Filozofia analityczna
Rzecz idzie o ustalenie wzajemnego stosunku Myśl - Język - Świat.
 

Przejdź do: Zagadnienia i terminologia    Galeria postaci  Ksiąki do przeczytania    Teksty rne    Logika - wprowadzenie   Semiotyka logiczna (Jerzego Pelca)
Filozofia Analityczna: Kazimierz Ajdukiewicz John Langshaw Austin Alfred J. Ayer Rudolf Carnap Donald Davidson Gottlob Frege Ernest Gelner Kurt Goedel Saul Kripke Stanisaw Lem Hilary Putnam Karl E. Popper Willard Van Orman Quine Hans Reichenbach Richard Rorty Bertrand Russell Gilbert Ryle Moritz Schlick John R. Searle Alfred North Whitehead Ludwik Wittgenstein Peter F. Strawson Alfred Tarski Alan Turing   Pozostali

 


Saul Kripke

Sens wyra偶enia polega na znajomo艣ci (te偶 domniemanej) historii danego terminu + 艂a艅cuch przyczynowy powstania - ka偶dy stara si臋 odgadn膮膰, co m贸wi膮 inni

Nie istnieje cecha konstytucyjna/wi膮zka cech konstytucyjnych. S膮 tylko cechy wa偶ne, kt贸re czasami s膮 kluczowe, musimy si臋 wi臋c zastanowi膰, co dla nas jest wa偶ne.

 

 

Saul Kripke

Wyk艂ad Jacka Ho艂贸wki (1999.04.29)

Om贸wienie Tadeusza Skalskiego

O sobie - materialista 
Bod藕cowa teoria znaczenia (behawioryzm)

 

 

 


- sens wyra偶enia polega na znajomo艣ci (te偶 domniemanej) historii danego terminu oraz 艂a艅cucha przyczynowego jego powstania. Ka偶dy stara si臋 odgadn膮膰, co m贸wi膮 inni, a zarazem staramy si臋 tak m贸wi膰, 偶臋by ludzie mogli odgadn膮膰 nasze my艣li.

- -> to ruinuje zdroworozs膮dkow膮 teori臋 Moora. Przyk艂ad w Princetown - "dedukcja w tej sali s膮 okna bo s膮 kotary" - ale akurat by艂 za kotarami mur.


ZNACZENIE
Leibnitz - na znaczenie sk艂adaj膮 si臋 istotne cechy przedmiotu. Ka偶da cecha jest cech膮 istotn膮, To偶samo艣膰 = komplet cech przedmiotu
L: "Jan Kowalski" oznacza/wskazuje na przedmiot
Sens - to zebranie wszystkich cech przypisuj膮cych, jednak powstaje problem, jak si臋 rozpoznajemy
Odpowied藕: (Fregge, Russel, p贸藕ny Wittgenstein) bo budujemy wyobra偶enia i traktujemy jej jako poj臋cia
Poj臋cie - dowolna wi膮zka cech/lub jedna cecha opisuj膮ca przedmiot - nie jest mo偶liwe znalezienie wszystkich cech

Kripke:
Np1 szkielet jednoro偶ca - czy jest to A. Szkielet jednoro偶ca, czy B. Szkielet zwierz臋cia wygl膮daj膮cego jak ko艅 z rogiem
O jednoro偶cu mamy poj臋cie m臋tne, bo jest to posta膰 z bajki, sprawdzamy wi臋c histori臋 u偶ycia: nie mo偶emy z niej wyodr臋bni膰 wi膮zki cech
Wniosek K. - nie istnieje cecha konstytucyjna/wi膮zka cech konstytucyjnych. S膮 tylko cechy wa偶ne, kt贸re czasami s膮 kluczowe, musimy si臋 wi臋c zastanowi膰, co dla nas jest wa偶ne.

OZNACZANIE MO呕E BY膯 B艁臉DNE

Np2 - rozr贸偶nienie Szekspira i Bacona - odr贸偶niamy i wtedy nazwa ma pasowa膰 do przedmiotu. Deskrypcja pozwala odr贸偶ni膰 kogo艣 od innych
Deskrypcja okre艣lona (np. nazawisko) nie opisuje, tylko pozwala trafi膰, np. telegram dla osoby pij膮cej szampana - "ale ja pij臋 oran偶ad臋" -> deskrypcje okre艣lone mog膮 by膰 b艂臋dne

Oznaczanie nie ma 艣ci艣le wyznaczonych regu艂


K: nie istniej膮 wi膮zki w艂a艣ciwo艣ci istotne dla rozpoznania przedmiotu - nie wiemy jakie cechy przedmiotu trzeba poda膰
Oznaczanie nie jest podawaniem cech, ale skuteczne wskazywanie (nie mamy przecie偶 zadowalaj膮cej teorii oznaczania)
K. nie chce m贸wi膰 o sensie, tylko o oznaczaniu. Teoria oznaczania nie jest potrzebna liczy si臋 praktyka, bowiem nawet nieprecyzyjne oznaczanie jest skuteczne.

K. Identyczno艣膰
- okre艣lana przez nazw臋 (nominalizm, dwie nazwy na to samo
- w艂a艣ciwo艣ci
- identyczno艣膰 jest zjawiskiem j臋zykowym
w przyk艂膮dzie szampan-oren偶ada
K: trzeba wprowadzi艣 "szmidentyczno艣膰"; skoro logicy chc膮 aby jeden przedmiot mia艂 dwie nazwy (np. gwiazda poranna/zaranna), to szmidentity dotyczy np. piorun/wy艂. Elektryczne (ma艂e-du偶e), NP. CH艁OPCZYK, DOROS艁Y
NP. CIEP艁O-ZIMNO TO NIE DWA ROZMAITE PRZEDMIOTY - TYLKO WZI臉艁O SI臉 Z TENDENCYJNEGO OBSERWOWANIA -> to istotne odkrycie natury 艣wiata

Powstaje poj臋cie rodzaj贸w naturalnych (-pewnego rodzaju)
Przedmioty s膮 identyczne i pewne przedmioty nale偶膮 do pewnych klas, a nie ma testu na np. bycie owocem - czy owoce to fakt j臋zykowy, realny, czy empiryczny??
Np2: liczba pi
- koncepcja nominalistyczna: albo pi to deskrypcja okre艣lona - pi to przedmiot, kt贸ry ma w艂a艣ciwo艣ci opisywania stosunku (wymienia cechy konstytucyjne i dale definicj臋)
- albo koncepcja realistyczna - pi to opis liczby rzeczywistej niewymiernej 3,141592..., nazwa w艂asna dla tej liczby, ale samej liczby dok艂adnie nie znamy (nazwa jest, cho膰 jej dok艂adnie nie znamy) - to偶samo艣膰 nie jest stwierdzana przez wskazanie na indywiduum - ka偶dy najlepiej spe艂niaj膮cy deskrypcj臋 - pasuje.

K: np. n+1 czy Jan Kowalski to cechy czy indywiduum bez wzgl臋du na cechy.
Np. czy Kr贸lowa El偶bieta II czy Nixon - K chce wiedzie膰, co przes膮dza, chce okre艣li膰 Szmidentity i realne r贸偶nice
- Nixon jest Nixon dop贸ki nie zmieni nazwiska, a jakby nie wygra艂 wybor贸w, te偶 by by艂 Nixonem
- El偶bietka - jakby kto艣 dziecko podmieni艂 w ko艂ysce - nast膮pi艂oby zaburzenie to偶samo艣ci przedmiotu.

-> pewne cechy sa konstytutywne, ale nie wiemy kt贸re, jednak nie sa potrzzebne do rozpoznawanai.

K: Istnieje metafizyczna to偶samo艣膰 - r贸偶nica ma艂o uchwytna
Odpowied藕 - musi by膰 zachowana to偶samo艣膰 mikrostruktury (np. m膮偶 od 偶ony wyje偶d偶a i wraca idealny sobowt贸r - czy to on, czy nie)
K: to偶samo艣膰 przywi膮zana jest do konkretnego przedmiotu, a nie opisywana empirycznie - to偶samo艣膰 nie jest wyra偶ana zbiorem cech.
Wi臋cej - Stanis艂aw Lem, Summa Technologiae


K przestaje u偶ywa膰 rozr贸偶nienia na analit/syntet
Zamiast tego: konieczny/przygodny(niekonieczny)

- Zdanie a priori konieczne - tautologia
- A priori przygodne (nie ma konieczno艣ci przy nazywaniu - potem jest) - gdy nadajemy nazwy przedmiotom (akt rozpoznawania przedmiotu i przypisania nazwy), np. przy nazywaniu dziecka
- A posteriori przygodne - czysto empiryczna obserwacja - gdy stwierdzimy, 偶e fakty maj膮 si臋 tak a tak (to kantowskie syntetyczne)
- A posteriori konieczne - istotne odkrycia naukowe, rodzaje naturalne, koniecznos膰 w przyrodzie i matematyce
Np. hipoteza Golbaha - ka偶da liczba parzysta jest sum膮 dw贸ch liczb pierwszych - do dzi艣 nie udowodniona; K: takiego dowodu mo偶e nie by膰, jednak twierdzenie mo偶e by膰 prawdziwe.
Nie wszystkie odkrycia naukowe maj膮 taki charakter. Np. b贸l= podra偶neinie cz臋艣ci m贸zgu - nie mamy prawa tak twierdzi膰, bo mo偶na u偶y膰 艣rodk贸w u艣nie偶aj膮cych - nie ma wi臋c obiektywnego stanu rzeczy

 

 

 

 

Naming and Necesity (1970)

Om贸wienie Tadeusza Skalskiego:

Idee zawarte w s艂ynej pracy Kripkiego Naming and Necessity dyskutowane s膮 w gronie filozof贸w j臋zyka, logik贸w i j臋zykoznawc贸w od momentu ukazania si臋 pierwszego wydania tej ksi膮偶ki, a zasi臋g oraz intensywno艣膰 tej debaty [... ble ble ble] Ograniczymy si臋do om贸wienia dw贸ch g艂贸wnych jej sk艂adnik贸w. Sa nimi tzw. nowa teoria oznaczania (new theory of reference) oraz koncepcja tzw, zda艅 metafizycznie koniecznych.

1. Nowa teoria oznaczania. Sk艂膮da si臋 z dw贸ch wzgl臋dnie niezale偶nych cz臋艣ci, odnosz膮cych si臋 do dw贸ch r贸偶nych rodzaj贸w termin贸w: imion w艂asnych i tzw. nazw gatunkowych (natural kind terms). Rozpocznijmy od imion w艂asnych.

Imiona w艂asne. Kripke rozwija swa koncepcj臋 oznaczania w ostrej polemice z tzw. deskrypcjonizmem, wedle kt贸rego imiona w艂asne sa r贸wnoznaczne pewnym charakterystykom, deskrypcjom, czy opisom, czyli w polemice z przekoanniem, 偶e imiona w艂asne sa w istocie zamaskowanymi deskrypcjami, skr贸tami definicyjnymi jednoznzcznych charakterystyk indywidualnych obiekt贸w - ludzi, zdarze艅, zwierz膮t itd. Wed艂ug Kripkego deskrypcjonizm jest doktryn膮 z gruntu fa艂szyw膮.
Fa艂szywa jest nie tylko jego skrajna wersja (w艂a艣nie przedstawiona), ale r贸wniez wszystkie inne, bardziejumiarkowane warainty, w tym pochodz膮ca od L. Wittgensteina (Dociekania Filozoficzne) i rozwijana przez wielu autor贸w (np. przez J.R. Searle'a, Proper Names, "Mind" 1958, 67) tzw. kondcepcja wi膮zki znacze艅 (cluster concept theory). O b艂臋dno艣ci deskrypcjonizmu mozna si臋 przekona膰 na kilka r贸偶nych sposob贸w. A wi臋c po pierwsze, w gr臋 wchodzi tutaj tzw. argument modalny.
We藕my pod uwag臋 pewne imi臋 w艂asne np. "Arystoteles" i deskrypcj臋 "(ten jedyny) filozof, kt贸ry by艂 uczniem Platona i nauczycielem Aleksandra Wielkiego". Czy mo偶na uzna膰, ze wyr贸偶nione cudzys艂owami wyra偶enia s膮 r贸wnoznaczne? Gdyby tak by艂o, to Arystoteles musia艂by spe艂nia膰 awrunki narzucone przez deskrypcj臋. Gdyby ich nie spe艂nia艂, to (na mocy znaczenia w艂a艣nie) nie by艂by Arystotelesem (tzn. jedynym desygnatem tego terminu). Czy w艂a艣nie tak u偶ywamy j臋zyka? Wydaje si臋, 偶e odpowied藕 musi by膰 przecz膮ca. fakty opisane w deskrypcji wi膮偶膮 si臋 z osob膮 Arystotelesa moc膮 przypadku, a nie definicji, czy znaczenia tego s艂owa. Arystoteles (intuicyjnie czujemy, 偶e jest to prawda) m贸g艂by nie by膰 ani uczniem pPlatona, ani nauczycielem Aleksandra Wielkiego, m贸g艂by r贸wnie偶 (gdyby jego losy u艂o偶y艂y si臋 uinazcej) nigdy nie zajmowa膰 si臋 filozofi! Intuicje modalne, z kt贸rymi mamy tu do czynienia, mo偶na kr贸tko wys艂owi膰 m贸wi膮c, 偶e "Arystoteles" oznazca we wszystkich 艣wiatach (w kt贸rych Arystoteles w og贸le istnieje) ten sam obiekt, podczas gdy odniesienie przedmiotowe deskrypcji jest zmienne i zale偶y od tego, kto akurat (w danym mo偶liwym 艣wiecie) jest uczniem Platona i nauczycielem Aleksandra Wielkiego. Wyra偶enia nazwowe o neizmiennym (ze wzgl臋du na mo偶liwe 艣wiaty) odniesieniu przedmiotowym okre艣la Kripke mianem sztywnych desygnator贸w (rigid designators). R贸偶nica mi臋dzy imionami w艂asnymi a deskrypcjami oplega wi臋c na tym, 偶e imiona w艂asne s膮 sztywnymi desygantorami, natomiast deskrypcje (na og贸艂) nie posiadaj膮 tej w艂a艣ciwo艣ci. Z uwagi na t臋 w艂a艣nie r贸偶nic臋 teza o r贸wnoznaczno艣ci imion w艂asnych i deskrypcji jest nie do utrzymania.
   Argument modalny wystarcza do zakwestionowania skrajnej odmiany krytykowanego stanowiska. Deskrypcjonizm nei przybiera jednak na og贸艂 takiej postaci. Rezygnuj膮c z tezy o r贸wnoznaczno艣ci mo偶na utrzymywa膰, 偶e to w艂a艣nie deskrypcje wyznaczaj膮 odniesienia imion w艂asnych w 艣wiecie rzeczywistym (albo przynajmniej nak艂adaj膮 na nie pewne ograniczenia). Je偶eli u偶ywam s艂owa "Arystoteles" i kto艣 spyta mnie: "O kim m贸wisz?", to moja odpowied藕, wydaje si臋, musi przyj膮膰 mniej wi臋cej nast臋uj膮c膮 form臋: "Mam na my艣li cz艂owieka, kt贸ry 偶y艂 wtedy to a wtedy, dokona艂 tego to a tego itd. itd", a wi臋c form臋 opisu wystarczaj膮cego do zidentyfikowania oznaczanego obiektu. Jak偶e inaczej mogliby艣my wiedzie膰, do czego odnosimy nazwy? Zdaniem autora Naming and Necessity r贸nie偶 i ta forma deskrypcjonizmu jest ca艂kowicie b艂臋dna. Naj艂atwiej si臋 o tym przekona膰 wymy艣laj膮c r贸zne fantastyczne scenariusze. Wyobar藕my sobie na przyk艂ad, 偶e pewnego dnia odkrywamy, ze wi臋kszos膰 naszej "wiedzy " dotycz膮cej Arystotelesa jest fa艂szywa; okazuje si臋, 偶e kto艣 celowo zwi贸d艂 nas, 偶e sfa艂szowa艂 przekazy itd. itd. W rzeczywisto艣ci Arystotreles nie by艂 ani uczniem Paltona, ani nauczycielem Aleksandra WIelkiego. Deskrypcjonista musia艂by w贸wcas powiedzie膰: "Okaza艂o si臋, 偶e Arystoteles nigdy nie istnia艂". Zdaniem Kripkego interpretacja taka jest sprzseczna z faktyczn膮 praktyk膮 j臋zykow膮. Powinni艣my powiedzie膰 (i powiedzieliby艣my): "Mylili艣my si臋, Arystoteles nie by艂 ani uczniem Platona, ani nauczycielem Aleksandra WIelkiego".
   O b艂臋dno艣ci deskrypcjonizmu mo偶na przekona膰 si臋 jeszczze w inny, bardziej prozaiczny spos贸b. Ot贸偶 wielu u偶ytkownik贸w j臋zyka nie potrafi (bo bak im ku temu odpowiedniej wiedzy) zwi膮za膰 z wieloma nazwami jednoznacznych charakterystyk oznaczanych obiekt贸w. Mo偶e si臋 zdarzy膰 (i cz臋艣to si臋 zdarza), 偶e pewien u偶ytkownik terminu np. "Richard Feynman" wie o Feynmanie tylko tylle, 偶e jest to s艂awny fizyk. Mo偶e si臋 r贸wnie偶 zdarzy膰, 偶e "wiedza" pewnego cz艂owieka o Feynmanie stanowi (przez przypadek) trafn膮 chrakterystyk臋 innego fizyka. Czy mamy przyj膮膰, 偶e pierwszy z nich odnosi termin "Feynman" do jakiegokolwiek fizyka, a drugi obdarza tym mianem ca艂kowicie innego cz艂owieka. Interpretacja taka wydaje si臋 karko艂omna. Ka偶dy u偶ytkownik j臋zyka potrafi bez trudu wskaza膰 imioiona w艂asne, z kt贸rymi nie jest w stanie zwi膮za膰 trafnych charakterystyk oznaczanych obiekt贸w. U偶ywaj膮c tychtermin贸w nie odnosimy wra偶enia, 偶e przedmiot naszych wypowiedzi jest niedookre艣lony, ani 偶e oznaczamy nimi inne przedmioty ni偶 ludzie lepiej zorientowani. Gdyby imiona w艂asne by艂y odnoszone do rzeczy za pomoc膮 tzw. deskrypcji, tre艣ci, konotacji itd., to wiele posiadanych przez nas nazw posiada艂oby b艂臋dne odniesienia przedmiotowe albo zgo艂a nie posiada艂o 偶adnych. Jest tokonsekwencja, z kt贸r膮 nie spos贸b si臋 pogodzi膰. C贸偶 jednak (skoro nie s膮 to deskrypcje, tre艣ci, konotacje itd.) wyznacza odniesienia przedmiotowe imion w艂asnych? Dzi臋ki czemu (skoro nie dzi臋ki a priori znanym deskrypcjom, tre艣ciom, konotacjom itf) u偶ytkownicy jezyka oznaczaj膮 nazwami w艂a艣ciwe obiekty? Autor aming and Necessity rozwi膮zuje to zagadnienie w ca艂kowicie nowy spos贸b.
   Wprowadzenie imienia w艂asnegodo j臋zyka jest z regu艂y dzie艂em neiklicznej grupy ludzi, stanowi膮cej podzbi贸r pewnej wi臋kszej wsp贸lnoty. Mo偶e to by膰 akt nazwania jakiego艣 wa偶nego obiektu lub po prostu reakcja na pojawienie si臋 nowego cz艂owieka. "呕ywot" terminu jest najcz臋艣ciej kr贸tki, a jego znajomos膰 ograniczona do w膮skiego kr臋gu. Mo偶liwa jest jednak jeszcze inan sytuacja. "Ojcowie chrzestni", poprzez liczne kontakty j臋zykowe, przekazuj膮 niejako "wie艣膰" o nowo wprowadzonym terminie innym ludziom, ci ejszcze innym itd. Znajomo艣膰 terminu (i jego u偶ywanie) upowszechnia si臋, docieraj膮c do oddalonych (od 藕r贸d艂a emisji) cz艂onk贸w danej wsp贸lnoty jezykowej. Przy czym, co szczeg贸lnie wa偶ne, termin (rozprzsestrzeniaj膮c si臋) zachowuje niezmienne odniesienie przedmiotowe! Dzieje si臋 tak dlatego, ze ci, kt贸rzy w艂a艣nei zaznajamiaj膮 si臋 z dan膮 nazw膮, s膮 sk艂onni oznacza膰 ni膮 (i de facto oznaczaj膮) ten sam obiekt, co ci, kt贸rzy im j膮 przekazuj膮. Zapo偶yczaj膮c termin, zapo偶yczamy go wraz z odniesieniem przedmiotowym! Informacje (o oznaczonym obiekcie), kt贸re przy tym do nas docieraj膮, moga by膰 (i najcz臋艣ciej s膮) niepe艂ne lub zgo艂a b艂臋dne. Nie ma to wp艂ywu na to, co czy kogo oznaczamy dan膮 nazw膮.
   Opisany proces mo偶na scharakteryzowa膰 obieraj膮c za punkt wyj艣cia osob臋 oddalon膮 w czasie od momentu wprowadzenia terminu. Pos艂u偶ymy si臋 tym razem przyk艂膮dem, kt贸ry neipochodzi od autora naming and Necessity, ale dobrze obrazuje istot臋 teorii Kripkego.
   Wyobra藕my sobie grono uczni贸w bezpo艣rednio po lekcji historii, na kt贸rej po raz pierwszy zapoznali si臋 oni z imieniem w艂asnym "Kaligula". Niekt贸rzy uczniowie potrafi膮 trafnie scharakteryzowa膰 om贸wion膮 posta膰. Wielu uczni贸w myli jednak i przekr臋ca wa偶ne fakty, "wiedza" innych "pasuje" do kilku r贸偶nych ludzi; sawreszcie tacy, kt贸rzy zapami臋tali tylko sam termin. POmimo to wszyscy uczniowie odnosz膮 imi臋 w艂asne "Kaligula" tak samo, poniewaz wszystkich zapozna艂a z nim ta sama osoba, a mianowicie nauczyciel. Odniesienie przedmiotowe nauczyciela wyznaczone jest w analogiczny spos贸b, tzn. poprzez wcze艣neijszego nadawc臋. Posuwaj膮c si臋 dostatecznie d艂ugo wytyczonym 艣ladem (poprzez doniesienia kronikarzy, relacje naocznych 艣wiadk贸w itd.) "docieramy" do miejsca i czasu, w kt贸rym odby艂a si臋 ceremonia nadania imienia w艂asnego. Nale偶y wykona膰 ostatni, ale bardzo wa偶ny krok. Tw贸rcy terminu odsy艂aj膮 nas wprost do pewnego realnego obiektu,a mianowicie do osoby Kaliguli. Jest on przedmiotow膮 racj膮 dla nazwy, przyczyn膮 jej utworzenia i do niego w艂asnie odsy艂ani s膮 wszyscy u偶ytkownicy imienia w艂asnego "Kaligula".
   Dokonajmy kr贸tkiego podsumowania. G艂贸wnym twierdzeniem teorii jest teza o sztywnym oznaczaniu. G艂osi ona, 偶e imiona w艂asne niezmiennie oznaczaj膮 te same obiekty. Niezmiennie, tzn. niezale偶nie od tego, jaki mo偶liwy jest stan naszej wiedzy o oznaczanych obiektach. Jest to pierwszy sk艂adnik teorii. Drugi sk艂adnik to przedstawiona w艂a艣nie koncepcja odnoszenia nazw - wyjasnia ona "jak to si臋 dzieje", 偶e pomimo zmieniaj膮cych si臋okoliczno艣ci u偶ytkownicy jezyka oznaczaj膮 nazwami (niezmiennie) te same obiekty.
   Nazwy gatunkowe. Imiona w艂asne nie sa jedynymi wyra偶eniami sztywno oznaczaj膮cymi. W艂asnos膰 t臋, wed艂ug Kriepkego, posiadaj膮 tzw. nazwy gatunkowe, czyli terminy takie jak "tygrys", "Woda", "z艂oto", "cytryna" itd. oraz neikt贸re nazwy fenomen贸w przyrody ("艣wiat艂o", "ciep艂o", "b艂yskawica" itd.). Racje przemawiaj膮ce za odrzuceniem deskrypcjonizmu w tym przypadku sa podobne do ju偶 przsedstawianychh (w zwi膮zku z imionami w艂asnymi) i nie b臋dziemy ich powtarza膰 w ca艂ej rozci膮g艂o艣ci. Ograniczymy si臋 do jednego przyk艂adu.
   We藕my pod uwag臋 termin "tygrys" i spr贸bujmy zast膮pi膰 go pewn膮charakterystyk膮 aspiruj膮c膮 do maina tre艣ci, konotacji czy znaczenia nazwy, np. "olbrzymi, czterono偶ny, mi臋so偶erny kot o 偶贸艂tobr膮zowym futrze o czarne pasy". Zakres terminu "tygrys" pokrywa si臋 co prawda w znacznej mieze z zakresem wzi臋tego pod uwag臋 wyra偶enia, ale jest to pewien przypadek czy raczej fakt, a nie koniecznos膰 zagwarantowana przez definicj臋 czy znaczenie. Nie ka偶dy tygrys musi by膰 (a nawet nei ka偶dy jest) olbrzymi i czterono艣ny, pewnego dnia mo偶e przyj艣膰 na 艣wiat tygrys pozbawiony pas贸w(czy powiemy, 偶e nie jest tygrysem?), niekt贸re tygrysy (a nawet wszystkie) mog膮 zmieni膰 rodaj po偶ywienia itd itd. Rozwa偶ana "definicja"zawiera jednak pewne s艂owo, kt贸re zwraca szczeg贸ln膮 uwag臋. Jest ni膮 s艂owo "kot". Wydaje si臋 ze tygrysy musz膮 by膰 kotami, albo przynajmniej zwierz臋tami. Wed艂ug Kripkego r贸wnie偶 i to nie jest prawd膮. Rzeczywista praktyka j臋zykowa jest ca艂kowicie inna.
   Wyobra藕my sibie, 偶e pewnego dnia odkrywamy, z臋 tygrysy wcale nie sa zwierz臋tami, ale demonami sprowadzonymi na Ziemi臋 przez czarnoksi臋偶nika lub robotami sterowanymi z innej planety. Scenariusz nale偶y do gatunku SF. Pytanie, kt贸re on implikuje, a mianowicie jak powinni艣my takie odkrycie opisa膰, jest jednak realne i godne uwagi. Ot贸偶, wg Kripkego, nei powiedzieliby艣my: "Okaza艂o si臋, 偶e tygrysy nie istniej膮" (gdy odkryli艣my, ze wieloryby nie sa rybami, nie powiedzieli艣my przecie偶: "Okaza艂o si臋, 偶e wieloryby nie istniej膮"), ale powiedzieliby艣my: "Mylili艣my si臋, w rzeczywisto艣ci tygrysy wcale nie sa zwierz臋tami. Okaza艂o si臋, 偶e sa one demonami". Zdanie "Tygrysy s膮 zwierz臋tami" jest wg Kripkego zdaniem syntetycznym a posteriori, stanowi ono cz臋艣膰 naszej wiedzy o tygrysach, jej cz臋艣膰 bardzo wa偶n膮 i dobrze sprawdzon膮, ale w zasadzie obalaln膮. Jest mo偶liwe, 偶e pewnego dnia odkryjemy, ze tygysy nie s膮 zwierz臋tami.
W jaki jednak spos贸b wyznaczamy odniesienia przedmiotowe nazw gatunkowych i co w艂a艣ciwie oznaczaj膮 terminy takie jak "tygrys" czy "z艂oto". Ot贸偶, twierdzi Kripke, nazwy te oznaczaj膮 obeikty nale偶膮ce do okre艣lonych gatunk贸w naturalnych. Termin "tygrys" np. oznacza, te i tylko te obiekty, kt贸re nale偶膮 do gatunku tygrys贸w; termin "z艂oto" te i tylko te obiekty, kt贸re s膮 okre艣艂onego rodzaju substancj膮 itd. Przy czym nale偶enie do pokre艣lonego gatunku jest r贸wnoznaczne z posiadaniem okre艣艂onej natury - tworu, kt贸ry staramy si臋 pozna膰 i opisa膰, ale kt贸ry (zw艂aszcza we wczesnych stadiach rozwoju wiedzy) wacle nie musi by膰nam znany. Aby odmalowany stan rzeczy m贸g艂 mie膰 miejsce, musi istnie膰 czynnik umo偶liwiaj膮cy u偶ytkownikom j臋zyka identyfikacj臋 gatunk贸w. Czynnikiem tym jest zewn臋trzny (wzgl臋dem umys艂贸w ludzi pos艂uguj膮cych si臋 nazwami 艣wiat obeikt贸w materialnych. Pos艂u偶my si臋 jeszcze raz przyk艂adem.
   W艣r贸d istot 偶yj膮cych na Ziemi natrafiamy (jako pewna spo艂eczno艣膰 j臋zykowa) mi臋dzy innymi na takie, kt贸re przypominaj膮 z wygl膮du olbrzymie koty, maj膮 偶贸艂tobr膮zowe futra, w poprzek kt贸rych biegn膮 czarne pasy itd. Postanawiamy wprowadzi膰 do jezyka nazw臋 tygrys. W艂a艣ciwymmotywem naszej decyzji nie jest jednak zewn臋trzne podobie艅stwo, odgrywa ono jedynie rol臋 impulsu - nasuwa nam przypuszczenie, 偶e osobniki, o kt贸rych mowa, posiadaj膮 wsp贸ln膮 natur臋, 偶e m贸wi膮c kr贸tko tworz膮 gatunek naturalny. Nazw膮 "tygrys" chcemy oznacza膰 - i o ile nasze przypuszczenie jest trafne - rzeczywi艣cie oznaczamy osobniki nale偶膮ce do tego w艂a艣nie gatunku. Przy czym z g贸ry niejakozak艂adamy, 偶e mog膮 istnie膰 osobniki podobne do tygrys贸w (wygl膮d, obyczaje itd.), ale nie nale偶膮ce do tego gatunku i tym samym nie b臋d膮ce tygrysami, jak i to, 偶e moga istnie膰 tygrysy nie spe艂niaj膮ce warunk贸 rozwa偶anej wcze艣neij deskrypcji. Z g贸ry te偶 zak艂adamy, 偶e nasze przekonania (tak jak wszelkie przekonania) na temat tygrys贸w moga by膰 fa艂szywe. Zmiana przekona艅, nawet ta najbardziej rewolucyjna (np. przej艣cie od tygrys贸w-zwierz膮t do tygrys贸w-robot贸w) nie zmienia jednak odniesienia przedmiotowego nazwy. Dzieje si臋 tak dlatego , 偶e odniesienie wyznaczone jest przez realnie istniej膮cy gatunek (a nie przez tre艣ci, deskrypcje, przekonania, teorie itd.) - w艂a艣nei dlatego nazwy gatunkowe s膮 sztywnymi desygnatorami.
   Kolejn膮 grup臋 sztywnych desygnator贸w stanowi膮 terminy odnosz膮ce si臋 do fenomen贸w przyrody. Przyk艂ady, na kt贸re powo艂uje si臋 Kripke, to "ciep艂o", "艣wiat艂o" i "b艂yskawica". Sprawy przedstawiaj膮 si臋 tutaj bardzo podobnie jak w przypadku nazw gatunkowaych - odniesienia przedmiotowe tych nazw wyznaczane s膮 przez zewn臋trzny (wzgl臋dem umys艂贸w ludzi)_ 艣wiat obeikt贸w materialnych. Ciep艂onp. mogliby艣my okre艣li膰 jako cokolwiek, co wywo艂yje w nas (okre艣lone) wra偶enia ciep艂a. Okre艣lenie to nie jest definicj膮 (tak jak nie by艂 ni膮 opis wygl膮du tygrys贸w) ani nie stanowi sprawozdania z tre艣ci nazwy. atwo si臋 o tym przekona膰 wymy艣laj膮c r贸zne fantastyczne scenariusze i pr贸buj膮c je opisa膰. Okre艣lenie to wystarzca jednak do wyznaczenia odniesienia przedmiotowego nazwy. Tzn. je艣li nie mylimy si臋 i rzeczywi艣cie istnieje realny obiekt wywo艂uj膮cy w nas wra偶enie ciep艂a (mo偶e to by膰 ruch molek贸艂 lub demon dra偶ni膮cy nasze zmys艂y, natura przyczyny jest bez znaczenia), to w贸wczas anzwa sztywno oznacza ten w艂a艣nie obiekt.

 

 

Podsumowanie og贸lne dorobku

KRIPKE


鈥濳onieczny鈥 nie znaczy tyle, co 鈥瀉prioryczny鈥

istniej膮 konieczne prawdy a posteriori (np. twierdzenia, weryfikowalne jedynie empirycznie) i (prawdopodobnie) przygodne prawdy a priori.


Mo偶liwy 艣wiat jest dany przez opisowe warunki, jakie z nim wi膮偶emy (ustanawiane 鈥 nie odkryte)

Kryterium trans艣wiatowej identyczno艣ci


Sztywne desygnatory 鈥 艣cis艂e wyra偶enia oznaczaj膮ce 鈥 w ka偶dym mo偶liwym 艣wiecie oznaczaj膮 ten sam przedmiot (nazwy w艂asne)


Mocno 艣cis艂e wyra偶enia oznaczaj膮ce 鈥 przedmiot konieczny


Przygodne wyra偶enia oznaczaj膮ce


Krytyka teorii deskryptywnej Russella (wyznaczanie odniesienia przez deskrypcj臋)

  • b艂臋dne ko艂o (Prus 鈥 autor Lalki, Lalka 鈥 dzie艂o Prusa

  • przypisywanie b艂臋dnej deskrypcji

  • deskrypcja, która nikogo nie oznacza

  • brak jednoznacznego okre艣lenia która deskrypcja mo偶e zast膮pi膰 nazw臋 鈥 ca艂a rodzina deskrypcji?


Znaczeniem nazwy nie mo偶e by膰 deskrypcja, bo nazwy maj膮 w艂asno艣膰 sztywnego desygnowania (a w艂asno艣ci przypisywane w deskrypcji nie musz膮 by膰 konieczne)


Teoria odniesienia Kripkego 鈥 teoria przyczynowa


Imiona w艂膮sne 鈥瀠gruntowane鈥 w osobie na mocy 鈥瀋hrztu pierwotnego鈥

(zawi膮zanie relacji przyczynowej mi臋dzy imieniem a przedmiotem 鈥 艂a艅cuch komunikacyjny)

艣ledz膮c tak膮 histori臋 docieramy do odniesienia


problemy

  • kot nazwany Arystotelesem

  • 艣w. Miko艂aj (biskup a 鈥瀔rasnal鈥)

  • podmiana dzieci



Identyczno艣膰

GW = GP ?

  • nie wiemy a priori, 偶e GW to GP 鈥 mo偶emy to sprawdzi膰 tylko empirycznie

  • konieczne jest, 偶e GW=GP (sztywne desygnatory)


Esencjalizm

Terminy takie jak 鈥瀟ygrys鈥, 鈥瀦艂oto鈥 tworz膮 rodzaje naturalne.

Pierwotnym poj臋ciem rodzaju naturalnego (np. kota) jest 鈥瀟en rodzaj rzeczy鈥, indentyfikowany przez odwo艂anie si臋 do przypadków wzorcowych.

Zdania dotycz膮ce rodzajów naturalnych: 鈥瀔oty s膮 zwierz臋tami鈥, 鈥瀦艂oto jest 偶ó艂te鈥 鈥 prawdy konieczne!


(rodzaje naturalne bli偶sze nazwom w艂asnym)


Powrót do Milla - terminy jednostkowe nie maj膮 konotacji/sensu (wbrew Fregemu i Russellowi)

Ale 鈥 nie wszystkie terminy ogólne maj膮 konotacj臋 (rodzaje naturalne jak nazwy)


Prawdy konieczne co do nazw i rodzajów nie s膮 analityczne 鈥 odniesienie ustalone, a nie wynikaj膮ce z synonimiczno艣ci.


W przypadku rodzajów naturalnych korzystamy ze wzorców posiadaj膮cych pewne charakterystyczne w艂asno艣ci (które mog膮 ulega膰 zmianie)

Odpowiednio艣膰 mi臋dzy stanami mózgu a stanami umys艂u nie jest konieczna.

 

 

 

 

 

 

 

2. Zdania metafizycznie konieczne.

Problematyka dotycz膮ca poj臋cia koneiczno艣ci ma za sob膮 bardzo d艂uga i bardzo bogat膮 tradycj臋 filozoficzn膮. Wypracowano bardzo wiele r贸偶nyc hstanowisk i istneije wiele r贸偶nych teorii. Olbrzymia ilos膰 filozof贸w bior膮cych udzia艂 w tej debacie (w艂膮膰zaj膮c w to tzw. racjonalist贸w i empiryst贸w) zgadza艂a si臋 jednak co do tego, 偶e nie istniej膮 zdania, s膮dy, idee itd., kt贸re by艂yby jednocze艣nie konieczne i a posteriori. G艂贸wny argument prowadz膮cy do tego przekonania jest bardzo prosty i jak si臋 wydawa艂o, nei do odparcia. Zdania, s膮dy, idee itd. powzi臋te na podstawie do艣wiadczenia nie s膮 (i nie mog膮 by膰) konieczne po prostu dlatego, 偶e s膮 one niepewne. Niepewno艣膰 jest kolei w艂a艣ciwo艣ci膮, kt贸ra towarzyszy ka偶demu poznaniu opartemu na do艣wiadczeniu i w 偶aden spos贸b nie mo偶e zosta膰 usuni臋ta. Kripke zakwestionowa艂 ten argument i, jak si臋 wydaje, w spos贸b trwa艂y zaburzy艂 consensus dotycz膮cy tej kwestii.
   We藕my pod uwag臋 zdanie "Gwiazda Poranna jest to Gwiazda Wieczorna". Jest ono oczywi艣cie, a posteriori - prawdziwos膰 zdania ustalono na drodze obserwacji astronomicznych. Zdanie to, jak twierdzi Kripke, jest ejdnak zarazem konieczne. "Gwiazda Poranna" i "Gwiazda Wieczorna" sa imionami w艂asnymi i jako takie oznaczaj膮 oznaczaj膮 wwe wszystkich mo偶liwych swiatach ten sam obiekt, ten mianowicie, kt贸ry oznaczaj膮 w 艣wiecei rzeczywistym. W 艣wiecie rzeczywistym z kolei obie nazwy oznaczaj膮 (przekonuj膮 nas w艂膮艣nei o tym obserwacje astronomiczne) dok艂adnie tren sam obiekt. Jest nim, ak wiadomo, planeta Wenus. Wynika st膮d, 偶e zdanie "Gwiazda Poranna jest to Gwiazda Wieczorna" jest prawdziwe we wszystkich mo偶艂iwych 艣wiatach, a tym samym koneiczne! Czy偶 nei jest jednak tak, 偶e zdanie to (jak ka偶de zdanie oparte na obserwacji) jest neipewne. I czy nei wynika st膮d, 偶e jest mo偶liwa jego fa艂szywo艣膰. Oczywi艣cie jest to prawda, stwierdza Kripke. Mo偶liwo艣膰, o kt贸r膮 tu chodzi jest jednak mo偶liwo艣ci膮 epistemologiczn膮, tzn. bior膮c pod uwag臋 wszytko to, co wiemy, jest (w zasadzie) mo偶liwe, 偶e pewnego dnia odkryjemy, 偶e mylili艣my si臋, 偶e obserwacje by艂y niedok艂膮dne, lub 偶e zwodzi艂 nas demon. Zdanie "Gwiazda Poranna jest to Gwiazda Wieczorna" posiada jednak do艣膰 szczeg贸ln膮 (a dot膮d przeoczon膮 w艂a艣ciwo艣膰, t臋 mianowicie, 偶e o ile jest ju偶 prawdziwe, to jest prawdziwe we wszystkich mo偶liwych 艣wiatach. W艂a艣nie w tym sensie jest ono konieczne. Konieczno艣膰 t臋 (o ile prawdziwe to konieczne) okre艣la Kripke mianem metafizycznej konieczno艣ci. Zdanie "Gwiazda Poranna jest to Gwiazda Wieczorna" jest wi臋c zdaniem metafizycznie koniecznym. Oczywi艣cie metafizycznie konieczne s膮 te偶 inne zdanietego samego rodzaju., a wi臋c np. "Tallus jest to Cyceron". Nei na tym jednak koniec. List臋 t臋 nale偶y uzupe艂ni膰 o zdanie typu "Tygrysy s膮 zwierz臋tami", "ciep艂o jest ruchem moleku艂", "艢wiat艂o jest strumieniem foton贸w" itd., a wi臋c o zdania zdaj膮ce spraw臋 z tego, jaka jest natura pewnych obiekt贸w - tygrysa, ciep艂a, 艣wiat艂a, itd. We藕my np. pod uwag臋 zdanie "Ciep艂o jest ruchem moleku艂". Jest ono, oczywi艣cie, a posteriori - trzeba by艂o wielu lat szczegu艂owych bada艅, doswiadzce艅, eksperyment贸w itd. aby odkry膰, ze ciep艂o jest ruchem moleku艂 - jako takie niepewne; tzn. jest mo偶艂iwe, 偶e pewnego dnia oka偶e si臋, 偶e mimo wszystko mylili艣my si臋 i 偶e ciep艂o wcale nie jest ruchem moleku艂. Mo偶liwo艣膰 ta jest jednak mo偶liwo艣ci膮 epistemologiczn膮, cahrakteryzuje ona po prostu nasza sytuacj臋 poznawcz膮, wyra偶a (trafnie) stan niepewno艣ci zwi膮zany z ka偶d膮 wiedz膮 empiryczn膮. Nie podwa偶a to w niczym metafizycznej konieczno艣ci tego zdania. Przyjmijmy na moment, 偶e nie mylimy si臋, i 偶e ciep艂o jest rzeczywi艣cie ruchem moleku艂. W tym przypadku zdanie to jest nie tylko prawdziwe, ale w艂a艣nie konieczne. "Ciep艂o" z innego mo偶liwego 艣wiata lub odkryte w odleg艂ym rejonie Universum jest dla nas ciep艂em (tzn. mo偶e by膰 okre艣lone tym mianem w naszym j臋zyku) tylko pod warunkiem, 偶臋 jest ruchemmoleku艂. Fenomen podobny we wszystkim do ciep艂a (oddzia艂uj膮cy na nasze zmys艂y w identyczny spos贸b), ale nie b臋d膮cy ruchemmoleku艂 nie mo偶e by膰 (i nie by艂by) okre艣lony jako ciep艂o. Je偶eli ciep艂o jest rzeczywi艣cie ruchem moleku艂, to jet nim koniecznie.

 

Saul Kripke 鈥濶azywanie a konieczno艣膰鈥

Wyk艂ad I


Pierwszym tematem, którym zajmie si臋 Kripke jest nazywanie. Terminem nazwa b臋dzie pos艂giwa艂 si臋 tak tak by obejmowa艂 jedynie te rzeczy, które w j臋zyku potocznym nazywamy 鈥瀗azwami w艂asnymi鈥. Deskypcji, a raczej terminu 鈥瀟o do czego odnosi si臋 deskrypcja鈥 b臋dzie u偶ywa艂 tak, by oznacza艂 on jedyny przedmiot spe艂niaj膮cy warunki, jakie wskazuje deskrypcja okre艣lona (przyk艂ad z szampanem: widzimy na przyj臋ciu cz艂owieka, który ma 艂adny krawat i trzyma w r臋ku kieliszek szampana. Mówimy: cz艂owiek z szampanem ma pi臋kny krawat. Odbiorca naszej informacji zrozumie j膮 poprawnie, mimo, 偶e cz艂owiek z pi臋knym krawatem w istocie popija bia艂e wino)


Nie jest tak, 偶e ka偶dego zwrotu o postaci 鈥瀤 takie, 偶e Fx鈥, u偶ywa si臋 zawsze jako deskrypcji raczej ni偶 nazwy. 艢wi臋te Cesarstwo Rzymskie nie by艂o ani 艣wi臋te, ani rzymskie, ani cesarstwo. Jest wi臋c raczej nazw膮 ni偶 deskrypcj膮.


Frege i Russell s膮dzili natomiast, 偶e nazwa w艂asna u偶yta we w艂a艣ciwy sposób jest po prostu skrócon膮, czy utajon膮 deskrypcj膮 okre艣lon膮.

Russella doktryna wiedzy bezpo艣redniej- ludzie mog膮 by膰 zdolni do wskazania pewnych rzeczy, a wi臋c do okre艣lania odniesie艅 pewnych nazw w sposób ostensywny. Doktryn臋 spe艂niaj膮 nazwy w艂asne.

Nazwy potoczne odnosz膮 si臋 jednak do wszystkich rodzajów ludzi, nawet do tych, których nie mo偶emy wskaza膰 bo (np.) nie 偶yj膮, a to odnoszenie jest wyznaczone przez nasz膮 wi臋dz臋 o tych ludziach. Na przyk艂ad ci膮g: Napoleon -> cesarz Francji-> Waterloo itd. podaje deskrypcj臋 jednoznacznie identyfikuj膮c膮 by okre艣li膰 to do czego odnosi si臋 nazwa.

Argumentem pomocniczym tej teorii, jest 偶e czasami mo偶emy ustali膰, 偶e dwie nazwy odnosz膮 si臋 do tego samego i wyrazi膰 to w twierdzeniu o identyczno艣ci (Gwiazda Wieczorna, Gwiazda Zaranna).


Mo偶emy si臋 te偶 zastanawia膰, czy nazwa ma w ogóle jakie艣 odniesienie np. czy Arystoteles istnia艂. Lecz pytamy tu nie o to czy jaki艣 czy jaki艣 cz艂owiek istnia艂, lecz czy co艣 odpowiada w艂asno艣ciom, które kojarzymy z nazw膮 Arystoteles, tzn. czy jaki艣 filozof grecki stworzy艂 pewne dzie艂a lub przynajmniej stosown膮 ich liczb臋.


Kripke s膮dzi, 偶e pogl膮d Fregego i Russella jest nies艂uszny, ale uwa偶a 偶e wielu badaczy odrzuca ino jej liter臋, a zachowuje ducha uznaj膮c koncepcj臋 poj臋cia jako wi膮zki.

Wg Fregego istnieje w naszym j臋zyku pewna swoboda czy s艂abo艣膰. Jedni mog膮 nadawa膰 pewien sens nazwie Arystoteles, inni mog膮 jej nadawa膰 inny sens. Najcz臋stszym sposobem wychodzenia z tej trudno艣ci jest stwierdzenie, 偶e: 鈥瀘koliczno艣ci, i偶 nie mo偶emy zast膮pi膰 konkretn膮 deskrypcj膮 nazwy, naprawd臋 nie jest s艂abo艣ci膮 j臋zyka potocznego: jest to ca艂kiem w porz膮dku. W rzeczywisto艣ci kojarzymy z nazw膮 rodzin臋 deskrypcji鈥 ( to z 鈥濪ocieka艅鈥 Wittgensteina, za Kripkem cytat ze strony 47)


To do czego odnosi si臋 nazwa nie jest okre艣lone przez pojedy艅cz膮 deskrypcj臋, lecz przez pewn膮 rodzin臋, wi膮zk臋. To co spe艂nia wi臋kszo艣膰 deskrypcji z danej rodziny jest tym do czego odnosi si臋 nazwa (znajdujemy taki pogl膮d min. w 鈥濸roper Names鈥 Searla.)


Kripke s膮dzi, 偶e s膮 dwa sposoby, na które mo偶na rozpatrywa膰 wi膮zkow膮 teori臋 poj臋cia, lub nawet teori臋 wymagaj膮c膮 pojedy艅czej deskrypcji.


  1. Wi膮zka czy pojedyncza deskrypcja faktycznie nadaje znaczenie nazwie, a gdy kto艣 mówi 鈥濿alter Scott鈥, ma na my艣li: taki cz艂owiek, 偶e co艣tam

  2. Je艣li nawet deskrypcja w pewnym sensie nie podaje znaczenia nazwy, to jednak okre艣la jej odniesienie cho膰 wyra偶enie 鈥濿alter Scott鈥 nie jest synonimem wyra偶enia 鈥瀟aki cz艂owiek, 偶e co艣tam鈥, a nawet nie jest synonimem rodziny deskrypcji. U偶ywamy w艂a艣nie rodziny lub pojedynczej deskrypcji by okre艣li膰 do kogo si臋 odnosimy mówi膮c 鈥濿alter Scott鈥. Jednak gdy kto艣 kto mówi o Scottcie rzeczy, które daleko bardziej oddaj膮 wizerunek Salvadora Dali, to w my艣l teorii odniesieniem wyra偶enia 鈥濿alter Scott鈥 okazuje si臋 Dali.


Filozofowie rozró偶niaj膮 wiele kategorii prawdy: 鈥瀉 priori鈥, 鈥瀉nalityczne鈥, 鈥瀔onieczne鈥, nawet 鈥瀙ewne鈥.


Poj臋cie aprioryczno艣ci jest poj臋ciem epistemologicznym. Prawdy 鈥瀉 priori鈥 to te, które poznajemy niezale偶nie od do艣wiadczenia. Zak艂ada to, 偶e mo偶liwe jest poznanie czego艣 niezale偶nie od do艣wiadczenia. 呕e jest takie CO艢. Nie wiadomo dla kogo istnieje takie poznanie. Wobec tej trudno艣ci Kripke proponuje aby zamiast pos艂ugiwa膰 si臋 zwrotem 鈥瀙rawda a priori鈥 ograniczy膰 si臋 do pytania czy konkretna osoba lub kto艣 poznaj膮cy wie co艣 a priori lub s膮dzi, 偶e co艣 jest prawdziwe na podstawie 艣wiadectw a priori.


Drugim interesuj膮cym nas poj臋ciem jest poj臋cie 鈥瀔onieczno艣ci鈥. Niekiedy u偶ywa si臋 go w sposób epistemologiczny i wtedy mo偶e znaczy膰 tyle co 鈥瀉 priori鈥. Bywa te偶 u偶ywane w sposób fizykalny, gdy rozró偶nia si臋 konieczno艣膰 fizyczn膮 i logiczn膮. Kripkego interesuje sposób metafizyczny.

Je艣li co艣 jest fa艂szywe, to nie jest koniecznie prawdziwe. Je艣li jest prawdziwe, czy istnieje mo偶liwo艣膰 by by艂o inaczej? Czy jest mo偶liwe, 偶e pod danym wzgl臋dem 艣wiat móg艂by by膰 inny ni偶 jest? Je艣li nie, ów fakt dotycz膮cy 艣wiata jest konieczny, je艣li tak- ów fakt jest faktem przygodnym. Nie ma to nic wspólnego z nasz膮 wiedz膮 o czym艣.


Hipoteza Goldbacha mówi, 偶e liczba parzysta wi臋ksza od dwóch musi by膰 sum膮 dwóch liczb pierwszych. Je艣li to twierdzenie jest prawdziwe, jest przypuszczalnie konieczne, a je艣li nie to jest przypuszczalnie koniecznie fa艂szywe.


Je艣li nie ma rozstrzygaj膮cego dowodu matematycznego, nikt z nas jeszcze nie ma takiej wiedzy apriorycznej, wskazuj膮cej który艣 z kierunków odpowiedzi na nie.

Nie wiemy czy hipoteza Goldbacha jest prawdziwa czy fa艂szywa.


Tak wi臋c terminy 鈥瀔onieczny鈥 i 鈥瀉prioryczny鈥 stosowane do zda艅, nie s膮 oczywistymi synonimami.


Ludziom wydaje si臋, 偶e te dwie rzeczy znacz膮 to samo poniewa偶:


  1. je艣li co艣 jest prawdziwe nie tylko w 艣wiecie rzeczywistym, ale i we wszystkich mo偶liwych 艣wiatach, to przebiegaj膮c w my艣li wszystkie mo偶liwe 艣wiaty dostrzegamy, 偶e dane zdanie jest konieczne, a wi臋c poznajemy je a priori.

  2. je艣li wiemy cos a priori to musi by膰 to konieczne, poniewa偶 poznali艣my to bez przygl膮dania si臋 艣wiatu



U偶ywa si臋 w filozofii terminu 鈥瀉nalityczny鈥. Zdanie analityczne jest prawdziwe na mocy swojego znaczenia (kawalerowie s膮 nie偶onaci). Co艣 co jest analitycznie prawdziwe, b臋dzie zarazem aprioryczne i konieczne.


Pewno艣膰- kolejna kategoria- to poj臋cie epistemologiczne. Nie wszystko co jest konieczne jest pewne. Mo偶na by膰 o czym艣 racjonalnie przekonanym a priori, nie b臋d膮c tego ca艂kiem pewnym.


Kolejnym zagadnieniem podejmowanym przez Kripkego jest to jak niektórzy filozofowie rozró偶niali esencjalizm, przekonanie o istnieniu modalno艣ci de re i zwyk艂膮 obron臋 konieczno艣ci, przekonanie o istnieniu modalno艣ci de dicto. Niektórzy chc膮 podawa膰 poj臋cie konieczno艣ci. Kripke twierdzi, 偶e tylko zdania i stany rzeczy mog膮 by膰 konieczne lub przygodne. To czy jaki艣 konkret ma jak膮艣 w艂asno艣膰 w sposób konieczny lub przygodny zale偶y od sposobu w jaki si臋 go opisuje.


Wygrane wybory b臋d膮 przygodn膮 w艂asno艣ci膮 Nixona, pod warunkiem, 偶e nie opiszemy Nixona jako 鈥瀋z艂owieka, który wygra艂 wybory w 68 roku鈥 -> wtedy b臋dzie to prawd膮 konieczn膮.


Kripke, w przeciwie艅stwie do niektórych filozofów, uwa偶a, 偶e tre艣膰 intuicyjna jest bardzo mocnym 艣wiadectwem na korzy艣膰 dowolnej rzeczy. 鈥濶aprawd臋 nie wiem鈥 pisze鈥 jakie by mo偶na mie膰 ostatecznie bior膮c, bardziej rozstrzygaj膮ce 艣wiadectwo na rzecz czegokolwiek鈥


Niektórzy filozofowie my艣l膮 inaczej dlatego, 偶e uznaje si臋 i偶 zagadnienie tak zwanych 鈥瀢艂asno艣ci istotnych鈥 jest równowa偶ne zagadnieniu identyczno艣ci w poprzek mo偶liwych 艣wiatów. Jednak偶e zagadnienia zwi膮zane z podaniem takich kryteriów identyczno艣ci jest bardzo trudno. Ci臋偶ko jest ustali膰 warunki identyczno艣ci dla ludzi i przedmiotów materialnych. Nie nale偶y, poza tym, rozumie膰 mo偶liwego 艣wiata jako czego艣 co ogl膮damy przez teleskop. Mo偶liwy 艣wiat jest 鈥瀌any przez warunki opisowe, które z nimi wi膮偶emy鈥

Mo偶liwy 艣wiat si臋 ustanawia, a nie za艣 odkrywa. Mo偶emy wi臋c przypu艣ci膰, 偶e jest taki 艣wiat mo偶liwy, w którym Nixon przegra艂 wybory. Pytanie zdaje si臋 dotyczy膰 tego czy ów Nixon by艂by Nixonem je艣li nie posiada艂by nale偶nej Nixonowi w艂asno艣ci bycia cz艂owiekiem, który wygra艂 wybory. Nale偶y jeszcze oczywi艣cie poda膰 warunki po spe艂nieniu których, kto艣 jest Nixonem.


Wed艂ug Kripkego nazwy s膮 desygnatorami sztywnymi czyli oznaczaj膮 ten sam przedmiot w ka偶dym mo偶liwym 艣wiecie. ( Desygnator sztywny przedmiotu, który istnieje koniecznie, to desygnator mocno sztywny, a je艣li co艣 nie oznacza tego samego w ka偶dym mo偶liwym 艣wiecie jest desygnatorem niesztywnym)


Kripke twierdzi, 偶e:


  1. Nie wykrywa si臋 rzeczy dotycz膮cych sytuacji kontrfaktycznej lecz si臋 je ustanawia.

  2. 艢wiaty mo偶liwe nie musz膮 by膰 dane czysto jako艣ciowo.


Czy problem trans艣wiatowej identyfikacji ma jaki艣 sens? Tak, je艣li b臋dziemy traktowa膰 go jako pytanie o identyczno艣膰 przedmiotu ustalon膮 za pomoc膮 pyta艅 o jego cz臋艣ci sk艂adowe.

Cz臋艣ci te nie s膮 jednak jako艣ciami, a ów przedmiot nie przypomina tego, o który chodzi. Nixon móg艂by zajmowa膰 si臋 hodowl膮 warzyw, a prywatnie mie膰 radykalne przekonania.


Kripke s膮dzi, 偶e pogl膮d Fregego- Russella mo偶na traktowa膰 jako teori臋 znaczenia nazw

lub jako teori臋 ich odniesienia. Mo偶na bowiem powiedzie膰, 偶e temperatura 100 stopni Celsjusza, to temperatura wrzenia wody na powierzchni morza, lub, 偶e metr to d艂ugo艣膰 S, a S to pewien pr臋t w Pary偶u.


To czy na przyk艂ad pr臋t S ma d艂ugo艣膰 jednego metra w chwili t jest prawd膮 konieczn膮, nie ma znaczenia bowiem u偶ytkownik powy偶szej definicji pos艂uguje si臋 ni膮 nie po to aby nada膰 znaczenie temu co nazwa艂 metrem lecz po to by ustali膰 odniesienie.


Ustalmy teraz status epistemologiczny zdania 鈥瀙r臋t S ma jeden metr d艂ugo艣ci w chwili t鈥 dla kogo艣 kto ustali艂 system metryczny w odniesieniu do pr臋ta S?

Wydawa艂oby si臋, 偶e zna je a priori, z drugiej strony nawet je艣li pos艂u偶y艂 si臋 wzorcem metra, zdanie 鈥瀙r臋t S ma metr d艂ugo艣ci鈥 b臋dzie mia艂o status zdania przygodnego, je艣li traktujemy jako desygnator sztywny wyra偶enie 鈥瀓eden S鈥. Pr臋t S mo偶emy mechanicznie zmieni膰. Istniej膮, wobec tego, zdania przygodne a priori.

Wa偶niejsze jest jednak to, 偶e przyk艂ad ten ilustruje rozró偶nienie definicji, które ustalaj膮 odniesienia i tych, które podaj膮 synonim.


Tego rozró偶nienia dokona膰 mo偶na tak偶e w wypadku nazw: zak艂adamy tu, 偶e odniesienie nazwy dane jest przez deskrypcj臋 lub przez wi膮zk臋 deskrypcji. Je艣li nazwa znaczy to samo co deskrypcja lub wi膮zka deskrypcji, to nie b臋dzie desygnatorem sztywnym. Np. mówimy 鈥濧rystoteles jest najwi臋kszym cz艂owiekiem jaki prowadzi艂 badania z Platonem鈥.

Je艣li uznamy to za definicj臋 nazwa Arystoteles ma oznacza膰 鈥瀗ajwi臋kszy cz艂owiek jaki prowadzi艂 badania z Platonem鈥. Wtedy w jakim艣 mo偶liwym 艣wiecie kto inny prowadzi艂by badania z Platonem i kto inny by艂by Arystotelesem.

Je艣li natomiast pos艂ugujemy si臋 deskrypcj膮 tylko po to by ustali膰 to do czego odnosi si臋 nazwa, ów cz艂owiek b臋dzie tym do czego odnosi si臋 Arystoteles we wszystkich mo偶liwych 艣wiatach.


Rozbudowana teoria Feregego-Russella twierdzi, 偶e nazwa w艂asna nie jest desygnatorem sztywnym, lecz synonimem zast臋puj膮cej j膮 deskrypcji. Lecz inna teoria mog艂aby g艂osi膰, 偶e deskrypcji tej u偶ywa si臋 do okre艣lenia sztywnego odniesienia.


Wed艂ug Kripkego pewne rzeczy zwane definicjami maj膮 ustala膰 odniesienie raczej ni偶 podawa膰 znaczenie, synonim danego zwrotu. Uwa偶a na przyk艂ad, 偶e liczby 飦 u偶ywa si臋 jako nazwy liczby rzeczywistej, któr膮 w tym wypadku jest stosunek obwodu ko艂a do jego 艣rednicy.

鈥濶azywanie a Konieczno艣膰鈥 鈥 rekonstrukcja wyk艂adu drugiego.


S. Kripke, Nazywanie a Konieczno艣膰, Fundacja Aletheia, Warszawa 2001



Na "Nazywanie a Konieczno艣膰" Kripkego sk艂adaj膮 si臋 trzy wyk艂ady uzupe艂nione o przedmow臋 autora, w których podkre艣la jeszcze swoje stanowisko i rozprawia si臋 z krytycznymi komentarzami dotycz膮cymi jego teorii. We wszystkich trzech wyk艂adach d膮偶y do pokazania zwi膮zków pomi臋dzy konieczno艣ci膮 a nazywaniem, a czyni to na tle teorii deskrypcji, któr膮 szczegó艂owo omawia pokazuj膮c wynikaj膮ce z niej niezbywalne trudno艣ci.

Pierwszy wyk艂ad po艣wi臋ca Kripke wyartyku艂owaniu pierwszych zasad swojego stanowiska 鈥 t艂umaczy czytelnikowi dzia艂anie i zasi臋g sztywnego desygnatora, który utrzymuje odniesienie dla nazwy w ka偶dym mo偶liwym 艣wiecie. Nast臋pnie autor wprowadza poj臋cie metafizycznej konieczno艣ci i demonstruje swoj膮 niezgod臋 z Kantem na temat zwi膮zku mi臋dzy konieczno艣ci膮 i aprioryczno艣ci膮. W dwóch kolejnych wyk艂adach autor rozwija i uzasadnia swoje twierdzenia równocze艣nie podwa偶aj膮c twierdzenia deskryptywizmu, które analizuje w jego kilku odmianach-konsekwentnie wykazuj膮c ich nadu偶ycia. O ile nie by艂o mu trudno wyliczy膰 argumenty przeciwko deskrypcji, która dostarcza znaczenia, o tyle nie usi艂owa艂 zakwestionowa膰 jej u偶yteczno艣ci jako teorii ustalaj膮cej odniesienie.

Drugi wyk艂ad rozpoczyna od sformu艂owania sze艣ciu tez obrazuj膮cych teori臋 deskrypcji, a nast臋pnie ogranicza je warunkiem W, który wszystkie dope艂niaj膮ce si臋 tezy musz膮 spe艂nia膰, aby nie uwik艂a膰 si臋 w b艂臋dne ko艂o. Sze艣膰 tez to ilustracja deskryptywizmu uczyniona na u偶ytek wyk艂adów, które po艣wi臋ca wykazaniu podstawowych u艂omno艣ci teorii deskrypcji, przy czym ka偶da próba poprawienia jej ma zbli偶a膰 czytelnika do teorii, o której zbudowanie chodzi Kripkemu.

Uczyniona tu krytyka deskryptywizmu nie polega jednak na ca艂kowitym odrzuceniu jej u偶yteczno艣ci- funkcja teorii deskrypcji nastawionej na ustalanie odniesienie posiada bowiem swoje uzasadnienie, które sam Kripke przeprowadza odwo艂uj膮c si臋 do przypadków dowodz膮cych jej zasadno艣ci.

Kripke decyduje si臋 zatem wyró偶ni膰 nieliczne dobrodziejstwa deskryptywizmu i udowodni膰 swoje racje, wed艂ug których, cyt: 鈥濶ie jest w ogólno艣ci tak, 偶e odniesienie nazwy okre艣laj膮 jakie艣 jednoznacznie identyfikuj膮ce znamiona, jakie艣 swoiste w艂asno艣ci spe艂niane przez to, do czego odnosi si臋 nazwa, i znane mówi膮cemu lub, wed艂ug jego prze艣wiadczenia, daj膮ce si臋 prawdziwie orzeka膰, o tym do czego odnosi si臋 nazwa".1

A偶eby jednak uskuteczni膰 krytyk臋 nastawion膮 na zaznaczenie b艂臋dów teorii deskrypcji, Kripke dobiera do sze艣ciu tez sformu艂owanych na u偶ytek wyk艂adów, reprezentatywne przyk艂ady i podkre艣la dalej luki obecne na poziomie za艂o偶e艅 we wszystkich odmianach deskryptywizmu. Nast臋pnie rozwa偶a typowe przypadki zastosowania skróconej wersji teorii deskrypcji wyra偶onego pierwszymi pi臋cioma tezami. Analiza deskryptywizmu ma nas zbli偶y膰 do teorii, o której zbudowanie chodzi Kripkemu .Aby j膮 wydoby膰 niezb臋dne wydaje si臋 przytoczenie za autorem zarzutów, którymi obarcza wyniki teorii deskrypcji.

Pierwsza teza: 鈥濳a偶dej nazwie lub wyra偶eniu oznaczaj膮cemu 鈥瀀鈥 odpowiada wi膮zka w艂asno艣ci, mianowicie rodzina takich w艂asno艣ci 飦, 偶e A jest przekonany, i偶 鈥烇仸X鈥2 nie zostaje sproblematyzowana, jako 偶e pe艂ni rol臋 definicji, co pozwala jej na unikni臋cie b艂臋dnego ko艂a, co stanowi, 偶e warunek W (鈥濿 wypadku ka偶dej zadowalaj膮cej teorii opis musi unika膰 b艂臋dnego ko艂a. W艂asno艣ci, których u偶ywa si臋 w g艂osowaniu, same nie mog膮 zawiera膰 poj臋cia odniesienia w taki sposób, 偶e ostatecznie nie sposób go usun膮膰鈥) nie mo偶e jej ogranicza膰.

Druga teza: 鈥濧 jest przekonany, 偶e jedna z w艂asno艣ci lub niektóre w艂asno艣ci 艂膮cznie wyznaczaj膮 jednoznacznie pewne indywiduum鈥3 zostaje zobrazowana teori膮 Kneala, wed艂ug którego zdanie typu: 鈥濻okratesa zwano Sokratesem鈥, jest dla epistemologii trywialne, bo nazw臋 鈥濻okrates鈥 mo偶na opisa膰 po prostu jako: 鈥瀒ndywiduum zwane << Sokratesem >>鈥. Kneal, zdaje si臋 nie dostrzega膰, 偶e obsadzenie orzeczenia zdania czasem przesz艂ym wzbogaca nasza sytuacj臋 poznawcz膮 o szereg informacji, wed艂ug których by艂 jaki艣 鈥瀔to艣鈥, który 鈥瀔iedy艣鈥 nazwa艂 鈥瀔ogo艣鈥 鈥濻okratesem鈥. Czas przesz艂y, pod którym wyst臋puje orzeczenie, móg艂by, wed艂ug Kripkego, dostarczy膰 zdaniu niezale偶ne odniesienie, które zniknie po przekszta艂ceniu omawianego zdania: 鈥濻okratesa zwano << Sokratesem>>鈥 w zdanie 鈥濻okratesa nazywamy << Sokratesem>>鈥, a wtedy pojawi si臋 ryzyko zawik艂ania w b艂臋dne ko艂o ( bo nazwa 鈥濻okrates鈥 to przecie偶 tyle co 鈥瀒ndywiduum zwane <<Sokratesem>>鈥). Zdanie Kneale鈥檃 sprzed przekszta艂cenia nie oferuje nam b艂ahych tre艣ci i wyznacza odniesienie uniezale偶nione od warunku bycia cz艂owiekiem zwanym 鈥濻okratesem鈥- a zatem okre艣lenie go trywialnym dowodzi niezrozumienia donios艂o艣ci niezale偶nego odniesienia, które prawid艂owa teoria nastawiona na ustalanie odniesienia powinna spe艂nia膰.

Kolejne uwagi dotycz膮ce tezy drugiej wi膮偶膮 si臋 ze sformu艂owaniem: 鈥濧 jest przekonany鈥. Oczywiste jest, konstatuje Kripke, 偶e prywatne prze艣wiadczenie mówi膮cego o w艂asno艣ciach przedmiotu nie przes膮dzaj膮 o jego racji i maj膮 raczej niewielkie znaczenie dla ogó艂u u偶ytkowników j臋zyka.

A jednak procedura regulowania odniesienia wed艂ug tego, co o w艂asno艣ciach przypisywanych pewnemu przedmiotowi s膮dzi 鈥濧鈥 jest bardzo popularna ( i mo偶e si臋 uda膰 dla A). Usi艂uje si臋 j膮 wzmocni膰 poprzez praktyk臋 przypisywania indywidualnemu przedmiotowi 鈥瀀鈥 znanych czynów, które maj膮 go ostatecznie i jednoznacznie zidentyfikowa膰 i nada膰 mu odniesienie.

Je偶eli jednak w艂asno艣ci, o które chodzi teorii deskrypcji mia艂yby wymienia膰 wyj膮tkowe, znane powszechnie osi膮gni臋cia opisywanej osoby, metoda ta mia艂aby zastosowanie jedynie do nielicznej klasy.

Aby ustalenie odniesienia si臋 powiod艂o, typowy u偶ytkownik j臋zyka musia艂by wówczas dysponowa膰 pewn膮 wiedz膮, dodajmy nieostro za Searlem: 鈥瀢艂a艣ciw膮 i wystarczaj膮c膮鈥.

W my艣l tych ustale艅, chc膮c odnie艣膰 si臋 do Cycerona, musieliby艣my wiedzie膰 o nim tyle, np.: Cyceron to 鈥瀋z艂owiek, który oskar偶y艂 Katylin臋鈥. Aby znale藕膰 odniesienie dla Godla, powiedzieliby艣my co艣 w rodzaju: Godel to 鈥瀋z艂owiek, który odkry艂 niezupe艂no艣膰 arytmetyki鈥.

O Einesteinie typowy cz艂owiek móg艂by orzec, np.: Einstein to 鈥瀋z艂owiek, który odkry艂 teori臋 wzgl臋dno艣ci鈥.

Powtórzmy za Kripke sugerowan膮 tre艣膰 tezy drugiej deskryptywizmu 鈥 chodzi w niej o przekonanie A o tym, 偶e 鈥瀓edno z w艂asno艣ci lub niektóre wyznaczaj膮 jednoznacznie pewne indywiduum鈥. I teraz po rozwa偶eniu potencjalnych wypowiedzi statystycznego u偶ytkownika j臋zyka, który chce odnie艣膰 si臋 kolejno do Cycerona, Godla i do Einsteina, nie mo偶emy, powiada Kripke, zgodzi膰 si臋, 偶e ka偶demu uda si臋 na gruncie deskryptywizmu jednoznacznie wyznaczy膰 indywiduum i jego odniesienie.

Oto trudno艣ci:

  • nie mo偶emy za艂o偶y膰, 偶e pytanie o Cycerona zapewni odpowied藕, o któr膮 chodzi- typowy respondent móg艂by o Cyceronie wiedzie膰 tylko tyle, 偶e by艂 znanym rzymskim mówc膮, móg艂by te偶 mniema膰 co艣 zupe艂nie niedorzecznego (?), np.: twierdzi膰, 偶e Cyceron by艂 znanym komikiem. Deskrypcje, które wyró偶niaj膮 znane osi膮gni臋cia opisywanego cz艂owieka, stosuje si臋 do jednoznacznego wyznaczenia indywiduum, ale ten zabieg nie gwarantuje unikni臋cia b艂臋dnego ko艂a .Einsteina charakteryzujemy najcz臋艣ciej jako 鈥瀋z艂owieka, który odkry艂 teori臋 wzgl臋dno艣ci鈥, z kolei teori臋 wzgl臋dno艣ci mo偶emy równocze艣nie wyznaczy膰 jako 鈥 teorie Einsteina鈥- teza druga nie unika zatem b艂臋dnego ko艂a.

  • U偶ytkownik j臋zyka mo偶e okaza膰 si臋 ca艂kowitym ignorantem i nie wiedzie膰 nawet o wspomnianym osi膮gni臋ciu Einsteina. Brak wiedzy nie uniemo偶liwia jednak poprawnego odniesienia. Kripke dowodzi, 偶e 鈥瀗iedostateczne informacje鈥 nie blokuj膮 pos艂ugiwania si臋 nazw膮 鈥濫instein鈥 jako nazw膮 Einsteina. Odniesienie by艂oby realizowane nawet wtedy, gdyby艣my zrezygnowali z pomocy wszelkich encyklopedii, które dostarczaj膮 wiedzy o powszechnie znanych przedmiotach i osobach.

Jest tak tak偶e podczas projektowania kontrfaktycznych sytuacji 鈥 cho膰 potrafimy wyobrazi膰 sobie przedmiot pozbawiony faktycznych, aktualnych w艂asno艣ci (przypisywanych w naszym 艣wiecie), odniesienie si臋 zachowuje ,bo taka projekcja odbywa si臋 zawsze w naszym j臋zyku, nawet je偶eli chcemy za艂o偶y膰, 偶e w 艣wiecie mo偶liwym obowi膮zywa艂by inny j臋zyk. Mówienie o kontrfaktyczo艣ci za艣, nie odbiera naszemu j臋zykowi ustalonego odniesienia, ale mo偶e wycofa膰 鈥瀗ale偶膮c膮鈥 do 艣wiata aktualnego deskrypcje.

Wydaje si臋, 偶e Kripke by艂 tu bliski twierdzenia, 偶e nie ma w艂asno艣ci, które przys艂ugiwa艂yby przedmiotowi koniecznie, na mocy jakiego艣 logicznego fatum.

Kripke rozwa偶a nast臋pnie tez臋 trzeci膮. Tu uzgodnienie nazwy 鈥瀀鈥 z przedmiotem, do którego ma si臋 ona odnosi膰, wed艂ug ustale艅 A b臋dzie mo偶liwa pod spe艂nieniem wi臋kszo艣ci lub znacznej wi臋kszo艣ci spo艣ród w艂asno艣ci 飦.

Naczelny b艂膮d deskryptywizmu polega na my艣leniu, 偶e podajemy sobie w艂asno艣ci, a te jako艣ciowo i jednoznacznie wyró偶niaj膮 przedmiot i w ten sposób wyznaczaj膮 te偶 nasze odniesienie. Protest Kripkego przeciwko temu pogl膮dowi wida膰 dobrze przy omówieniu trzeciej tezy.

Coraz cz臋艣ciej te偶 Kripke zdradza za艂o偶enia przyczynowej teorii odniesienia, za którego propagatora uchodzi.

Nawi膮zuj膮c do tezy trzeciej powie zatem, 偶e je艣li nawet pos艂ugujemy si臋 nazw膮 opieraj膮c si臋 na b艂臋dnych informacjach, co powoduje, 偶e przedmiot do którego nazwa ma si臋 odnosi膰 nie spe艂nia wi臋kszo艣ci spo艣ród w艂asno艣ci 飦 -nie jest tak, 偶e odniesienie 鈥瀦mienia鈥 desygnator i odpowiada innemu, który posiada postulowan膮 wi臋kszo艣膰 cech. Teorii deskrypcji zale偶y na tym, aby bezb艂臋dnie dobra膰 i uzgodni膰 z przedmiotem deskrypcj臋 okre艣lan膮 przez u偶ytkownika pewnej nazwy. Kripke uwa偶a jednak, 偶e ta metoda nie mo偶e by膰 trafna, bo kryterium osi膮gania postulowanego uzgodnienia (spe艂nianie przez Y wi臋kszo艣ci lub znacznej wi臋kszo艣ci spo艣ród w艂asno艣ci 飦) nie jest do艣膰 ostre i mno偶y odniesienia.

Analiz臋 tezy czwartej rozpoczyna Kripke od rozwa偶enia mo偶liwej sytuacji, kiedy g艂osowanie nie przynios艂oby 偶adnego przedmiotu- bo nic nie spe艂ni艂o wi臋kszo艣ci lub istotnej liczby w艂asno艣ci 飦. Nazwa, wed艂ug Kripkiego, nie mo偶e jednak utraci膰 swojego odniesienia, nawet je偶eli nic nie wiadomo o w艂a艣ciwo艣ciach desygnowanego przedmiotu. Nazwa nie mo偶e tak偶e odnosi膰 si臋 do niczego, nie mo偶e nie wyprowadzi膰 odniesienia. Inaczej s膮dzi Strawson, który dostosowuje pogl膮d o 艂a艅cuchu komunikacyjnym do teorii deskrypcji i skuteczne odniesienie si臋 uzale偶nia od tego, co mówi膮cy my艣li o 藕ródle swojego odniesienia, a zatem, czy wiadome jest dla niego, sk膮d owe odniesienie zaczerpn膮艂. Je偶eli bowiem nie posiada tej wiedzy opis przedmiotu (jego deskrypcja), jego odniesienie jest dla niego niedost臋pne. Kripke decyduje si臋 dotkn膮膰 w tym miejscu problemu fikcyjnych postaci, czy po prostu takich, co do istnienia których mo偶emy mie膰 w膮tpliwo艣ci. We藕my przyk艂ad Jonasza. Prawdopodobnie wszyscy bibli艣ci s膮dz膮, 偶e Jonasz rzeczywi艣cie istnia艂, ale czy poci膮ga to twierdzenie o tym, 偶e czyny, które mia艂 dokona膰 (udanie si臋 do Niniwy) i zapisane w Biblii zdarzenia (po艂kni臋cie Jonasza przez ryb臋) mia艂y miejsce?

Wydaje si臋, 偶e nie towarzyszy im takie przekonanie, a jednak nazwa 鈥濲onasz鈥 nieodwracalnie (sztywno) stosuje si臋 do Jonasza. Nazwa 鈥濲onasz鈥 utrzymuje odniesienie do Jonasza zarówno na mocy konstytuowanych w wyk艂adach regu艂 sztywnego desygnowania, jak i na mocy doktryny chrze艣cija艅skiej.

Tezie szóstej: 鈥瀦danie 鈥瀓e艣li X istnieje, X ma wi臋kszo艣膰 spo艣ród w艂asno艣ci 飦︹ wyra偶a prawd臋 konieczn膮鈥4 ju偶 na pocz膮tku wyk艂adu Kripke odbiera konieczno艣膰, podkre艣laj膮c, 偶e w implikacji istnienie nie mo偶e by膰 logicznym poprzednikiem dla nast臋pnika reprezentowanego przez w艂asno艣ci.

Zosta艂a nam do omówienia teza pi膮ta, która brzmi: 鈥炩濲e偶eli X istnieje, X ma wi臋kszo艣膰 spo艣ród w艂asno艣ci 飦︹ jest a priori prawdziwe鈥濃5.

Aby warunek W nie naruszy艂 偶adnej z tez deskryptywizmu, a potwierdzi艂 ich prawdziwo艣膰, nale偶a艂oby udowodni膰, 偶e unikaj膮 one b艂臋dnego ko艂a.

Wiadomo ju偶, 偶e pierwszych czterech tez nie uda艂o si臋 uchroni膰 przed zasad膮 b艂臋dnego ko艂a. Interesuj膮ce s膮 zatem próby jakie podnosili deskryptywi艣ci, aby teorie deskrypcji uratowa膰.

Poszukiwano, np. niezale偶nego odniesienia, dzi臋ki któremu nie wyst臋powa艂 b艂膮d idem per idem. Próbowano tak偶e wskazywa膰 na inny, ani偶eli postulowany na pocz膮tku, no艣nik deskrypcji, co skutkowa膰 mia艂o tak偶e zmian膮 przedmiotu odniesienia. Wtedy, je偶eli pomylili艣my si臋 charakteryzuj膮c Godla jako 鈥瀋z艂owieka, który odkry艂 niezupe艂no艣膰 arytmetyki鈥, bo faktycznie móg艂 to odkry膰, np. Schmidt, wymawiaj膮c nazw臋 鈥濭odel鈥 odnosiliby艣my si臋 w zamy艣le do prawdziwego odkrywcy, Schmidta (wtedy wycofaliby艣my deskrypcj臋 dobran膮 do Godla i przekazaliby艣my j膮 Schmidtowi).

Jeszcze innym sposobem na uratowanie tez od b艂臋dnego ko艂a by艂y praktykowane przez Strawsona metoda przerzucania odpowiedzialno艣ci. Polega艂a ona za zasadzie czerpaniu wiarygodno艣ci jednego odniesienia, które mia艂o identyfikowa膰, od drugiego odniesienia, chronologicznie wcze艣niej uwiarygodnionego przez jakie艣 jeszcze inne odniesienie. Jakie kryteria musia艂y by膰 spe艂nione?

U偶ytkownik j臋zyka polegaj膮cy na tak zorganizowanym 艂a艅cuchu komunikacyjnym, musia艂 wiedzie膰, od kogo otrzyma艂 dane o odniesieniu i o deskrypcji, musia艂 ca艂kowicie zawierzy膰 osobie, która mu to odniesienie podyktowa艂a, a je偶eli brakowa艂o mu tej wiedzy, porozumienie, co do odniesienia nie by艂o mo偶liwe.

Teoria deskrypcji promuj膮ca poleganie na okre艣lonej wi膮zce deskrypcji postuluje jeszcze, wed艂ug Kripkiego, bardzo podejrzan膮 praktyk臋 ustalania prywatnego odniesienia (w ramach, tzw. prywatnej ceremonii). Wymaga艂a ona od typowego u偶ytkownika, jak gdyby, wzi臋cia w nawias ca艂ej spo艂eczno艣ci mówi膮cych i wyprowadzenia odniesienia dla siebie, dla prywatnego u偶ytku. Wówczas powiedzenie sobie: 鈥濸rzez <<Godla>> b臋d臋 rozumia艂...鈥 skutkuje ustaleniem odniesienia, które, gdyby okaza艂o si臋, 偶e to jednak Schmidt odkry艂 niezupe艂no艣膰 arytmetyki- si臋gn臋艂oby Schmidta.

Chrzest pierwotny 鈥 to post臋powanie, które potrafi uporz膮dkowa膰 ruch pomi臋dzy nazw膮, odniesieniem, a przedmiotem. Jest to metoda, dzi臋ki której ustanowiony zostaje 艂a艅cuch komunikacyjny, wskazuj膮cy na pierwsze 藕ród艂o nazwania i ustalenia odniesienia. Prywatna ceremonia, podczas której mo偶na wyró偶ni膰 odniesienie dla mojego prywatnego interesu, tym si臋 ró偶ni od ceremonii nadania imienia podczas chrztu pierwotnego, 偶e odniesienie wyprowadzane jest tu, by udost臋pni膰 je spo艂ecze艅stwu, które nic nie musi wiedzie膰 o przedmiocie odniesienia, aby si臋 do niego odnie艣膰. Kripke optuje za drugim rodzajem ceremonii, która rozpoczyna przekazywanie nazwy od ogniwa do ogniwa.

Ostatnim problemem, który Kripke podejmuje jeszcze w drugim wyk艂adzie, jest problem zda艅 o identyczno艣ci. Jak dot膮d, przypomina autor, filozofowie jeszcze nie rozstrzygn臋li, czy zdania o identyczno艣ci mi臋dzy nazwami s膮 konieczne, czy przygodne.

Nie dostrze偶ono tak偶e specyfiki zda艅 o identyczno艣ci, pochodz膮cych z teorii naukowych, co obrazuje zdanie twierdz膮ce, 偶e woda to tyle co H2O, czy zdanie uto偶samiaj膮ce 艣wiat艂o z promieniowaniem elektromagnetycznym w pewnym przedziale d艂ugo艣ci fal. Pogl膮d Kripkiego na temat zda艅 tego typu, wyra偶ony tu zosta艂 implicite, a g艂osi, 偶e pewne prawdy mog膮 by膰 zarazem konieczne i a posteriori 鈥 ten przypadek maj膮 reprezentowa膰 zdania teorii naukowych.

Te zagadnienia, Kripke decyduje si臋 zilustrowa膰 sporem toczonym pomi臋dzy Quine鈥檈m a Marcus鈥檈m dotycz膮cym nazw w艂asnych. Quine podaj膮c przyk艂ad dwóch nazw: 鈥濭wiazdy Wieczornej鈥 i 鈥濭wiazdy Porannej鈥 twierdzi, 偶e kiedy dowiadujemy si臋, 偶e dwa ró偶ne terminy nazywaj膮 ten sam przedmiot, jest to odkrycie empirycznie i nie nale偶y si臋 upiera膰 przy za艂o偶eniu, 偶e skoro identyczno艣ci mi臋dzy nazwami s膮 konieczne- empiryczne badanie okazuje si臋 zb臋dne ( wi臋c wystarczy艂oby tylko si臋gn膮膰 do s艂ownika, by sprawdzi膰, czy dwie nazwy s膮 tym samym). Konflikt: Quine- Marcus oscyluje, ale jeszcze nie dotyka, zdaniem Kripkiego, sedna sprawy.

Badaniu identyczno艣ci mi臋dzy nazwami musi towarzyszy膰 badanie zda艅 o identyczno艣ci mi臋dzy nazwami.

Kripke próbuje i艣膰 dalej zastanawiaj膮c si臋 nad sytuacj膮, kiedy Gwiazda Wieczorna nie by艂aby Gwiazd膮 Porann膮, przy za艂o偶eniu, 偶e w naszym 艣wiecie Gwiazda Wieczorna to Gwiazda Poranna. Przytacza tutaj kilka mo偶liwych, kontrfaktycznych sytuacji dla braku to偶samo艣ci mi臋dzy Gwiazd膮 Wieczorn膮 a Gwiazd膮 Porann膮 i konfrontuje je z zasad膮 sztywnego desygnowania, wg, której nazwa sztywno odnosi si臋 do rzeczy, z któr膮 zosta艂a zwi膮zana w wyniku pierwotnego aktu nazywania. Ten zwi膮zek za艣 obowi膮zuje w ka偶dym mo偶liwym 艣wiecie, przy czym nie twierdzi si臋 tu, 偶e oznaczana w tych 艣wiatach rzecz istnieje.

Wnioski s膮 wi臋c nast臋puj膮ce- w 艣wiecie mo偶liwym, w którym nie pos艂ugiwaliby艣my si臋 nazwami 鈥濭wiazda Wieczorna鈥 i 鈥濭wiazda Poranna鈥, tak jak my ich tutaj u偶ywamy- jako nazw dla jednej planety, mog艂oby si臋 zdarzy膰, 偶e nazwy te desygnowa艂yby ró偶ne przedmioty, ale to nie sytuacja, kiedy Gwiazda Wieczorna nie pozostaje w relacji identyczno艣ciowej z Gwiazd膮 Porann膮. Nie jest to wi臋c mo偶liwo艣膰 鈥 z naszego 艣wiata鈥, bo u偶ywamy owych nazw sztywno, co uprawnia nas do powiedzenia, 偶e je艣li z góry powiemy, 偶e 鈥 Gwiazda Wieczorna i Gwiazda Poranna s膮 tym samym, w 偶adnym innym kontrfaktycznym 艣wiecie nie mog膮 si臋 one ró偶ni膰鈥.6

Natomiast zdania 鈥濭wiazda Wieczorna to Gwiazda Poranna鈥 nie mo偶na identyfikowa膰 z przygodn膮 prawd膮, zgodnie z któr膮, gwiazda widziana w górze wieczorem jest gwiazd膮 widzian膮 w górze rano.

Podsumowuj膮c stanowisko Kripkiego zaznaczone w wyk艂adzie drugim nale偶y podkre艣li膰, 偶e nazwy zosta艂y na mocy ostensji przyporz膮dkowane obiektom i 偶adna kontrfaktyczna mo偶liwo艣膰 nie stanowi niebezpiecze艅stwa dla podtrzymania porz膮dku ustanowionego metafizyczn膮 konieczno艣ci膮.

Pogl膮d Kripkiego o autonomii odniesienia, które zostaje zapewnione dzi臋ki zasadzie sztywnego desygnowania powinno si臋 analizowa膰 w 艣wietle zewn臋trznego zwi膮zku przyczynowego, uzale偶nionego od 艂a艅cucha komunikacyjnego i wygenerowanego przez spo艂ecze艅stwo. Uwzgl臋dnienie spo艂ecznego kontekstu (ruchu nazwy od ogniwa do ogniwa) to donios艂y moment w teorii Kripkiego, bo ma zagwarantowa膰 skuteczne dotarcie do odniesienia- pierwotnie przyznanego nazwie.

1 S. Kripke, Nazywanie a Konieczno艣膰, Fundacja Aletheia, Warszawa 2001, s.147.

2 Tam偶e, s.101.

3 Tam偶e, s.101.

4 Tam偶e, s.101.

5 Tam偶e, s.101.

6 Tam偶e, s.144.

 

 

Podobne teorie rozwijali:
K. Donellan (Reference and Definite Descriptions)
Hilary Putnam (Philosophical Papers, Mind Language and Reality)

 

 

Nota biograficzna

(za Wikipedi膮)
Saul Aaron Kripke (ur. 1940 w Omaha w Nebrasce) - ameryka艅ski filozof i logik. Pionier bada艅 nad semantyk膮 logiki modalnej. "Naming and Necessity" (ksi膮偶ka, stanowi膮ca zapis jego wyk艂ad贸w z 1970 roku) stanowi艂a punkt prze艂omowy w badaniach semantycznych. Obok prac Hilarego Putnama by艂a to pierwsza zapowied藕 eksternalizmu semantycznego. Jednocze艣nie Kripke atakowa艂 w niej teori臋 identyczno艣ci umys艂-cia艂o. Praca "Wittgenstein on Rules and Private Language" jest jednym z punkt贸w odniesienia w analizie tekst贸w p贸藕nego Wittgensteina. Obecnie wyk艂ada w City University of New York.


Lista polecanych do przeczytania ksi膮偶ek znajduje si臋 w dw贸ch miejscach: pe艂na lista wszystkich ksi膮偶ek w dokumencie wprowadzaj膮cym do ka偶dego dzia艂u. Ksi膮偶ki dotycz膮ce konkretnej tematyki z regu艂y s膮 pokr贸tce przedstawione u do艂u dokumentu.
Myśli i aforyzmy ku pobudzeniu ducha, Opus - myśli wg ktrych y trzeba, Wiersze - tak偶e ze Stowarzyszenia Umar艂ych Poet贸w i o śmierci, Niech Stanie si臋 Czowiek - s艂owa sawiące wolnoś膰 i pot臋g臋 cz艂owieka, Ksią偶ki pi臋kne,wartościowe i te kt贸re warto przeczyta膰, Pi臋kne opowieści - Anthony DeMello i inni, Wolnoś膰 - nieustanne czuwanie

Google
 
 



Gavagai.pl
Pe艂ny spis tre艣ci portalu

Nowe teksty  w portalu

Forum Gavagai

Mapa podr臋czna


E-mail: peter . gavagai at gmail . com (at=@)
Ten dokument znajduje si臋 w: http://www.gavagai.pl (c) 1997-2010
Pom贸偶 mi w poszukiwaniach i przyczy艅 si臋 do rozwoju portalu Gavagai.pl!
Wi臋cej informacji tutaj.
Dzia艂 "Chiny i j臋zyk chi艅ski" ma now膮 lokalizacj臋