Filozofia analityczna
Rzecz idzie o ustalenie wzajemnego stosunku Myśl - Język - Świat.
 

Przejdź do: Zagadnienia i terminologia    Galeria postaci  Ksiąki do przeczytania    Teksty rne    Logika - wprowadzenie   Semiotyka logiczna (Jerzego Pelca)
Filozofia Analityczna: Kazimierz Ajdukiewicz John Langshaw Austin Alfred J. Ayer Rudolf Carnap Donald Davidson Gottlob Frege Ernest Gelner Kurt Goedel Saul Kripke Stanisaw Lem Hilary Putnam Karl E. Popper Willard Van Orman Quine Hans Reichenbach Richard Rorty Bertrand Russell Gilbert Ryle Moritz Schlick John R. Searle Alfred North Whitehead Ludwik Wittgenstein Peter F. Strawson Alfred Tarski Alan Turing   Pozostali

 


   

Alfred J. Ayer

Sceptyk kwestiouje zasadnos膰 naszego prze艣wiadczenia o istnieniu przedmiot贸w fizycznych, byt贸w naukowych, umys艂贸w innych ludzi, pzysz艂o艣ci - i pr贸buje to uzasadni膰 wykazuj膮c, 偶e nasze prze艣wiadczenie opiera si臋 w ka偶dym przypadku na nieuprawnionym wnioskowaniu. Poddaje on w w膮tpliwo艣膰 nasze prawo do przechodzenia od wra偶e艅 zmys艂owych do przedmiot贸w fizycznych, od 艣wiata zdrowego rozs膮dku do byt贸w naukowych, od zewn臋trznych zachowa艅 innych ludzi do ich my艣艂i i uczu膰, od tera藕niejszo艣ci do przesz艂o艣ci.

 

Na postawie: Problem poznania, t艂um E. Konig-Chwede艅czuk, PWN 1965

Rozdzia艂 II - Sceptycyzm a pewno艣膰

1. Sceptycyzm filozoficzny

Filozof-sceptyk nie kwestionuje sposobu stosowania norm obowi膮zuj膮cych w zakresie dowodzenia, lecz podaje w w膮tpliwo艣膰 same te normy. Jednak偶e nie ka偶da w膮tpliwo艣膰 dotycz膮ca przyj臋tych kanon贸w, jakim musi odpowiada膰 materia艂 dowodowy, jest w膮tpliwo艣ci膮 filozoficzn膮. Specyficzn膮 cech膮 w膮tpliwo艣ci filozoficznych jest to, 偶e nie s膮 one zwi膮zane z do艣wiadczeniem w taki spos贸b jak nauka. Do艣wiadczenie wprawdzie wskazuje, 偶e og贸lnie respektowane 藕r贸d艂a poznania, jak pami臋膰, percepcja i 艣wiadectwa historyczne, s膮 zawodne. Ale filozof-sceptyk, w odr贸偶nieniu od uczonego, nie zajmuje si臋 ustalaniem, w jakich warunkach 藕r贸d艂a te mog膮 by膰 zawodne, a w jakich mo偶na im zaufa膰. Wg filozofa sceptyka wszelkie przewidywanie przysz艂o艣ci na podstawie przesz艂o艣ci jest nieuprawnione,a nie tylko w膮tpliwe i zawodne, jak chcieliby naukowcy. Podobnie etz nie poprzestaje on na stwierdzeniu, z臋 istniej膮 okoliczno艣ci, w kt贸rych ludzkie zmys艂y mog膮 okaza膰 si臋 zawodne, np. w wyniku jakich艣 zaburze艅 fizjologicznych, lecz powie, 偶e w膮tpliwe jest, czy w og贸le istniej膮 takie okoliczno艣ci, w kt贸rych postrze偶enie zmys艂owe mo偶e 艣wiadczy膰 o istnieniu przedmiot贸 fizycznych. Jego zdaniem my艣li i uczucia innych ludzi oddziela od ka偶dego bariera, kt贸rej nigdy nie b臋dzie w stanie przekoczy膰.
   Ten rodzaj sceptycyzmu, podwa偶aj膮cy na r贸wni to, co s艂uszne i to co nies艂uszne, wydawa艂 si臋 艂atwy do obalenia - przypadki, kiedy nasze zmys艂y nas zwodz膮, mog膮 istnie膰 tylko pod warunkiem, 偶e istniej膮 r贸wniez przsypadki, w kt贸rych zmys艂y nas nie zwodz膮. O jakim艣 postrze偶eniu mo偶na powiedzie膰, 偶e jest z艂udne, gdy偶 mo偶na je przeciwstawi膰innym spostzre偶臋niom, kt贸re s膮 adekwatne. Twierdz膮c, 偶臋 ka偶de postrze偶enie jestz艂udne, pozbawia si臋 s艂owa "z艂udny" swego znaczenia. (Kto uwa偶a, 偶e wszelkie rozumowanie indukcyjne jest nieuprawnione, nie uznaje istnienia udokumentowanych teorii; uwa偶a 偶e istniej膮 teorie, kt贸rych jeszcze nie obalono; podobnie wi臋c fakt, 偶e jaka偶 teoria zosta艂膮 obalona, nie zmniejsza prawdopodobie艅stwa, 偶e zostanie ona w przysz艂o艣ci przyj臋ta;) Do艣wiadzczenie nie mo偶e potwierdzi膰 pogl膮d贸w sceptyka, ale nie mo偶e im r贸wnie偶 zaprzeczy膰. Sceptycyzm w takiej og贸lnej postaci nie wytrzymuje pr贸by do艣wiadczenia - co jednak nie wyklucza mo偶liwo艣ci iluzoryczno艣ci postrze偶e艅.

2. W poszukiwaniu pewno艣ci

By艂o og贸lnie przyj臋te, 偶e bez podstawy do pewno艣ci wszelkie roszczenia poznawcze musza by膰 w膮tpliwe. Fakt, 偶臋 wszystkie twierdzenia empiryczne s膮 przypadkowe, 偶e mo偶na, nie popadaj膮c w sprzeczno艣膰, negowa膰 je nawet wtedy, gdy s膮 prawdzdiwe, zachodzi w spos贸b konieczny. Gdyby twierdzenia empiryczne mia艂y ten walor formalny, kt贸ry prawdy loogiki czyni nietykalnymi, nie mog艂yby spe艂niac funkcji, kt贸ej od nich oczekujemy - nie by艂yby opisami 偶adnych zdarze艅. 呕膮daj膮c dla twierdze艅 empirycznych zabezpieczenia w postaci konieczno艣ci logicznej filozofowie przeoczyli fakt, 偶e pozbawiaj膮 je w ten spos贸b ich tre艣ci dotycz膮cej fakt贸w. St膮d, 偶e twierdzenia aprioryczne s膮nietylkane, o ile s膮 prawdziwe, nie wynika, 偶e nie mo偶na w nie w膮tpi膰.
   Mo偶liwo艣膰 b艂臋du w stosunku do wszystkich twierdze艅, zar贸no empitycznych jak i apriorycznych, musi istnie膰, gdy偶 st膮d, i偶 kto艣 uwa偶a, 偶e jest tak a tak, logicznie nie wynika, z臋 jest tak w艂a艣nie. Mamy pawo nie w膮tpi膰 w prawdziwo艣膰 twierdze艅 empirycznych albo dlatego, 偶e艣my ich dowiedli, albo dlatego, 偶e艣my si臋 przekonali o ich mocy obowi膮zuj膮cej. W obu przypadkach odwo艂ujemy si臋 do intuicji, gdy偶 od pewnego momentu musimy sobie przypisa膰 mo偶no艣膰 "dostrzegania" mocy obowi膮zuj膮cej jakiego艣 dowodu. Gdyby moc obowi膮zuj膮ca jakiego艣 dowodu musia艂aby by膰 potwierdzona, w贸wczas popadliby艣my w regressys ad infinitum. Ale fakt uznania, 偶e zdarzaj膮 si臋 przypadki, kiedy mo偶emy mie膰 usprawiedliwion膮 pewno艣膰 co do prawdziwo艣ci jakiego艣 twierdzenia apriorycznego, nie oznacza uznania, 偶e nasza intuicja jest nieomylna.

3. "My艣l臋, wi臋c jestem"

Hipoetza Kartezjusza zak艂膮daj膮ca istneinie z艂o艣liwego demona, kt贸ry sk艂膮nia艂by do uznawania twierdze艅 fa艂szywych za twierdzenia w oczywisty spos贸b prawdziwe, jest faktycznie pusta, gdy偶 nei spos贸b stwierdzi膰 jego diza艂ania. Mo偶na j膮 jednak traktowa膰 jako obrazowy spos贸b przedstawienia faktu, 偶e przekonanie intuicyjne b\nie jest logiczn膮 gwarancj膮 prawdziwo艣ci.
   Wg Kartezjusza, je偶eli my艣l臋, to niew膮tpliwe jest to, 偶e my艣l臋, a je偶eli to, 偶e my艣l臋, jest niew膮tpliwe, to na pewno istniej臋, przynajmniej wtedy, kiedy my艣l臋. S膮d ten, zdaniem Kartezjusza, nie mo偶e budzi膰 w膮tpliwo艣ci.
Zdanie stwierdzaj膮ce, 偶臋 my艣l臋, b膮d藕 偶e istneij臋, nie jest samo w sobie wyrazem prawdy koniecznej. Nie s膮 to fakty konieczne. Nie s膮 to prawdy logiczne. Kartezjusz s膮dzi艂, 偶e uda艂o mu si臋 wykaza膰, 偶e zdania stwierdzaj膮ce, 偶e ma i 艣wiadomo艣膰 i 偶e istnieje, s膮 jako艣 uprzywiejowane. Z jego rozumowania nic takiego jednak nie wynika. Wskazuje on tylko logiczn膮 zasad臋, wedle kt贸rej jedno zdanie wynika z drugiego. Nie ma nic takiego, co mo偶na by uzna膰 za do艣wiadczenie w艂asnegoJa (Hume). Samo艣wiadomo艣膰 nei jest jednym z wielu do艣wiadcze艅. W przypadku takich zda艅 jak "to a to istnieje" czasowniki, czasowniki, kt贸re musz膮 wyst膮pi膰 przy zaimkach wskazuj膮cych, aby zdanie gramatyczne mog艂o powsta膰 - sa jedynie biernymi partnerami. Sam zaimek jest tu wystarczaj膮cy: to, 偶e sytuacja przez ten zaimek wskazana istnieje czy si臋 zdarza, jest warunkiem u偶ycia zaimka.
   Pewno艣膰 w艂膮snego istnienia nei jest wynikiem jakiej艣 pierwotnej intuicji, kt贸a by si臋 odznacza艂a t膮 pierwotn膮 w艂膮sno艣ci膮,偶e gwarantuje prawdziwos膰 twierdze艅 na niej opartych. To prawda, 偶e je偶eli kto艣 twierdzi, i偶 wie, 偶e istnieje lub 偶e ma 艣wiadomo艣膰, to musi mie膰 racj臋; nie wynika to wszak偶e z faktu, i偶by znajdowa艂 si臋 on w贸wczas w jakim艣 szczeg贸lnym stanie umys艂u, kt贸ry go czyni nieomylnym. Jest to rezultatem faktu czysto logicznego, a mianowicie faktu, 偶e je偶eli kto艣 jest w og贸le w jakimkolwiek stanie, to wynika st膮d, ze istnieje.

 

4. Czy istniej膮 zdania niepodwa偶alne?

Tylko rzeczy wyra偶alne w j臋zyku, jak zdania i s膮dy, przekonania i pogl膮dy - mog膮 by膰 prawdziwe b膮d藕 fa艂szywe, pewne b膮d藕 w膮tpliwe.
Niekt贸rzy filozofowie traktuja form臋 wyra偶ania stwierdze艅 co艣 oznajmiaj膮cych, takich jak "to - ty i teraz", jako idealnej granicy do kt贸rej powinno d膮偶y膰 wszelkie informatywne u偶ycie j臋zyka. Chodzi im o to, by fakty jedynie wskazywa膰 bez podawania opisu. Wyra偶enia czysto ostensywne zapewniaj膮 wprawdzie pewne bezpiecze艅stwo, ale tylko dlatego, z臋 informacje, kt贸re przekazuj膮, s膮 minimalne. Inni filozofowie w celu wyr贸偶nienia klasy zda艅, kt贸e przekazywa艂yby autentyczne informacje i zarazem by艂y logicznie niew膮tpliwe, wybieraj膮 takie zdania, kt贸e zawieraja element wskazuj膮cy, lecz jako ca艂o艣膰 nei s膮 w pe艂ni ostensywne, a ponadto zawieraj膮 sk艂膮dnik opisowy, kt贸y macharakteryzoowa膰 aktualny stan m贸wi膮cego, lub aktualn膮 tre艣膰 jego do艣wiadczenia, np. "ja czuj臋 b贸l g艂owy", "to mi si臋 wydaje czerwone". W przypadku takich zda艅 nie mo偶e si臋 zdarzy膰, 偶eby kto艣 mylnie opisa艂 natur臋 swojego aktualnego do艣wiadczenia nei czyni膮c tego umy艣lnie. Prawdziwo艣膰 zda艅 maj膮cych wiernie odzwierciedli膰 szczeg贸艂y naszegodo艣wiadzcenia mia艂by stano艣wi膰 sprawdzian waloru wszelkich innych zda艅 - dlatego nazywane sa zdaniami podstawowymi. Tylko one mog膮 by膰 sprawdzone bezpo艣rednio i w spos贸b ostateczny. Spo艣r贸d wszystkich zda艅 o tre艣ci opisowej tylko one nie podlegaj膮 dalszej weryfikacji.
   Je艣li anwet jest im dana wystarczaj膮ca podstawa do uznania prawdziwo艣ci tego, co m贸wi臋 w okre艣lonych warunkach, to przecie偶 tego, co im zosta艂o dane, zostaje natychmiast pozbawiony. Warunki si臋 zmieniaj膮, do艣wiadczenie nale偶y ju偶 do przesz艂o艣ci, a ja sam mog臋 w膮tpi膰 ju偶 w prze偶yte do艣wiadczenie. Zdania te nie s膮 wi臋c neipodwa偶alne. Ogromna wi臋kszo艣膰 zda艅, kt贸re zwykle wypowiadamy, stwierda co艣 wi臋cej, ni臋 tylko tre艣膰 do艣wiadcze艅s tanowi膮cych ich podstaw臋.

 

5. J臋zyk "publiczny i j臋zyk "prywatny"

Nie tylko opisywane przez ka偶degodo艣wiadczenie ma charakter prywatny w tym sensie, 偶e jest wy艂膮cznie czyim艣 w艂asnym do艣wiadczeniem, i 偶e jest "prywatnie" opisywane. Nawet wtedy, kiedy u偶ywa si臋 s艂贸w, kt贸e nale偶膮 do jezyka publicznego, i stosuje si臋 je prawid艂owo, w pewnym sensie u偶ywa si臋 ich prywatnie. Albowiem znaczenie u偶ytych s艂贸w jest wyznaczone bez reszty przez natur臋 do艣wiadczenia, na kt贸re, u偶ywaj膮c ich, si臋 wskazuje, niezale偶nie od wzorc贸w potocznego ich stosowania. Gdy m贸wi臋: "wygl膮da to jak kis膰 inogron", to wypowied藕 moja, zdaj膮ca spraw臋 z mojego do艣wiadczenia, pozostaje prawdziwa nawet wtedy, gdy to, co opisuje jako ki艣膰 winogron, nie czyni zado艣膰 temu opisowi wed艂ug przyj臋tych potocznie wzorc贸w. U偶ywaj膮c tego wyra偶enia chc臋 po prostu zda膰 spraw臋 z jakiego艣 mojego do艣wiadczenia.
   Niekt贸rzy filozofowie jednak偶e uwa偶aj膮, i偶 istneij膮 publiczne prawid艂a stosowania znak贸w jako symboli opisowych. Je艣艂i prze偶ywane do艣wiadczenia okre艣la si臋 tylko za pomoc膮 dowolnie wybranej etykietki, to nie b臋dzie si臋 mia艂o mo偶liwo艣ci sprawdzi膰, czy etykietka zosta艂a poprawnie przylepiona. Tak te偶 stwierdzenie poprawno艣ci czy niepoprawno艣ci tego przyporz膮dkowania pozbawione jest znaczenia,a sam znak w tym przypadku przywdziewa tylko mask臋 znaku. Niczego w og贸le nie symbolizuje. Spos贸b u偶ywania j臋zyka nie mo偶e by膰 prywatny.
   Stanowisko to, zdaniem Ayera, jest nie do utrzymania. Niezale偶nie od tego, czy moje opisy w艂膮snych do艣wiadcze艅 s膮, czy tez nie s膮 zrozumia艂e dla innych, publiczna ich zrozumia艂o艣膰 nie jest warunkiem ich zrozumia艂o艣ci dla mnie. Nie jest konieczne, aby to, czy respektuj臋 albo 艂ami臋 moje regu艂y, musia艂o podlega膰 publicznemu sprawdzaniu.

 

6. Czy omy艂ki dotycz膮ce w艂asnych bezpo艣rednich doswiadcze艅 s膮 wy艂膮cznie werbalne?

W praktycznym pos艂ugiwaniu si臋 j臋zykiem zachodzi bardzo 艣cis艂y zwi膮zek mi臋dzy pomi臋dzy identyfikowaniem a nazywaniem przedmiot贸w. Rozpoznanie przedmiotu z regu艂y przejawia si臋 w sposobie nazwania go. Mo偶e si臋 jednak zdarzy膰, 偶e kto艣 rozpozna przedmiot, ale mimo to nie b臋dzie wiedzia艂, jak go opisa膰. Podanie opisu mo偶e i艣膰 w parze z nieznajomo艣ci膮 b膮d藕 naruszeniem odpowiednich reg贸艂 j臋zykowych. Skoro tak, to mo偶emy si臋 myli膰 kiedy charakteryzujemy w艂asne, aktualne do艣wiadczenia. Mo偶emy poda膰 ich wadliwy opis. Powstaje pytanie, czy taka omy艂ka nie b臋dzie wy艂膮cznie werbalna, czy te偶 u偶ywaj膮c wadliwego s艂owa nie pope艂niamy przy tym faktycznego b艂臋du.
   NIe ma mo偶liwo艣ci bezpo艣redniego stwierdzenia omy艂ki w pisie w艂asnego chwil臋 trwaj膮cego do艣wiadczenia. Mo偶na jednak b艂臋dnei opisa膰 w艂asne do艣wiadczenie. Wg Ayera istniej膮 przypadki, w kt贸rych b艂臋dny opis w艂膮snegodo艣wiadczenia nale偶a艂oby traktowa膰 jako b艂膮d faktyczny. W takiej sytuacji nie istnia艂aby 偶adna klasa zda艅 opisowych, kt贸re by by艂y niepodwa偶alne.
   Proces weryfiakcji zda艅 ko艅czy si臋 na prze偶ywaniu przez kogo艣 jakiego艣 dosiadczenia i przyj臋ciu przeze艅 prawdziwo艣ci zdania, kt贸re odo艣wiadczenie opisuje. W samym do艣iadczeniu nie ma nic, co mog艂o by膰 b艂臋dne. Mo偶emy je tylko b艂臋dnie identyfikowa膰. Filozoficzny idea艂 pewno艣ci nie znajduje zastosowania. Poza przypadkami, kiedy prawdziwos膰 zdania jest warunkiem wypowiezdenia go, nie istnieje w 偶adnych okoliczno艣ciach logiczna niemo偶liwo艣膰 uznania przez nas zda艅 fa艂szywych za pawdziwe.

 

7. "Sk膮d wiesz?"

Je艣li rozs膮dne wydaje si臋 przekonanie, 偶e zdania opisuj膮ce tre艣膰 aktualnych doswiadcze艅 s膮 neipodwa偶alne, to z tej racji przede wszystkim, 偶e nie musimy uzasadnia膰, sk膮d wiemy o ich pawdziwo艣ci. Przekonanie osoby o tym, 偶e zna tre艣 w艂asnego do艣wiadczenia, nie wymaga poparcia z zewn膮trz, mimo 偶e podlega ewentualnej korekturze.
   W zasadzie jednak zdania o faktach, kt贸ych znajomos膰 sobie przypisujemy, nie ograniczaj膮 si臋 do opisu naszych aktualnych do艣wiadcze艅, a kiedy nawet ich dotycz膮, to jednocze艣nie dotycz膮 czego艣 poza nimi. W przypadku takich zda艅 te偶 nie zawsze b臋dziemy w stanie powiedzie膰, sk膮d wiemy o ich prawdziwo艣ci. Mo偶emy przytacza膰 inne zdania potwierdzaj膮ce zdanie, w stosunku do kt贸ego przypisujemy sobie wiedz臋 o jego prawdziwo艣ci, a na potwierdzenie zdania potwierdzaj膮cego przytoczy膰 mo偶emy anst臋ne zdanie itd. z膮 do momentu, a偶 b臋dziemy sk艂aonni przyj膮膰 jakie艣 zdanie ju偶 bez dalszych dowod贸w. Pytanie o prawdziwo艣膰 jakeigo艣 zdania jest pytaniem o to, na jakiejpodstawie zosta艂o ono przyj臋te.

 

8. Czy rozumowanie oparte na postawach empirycznych jest prawomocne? Problem indukcji.

Rozumowanie indukcyjne wyst臋puje wtedy, keidy wychodz膮c z jednostkowego zdania o jakim艣 fakcie b膮d藕 z szerego takich zda艅 przechodzimy do stwierdzaj膮cego ten fakt wniosku, kt贸ry z tych zda艅 formalnie nie wynika. We wszystkich takich wnioskowaniach zak艂ada si臋, 偶e natura jest od pewnego stopnia jednorodna, 偶e przysz艂os膰 b臋dzie, pod takim, czy innym wzgl臋dem, przypomina艂a przesz艂os膰. Jednak偶e, jak wykaza艂 Hume, za艂o偶enia tego nie da si臋 udowodni膰.
   Pr贸by rozwi膮zania problemu indukcji polega艂y prawie zawsze na dopasowywaniu argumentacji indukcyjnej do wzoru rozumowania dedukcyjnego.
   Ayer stawia pytanie, dlaczego stosuj膮c metody naukowe odrzuca sie hipotez臋, kt贸ra nie wytrzyma艂a p贸by sprawdzenia. Chyba dlatego, 偶e przekoanli艣my si臋 o jej nieprawomocno艣ci, co oznacza, 偶e przyj臋li艣my za艂o偶enie, wedle kt贸rego jednorazowa pr贸ba negatywna pozwala przypuszcza膰, 偶e dalsze pr贸by b臋d膮 r贸wnie偶 negatywne.Zdaniem Ayera nie ma sprzecznosci w stwierdzeniu, 偶e ta w艂a艣nie hipoteza, kt贸ra raz pr贸by nie wytrzyma艂a, ma najwi臋ksze szanse na wytrzymanie dalszych pr贸b.
   Nie znaczy to jednak, i偶by metody naukowe by艂y irracjonalne. Mog艂yby by膰 takie tylko wtedy, gdyby istnia艂 wzorzec racjonalno艣ci, kt贸rego by ta metoda nie spe艂nia艂a. W istocie za艣 stosowanie metody naukowej s艂u偶y w艂a艣nie ustaleniu takiego wzorca.

 

9. Schemat rozumowania sceptycznego.

Sceptyk kwestiouje zasadnos膰 naszego prze艣wiadczenia o istnieniu przedmiot贸w fizycznych, byt贸w naukowych, umys艂贸w innych ludzi, pzysz艂o艣ci - i pr贸buje to uzasadni膰 wykazuj膮c, 偶e nasze prze艣wiadczenie opiera si臋 w ka偶dym przypadku na nieuprawnionym wnioskowaniu. Poddaje on w w膮tpliwo艣膰 nasze prawo do przechodzenia od wra偶e艅 zmys艂owych do przedmiot贸w fizycznych, od 艣wiata zdrowego rozs膮dku do byt贸w naukowych, od zewn臋trznych zachowa艅 innych ludzi do ich my艣艂i i uczu膰, od tera藕niejszo艣ci do przesz艂o艣ci.
   Pierwszym argumentem sceptyka jest stwierdzenie, 偶e jeste艣my ca艂kowicie uzale偶nieni od przes艂anek, na kt贸rych opiera si臋 nasza wiedza sformu艂owana we wniosku (np. do przedmiot贸w fizycznych mo偶emy dotrze膰 jedynie przez tre艣膰 naszych do艣wiadcze艅 zmys艂owych, one za艣 jako takie nie sa fizyczne). Dalej dowodzi, 偶e stosunek mi臋dzy przes艂ankami a wnioskiem nie jest natury dedukcyjnej (nie ma takiego opisu naszych wra偶e艅 zmys艂owych, z kt贸rego by wynika艂o istnienie przedmiot贸w fizycznych). Wnioskowania takie nie s膮 zdaniem sceptyka nawet dedukcyjne. Rozumowanie oparte na do艣wiadczeniu mo偶e nas doprowadzi膰 do okre艣lonego szczebla: napodstawie pewnych doswiadcze艅 zmys艂owych wolno nam przewidywa膰, 偶e nast膮pi膮 inne do艣wiadczenia zmys艂owe. Natomiast rozumowanie to nie upowa偶nia nas do przeskakiwania z jednego szczebla na drugi, od przes艂anek dotycz膮cych tre艣ci naszych do艣wiadzce艅 zmys艂owych do wniosk贸w dotycz膮cych przedmiot贸w fizycznych. Sceptyk pragnie dowie艣膰, 偶e skoro takich wnioskowa艅 nie mo偶na uprawomocni膰 ani dedukcyjnie, ani indukcyjnie, nie mo偶na ich uprawomocni膰 w og贸le.
   We wszystkich powy偶szych przypadkach problem polega na ustaleniu,偶e mamy prawo do czego艣, co zdaje si臋 by膰 jakim艣 szczeg贸lnym wykroczeniem poza do艣wiadczenie. W tej sprawie mo偶na wyr贸偶ni膰 cztery zasadnicze stanowiska:

1. Naiwny realizm: rzecznik tego stanowiska nie godzi si臋 z tym, 偶e poznanie r贸偶nych rzeczy musi mby膰 z konieczno艣ci po艣rednie; wg niego przedmioty fizyczne, kt贸re powszechnie postrzegamy, s膮 nam w pewien spos贸b bezpo艣rednio dane; jest to podej艣cie intuicyjne;

2. redukcjonizm: redukcjonista zgadza si臋 z pierwszym argumentem sceptyka,a odrzuca drugi; przedmioty fizyczne s膮 wg neigo logicznymi konstrukcjami zbudowanymi z tre艣ci naszych do艣wiadcze艅 zmys艂owych;

3. podej艣cie naukowe: reprezentant tego stanowiska przyjmuje argument pierwszy i drugi, a odrzuca trzaeci; uwa偶a on, 偶e przedmioty fizyczne mog膮 by膰poznawane po艣rednio jako rpzyczyny naszych wra偶e艅 zmys艂owych;

4. analiza opisowa: jej zwolennicy zwalczaj膮 wnioski sceptycznej argumentacji; tiwerdz膮 oni, 偶e mozemy zda膰 spraw臋 z naszych poczyna艅, ale ich uzasadnienie nie jest ani konieczne, ani mo偶liwe;

 

10. O r贸偶nych sposobach replikowania sceptykowi

Si艂膮 naiwnego realizmu le偶y w zachowaniu wierno艣ci zdrowemu rozs膮dkowi. Naiwny realista po prostu wie to, co wie. Jego intuicjonizm jednak zawodzi. Dostarcza bowiem truizm贸w, kt贸re filozoficznieniczego nie wyja艣niaj膮. Sprowadzanie przez redukcjonist臋 wszelkich przedmiot贸w poznania do tre艣ci naszych dozna艅 zmys艂owych, mo偶e cz臋sto wywo艂a膰 bunt zdrowego rozs膮dku.
   R贸偶nica mi臋dzy dwoma pozosta艂ymi stanowiskami jest bardzo istotna, dop贸ki otwarta pozosaje kwestia, czy sposoby post臋powania, na kt贸rych opieramy nasze roszczenia poznawcze, wymagaj膮 dowodu swojej prawomocno艣ci.

 

 

Rozdzia艂 III Percepcja

1. Czy przedmioty fizyczne postrzegamy bezpo艣rednio?

Punktem wyj艣ciowym argumentacji sceptyka jest stwierdzenie, 偶e dost臋p do przedmiot贸w, kt贸rych istnienie podaje on w w膮tpliwo艣膰, m usi by膰 po艣redni.
   Poczynaj膮c od Locke'a, ci wszyscy, kt贸rzy usi艂owali oprze膰 gmach poznania na podstawch okre艣lonych przez Russella mianem "nieub艂agalnych danych ", zgadzali si臋, 偶e 藕r贸d艂em tych danych sa postrze偶enia zmys艂owe, ale dane te nie obejmuj膮 przedmiot贸w fizycznych - st膮d problematycznos膰 ich istnienia.
   Potocznie przez przez przedmioty fizyczne rozumie si臋 klase sk艂膮daj膮c膮 si臋 a takich tylko przedmiot贸w, kt贸e s膮 dost臋ne dla wi臋cej ni偶 jednego zmys艂u i dla wi臋cej ni偶 jednego obserwatora. Tych warunk贸w nie spe艂niaj膮 jednak przedmioty, kt贸re uwa偶ano za nieub艂agane fakty, Wg nich to, co bezpo艣rednio dane w postrze偶eniu, jest ulotnym przedmiotem zwanym ide膮, czym艣 dost臋pnym dla jenego tylko obserwatora,a tak偶臋 dla jednego tylko zmys艂u. Filozofowie, kt贸rzy uwa偶aj膮, 偶e przedmiotem bezpo艣redniego postzegania s膮 tylko dane zmys艂owe, w du偶ym stopniu odeszli od potocznego uzyca s艂贸w. Mo偶emy powiedzie膰, ze s艂yszymy d藕wi臋ki przaedmiot贸w, 偶a czujemy zapach przedmiot贸w. Ale tam, gdzie chodzi o zmys艂y wzroku i dotyku, okazuje si臋, 偶e j臋zyk potoczny nie 艂膮czy oznaczaj膮cych je wyraz贸w z odno艣nymi dope艂neiniami w taki spos贸b, w jaki to czyni z wyrazami odnosz膮cymi si臋 do zmys艂u s艂uchu. Mo偶na bowiem r贸wnie dobrze m贸wi膰 o s艂yszeniu zegara, jak o s艂yszeniu jego tykania, ale nie m贸i si臋 o dotyku dotkni臋cia zegara, ani o widzeniu jego wygl膮du. Filozofowie ci wszystkie formy percepcji sprowadzaj膮 do ludzkich wyobra偶e艅 my艣lowych; dochodz膮 tym samym do paradoksu, bo typowym wra偶eniem zmys艂owym jest dla nich w艂a艣nie to, co w rozumieniu potocznym jest jego przeciwie艅stwem.

 

2. Z艂udzenia postrze偶eniowe jako punkt wyj艣cia rozumowania.

Przes艂ank膮 filozof贸w g艂osz膮cych, 偶e postrzegamy bezpo艣rednio jedynei dane zmys艂owe, jest zjawisko z艂udze艅 postrze偶臋niowych, Punktem wyj艣ciowym tego rozumowania jest za艂o偶enie, 偶e przedmioty maj膮 r贸偶ne wygl膮dy dla r贸偶nych obserwator贸w i r贸偶ne wygl膮dy dla tego samego obserwatora w zmiennych warunkach oraz 偶e ich wygl膮d jest przyczynowo zale偶ny od czynnik贸w zewn臋trznych.
   Dopuszcza si臋 zatem mo偶liwo艣膰 postrzegania przedmiot贸w fizycznych niezgodnie ze stanem faktycznym. Ale z tego, 偶e przedmiot mo偶e si臋 niekiedy wydawa膰 inny, ni偶 jest naprawd臋, nie wynika, 偶e zawsze postrzegamy go w spos贸b niezgodny z rzeczywisato艣ci膮, i tym bardziej nie wynika, ze to, co postrrzegamy bezpo艣rednio, nie jest nigdy samym przedmiotem, tylko czym艣 innym. Nawet przy za艂o偶eniu, 偶e mo偶emy czasami postzega膰 przedmioty fizyczne takimi, jakie s膮 one naprawd臋, postrzeganie bezpo艣rednie zawsze dotyczy czego艣 poza nimi.
   Dalszym argumentem jest mo偶liwo艣膰 notorycznych halucynacji. Jednak偶e tylko przy sztuczym po艂膮czeniu twierdzenia, 偶e ofiara halucynacji co艣 widzi, z zasad膮, 偶e to, co widziane, musi istnie膰 - mo偶na utrzyma膰 koncepcj臋 postrzegania danych zmys艂owych.
   Fizyka nie daje dowodu na to (jakby tego chcia艂 RusseLL), 偶e przedmioty fizyczne postrzegamy w spos贸b neizgodny z rzeczywisto艣ci膮. Podwa偶a jednak w pewien spos贸b naiwny realizm, bo budzi zw膮tpienie co do adekwatno艣ci naiwno-realistyucznego obrazu 艣wiata zewn臋trznego.
   艢wiat艂o wymaga czasu do pokonania odleg艂o艣ci, a zatem przedmiot贸w fizycznych nei widzimy takimi, jakie s膮 w tej chwiki, gdy na nie patrzymy, lecz takimi, jakie by艂y nieco wcze艣niej (mo偶e si臋 nawet zdarzy膰, 偶e zobaczymy gwiazd臋, kt贸ra ju偶 nie istnieje). Tego typu argumentacja za pogl膮dem, 偶e nie mo偶emy m贸wi膰 o widzeniu przedmiot贸w fizycznych, czerpie swoj膮 moc z faktu, 偶e przyzwyczajeni jeste艣my traktowa膰 widzenie jako co艣 nale偶膮cego do tera藕niejszo艣ci. W obliczu alternatywy zda艅: 1) mo偶emy widzie膰 co艣, co nale偶y do przesz艂o艣ci; 2) nie widzimy przedmiot贸w fizycznych; Ayer za rozs膮dniejsze uznale przyj臋cie zdania pierwszego (widzenie przedmiot贸w przesz艂ych znaczy tyle, 偶e widzenie rzeczy jest p贸藕niejsze w stosunku do czasu, w kt贸rym znajduj膮 si臋 one w stanie, w jakim je widzimy).

3. Miejsce funkcjonowania danych zmys艂owych

4. O prawomocno艣ci danych zmys艂owych

Nie istnieje zasada, kt贸ra by opre艣la艂a z ilu "cz臋艣ci" sk艂ada si臋 og贸lnie dana zmys艂owa. Mo偶na to jednak偶e okre艣li膰 w poszczeg贸lnych przypadkach, za ka偶dym razem odwo艂uj膮c si臋 do czego艣, co si臋 w danej chwili jawi.
   Postrzegaj膮c przedmiot danych zmys艂owych mo偶e by膰 tyle , ile wedle w艂asnego uznania wyr贸偶ni osoba postrzegaj膮ca. 呕adna pojedyncza dana zmys艂owa nie mo偶e trwa膰 d艂u偶ej ni偶 do艣wiadczenie, kt贸rego zawarto膰 pomaga ona ustali膰. Wobec tego nie wiadomo dok艂adnie, co mo偶na uzna膰 za pojedyncze do艣wiadczenie. Nie wynika st膮d jednak, a偶eby nie mo偶na by艂o okre艣li膰 granic jakiegos aktualnie prze偶ywanego do艣wiadczenia. Granice te moga by膰 p艂ynne, ale mo偶na z ca艂ym przekonaniem powiedzie膰, 偶e pewne rzeczy sie w nich mieszcz膮, a inne nie. Poj臋cie danej zmys艂owej jest zatem neiostre.

5. Naiwny realizm a kauzalstyczna teoria percepcji

Naturalna konsekwencj膮 naiwnego realizmu jest kauzalistyczna teoria percepcji. Teoria ta wychodzi z za艂o偶enia, 偶e wedle 艣wiadectwa nauki przedmioty, o kt贸rych postrzeganiu potocznie m贸wimy, a kt贸re tworz膮 swiat barw, d藕wi臋k贸w i zapach贸w, 艣wiat zdrowego rozs膮dku - s膮 w du偶ej mierze naszymi w艂asnymi tworami. St膮d mo偶na wnosi膰 jeno z dwojga: albo 偶e te przedmioty nie sa przedmiotami fizycznymi,a lbo, 偶e s膮 wprawdzie przedmiotami fizycznym, ale ukazuj膮 si臋 nam niejako w "przebraniu".

6. Fenomenalizm

Wg fenomenalisty ka偶de stwierdzenie empiryczne, dotycz膮ce przedmiotu fizycznego, da si臋 sprowadzi膰 do stwierdzenia odnosz膮cego si臋 wy艂膮cznie do danych zmys艂owych.
Jedn膮 z trudno艣ci, jakie napotyka fenomenalizm jest fakt, 偶e w odr贸偶nieniu od danych zmys艂owych przedmioty fizyczne mog膮 istnie膰 nieb臋d膮c postrzeganymi. Zdaniem Ayera programu fenomenalistycznego nie da si臋 przeprowadzi膰.

 

7. Uzasadnienie zda艅 o przedmiotach fizycznych

Odwo艂uj膮c si臋 do przedmiot贸w izycznych budujemy tym samym teori臋 dotycz膮c膮 艣wiadectw dostarczancyh nam przez nasze zmys艂y. Zdanianale偶膮ce do tej teorii transcenduj膮 dane, kt贸re za nimi 艣wiadcz膮, wykraczaj膮 poza nie. Mimo to zjawiska stanowi膮 jej uzasadznienie. Wg Ayerra nale偶y stwierdzi膰, 偶e nasze do艣wiadczenia zmys艂owe adj膮 nam podstaw臋 do przekonania o istnieniu przedmiot贸w fizycznych po prostu dlatego, 偶e zda艅 traktowanych jako odnosz膮ce si臋 do przedmiot贸w fizycznych uzywamy w taki spos贸b, i偶 doznawanie odpowiednich do艣wiadzce艅 przemawia za ich prawdziwo艣ci膮.

 

 

Rozdzia艂 V. Ja i Drugi

1. Co czyni osobe t膮 a t膮 osob膮?

Wypowiadanie zda艅 o przesz艂o艣ci w momencie, kiedy obserwacja zdarze艅, do kt贸rych si臋 odnosz膮, jest niemo偶liwa, nie ma wp艂ywu na ich rozbi贸r znaczeniowy.
   Niekt贸rzy filozofowie (Leibniz) utrzymuj膮, 偶e pojecie danego indywiduum zawiera wszystko to, co mo偶na o nim prawdziwie orzec. Poniewa偶 historia jest taka, jaka faktycznie jest, przeto ka偶da zmiana wprowadzona do niej pod jakimkolwiek wzgl臋dem by艂aby przedstawieniem tego indywiduum jako innej osoby. Zdaniem Ayera jednak, pogl膮d aki nie daje dowodu na to, 偶e jaki艣 okre艣lony fakt (np.偶e mam na sobie w tej chwili szary garnitur) mnie dotycz膮cy jest istotny dla ustalenia,偶e jestem t膮 w艂a艣neiosob膮, kt贸r膮 jestem. Powiedzie膰 bowiem, 偶e je偶eli co艣 jest w stosunku do mnie prawd膮, to niemo偶e by膰 zarazem w stosunku do mnie nieprawd膮, to bynajmniej nie to samo, co powiedzie膰, 偶e to co艣 jest w stosunku do mnie prawd膮 konieczn膮.
   Wyra偶enie, kt贸re zdaje si臋 by膰 wyra偶臋niem opisowym (np. "autor Coningsby"), mo偶e by膰 faktycznie uzyte nie opisowo, lecz ostensywnie, wskazuj膮co, i w tej chwili spe艂ni膰 swoje zadanie, wskaza膰 na to a to, nawet je偶eli opis si臋 nie zgadza. Wyra偶臋nia denotuj膮ce, podobnie jak zaimki wskazuj膮ce, nie musz zawiera膰 偶adnego w og贸le opisu (patrz. Mill). 呕aden opis nei jest l ogicznien ieod艂膮czny od swego przedmiotu, jednak偶e jego zwi膮zek z przedmiotem mo偶e by膰 w pewnych przypadkach 艣ci艣lejszy ni偶 w innych. Wg Ayera usytuowanie w czasie, nawet je艣li nie ma istotnego wp艂ywu na bycie t膮 a t膮 osob膮, uwa偶amy za fakt dla kogo艣 istotniejszy ni偶 fakt, 偶e w danym momencie zajmuje on taki a taki punkt w przestrzeni.
   Na pytanie, co czyni osob臋 t膮 a t膮 osob膮, mo偶emy odpowiedzie膰: istneij膮 pewne w艂膮sno艣ciistotne, jak w艂asnos膰 posiadania pewnych cech ludzkich, a mo偶e r贸nie偶 w艂asnos膰 zajmowania takiego czy innego miejsca w przestrzeni i czasie. Tylko 偶e te w艂asno艣ci dlategos膮 istotne, 偶e ich posiadanie jest konieczne, aby b膰 w og贸le osob膮, nie s艂u偶膮 natomiast do odr贸偶nienia jednej osoby od drugiej. Kiedy za艣 dochodzimy do w艂asno艣ci indywidualizuj膮cych, takich jak przebywanie w danym czasie w danym miejscu, posiadanie danych cech fizycznych, a wi臋c do w艂asno艣ci charakteryzuj膮cych unikalnie t臋 a t臋 osob臋, okazuje si臋, 偶e nie sa one istotne. Bez popadania w sprzeczno艣膰 mo偶na odebra膰ka偶d膮 z tych w艂asnosci osobie, kt贸ra je posiada. Niemniej jednak, je偶eli zaprzeczymy zbyt wielu w艂asno艣ciom, mo偶emy "zagubi膰" ich posiadacza. Zidentyfikowa膰 mnie, to wymieni膰 opisy, kt贸re spe艂niam,a najlepiej opisy, kt贸re spe艂niam tylko ja. Zdaniem Ayera pogl膮d, 偶e osoby s膮 odr贸偶nialne poprzez fakt posiadania odmiennych substancji duchowych (dusz) jest nierozumny. Nie ma 偶adnych kryteri贸w, za pomoc膮 kt贸rych mo偶na by ustali膰, czy istniej膮 takie substancje duchowe.
   Proces indywiduacji nie ogranicza si臋 do opis贸w. Dalszych wyr贸偶nei艅 mog膮 nam dostarczy膰 wyra偶enia ostensywne, wyst臋uj膮ce w okre艣lonym kontek艣cie. O tym, ze si臋 r贸偶ni臋 od moich hipotetycznych odpowiednik贸w, 艣wiadczy fakt, 偶e u偶ywaj膮c s艂owa "ja" wskazuj臋 to a to, one za艣 tego nie czyni膮.

2. Czy kryteria og贸lne osobowej to偶samo艣ci musz膮 by膰 fizyczne?

Pewne rzeczy mo偶na prawdziwie orzec o jednej tylko osobie, nie istnieje jednak nic specyficznie takiego, co by czyni艂o jak膮艣 osobe t膮 a t膮 osob膮. Wydaje si臋jednak, 偶e musz膮 istnie膰 og贸lne kryteria osobowej to偶samo艣ci, kt贸rych spe艂nianie dawa艂oby nam prawo stwierdzania o jakich艣 dw贸ch zdarzeniach, ze sa zdazreniami nale偶膮cymi do historii 偶ycia jednej i tej samej osoby.
   Fakt, 偶e ludzkie cechy fizyczne s膮 na og贸艂 wyr贸偶niaj膮ce i 偶e wiele znamion sta艂ych z regu艂y utrzymuje si臋 w powolnym procesie stopniowej przemiany, dostarcza nam praktycznej metody identyfikowania ludzi za pomoc膮 ich wygl膮d贸w. Ale nie jest to kryterium anikonieczne, ani wystarczaj膮ce, ludzie bowiem mog膮 w r贸znych okresach swego 偶ycia wygl膮da膰 bardzo r贸偶nie. Mo偶na r贸wniez prze艣ledzi膰 szereg porusze艅 cz艂owieka, aby stwierdzi膰, ze seria kolejno przeze艅 zajmowanych pozycji zako艅czy艂a si臋 w艂a艣niet膮, kt贸r膮 zajmuje znajduj膮cy sie w艂a艣nie przede mn膮 cz艂owiek, w kt贸rym rozpoznajemy cz艂owieka widzianego przed tygodniem. To kryterium ci膮g艂o艣ci przestrzenno-czasowej nie jest jednak wystarczaj膮ce samo przez si臋. Wg Ayera jednak, kryterium to wzmocnioneinnymi czynnikami,takimi jak przetrwanie okre艣艂onych cech fizycznych, o kt贸rych mowa w pierwszym kryterium, jest wystarczaj膮ce.
Fenomenalista natomiast g艂osi,偶e to偶samo艣膰 ka偶dego cia艂a fizycznego podlega analizie w terminach danych zmys艂owych> oznacza艂oby to mo偶liwo艣膰 istneinia szeregu kolejnych p贸l sensorycznych, w kt贸rych odpowiednei pozycje zajmowa艂yby powtarzaj膮ce si臋, mniej wi臋cej takie same, dane zmys艂owe. Je艣li jednak dane zmys艂owe mia艂y by膰 definiowane w terminach os贸b, kt贸rych to偶samo艣膰 ustala si臋 z kolei na podstawie to偶samo艣ci ich cia艂, to wydaje si臋, 偶e analiza to偶samo艣ci fizycznej w terminach wzajemnych zale偶no艣ci pomi臋dzy danymi zmys艂owymi prowadzi艂aby do b艂臋dnego ko艂a.
Na podobne trudno艣ci napotyka teza Hume'a, kt贸ra g艂osi,偶e "bycie t膮 sam膮 osob膮" polega na zwi膮zku wzajemnym mi臋dzy do艣wiadczeniami. Wg Hume'a ja藕艅 to "wi膮zka czy zbi贸r r贸偶nych percepcji". Zgodnie z tym pogl膮dem, ka偶de do艣wiadczenie jest oddzielnym zdarzeniem, a zatem nei mo偶e by膰 mi臋dzy nimi 偶adnego zwi膮zku logicznego; istnienie kt贸regokolwiek z nich nie jest wywodliwe z istnienia kt贸egokolwiek innego. To za艣 sugeruje logiczn膮 mo偶liwo艣膰 do艣wiadcze艅 nie b臋d膮cych do艣wiadczeniami 偶adnego cz艂owieka. Je偶eli nie mog膮 istnei膰 do艣wiadczenia niczyje, to wydaje si臋, ze ka偶da pr贸ba analizy to偶samo艣ci osobowej w kategorii zwi膮zk贸w mi臋dzy do艣wiadczenaimi musi r贸wnie偶 prowadzi膰 do b艂臋dengo ko艂a.

 

3. Prywatny charakter do艣wiadczenia

   Jedn膮 z cech przypisywanych rpzedmiotom my艣lowym jest ich "prywatny", osobisty charakter. Og贸lnie uwa偶a si臋, 偶e nasze my艣li i uczucia, marzenia, wyobra偶enia dosnania, wspomnienia, s膮 rzeczami, do kt贸rych tylko my mamy dost臋p. Mo偶emy je przekazywa膰 innym ludziom, w tym sensie, 偶e zdolni jeste艣mu udziela膰 o nich informacji, ale nie mo偶emy ich przenie艣膰 na inne osoby. W ten spos贸b w艣r贸d naszych do艣wiadcze艅 przeprowazda si臋 rzr贸偶neinie mi臋dzy tymi, kt贸re s膮 skierowane "na zewn膮trz", w kierunku 艣wiata "publicznego",a tymi, kt贸rezatrzymuj膮 si臋 w prywatnym stadium czyjej艣 艣wiadomo艣ci. Ale przecie偶 do艣wiadczenia "zewn臋trzne" te偶 keiruj膮 si臋 "do wewn膮trz", za po艣rednictwem danych zmys艂owych. I tak dochodzi si臋do spornego w filozofi pogl膮du g艂osz膮cego, 偶ewszystkie do艣wiadczenia osobiste s膮 do艣wiadczeniami dost臋pnymi tylko dla osoby, kt贸ra je prze偶ywa.
   Wg Ayera pytanie o to, czy jaki艣 przedmiot jest przedmiotem prywatnym, czy publicznym, jest w istocie swej problemem j臋zykowym; jego rozstrzygni臋cie zale偶y od konwencji, kt贸rych si臋 trzymamy formu艂uj膮c s膮dy dotycz膮ce to偶samo艣ci. Tak wi臋c przedmioty fizyczne dlatego s膮 publiczne, 偶e mo偶na sensownie powiedzie膰, 偶e r贸偶ni ludzie postrzegaj膮 ten sam przedmiot fizyczny; natomiast wyobra偶enia my艣lowe dlatego s膮 prywatne, 偶e nie mo偶na sensownie powiedzie膰, i偶 r贸偶ni ludzie maj膮 to samo wyobra偶enie: mog膮 sobie wyobrazi膰 t臋 sam膮 rzecz, ale niemo偶liwe jest, aby ich wyobra偶enia by艂y dos艂ownie te same. Rozr贸偶nienie pomi臋dzy tym, co publiczne, a tym, co prywaqtne, zale偶y zatemod okoliczno艣ci neikoniecznych.

 

4. Co mo偶emy komunikowa膰?

Do艣wiadczenia innych ludzi znamy dzi臋ki temu, i偶 je nam sami komunikuj膮. Na to, abym m贸g艂 za po艣rednictwem s艂贸w uzyskiwa膰 informacje o do艣wiadczeniach innej osoby, musz臋 rozumie膰, co ona o nich m贸wi. A skoro tak, to s艂owom przez ni膮 wypowiadanymmusz臋 nadawa膰 to samo co ona znaczenie. Nie wiadomo jednak, czy pod tym wzgl臋dem istneije zgodnos膰mi臋dzy nami (nie wiadomo, czy czego艣, co kto艣 by nazwa艂 "czerwonym", ja bym nie nazwa艂 "niebieskim"). W obliczu tej trudno艣ci niekt贸rzy filozofowie utrzymywali, 偶e do艣wiadczenia jako takie s膮 niekomunikowalne. S膮dzili, 偶e s艂owa u偶ywane w odniesieniu do tre艣ci w艂asnego do艣wiadczenia s膮 zrozumia艂e tylko dla tego, kto je wypowiada. Jednak偶e niezale偶nie od tego, jak dalece tre艣膰 czyjego艣 doswiadzcenia moze si臋 r贸偶ni膰 o d mojej, wiadomo, z臋 struktura 偶e struktura do艣wiadczenia jest taka sama. Dowodzi teog fakt, 偶e u偶ycie s艂贸w przez drugiego cz艂owieka zgodne jest z moim - wtedy, gdy sam spos贸b u偶ycia odpowiada mojemu (np. zgadzamy si臋 ze sob膮 m贸wi膮c o jakich艣 rzeczach, 偶e sa sto艂ami). Mo偶liwe r贸偶nice tre艣ci do艣wiadcze艅 mog膮, a w gruncie rzeczy musz膮 by膰 pomini臋te. Podobie艅stwo struktury do艣wiadcze艅 daje nam nasz wsp贸lny 艣wiat, a komunikowane s膮 tylko opisy tego wsp贸lnego 艣wiata, oisy strukturalne.

5. Punkt widzenia fizykalizmu.

Filozofowie, kt贸rzy przyjmowali za艂o偶enie, i偶 komunikowalna jest tylko struktura jezyka (patrz Carnap) s膮dzili, 偶e j臋zyk tylko wtedy mo偶e by膰 publiczny, kiedy zgodnie ze swoim u偶yciem odnosi si臋 do przedmiot贸 publicznych; zarazem jednak uwa偶ali, 偶e formu艂owanie stwierdze艅 empirycznych jest w ostatniej instancji odwo艂ywaniem si臋 do w艂膮snych do艣wiadcze艅. Nast臋pnie za艣, przekonanie, 偶e wszystkiedo艣wiadczenia s膮 natury prywatnej, sk艂ania艂o ich do wyci膮gni臋cia wniosku, 偶e zdanie empiryczne nigdy nie mo偶e by膰 zdaniem publicznym.
   Zdaniem Ayera nieprawd膮 jest, 偶e j臋zyk mo偶e by膰 publiczny tylko wtedy, kiedy odnosi si臋 do przedmiot贸w publicznych. J臋zyk staje si臋 publiczny wtedy, kiedy jedna osoba u偶ywa go w spos贸b zrozumia艂y dla drugiej. Nieprawd膮 jest r贸wnie偶, 偶e wypowiadaj膮c zdanie empiryczne odwo艂ujemy si臋 zawsze do w艂asnych doswiadcze艅.

6. Interpretacja i uzasadnienie zda艅 o "umys艂ach drugich"

Nie mo偶emy by膰 艣wiadomi cudzych do艣wiadcze艅 w ten sam spos贸b, w jaki jeste艣my 艣wiadomi do艣wiadcze艅 w艂膮snych. Dlatego to neikt贸rzy filozofowie g艂osz膮, 偶e zjawiska "my艣lowe" zachodz膮ce w nas samych analizujemy w spos贸b diametralnie r贸偶ny od zjawisk "my艣lowych" zachodz膮cych u innych ludzi.
   Zdaniem Ayera mo偶na na podstawie w艂膮snych do艣wiadcze艅 zbudowa膰 sobie hipotez臋 og贸ln膮, wedle kt贸rej pewnym zjawiskom fizycznym towarzysz膮 pewne uczucia. Kiedy widzi on, 偶e jaka艣 osoba jest w takim to a takim stanie fizycznym, jest na tej pdstawie zdolny do sformu艂oawania wniosk贸w stwierdzaj膮cych taki to a taki stan jej uczu膰; uczu膰, kt贸re on sam prze偶ywa w analogicnzych okoliczno艣ciach. Wg Ayera, gdyby艣my nie wiedzieli o isnieniu w艂asnych my艣li, uczu膰 i dozna艅, ani o tym, 偶e objawiamy je w charakterystyczny spos贸b, nie mieliby艣my podstaw do przypisywania ich innym. Przejawy my艣li i uczu膰 innych os贸b s膮 dla nas najlepszym z mo偶liwych swiadectw istneinia tego, czego wyraz w tych zachowaniach si臋 upatruje. Wnioskowanie to (indukcyjne) nie spe艂nia jednak kryteri贸w dowodu naukowego.

 

 

Nota biograficzna

(za Wikipedi膮)

Alfred Jules Ayer (ur. 29 pa藕dziernika 1910 - zm. 27 czerwca 1989), brytyjski filozof analityczny i lewicowy intelektualista. Bywa okre艣lany jako empirysta dawnego stylu. Jeden z wa偶nych przedstawicieli angielskiej szko艂y analitycznej.Jego matka by艂a Belgijk膮, a ojciec Szwajcarem. Uko艅czy艂 uniwersytet w Oksfordzie, przez rok (1932) studiowa艂 tak偶e w Wiedniu. Nast臋pnie naucza艂 w Oksfordzie, od 1946 w University College London, od 1959 ponownie w Oksfordzie.

 

 



Lista polecanych do przeczytania ksi膮偶ek znajduje si臋 w dw贸ch miejscach: pe艂na lista wszystkich ksi膮偶ek w dokumencie wprowadzaj膮cym do ka偶dego dzia艂u. Ksi膮偶ki dotycz膮ce konkretnej tematyki z regu艂y s膮 pokr贸tce przedstawione u do艂u dokumentu.
Myśli i aforyzmy ku pobudzeniu ducha, Opus - myśli wg ktrych y trzeba, Wiersze - tak偶e ze Stowarzyszenia Umar艂ych Poet贸w i o śmierci, Niech Stanie si臋 Czowiek - s艂owa sawiące wolnoś膰 i pot臋g臋 cz艂owieka, Ksią偶ki pi臋kne,wartościowe i te kt贸re warto przeczyta膰, Pi臋kne opowieści - Anthony DeMello i inni, Wolnoś膰 - nieustanne czuwanie

Google
 
 



Gavagai.pl
Pe艂ny spis tre艣ci portalu

Nowe teksty  w portalu

Forum Gavagai

Mapa podr臋czna


E-mail: peter . gavagai at gmail . com (at=@)
Ten dokument znajduje si臋 w: http://www.gavagai.pl (c) 1997-2010
Pom贸偶 mi w poszukiwaniach i przyczy艅 si臋 do rozwoju portalu Gavagai.pl!
Wi臋cej informacji tutaj.
Dzia艂 "Chiny i j臋zyk chi艅ski" ma now膮 lokalizacj臋