za pomocą zmysłów. Warunek ten jest spełniony w odniesieniu do konkretów, które postrzegamy teraz lub mogliśmy postrzegać je przed chwilą.

Kiedy ten warunek jest spełniony, mówimy o identyfikacji konkretów przez wskazanie.

A co w sytuacji, kiedy konkret nie jest nam dostępny zmysłowo? Żeby go zidentyfikować, mamy do dyspozycji nazwy i opisy. Ale nawet jeśli wiemy, że gdzieś w świecie jest konkret spełniający dany opis, to nie mamy gwarancji, że opis ten stosuje się tylko do jednego konkretu.

Odpowiedź praktyczna: nie trzeba wiedzieć, że opis stosuje się wyłącznie do jednego konkretu. Wystarczy wiedzieć, do którego konkretu odnosi się mówiący.

Ale można przeprowadzić rozumowanie teoretycznie lepsze: nawet jeśli konkretu nie można zidentyfikować przez wskazanie, można go zidentyfikować przez opis odnoszący się do innego konkretu, który można zidentyfikować przez wskazanie.

Czy rzeczywiście istnieje system, który wiąże konkrety (bardzo przecież różne)? Tak, jest to system stosunków czasoprzestrzennych, w którym każdy konkret jest jednoznacznie powiązany z każdym innym.

  1. ogólny warunek identyfikacji dokonywanej przez słuchającego: musi znać jakiś fakt nadający konkretowi indywidualność, inny niż to, że jest to konkret, do którego się odnosiliśmy. Znać taki fakt to wiedzieć, że coś jest prawdą jedynie o tym konkrecie.

Czasami wystarcza nam identyfikacja relatywna do opowieści, ale Strawson uważa, że każdy z nas ma jednolity schemat wiedzy o konkretach, który umożliwia dodawanie do niego kolejnych zidentyfikowanych konkretów. Każdy nowy konkret jest identyfikująco powiązany z tym schematem. Schemat ten ma charakter czasoprzestrzenny, co stanowi fundament dla innych systemów relacji.


No luz, ale wcale nie jest oczywiste, dlaczego znajomość indywidualizującego faktu musi wiązać ten konkret z innymi konkretami? Można przecież utworzyć „logicznie indywidualizujące opisy”, np. „pierwszy chłopiec w klasie”, lub jeszcze lepiej „Czyste opisy indywidualizujące”, nie zawierające odwołania do kontekstu swojego użycia, np. „pierwszy pies urodzony na morzu”. Można powiedzieć, że opis taki ma m zastosowanie, a jego uznanie przez mówiącego i słuchającego gwarantuje, że obaj rozumieją przez niego jeden konkret i nie trzeba go włączać w jednolity schemat pojęciowy.

Odpowiedź: nie ma żadnych podstaw, poza prawdopodobieństwem, że opis ten w ogóle ma zastosowanie. Może być tak, że żaden konkret go nie spełnia, albo spełnia go kilka konkretów. Zwiększając nieprawdopodobieństwo drugiej opcji, dodając jakieś szczegóły do opisu, zmniejszamy tym samym prawdopodobieństwo braku zastosowania opisu do pierwszej opcji.

A nawet gdyby udała się identyfikacja bez włączania do systemu, to wiedza uzyskana w ten sposób byłaby całkowicie bezużyteczna.


II. Ponowna identyfikacja

4. Potrzebujemy kryteriów identyfikacji konkretu gdzieś spotkanego jako konkretu spotkanego przy innej okazji czy inaczej opisywanego. Możemy w tym celu odróżnić identyfikację referencyjną (mówiący – słuchający) od identyfikacji ponownej. Musimy posiadać takie kryteria, bo nasze pole obserwacji jest ograniczone, poruszamy się, śpimy. Nie możemy obserwować całego układu czasoprzestrzennego w żadnym momencie, żadnej jego części nie obserwujemy nieprzerwanie i nie zajmujemy w nim stałego miejsca.

Gdy mówimy o czymś, co występuje w naszym polu obserwacji nieprzerwanej, nie mamy problemu z odróżnieniem identyczności numerycznej od jakościowej. Wszystko, co mamy w przypadku obserwacji nieciągłej, to różne rodzaje identyczności jakościowej. Czyżbyśmy byli w stanie trwałej niepewności?

Ale warunkiem posiadanie przez nas systemu pojęciowego jest bezwzględne uznanie identyczności konkretu przynajmniej w pewnych przypadkach obserwacji nieciągłej. Gdyby tak nie było, nie mielibyśmy jednego schematu, a wiele, odpowiadających obszarom obserwacji ciągłej. Nie moglibyśmy też wątpić o identyczności konkretów, bo te byłyby elementami różnych systemów.

  1. Potrzeba jeszcze ponownej identyfikacji miejsc, ale to pikuś. Z jednej strony miejsca definiuje się w terminach relacji między rzeczami, z drugiej warunkiem identyczności rzeczy jest jej ciągłość przestrzenna. Można identyfikacje miejsc sprowadzić do identyfikacji rzeczy i odwrotnie.

III. KONKRETY PODSTAWOWE.

6. Czy istnieje jakaś wyróżniona klasa konkretów, których identyfikacja warunkuje identyfikację innych? Czy jej istnienie można wyprowadzić z ogólnego charakteru schematu pojęciowego?

Schematu nie da się rozpatrywać bez niektórych przedmiotów. Ponieważ schemat jest czasoprzestrzenny, to chodzi nam o przedmioty trójwymiarowe o pewnej trwałości czasowej. Muszą być one dostępne za pomocą naszych środków obserwacji, muszą być także wystarczająco różnorodne, bogate, stałe i trwałe, aby zapewnić naturalność schematowi. Chodzi więc o ciała i przedmioty, które mają ciała.

7.Zbadajmy sprawę dokładniej. Istnieje klasa konkretów „prywatnych” (wrażenia, grupy wrażeń, zdarzenia świadomościowe, dane zmysłowe), których identyfikacja jest zależna od klasy osób. Inną taką klasą są konstrukty teoretyczne, czyli przedmioty nieobserwowalne (np. cząstki fizyczne), których identyfikacji dokonujemy ostatecznie odnosząc je do całości obserwowalnych.

Przedmioty podstawowe muszą być publicznymi przedmiotami percepcji, muszą być takiego rodzaju, żeby mówiący i słuchający mogli umieścić je w konkretnej sytuacji rozmowy.

Czasem możemy identyfikować konkrety bezpośrednio w polu obserwacji. Identyfikacja taka jest niezależna od konkretów innego typu. Jeśli podobnych konkretów jest więcej, np. błysków czy huków, mówimy o ciągu dającym się bezpośrednio umiejscowić.

Arg. przeciw możliwości takiej identyfikacji:

  1. metoda ta nie dostarcza środków do rozróżnienia równoczesnych zdarzeń podobnych w tej samej serii.

Odp.: nie ma logicznego powodu, by relacje w serii miały jedynie czasowy charakter, mogą np. mieć charakter przestrzenny

  1. poważna albo przeważająca część procesów czy zdarzeń to działania lub doznania rzeczy, więc ich identyfikacja jest wtórna wobec identyfikacji rzeczy. Każde narodziny to narodziny jakiegoś zwierzęcia.

Odp. Żeby mieć pojęcie narodzin, potrzebne jest pojęcie zwierzęcia i odwrotniem ale to nic nie wnosi do naszej wiedzy.


Niezbędne warunki niezależnej identyfikowalności danego typu konkretów: nieprywatność i obserwowalność jego elementów. Najlepszym kandydatem do roli konkretów podstawowych są ciała materialne, ponieważ dostarczają nam cech naszego schematu czasoprzestrzennego. Procesy nie mogą tego zapewnić.

Podstawowowym warunkiem identyfikujące odniesienia bez zależności od innych typów jest posiadanie wspólnego układu odniesienia. Warunek ten jest spełniony w przypadku ciał materialnych. Ale żeby ten system mieć, trzeba umieć ponownie identyfikować przynajmniej niektóre typy konkretów – tu znowu wygrywają ciała materialne.

Dwa zarzuty na koniec:

Możnaby mówić o rzeczach jako o procesach. Wtedy np. „Cezar” byłby nazwą dla pewnej biografii. Ale my nie mamy kategorii „procesu-rzeczy” i jej nie potrzebujemy.

Możliwe też, że te rozważania są zbyt teoretyczne – ale w praktyce, używając nazw własnych, mimo tego że nie mówimy wprost o jakimś układzie odniesienia, odnosimy się do konkretów.



ROZDZIAŁ III – OSOBY


Każdy rozróżnia siebie i swoje stany od reszty świata. Jakie są warunki takiego odróżnienia?

Przypisujemy sobie działania, intencje, wrażenia, postrzegania, wspomnienia, położenie, trwałe własności fizyczne. Widać, że niektóre z tych cech można przypisać przedmiotom materialnym – my przypisujemy je naszym ciałom. Stąd dwa pytania:

  1. dlaczego w ogóle czemuś przypisujemy własne stany świadomości?

  2. Dlaczego przypisujemy je tej samej rzeczy, której przypisujemy pewne własności fizyczne?

Tu przykład z jednym podmiotem doświadczenia i jego trzema ciałami – > wniosek, że występowanie jednego ciała jest przygodne. Oczywiście podmiot dośw. jest związany z jednym, swoim ciałem. Nadal nie wiadomo jednak, dlaczego mówimy „ja” w odniesieniu do cech fizycznych i niefizycznych.

Można ripostować w dwojaki sposób:

  1. albo po kartezjańsku: są dwie substancje, stany świadomości należą do jednej z nich, fizyczne do drugiej, mieszanie tych porządków jest błędem,

  2. albo w kategoriach doktryny „jaźni bez właściciela”: ciało jest posiadaczem doświadczenia i tylko takie doświadczenie może być logicznie przekazywalne. Postulowanie jakiegoś Ego, którego jedyną funkcją byłoby dostarczanie właściciela doświadczenia, jest bezsensowne. Koncepcja ta jest jednak sprzeczna, bo żeby powiedzieć o pewnej klasie doświadczeń, że są zależne od stanu mojego ciała, trzeba powiedzieć, że są to moje doświadczenia. Nie da się więc pominąć tego zaimka.

Ogólnie: żeby zidentyfikować jakiś stan świadomości, trzeba przypisać go jakiejś osobie.

Prócz tego warunkiem koniecznym przypisywania sobie przez nas stanów świadomości jest to, byśmy przypisywali je również innym osobom. Ale jak to robimy?

Potrzebne jest uznanie pierwotności pojęcia osoby. Osoba = byt, któremu można przypisać cechy fizyczne i niefizyczne. (stąd pojęcie świadomości indywidualnej jest wtórne wobec pojęcia osoby, co ma ciekawe konsekwencje pod koniec textu).

Podział orzeczników: M – orzeczniki (stosowane do ciał materialnych)

P – orzeczniki (stosowane do osób). Przypisuje je osobom dzięki obserwacji ich zachowań, choć nie tylko: czasem przypisujemy je sobie i wtedy nie potrzebujemy dodatkowego kryterium)


Odpowiedź na dwa początkowe pytania z tego rozdziału można znaleźć przyjmując pierwotność pojęcia osoby, więc i swoisty charakter P – orzeczników.


Na końcu textu: z pierwotności pojęcia osoby wynika, że nasze przetrwanie po śmierci wyglądałoby tak mniej więcej: mielibyśmy myśli i wspomnienia, doświadczenia wzrokowe i słuchowe a może nawet jakieś wrażenia quasidotykowe. Zarazem nie mielibyśmy żadnych postrzeżeń ciała, nie mielibyśmy też żadnej mocy zapoczątkowywania zmian fizycznych w świecie.

My jako odcieleśnione indywiduum bylibyśmy samotni, musielibyśmy też myśleć o sobie jako o byłej osobie. Niefajnie. „Odcieleśnione przetrwanie, rozumiane w ten sposób, z powodzeniem może uchodzić za nieatrakcyjne. Niewątpliwie dlatego właśnie ludzie prawdziwie wierzący rozsądnie kładą taki nacisk na zmartwychwstanie ciała”

 

Pozostały dorobek

(materiały nieuporządkowane)

STRAWSON


S jest P

  1. zdanie (typ)

  2. użycie zdania

  3. wygłoszenie (wypowiedzenie) zdania


Russell – w zdaniach podmiotowo-orzecznikowych podmiot musi się do czegoś odnosić, by mieć sens


Strawson – zdanie podmiotowo-orzecznikowe może mieć sens nawet bez odniesienia, bo sens wyznacza użycie zdania, a nie zdanie


(S) Król Francji jest mądry

  • zdanie sensowne (ale w sensie konwencji)

  • nie stwierdza istnienia KF, choć ją zakłada – PRESUPOZYCJA

(S*) Istnieje Król Francji



Zdanie S* jest presupozycją S, jeśli prawdziwość S* jest warunkiem prawdziwości lub fałszywości S.


(S i ~S mają tę samą presupozycję)

(podobnie u Fregego!)


Ten tam stół jest pokryty książkami

Russell – jest dokładnie jeden stół pokryty książkami

Strawson – nieprawda, że jeden !

Russell – rozszerzenie deskrypcji o to, który stół mamy na myśli (lub zawężenie uniwersum)


Przy rozwiązaniach Russell’a upada kwadrat logiczny

U Strawsona zdanie z niespełnioną presupozycją nie ma znaczenia.



Indywidua; Próba metafizyki opisowej.


Podstawowymi konkretami są ciała materialne i osoby


Konkrety zajmują centralne położenie wśród podmiotów logicznych, ponieważ konkret stanowi wzorzec podmiotu logicznego.


Ścisły związek między ideą indywiduum i ideą tego, co istnieje.

 

 

Myśli i sentencje

     
–         

 

Peter F. Strawson
w bazie sentencji Gavagai.pl

 



W tym dziale:
Kazimierz Ajdukiewicz
John Langshaw Austin
Alfred J. Ayer
Rudolf Carnap
Donald Davidson
Gottlob Frege
Ernest Gelner
Kurt Goedel

Saul Kripke
Stanisaw Lem
Hilary Putnam
Karl E. Popper
Willard Van Orman Quine
Hans Reichenbach
Richard Rorty
Bertrand Russell
Gilbert Ryle


Moritz Schlick
John R. Searle
North Whitehead
Ludwik Wittgenstein
Peter F. Strawson
Alfred Tarski
Alan Turing
Alfred Whitehead
  Pozostali
Przejdź do: Zagadnienia i terminologia    Galeria postaci  Książki do przeczytania       Logika – wprowadzenie   Semiotyka logiczna (Jerzego Pelca)
Filozofia i filozofia analityczna
Rzecz idzie o ustalenie wzajemnego stosunku Myśl – Język – Świat.

 

Na górę



E-mail: peter . gavagai at gmail . com (at=@)
Ten dokument znajduje się w: http://www.gavagai.pl (c) 1997-2011
Pomóż mi w poszukiwaniach i przyczyń się do rozwoju portalu Gavagai.pl!


Jeśli podoba ci się zawartość portalu Gavagai.pl. spodoba ci się też książka jego twórcy: