Humor po polsku

Na tej stronie
: kawa艂y w j臋zyku polskim.

   


 Gavagai.pl
Pe艂ny spis tre艣ci portalu
Mapa podr臋czna na dole

W tym dziale:

J臋zyki naturalne.    J臋zyk Esperanto,     J臋zyk Chiski

Materialne produkty kultury:
Powie艣ci   Muzyka   Filmy   Humor

Dopisane 12 stycznias 2010

Kowalska m贸wi do m臋偶a:
- Skocz do sklepu i kup p贸艂 litra oleju.
Po jakim艣 czasie Kowalski wraca. 呕ona pyta:
- Kupi艂e艣?
- P贸艂 litra kupi艂em, ale na olej ju偶 nie wystarczy艂o.

 

- Jednego.
- Ilu jasnowidz贸w potrzeba do zmienienia 偶ar贸wki?

Fizyk, biolog i matematyk obserwuj膮 pewien dom. W pewnym momencie do domu wchodz膮 2 osoby. Po jakim艣 czasie wychodz膮 3
Biolog: Rozmno偶yli si臋!
Fizyk: Nie, to b艂膮d pomiaru.
Matematyk: Je艣li wejdzie tam jeszcze jedna osoba to dom b臋dzie pusty.

 

Ameryka艅scy uczeni skrzy偶owali buraka, marchew, groszek, ziemniaka i... 艣wini臋.
Wyszed艂 obiad.

Szef do pracownika:
- Niech pan powie jak si臋 panu pracuje? Tak jednym s艂owem.
- Dobrze.
- A w dw贸ch s艂owach?
- Nie dobrze.

Przed porod贸wk膮 stoi facet i drze si臋 do 艣lubnej, wychylaj膮cej si臋 z okna na II pi臋trze:
- Urodzi艂o si臋?!
- Urodzi艂o!
- A co ? Ch艂opiec czy dziewczynka?!
- Ch艂opiec!
- A do kogo podobny?!
呕ona macha r臋k膮:
- Nie znasz...

Pierwszy wyk艂ad z japonistyki. Profesor do student贸w w auli:
- Dzisiejszy wyk艂ad po艣wi臋cimy zagadnieniu, jak rozpozna膰, gdzie jest g贸ra, a gdzie d贸艂 podr臋cznika.

- Nataszko, zjedz kawa艂eczek tortu!
- Dzi臋kuj臋, Jureczku, nie chc臋.
- No spr贸buj, bardzo smaczny!
- Nie, dzi臋kuj臋. Ja po osiemnastej ju偶 nie jem nic s艂odkiego.
- Nataszko, prosz臋.
- Jureczku, ja deser贸w w og贸le nie jadam...
- 呕ryj ten tort, ku**a! Pier艣cionek w nim jest ruro, 偶eni膰 si臋 z Tob膮 chc臋!


Pracownik gospodarki komunalnej podczas rutynowej kontroli szamba, z przera偶eniem odkrywa, 偶e w 艣rodku znajduj膮 si臋 2 BLONDYNKI!
- co Panie tu robi膮??!!
- robimy zaKUPY!

Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierza艂 si臋 najbli偶szym:
- Kiedy zostan臋 gensekiem, zmieni臋 te idiotyczne strefy czasowe. Ile偶 to k艂opot贸w!
Dzwoni臋 do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam m贸wi膮:
"To by艂o wczoraj!". Dzwoni臋 do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papie偶a, a tam pytaj膮: "Jaki zamach?!"

W czasie pomara艅czowej rewolucji Putin dzwoni do sztabu Juszczenki i m贸wi, umo偶liwimy wam przej臋cie w艂adzy, ale musicie nam da膰 Lw贸w i Kij贸w.
W sztabie lekka konsternacja, po chwili odpowiadaj膮:
- Ok, damy wam kij贸w, ale lw贸w musicie sobie sami na艂apa膰.

Pewnego razu B贸g chcia艂 zobaczy膰, jak 偶yj膮 ludzie na Ziemi. Kaza艂 wi臋c
sprowadzi膰 telewizor, w艂膮czy艂 - akurat kobieta rodzi艂a. M臋czy si臋 ona
okrutnie, krzyczy, wi臋c B贸g pyta anio艂贸w:
- Co to jest? Dlaczego ta kobieta si臋 tak m臋czy?
- No bo powiedzia艂e艣: "I b臋dziesz rodzi艂a w b贸lu..." - odpowiada kt贸ry艣 z
anio艂贸w.
- Tak? No... tego... ja tak 偶artowa艂em...
Prze艂膮cza kana艂 - g贸rnicy. Zharowani, spoceni, wal膮 kilofami. B贸g znowu pyta:
- A to co to jest? Oni musz膮 si臋 tak m臋czy膰?
- Ale sam powiedzia艂e艣: "I w trudzie b臋dziesz pracowa艂..."
- Oj, "powiedzia艂e艣, powiedzia艂e艣..." - m贸wi B贸g, drapi膮c si臋 w g艂ow臋 - to
takie 偶arty by艂y, ja 偶artowa艂em...
Prze艂膮cza, a tam pi臋kna, wielka 艣wi膮tynia, bogato zdobiona, od zewn膮trz i
wewn膮trz, przed ni膮 luksusowe l艣ni膮ce samochody, w 艣rodku gromada biskup贸w -
dobrze od偶ywieni, pi臋knie ubrani, z艂ote 艂a艅cuchy, itp, itd. B贸g si臋 u艣miecha
promieni艣cie:
- O, to mi si臋 podoba! A co to jest?
- A to s膮 w艂a艣nie ci, kt贸rzy wiedz膮, 偶e 偶artowa艂e艣.

B贸g wys艂a艂 na ziemi臋 3 pos艂a艅c贸w, aby sprawdzili co tam na 艣wiecie. No i po powrocie, ka偶dego zacze艂y opowiada膰:
- Sytuacja w USA - zbroj膮 si臋 i boj膮 si臋 - relacjonuje pierwszy
- Sytuacja w Rosji - zbroj膮 si臋 i nie boj膮 si臋 - relacjonuje drugi
- Sytuacja w Polsce - nie zbroj膮 si臋 i nie boj膮 si臋 - relacjonuje trzeci
Na to B贸g u艣miecha si臋 dobrotliwie i rzek艂:
- Eeech, ci Polacy.. Jak zwykle licz膮 na mnie

 

 

Dopisane 1 maja 2009

M贸wi analityk do analityka:
- Nic z tego nie rozumiem!
- Spoko, ja ci wyt艂umacz臋
- Aaaa tam, wyt艂umaczy膰 to i ja potrafi臋!

 

Po meczu policja z艂apa艂a Niemca, Czecha, W臋gra i Polaka. Wszyscy czterej mieli po 2 promile alkoholu. Niemiec wypi艂 jednego sz艂apsa, Czech 3 piwa, W臋gier p贸艂 litra 艣liwowicy, a Polak.... nie pi艂 3 dni

 

Ostatnio pojawi艂a si臋 mo偶liwo艣膰 p艂acenia kom贸rk膮 zaprzejazd poci膮giem do
Wo艂omina. Jeden przejazd - jedna kom贸rka.

 

Pewne plemi臋 afryka艅skie nawiedzi艂a okrutna susza. Padaj膮c z pragnienia udali si臋 do plemiennego szamana z pro艣ba o pomoc. Szaman 贸w wyszed艂 z lepianki i patrz膮c po t艂umie wsp贸艂plemie艅c贸w pyta:
- Kto ma wod臋?
Nikt si臋 nie zg艂asza to powtarza:
- Kto ma troch臋 wody?
Nie艣miale zg艂asza si臋 jeden z cz艂onk贸w plemienia i podaj膮c buk艂ak wody m贸wi:
- Ja mam jeszcze troch臋.
Szaman niewiele my艣l膮c wyla艂 wod臋 do miseczki, 艣ci膮gn膮艂 koszul臋 i zacz膮艂 j膮 pra膰. Mieszka艅cy wioski patrzyli ze zgroz膮. Wyj膮艂 koszul臋 z wody, wykr臋ci艂 i wod臋 wyla艂 w krzaki. Znowu pyta:
- Kto ma jeszcze jak膮艣 wod臋?
Kolejny osobnik podaj膮c mu buk艂ak m贸wi:
- Mi zosta艂o jeszcze p贸艂...
Szaman wzi膮艂 wod臋, wla艂 do miski i wyp艂uka艂 koszul臋. Wod臋 wyla艂, a koszul臋 powiesi艂 na sznurku.
Kiedy mieszka艅cy wioski chcieli si臋 na niego rzuci膰 zacz臋艂y nap艂ywa膰 ci臋偶kie chmury i rozpada艂 si臋 deszcz.
Szaman na to: - Zawsze, do cholery, pada, jak pranie zrobi臋...


Jak dama m贸wi nie, to znaczy mo偶e,
jak dama m贸wi mo偶e, to znaczy tak,
jak dama m贸wi tak, to ju偶 nie jest dam膮.


A polityk jak m贸wi tak, to znaczy mo偶e,
jak m贸wi mo偶e, to znaczy nie,
a jak m贸wi nie, to ju偶 nie jest politykiem



Wraca Krystyna z zebrania feministek w bojowym nastroju.  M膮偶 otwiera drzwi.
- Koniec z m臋skimi rz膮dami, chamie pier.....y! - krzyczy od progu. -
To ja jestem g艂ow膮 tego domu. Od tej pory b臋dzie, jak ja...
Nie sko艅czy艂a Krystyna zdania, bo m膮偶 wyprowadzi艂 celny cios pi臋艣ci膮.
Niedosz艂a feministka pad艂a i le偶y. Nagle rozlega si臋 dzwonek u drzwi.
W drzwiach staje s膮siad.
- Roman, co si臋 sta艂o? S艂ysza艂em jaki艣 艂omot.
- Nic takiego.
- Wi臋c czemu Krystyna le偶y na pod艂odze jak nie偶ywa?
- To g艂owa tego domu. Le偶y, gdzie chce.

 

Przy jednej z uliczek warszawskiej Star贸wki straszliwy Bazyliszek,
ciemn膮 noc膮 z艂apa艂 pos艂a na Sejm RP i studencin臋 z UW.
- Aaaaa - rykn膮艂 - Jednego z was musz臋 zje艣膰. Ale 偶eby by艂o sprawiedliwie dam wam zadanie. Widzicie Pa艂ac Kultury? Macie pobiec co si艂 tam i z powrotem. Tego, kt贸ry przybiegnie ostatni zjem. Ustawi艂 wystraszonych na 艣rodku ulicy, machn膮艂 ogonem i wystartowali. Po godzinie przybiega zdyszany pose艂.
- A gdzie student? - pyta smok
- Powiedzia艂 - dyszy ci臋偶ko parlamentarzysta - 偶e on to pierdoli i poszed艂 do domu.

 

Hiphopolowiec z艂owi艂 z艂ota rybk臋. Oczywiscie mia艂 偶yczenie, itp. W ko艅cu rybka m贸wi: - Ok, twoje 偶yczenie spe艂ni si臋. - Kiedy ? - pyta facet. - W nocy, gdy zasniesz, wszystko si臋 spe艂ni. Kiedy ju偶 spa艂, obudzi艂o go stukanie do drzwi. Otwiera drzwi i widzi p艂onacy krzy偶 na placu przed domem i szes膰 zakapturzonych, ubranych na bia艂o os贸b. Przyw贸dca grupy podszed艂 do niego, z lina w r臋ku i pyta : - To ty ch艂opcze chcia艂es buja膰 si臋 jak czarni ?!

 

- Gdzie by艂e艣? - pyta koleg臋 dziewczyna.
- Zobacz - odpowiada dyplomatycznie ch艂opak - oto tomik poezji Broniewskiego. Prosz臋, we藕 i otw贸rz na stronie 36.
- Ale przecie偶 strona 36,37,38 i 39 s膮 wyrwane.
- Zgadza si臋, wi臋c jak my艣lisz, gdzie by艂em?

 

Do gabinetu komisarza wchodzi policjant.
- Melduj臋, 偶e podczas patrolu znale藕li艣my plastikowy worek, a w nim po膰wiartowane cia艂o m臋偶czyzny.
- Czy macie jakie艣 wst臋pne wnioski?
- Tak. Wykluczyli艣my ju偶 mo偶liwo艣膰 samob贸jstwa.

Kobiety, 偶eby si臋 nie znudzi膰 m臋偶czyznom,
zmieniaj膮 ubrania.
M臋偶czy藕ni, 偶eby si臋 nie znudzi膰 kobietom, zmieniaj膮 kobiety.

Ma艂y ch艂opczyk m贸wi do taty:
-Tato, tato kupmy pieska!
-Nie synku, nie kupimy...
-Ale tato, no kupmy....
-Nie, nie kupimy....
-Tato, prosz臋!
-Kim Chan, ile razy mam ci powtarza膰, 偶e nie sta膰 nas, 偶eby codziennie je艣膰 mi臋so?



Z wiekiem szansa na mi艂o艣膰 dozgonn膮 wzrasta.


Kiedy Potw贸r z Szafy k艂adzie si臋 spa膰, to najpierw sprawdza, czy w szafie nie ma Chucka Norrisa.

 

---------------------------------------

na pocz膮tku nie by艂o nic. A wtedy B贸g powiedzia艂 "Niech stanie si臋 艣wiat艂o". I nadal nei by艂o nic, ale mo偶na by艂o to przynajmniej zobaczy膰.   In the beginning there was nothing, and God said, "Let there be light." And there was still nothing, but you could see it.
 

 

 

 

Do firmy przyjmuj膮 kilku kanibali. W艂a艣ciciel firmy wyg艂asza do nich
krotka mow臋 zapoznawcza.
- Panowie! P艂acimy dobrze, mamy sto艂贸wk臋 firmow膮 - je艣li kto艣 jest
g艂odny, daj膮 tam 艣wietne obiady. Bardzo was prosz臋
o dostosowanie si臋 do tych zwyczaj贸w, i nie niepokoi膰 mi innych
pracownik贸w!
Kanibale przytakuj膮, ze zrozumieli i wszystko jest OK. Po kilku
tygodniach w艂a艣ciciel zn贸w wzywa kanibali do siebie i m贸wi:
- Jestem bardzo zadowolony z waszej pracy, spisujecie si臋 na medal.
Ale mam jeden problem - od wczoraj wszystkie biura s膮 brudne i
nie posprz膮tane. Wygl膮da na to, ze gdzie艣 znikn臋艂a jedna ze
sprz膮taczek. Wiecie cos na ten temat?
Kanibale zarzekaj膮 si臋, ze w 偶yciu, nic, zielonego poj臋cia nie maja,
co si臋 mog艂o sta膰. W艂a艣ciciel wychodzi, a naczelny kanibal m贸wi do
pozosta艂ych:
- Kt贸ry kretyn ze偶ar艂 sprz膮taczk臋?
Jeden niech臋tnie podnosi r臋k臋 i m贸wi, ze on.
- Idioto! - ryczy naczelny kanibal - przez miesi膮c jedli艣my
dyrektor贸w, kierownik贸w, marketingowc贸w i product manager贸w i nikt
si臋 nie zorientowa艂! A ty musia艂e艣 ze偶re膰 akurat sprz膮taczk臋?!?

- Dlaczego Irakijczycy tak szybko wycofywali si臋 pod naporem wojsk ameryka艅skich?
- Pos艂uchali doradc贸w rosyjskich, kt贸rzy opieraj膮c si臋 na w艂asnych do艣wiadczeniach zalecili wci膮gn膮膰 napastnika w g艂膮b w艂asnego terytorium i poczeka膰 na nadej艣cie srogich mroz贸w.

 

Niedawno ameryka艅scy filmowcy dowiedzieli si臋, 偶e Beethoven komponowa艂 muzyk臋.
- Co za geniealny pies! - zdumieli si臋 ameryka艅scy filmowcy.

 

- Czym si臋 r贸偶ni艂 szczyt w Kopenhadze od Potopu Szwedzkiego?
- Tym razem Miller by艂 po naszej stronie

 


W pierwszej klasie pani wita nowych uczni贸w i zauwa偶a 偶e trzech jest identycznych.
- Czy wy jeste艣cie trojaczkami?
- Tak - odpowiadaj膮 dzieci.
- A jak si臋 nazywacie?
- Krzysio - m贸wi piskliwym g艂osem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - m贸wi piskliwym g艂osem drugie dziecko.
- W艂adys艂aw - m贸wi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta
- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie g艂osy, a ty taki gruby?
- Bo mama mia艂a tylko dwie piersi, wi臋c ja musia艂em pi膰 browar.

 

Pasa偶er taks贸wki klepn膮艂 kierowc臋 偶eby si臋 o co艣 zapyta膰. Tamten jak oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem,
- co pan taki nerwowy - pyta pasa偶er
- przez 25 lat by艂em kierowc膮 karawanu...

 

呕ona wrzeszczy na m臋偶a:
- Ty pod艂y 艂obuzie, ty bydlaku, ty chamie odchodz臋 od ciebie raz na zawsze. Mam do艣膰 tego wszystkiego. Daj mi pieni膮dze na bilet. Jad臋 do mamy.
M膮偶 z艂y jak diabli otwiera portfel i rzuca jej na st贸艂 100 z艂otych.
- Ty sk膮py sk*rwysynu, a na bilet powrotny ?

Dopisane 11 wrze艣nia 2005

Kto to by艂 Porfirij Jebanow ?
Zwi膮zana z nim legenda si臋ga czas贸w Zwi膮zku Radzieckiego, Zimnej Wojny i wy艣cigu obu mocarstw (USA, ZSRR) do umieszczenia na Ksi臋偶ycu swych astronaut贸w/kosmonaut贸w. Jeden z planowanych, acz ryzykownych wariant贸w 鈥瀙odboju鈥 Ksi臋偶yca, zak艂ada艂 wys艂anie na艅 statku kosmicznego wyposa偶onego w prymitywny l膮downik - taki wariant pokazuje ameryka艅ski film fabularny 鈥濷dliczanie鈥 (鈥濩ountdown鈥; re偶. Robert Altman 1968r.) nakr臋cony przed misj膮 Apollo-11. Za艂oga tego l膮downika ograniczona mia艂a by膰 tylko do jednego cz艂owieka, a na domiar z艂ego niemo偶liwy by艂 bezpo艣redni powr贸t na Ziemi臋 - zmuszony by艂 on czeka膰 na dostarczenie w p贸藕niejszym czasie modu艂u powrotnego, kt贸rym to dopiero wr贸ci艂by do domu. Rosjanie w swoim gronie ochrzcili 偶artobliwie takiego ochotnika nazwiskiem 鈥濲ebanow鈥, kt贸rego znaczenia chyba t艂umaczy膰 nie trzeba. W tamtym czasie w ameryka艅skiej prasie pojawia艂y si臋 te偶 przer贸偶ne spekulacje na temat wy艣cigu kosmicznego pomi臋dzy mocarstwami i nieostro偶ni dziennikarze umieszczali czasem nazwisko 鈥濲ebanow鈥 w domniemanych sk艂adach radzieckich za艂贸g ksi臋偶ycowych, co wywo艂ywa艂o zrozumia艂e rozweselenie w 艣rodowisku astronautycznym ZSRR. W p贸藕niejszym czasie (lata 70-te XX w) kr膮偶y艂a dowcipna historia, jak to ameryka艅scy astronauci Aldrin&Armstrong nie mogli wystartowa膰 z powrotem na Ziemi臋 (misja Apollo-11), a pom贸g艂 im przebywaj膮cy ju偶 od jakiego艣 czasu na Ksi臋偶ycu radziecki kosmonauta - nie kto inny, jak Porfiri Jebanow, na dodatek obywaj膮cy si臋 zupe艂nie bez skafandra, bo chadzaj膮cy po Ksi臋偶ycu nago.
W latach 70-tych XX wieku podczas spotkania kosmonaut贸w radzieckich z astronautami ameryka艅skimi, Gieorgij Greczko wprost zapyta艂 Buzza Aldrina, jaki jest jego pogl膮d na kr膮偶膮ce plotki o dzielnym radzieckim kosmonaucie. Aldrin nie poj膮艂 dowcipu (nie zna艂 przecie偶 rosyjskiego) i pocz膮艂 formalnie odpowiada膰, 偶e nie znaleziono tam 偶adnej formy 偶ycia organicznego, a co dopiero 偶ywego cz艂owieka. Nie trzeba chyba pisa膰, jakie by艂y echa tej wypowiedzi w艣r贸d Rosjan.

Tak wi臋c dzi艣 mo偶emy por贸wna膰 dzielno艣膰 naszego bohaterskiego kosmonauty z postaciami znanymi z r贸偶nych film贸w fabularnych obsadzanych 鈥瀖ocnymi m臋偶czyznami鈥, ale daleko im do Jebanowa ...

(殴r贸d艂o: http://baza.polsek.org.pl/faq/atyka_topic_1.html#_1_13)

 

 

Dopisane 8 wrze艣nia 2005

Kobieta pyta inn膮 kobiet臋 w tramwaju:
- Prosz臋 pani, ile przystank贸w jest do dworca?
- Dwa.
Kobieta przeje偶d偶a dwa przystanki i upewnia si臋 zwracaj膮c si臋 do tej samej
pani:
- Teraz wysiadam, prawda?
- Nie. Teraz cztery

 

Rzecz dzieje si臋 u Ruskich. Telefon:
- Dzie艅 dobry. Czy to baza rakietowa?
- Pomy艂ka. 殴le pan trafi艂.
- Nie, to pan 藕le trafi艂.

Do poci膮gu relacji Pary偶 - Bruksela wsiada Rosjanin.
Wszystkie miejsca zaj臋te przez pasa偶er贸w, a jedno z podw贸jnych
siedze艅 zajmuje francuska gospodyni z ma艂ym pieskiem, kt贸ry rozwali艂 si臋 jak
car na tronie. Rosjanin prosi: "Madammm, nie mog艂aby pani wzi膮膰
swojego pieska na r臋ce?
"Kobieta ostro odpowiada: "Wy Rosjanie jeste艣cie jak zwykle bezceremonialni.
Moja Fifi jest zm臋czona. Niech sobie pan poszuka
wolnego miejsca w innym wagonie "
Rosjanin poszed艂 wi臋c szuka膰 nowego miejsca nie znalaz艂..
Wraca, m贸wi: "Lady, jestem bardzo zm臋czony, chcia艂bym usi膮艣膰..Niech
pani we藕mie swojego psa na r臋ce". Francuzka roze藕lona krzyczy: "Wy, Ruscy,
jeste艣cie grubosk贸rni i nieokrzesani! W Europie ludzie si臋 tak nie
zachowuj膮. To jest nie do pomy艣lenia!"
Wtedy Rosjanin nie wytrzyma艂 i wywali艂 suczk臋 przez okno, a sam usiad艂 sobie
wygodnie.
Kobieta w szoku, przeklina, miota si臋, wrzeszczy. Do rozmowy nagle
do艂膮cza si臋 siedz膮cy obok Anglik - d偶entelmen w ka偶dym calu:
"Wy, Rosjanie,wszystko robicienie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony.
Podczas obiadu trzymacie n贸偶 w lewej r臋ce, samochody je偶d偶膮 u was po prawej
stronie, a teraz pan wyrzuci艂 przez okno nie t膮 suk臋 co trzeba".

 

G艂贸wny Urz膮d Ce艂 postanowi艂 przeprowadzi膰 ankiet臋 w艣r贸d
celnik贸w na temat 艂ap贸wkarstwa. Jedno z pyta艅 zadawanych przez komisj臋

brzmia艂o:
"Ile czasu potrzebujesz aby za 艂ap贸wki kupi膰 BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesi膮ce.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z p贸艂 roku.
Celnik ze "艣ciany wschodniej" po d艂u偶szym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak d艂ugo?
Celnik ze "艣ciany wschodniej", zadziwiony:
- Ch艂opaki, nie przesadzajcie, BMW to w ko艅cu du偶a firma...

 

Kowalska przez ca艂e 偶ycie zadr臋cza艂a swego m臋偶a. Kiedy wreszcie zmar艂 zat臋skni艂a za nim. Wynaj臋艂a medium aby wywo艂a艂 jego ducha.
- M臋偶u, czy to naprawd臋 ty? - pyta Kowalska.
- Tak duszko, to ja.
- I jak ci jest na tamtym 艣wiecie?
- Bardzo dobrze.
- Lepiej ni偶 ze mn膮?
- Znacznie lepiej.
- To opowiedz mi jak jest w tym raju.
- Kiedy ja wcale nie jestem w raju.

 

- Wiesz, nasz s膮siad dwa miesi膮ce temu og艂uch艂.
- A jak to znosi jego 偶ona?
- Jeszcze nie zauwa偶y艂a...

 

 

 

Siedzi facet u kochanki. P贸藕no, trzeba wraca膰. M贸wi do niej:
- Daj troch臋 w贸dki, ochlapi臋 si臋, to nie b臋dzie czu艂a twoich perfum.
Wchodzi do domu, a 偶ona go w twarz...
- Za co?
- My艣la艂e艣, 偶e jak si臋 poperfumujesz to nie poczuj臋, 偶e w贸dk臋 pi艂e艣?

 

 

Podekscytowana 偶ona zaraz po wej艣ciu do domu m贸wi do swojego m臋偶a:
- Wyobra藕 sobie, kochanie, 偶e dzi艣 w autobusie trzej m臋偶czy藕ni ust膮pili mi miejsca!
- No i co - pyta znudzony ma艂偶onek.
- Zmie艣ci艂a艣 si臋?

 

 

Przychodzi ma艂y Jasio do apteki i m贸wi do aptekarza:
- Prosz臋 mi da膰 co艣 do zapobiegania ci膮偶y!
Aptekarz si臋 zdenerwowa艂 i reprymenduje Jasia:
- Po pierwsze - to o takim czym艣 m贸wi si臋 szeptem, a nie na ca艂y g艂os,
- Po drugie - to nie jest dla dzieci,
- Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie,
- Po czwarte - s膮 tego r贸zne rozmiary.
Jasiu te偶 si臋 w tym momencie wkurzy艂, wi臋c m贸wi:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, 偶eby m贸wi膰 g艂o艣no i wyra藕nie,
- Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom,
- Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy,
- Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary

 

 

- Kiedy E. Olisadebe b臋dzie prawdziwym Polakiem?
- Jak przeprosi 偶yd贸w za Jedwabne!

 

 

- Kto nie wybacza pomy艂ek?
- Kobiety i tetris na 19 levelu

 

Poni偶ej znajdziecie cztery pytania i jedno pytanie bonusowe. Musicie
udzieli膰 na nie NATYCHMIASTOWEJ odpowiedzi. Odpowiadajcie bez d艂u偶szego
zastanawiania si臋, ok.? Udowodnijmy sobie samym i innym jak m膮drzy
jeste艣cie.
Gotowi? DO ROBOTY !!! (przejd藕 na d贸艂)

 

 

Pierwsze Pytanie:
Bierzesz udzia艂 w wy艣cigu. Wyprzedzasz osob臋 biegn膮c膮 jako druga. Kt贸r膮
pozycj臋 zajmujesz?

 

 

 

 

 

 

 

Odpowied藕: je艣li odpowiedzia艂e艣 偶e jeste艣 pierwszy, totalnie si臋 mylisz!
Je艣li przegonisz "drug膮" osob臋, zajmiesz jej miejsce, a tym samym b臋dziesz
na drugim miejscu !

Spr贸buj nie spieprzy膰 nast臋pnego pytania. Odpowiadaj膮c na drugie pytanie,
nie tra膰 a偶 tyle czasu ile straci艂e艣 przy odpowiedzi na pierwsze.

Drugie Pytanie:
Je艣li prze艣cigniesz ostatni膮 osob臋, kt贸re miejsce zajmiesz?

 

 

 

 

 

Odpowied藕: Je艣li powiedzia艂e艣, 偶e jeste艣 przedostatni, ponownie si臋 mylisz.
Powiedz mi - jak mo偶na prze艣cign膮膰 OSTATNI膭 osob臋? Nie jeste艣 zbyt dobry w
te klocki! Chyba 偶e?

Trzecie Pytanie:
Bardzo skomplikowana matematyka! Uwaga: Zadanie musi by膰 wykonane
jedynie w twojej g艂owie.
NIE U呕YWAJ ani papieru, o艂贸wka ani kalkulatora. Spr贸buj:

We藕 1000 i dodaj do tej liczby 40. Teraz dodaj kolejny 1000. Dodaj 30.
Teraz dodaj kolejne 1000. Nast臋pnie dodaj 20. Dodaj 1000. I jeszcze 10.

Jaki jest wynik?
Zjed藕 na d贸艂 po odpowied藕.

 

 

 

 

Czy otrzymany wynik to 5000? Poprawna odpowied藕 to 4100. Nie wierzysz?
Sprawd藕 z kalkulatorem!

Dzisiaj to definitywnie nie tw贸j dzie艅. Mo偶e na kolejne pytanie odpowiesz
prawid艂owo?

Czwarte Pytanie:
Ojciec Mary ma pi臋膰 c贸rek: 1. Nana, 2. Nene, 3. Nini, 4. Nono.
Jak na imi臋 ma pi膮ta c贸rka?

 

 

 

 

 

Odpowied藕: Nunu?

NIE! Oczywi艣cie, 偶e nie. Ona ma na imi臋 Mary. Przeczytaj pytanie ponownie!

Ok, teraz runda bonusowa:

Niema osoba, kt贸ra chce kupi膰 szczoteczk臋 do z臋b贸w. Poprzez na艣ladowanie
czynno艣ci mycia z臋b贸w z sukcesem wyrazi艂 o co mu chodzi, sprzedawca
zrozumia艂, zakup dokonany. Kolejna sytuacja - niewidomy m臋偶czyzna chce
kupi膰 par臋 okular贸w s艂onecznych, jak powinien przekaza膰 o zakup czego mu
chodzi?

 

 

 

Odpowied藕: Po prostu otworzy usta i zapyta .. zaczekaj moment ... nie
pomy艣la艂e艣 przecie偶, 偶e zacznie robi膰 palcami k贸艂ka wok贸艂 oczu???


Matematyk i In偶ynier byli na wyk艂adzie u Fizyka. Temat by艂 zwi膮zany z teoria Kulza-Kleina odnosz膮ca si臋 do proces贸w fizycznych, kt贸re wyst臋puj膮 w przestrzeniach 9-cio, 12-to i wi臋cej wymiarowych. Matematyk siedzi i delektuje sie wyk艂adem w spos贸b widoczny go艂ym okiem, podczas gdy In偶ynier marszczy brwi i wygl膮da na wielce zak艂opotanego. Pod koniec wyk艂adu In偶ynier ma ju偶 potworny b贸l g艂owy. Na zako艅czenie Matematyk komentuje wyk艂ad jako niezwykle ciekawy. In偶ynier zapytuje go: - W jaki spos贸b zrozumia艂e艣, o czym on m贸wi艂?". Matematyk:
- Po prostu wyobra偶a艂em sobie to.
In偶ynier:
- Jak mo偶na sobie co艣 wyobrazi膰, co wyst臋puje w 9-cio wymiarowej przestrzeni ?
- Po prostu, najpierw wyobra偶am to sobie w N-wymiarowej przestrzeni, a potem zak艂adam, 偶e N=9.

 

Na przej艣cie graniczne w Hrebennem zaje偶d偶a czarny Mercedes 600. Wysiada m艂ody facet w czarnym garniturze i otwiera baga偶nik. Podchodzi do niego celnik i zaczyna klasyczne pytania;
- Narkotyki?, bro艅?, dewizy?
- Oczywi艣cie - odpowiada kierowca i otwiera walizki. Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawarto艣膰 waliz. Pierwsza wype艂niona po wierzch foliowymi torebeczkami z bia艂ym proszkiem, druga pe艂na ka艂ach贸w, w trzeciej r贸wno pouk艂adane paczki 100 dolarowych banknot贸w.
- To wszystko pana? - pyta go艣cia
- Nie - odpowiada m艂ody cz艂owiek - to jest pana, moje jest w tamtym Tirze.

Wojna 艢wiatowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojty艂a. Nagle
zza rogu wyskakuje na niego SSman z pistoletem i krzyczy:
- Halt! Dokumenty!
- Nie mam.
- Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam!
- Jak Boga kocham nie mam przy sobie!
- Nie drwij sobie polaczku, dokumenty ale ju偶!
- Naprawde zapomnia艂em!
SSman wkurwiony odbezpiecza ju偶 bro艅, nagle z niebios zst臋puje promyk
艣wiat艂o艣ci, pojawia si臋 Anio艂 Pa艅ski i m贸wi do SSmana:
- Oszcz臋d藕 tego dobrego cz艂owieka, on b臋dzie w przysz艂o艣ci wielkim
cz艂owiekiem i papie偶em, zrobi wiele dobrego na 艣wiecie i zostanie
obwo艂any 艣wi臋tym.
SSman si臋 zastanawia, po czym m贸wi do Anio艂a:
- No dobra, oszcz臋dz臋 go, ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- 呕e ja b臋d臋 papie偶em zaraz po nim.

 

Wigilia. St贸艂 zastawiony "jad艂em wszelakiem", rodzice 艣piewaj膮 kolendy,
choinka pi臋knie 艣wieci lampeczkami a dziecko jak to dziecko czeka na
prezenty. W ko艅cu dzwonek do drzwi.
- To 艢wi臋ty Miko艂aj - rado艣nie krzyczy ma艂y ch艂opczyk - Prezenty przyni贸s艂.
Rzuca si臋 do drzwi, otwiera i......
Do mieszkania rzeczywi艣cie wtoczy艂 si臋 艢w. Miko艂aj, tylko tak napier***ny,
偶e ledwo m贸g艂 na nogach usta膰. Waln膮艂 si臋 na kanap臋 i powi贸d艂 m臋tnym
wzrokiem po biesiadnikach. Ch艂opczyk jednak nie zra偶ony t膮 sytuacj膮
podbieg艂 do niego, szarpn膮 go za r臋k臋 i powiedzia艂 :
- Ja chc臋 taki du偶y, czerwony samoch贸d stra偶acki z syren膮.
- Proszsz臋 cieebie kuuur**a barcco - odpar艂 艢w. Miko艂aj , i podpali艂
mieszkanie.

Zaton膮艂 statek, ocaleni p艂yn膮 wp艂aw szybko trac膮c si艂y. I nagle widz膮
wysp臋. Dobywaj膮c resztek si艂 krzycz膮 uradowani:

-Ziemia, ziemia.

A z wyspy s艂ycha膰:

-Jedzenie, jedzenie.

Wchodzi facet do apteki i cichutkim g艂osem m贸wi:
- Nerwosol poprosz臋...
- Co prosz臋?
- NERWOSOL KURWA!

 

 

 

-Co robi polski kibic, gdy reprezentacja Janasa wygrywa mistrzostwo 艣wiata?
-Wy艂膮cza Playstation i idzie spa膰.

 

 

 

Dopisane 12.04.2005

 

Na dyskotece w Niemczech bawi si Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJ TRZY PROBLEMY".
Nie trwao dugo, stan przed nim Turek, byczysko chop:
- Ty, a w dzib chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemw - odpowiedzia Rosjanin - agresja. Cigle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma adnego powodu. Dyskoteka si skoczya, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tum Turkw czeka.
- No, teraz si z tob policzymy - warknli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemw - powiedzia Rosjanin. - Nie
potraficie zaatwia spraw po msku sam na sam, tylko zawsze musicie
zwoywa wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - zawrzali Turcy wycigajc noe.
- I to jest trzeci z waszych problemw - westchn ciko Rosjanin - zawsze na strzelanin przychodzicie z noami...

 

 

ona do ma:
- Kochanie, powiedz mi cos sodkiego...
- Nie teraz, jestem zajty.
- Kochanie, no powiedz mi co sodkiego...
- Naprawd, teraz nie mam czasu.
- Ale kochanie, chocia jedno slwko...
- "Mid" do kurwy nedzy i odpierdol si!

Komputerowiec podrywa dziewczyne:
- Chcesz herbaty?
- Nie
- Kawy?
- Nie!!
- Hm, moe wdki?
- NIE!!!
- Dziwne, standardowe sterowniki nie pasuj

Spotyka Jasio stara nauczycielke z liceum po latach
- No co u ciebie slychac Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemie wykladam.
- Niemozliwe, a gdzie Jasiu?
- W "Biedronce".

Przed rajdem, jeden z czo艂owych zawodnik贸w zapoznaje si臋 z tras膮. Po kt贸rej drodze jedzie blisko 120 na godzin臋. Nagle, z k膮i wpada na drog臋 kura na trzech nogach i zasuwa przed samochodem.

Kierowca, niezmiernie zdziwiony, dodaje gazu. 130, 140 na godzin臋.
Tymczasem kura te偶 przyspiesza. Zawodnik na budziku ma ju偶 z艂oty pi臋膰dziesi膮t, jedzie na granicy przyczepno艣ci, kura nic - dalej biegnie przodem.
Nagle zakr臋t, na zakr臋cie gospodarstwo, ogrodzone parkanem. Kura hyc, na parkan i na podw贸rko.
Rajdowiec ledwo wyhamowa艂, ale p臋dzi do furtki.
Otwiera, a tam na podw贸rku gostek w kufajce i beretce grabkami po obej艣ciu se grzebie.
- Panie, tu do pana wpada kura na trzech nogach! - wrzeszczy zaintrygowany kierowca.
Chop peta z g臋by wyci膮gn膮艂, obejrza艂 si臋.
- Wiem.
- Jak to pan wie. Panie, NA TRZECH NOGACH!
- Ano panocku wiem. To naso robota. Wiecie, jo lubie udko z kury,
moja staro lubi udko z kury i momy c贸rke. 脫na tyz lubi udko z kury. No to my se takom uhodowali.
- Aaaa! A smaczna taka kura jest?
Chop beret przekrzywi, po g艂owie sie drapie.
- A nie wiem. Jescemy jej nie zapali.



Pewien Chi艅czyk, uda si na zakupy do osiedlowego sklepu spo偶ywczego:
- Dzi艅 dobly, ci jest m膮ka?
- Nie ma m膮ka - odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca wzrokiem.
Chi艅czyk chwil臋 wpatruje si臋 w pani膮 jak zaczarowany, kiedy ta ju偶, ju偶 chce mu zacz膮膰 t艂umaczy膰 na migi, pyta niepewnie:
- A ciemu pani uziwa mianownika ziamiast dope艂niacia?


Tu przed rozpoczciem przedstawienia, Leonowi zachciao si strasznie siusiu. Wyszed z widowni, szuka toalety. Wszed do jakiego ciemnego korytarzyka, ju nie moe wytrzyma, zapa wazon stojcy w kcie i nasiusia do niego. Po czym wrci zadowolony na widowni.
Przedstawienie ju trwa, wic Leon nachyla si do ssiada i si pyta:
- Jak si zaczo?
- A wie pan, taka scena typowa dla nowoczesnych dramatw. Wchodzi facet, sika do wazonu i wychodzi...

Prezydent Bush przemawia na forum ONZ w sprawie Iraku i mwi:"Jestemy pewni ,e Irak ma bro chemiczn, wiemy jakie gazy posiada i w jakiej iloci !".
Na to Sekretarz Generalny :"A czy moecie to udowodni Panie Prezydencie ?"
Bush wyjmuje jakie paiery i mwi: "Tak mamy faktury !!"

Dopisane 11.10.2004

 


Premier Miller odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalaz si w
chlewni, pord stada dorodnych wi, towarzyszcy grupie oficjeli
fotoreporterzy natychmiast strzelaj fotki. Na to Miller:
- eby mi tam nie byo jakiego gupiego podpisu pod zdjciem - typu
"Miller
i winie" czy co takiego!
- Ale skd panie Premierze! - odpowiadaj reporterzy. - Wszystko bdzie
cacy.
Nazajutrz ukazuje si gazeta ze zdjciem Millera wrd wi z podpisem:
"Miller (drugi od lewej)"

 

Siedzi pijany facet w barze i mysli sobie:
- Mam juz dosc, ide do domu.
Prbuje wstac, ale upada. Mysli:
- Ok, doczolgam sie do drzwi i sprbuje wstac na ulicy.
Wychodzi na ulice, prbuje wspiac sie na parkometr, ale znw upada. Mysli:
- Doczolgam sie do tamtego murku i sprbuje.
Wspina sie na murek, ale znowu upada. W ten sposb, ciagle bezskutecznie
prbujac wstac, doczolguje sie do domu. Starajac sie nie budzic zony,
wslizguje sie do lzka. Rano zona budzi go wymwkami:
- Piles?!
- Alez co ty, skarbie! Ja, pilem?
- Wlasnie dzwonili z baru, zeby ktos odebral twj wzek inwalidzki.

 


Student medycyny odbywa praktyk na pogotowiu. Pewnego wieczoru dostaje wezwanie do wypadku. W karetce siedzi z pielgniark, za kkiem kierowca. Jad. W pewnym momencie kierowca zaczyna si dusi, apie za szyj ,oczy wychodz mu z orbit, wykrzywia usta. Na to pielgniarka wali go po gowie torb i wszystko wraca do normy. Sytuacja powtarza si kilka razy w kocu mody lekarz pyta:
- Co panu jest? Moe mog jako pomc.
- Nie, nie trzeba. Ja si tylko z siostr drocz, wczoraj m jej si powiesi.


 

Pocztkujcy policjant pojecha na swj pierwszy patrol z dowiadczonym partnerem. Nagle przez radio otrzymali wiadomo, e na jednej z ulic zebraa si grupka nacigaczy, ktra prbuje oszuka przechodni, grajc w trzy karty. Policjanci otrzymali polecenie rozgonienia oszustw. Kiedy tylko radiowz wjecha na ulic i mody policjant zobaczy zbiegowisko, wyskoczy z wozu, wycign bro i zacz krzycze:
- Policja! Rozej si! Natychmiast! Nie zmuszajcie mnie do uycia broni!
W kilka sekund ulica bya pusta. Zadowolony z siebie mokos wraca do samochodu i pyta starszego kolegi:
- I co? Jak mi poszo?
- Z ludmi czekajcymi na autobus cakiem niele. Teraz poszukamy tych oszustw...



Matematykowi zepsu si kaloryfer. Wezwa hydraulika, ten postuka jakim
kluczem, pokrci i woda przestaa ciekn. Rado matematyka szybko si
skoczya, gdy fachowiec poda cen usugi.
- Panie, ale to poowa tego, co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na uniwersytecie.
- No to przenie si pan do naszej spdzielni, pochodzisz pan, popukasz i
zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym caym uniwersytecie. Musisz tylko
pan pj do biura, zoy podanie i ju. Tylko podaj pan, e masz pan
siedem klas, bo wysze wyksztacenie u nas nie popaca.
Matematyk zrobi tak, jak poinstruowa go fachowiec. Od tej pory jego dola
wyranie si poprawia. Ale pewnego dnia przyszo zarzdzenie o podnoszeniu
kwalifikacji zaogi i skierowano wszystkich, ktrzy mieli siedem klas do
wieczorowej klasy smej. Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka wita
wszystkich:
- Dzie dobry, bdziemy si uczy matematyki, na pewno wszyscy dostan
wiadectwo ukoczenia smej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co
pamitamy jeszcze ze szkoy.
- Moe napisze pan wzr na pole koa? - wskazaa na matematyka.
Ten wsta, podszed do tablicy i zacz wyprowadza, bo akurat zapomnia
wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisa ju ca tablic i w kocu otrzyma
wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu si nie podoba, wiec liczy od
nowa. Zmaza tablic, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
Zrezygnowany patrzy na klas oczekujc podpowiedzi, a wszyscy szepcz:
- Zmie granic cakowania...

[FUN] uwaga na informatykw

OPOWIECI INFORMATYKW
1) Kiedy pracowaem z babeczk, ktrej podmieniem wygaszacz na czarny ekran. Nie byo wida nic - po prostu czarny monitor. Ona oczywicie nie wiedziaa, e to wygaszacz i przysza kiedy do mnie z prob, ebym wczy jej komputer. Podszedem do sprawy fachowo. Zamyliem si, chrzknem, znowu zamyliem, a potem poinformowaem j, e jeden z kabli w komputerze jest luny. I trzeba mocno hukn doni w biurko, eby zacz styka. I dla przykadu uderzyem mocno w biurko, co okazao si nad wyraz skuteczne. Oczywicie chodzio o to, eby poruszy myszk i wyczy wygaszacz. Tak mi si ta zabawa spodobaa, e byem ciekaw kiedy kobitka si zorientuje... Po dwch miesicach, kiedy widziaem jak szkoli now osob, i uczy j umiejtnie uderza w biurko "...bo kabelek jest luny" nie wytrzymaem. Podszedem i wyjawiem ca prawd... Wiem, miczak ze mnie...

2) Kiedy stworzyem efekt graficzny, ktry wyglda jak przesuwajce si wiato w kserokopiarce. Oczywicie nie mogem si oprze i wbudowaem go w program w biurze. Pracownikom za powiedziaem, e mamy teraz zawansowany program i oprcz logowania musz jeszcze przykada rk do ekranu - wtedy ekran skanuje ich odciski palcw. Przez prawie miesic miaem ubaw, patrzc jak picioro gbw przed kadym zaogowaniem przykada rk do ekranu i czeka a ekran zeskanuje ich odciski. Oczywicie bawibym si duej, gdyby nie szef, ktry wszed do biura z rozdziawion szczk, wzi mnie na bok i kaza mi to natychmiast odinstalowa...

3) Siedz sobie w kanciapie z kumplem i nagle wpada zaaferowana kobieta. [cenzura] dyskietk w rku i mwi, e stacja jej pada. Pouczyem j, e trzeba byo zadzwoni (akurat bym si ruszy), ale w kocu mnie namwia i razem z kumplem poszlimy obada spraw. Dochodzimy do jej biurka, ja patrz, a ona wkada dyskietk do gry nogami i krzyczy, e "Stacja nie dziaa, a ona MUSI zgra co trzeba!". Patrz na kumpla, on na mnie, widz e kumpel ju ma powiedzie Pani w czym rzecz, wic gestem rki go uciszam i mwi: - Bo widzi Pani. Kto sfuszerowa spraw! Ma Pani komputer postawiony do gry nogami... - po czym przekrciem jednostk i wyszedem z pokoju z kumplem, eby si wymia.

4) Zadzwonia do nas kobitka i stwierdzia, e jaki idiota odczy jej LAN. W yciu babki nie widziaem, ani jej komputera, ale id do niej. Akurat nie byo jej w boksie, ale ju widz, co jest grane. Panienka przesuna sobie komputer z prawej strony boksu na lew. A e kabel z sieci by za krtki, to go odczya. Przesunem komputer z powrotem na praw stron, wpiem dyndajc wtyczk i napisaem kartk: "DZIAA TYLKO PO TEJ STRONIE BOKSU!"

5) Szef firmy pojawi si w biurze w laptopem. Mia wan prac do zrobienia wic rozoy si w swoim gabinecie ze sprztem. Nagle sysz jak mnie wzywa do siebie. Szef: Mam z tym problem. Jak si wcza Windows, to po kilku sekundach wszystko ganie... Ja: Czy bateria jest naadowana? Szef: (tonem nie znoszcym sprzeciwu) Oczywicie, e jest! Ja id, a Ty to napraw. Po czym szef wyszed z gabinetu. No wic zasiadem do sprztu, wczam i faktycznie, Winda si aduje i wszystko znika. Miaem naprawd ciki dzie, ale nic, prbuj dalej. Wci z tym samym rezultatem... Ju miaem zapaka, gdy zauwayem, e kabel zasilajcy jest odczony. Podczyem do sieci i laptop miga jak nowiutki, a wic bateria nie bya naadowana, ha!. Zadzwoniem, powiedziaem, e to potrwa jeszcze z 3 godziny i zabraem si za ukadanie pasjansa (przecie, to by ciki dzie), a w kocu zjawi si szef. Zaskoczony, e tak szybko si uporaem spyta jak to zrobiem. Umiechnem si i powiedziaem: - Musiaem shakowa Pana rejestr, poniewa wirus spowodowa konflikt midzy portem myszy, a UART w CONFIG.SYS. To by ciki kawaek roboty, ale udao mi si skonwertowa Paski kernel z binarnego na hexagonalny i wej przez furtk w IRQ do BIOSU... A on to kupi..


 

W Iraku bez zmian.
Jeep patrolu marines zatrzymuje si na autostradzie prowadzcej do Bagdadu. Na poboczu drogi ley pokrwawiony,
nieprzytomny iracki bojowiec oraz pprzytomny, ale rwnie mocno poraniony onierz USA.
- Kolego, co si stao? - pyta rannego Amerykanina dowdca patrolu.
- Staem na posterunku, a tu raptem zza krzaka wyskakuje uzbrojony iracki bandyta i mierzy do mnie z kaasza. No to ja
wycigam moje M-16 i mwi do
niego: ,,Saddam to ch...'' Na to ten Arab drze si: ,,Bush to ch...'' A kiedy na srodku drogi podawalismy sobie donie,
potrcia nas ciarwka..

Bojownik IRA poszed do nieba, wychodzi w. Piotr i mwi:
- Grzeszyo si za ycia?
- No grzeszyo.
- Podkadao si bombki?
- No podkadao.
- Zgineli niewinni?
- No gineli.
- To co chciao by si do nieba, co?!
- Nie pindol! Macie 5 minut eby si z ewakuowa.


-----

 

Ile biegw ma francuski czog?
5 - cztery do tyu i jeden do przodu, na wypadek gdyby kto zaatakowa od tyu

 

Bg przyjmuje umarych. Nagle kto wbiega, rozglda si i szybko wybiega. Sytuacja powtarza sie kilka razy. Zdziwowny Bg pyta sekretarza:
- Kto to jest?
A on odpowida:
- To z reanimacji.

 

 

Pali si wieowiec. Ludzie zebrali si na dachu. Na dole znalaz
si BOHATER i krzyczy, eby skakali. Pierwsza odwana osoba skoczya. Bohater zapa j i postawi na ziemi. Druga osoba skoczya. Bohater zapa j i postawi na ziemi. Jako trzeci skacze murzyn. Bohater usun si i murzyn grzmotno o ziemi.
- Spalonych nie rzucajcie!

 

 

apie go zot rybk. Ta mwi:
- Pu mnie, a speni twoje jedno yczenie!
- OK! Chc najnowszego mercedesa!
- A jak wolisz: za gotwk czy na raty?
- A ty jak wolisz: na olejku czy na maseku

 

Na pustyni ley so do gry nogami (na plecach) i mwi:
- Cip cip cip cip cip cip cip .....
Idzie dwch myliwych, widz sonia i mwi:
- Jaki walnity ten so, nie do e ley na grzbiecie, nogi ma pionowo w gr, to jeszcze mwi cip cip cip jak ptaki.
Uradzili, eby go odwrci, i wtedy zastrzeli (do lecych si nie strzela).Odwrcili go, a so:
- Pi pi pi pi pi pi pi pi...

 

Przychodzi kucharz do lekarza i mwi:
- Panie doktorze, ostatnio zauwayem, e nie sysz na jedno ucho.
- A na drugie?
- Kotlet schabowy, frytki i saatka z ogrkw.

 

Nabywca pewnego domu dzwoni zdenerwowany do firmy budowlanej i mwi ze w jego domu s szczury. Wkrtce do jego domu przychodzi szef firmy aby sprawdzi na miejscu czy rzeczywicie s szczury.
- Niech pan zobaczy- mwi waciciel - i rzuca kawaek sera na podog
Szczur przebiega i zabiera ser.
- Widzia pan?
- Co tam widziaem.
- Niech pan uwanie si przyjrzy.
Ponownie rzuca ser i ponownie zabiera go szczur.
Mwiem panu e s szczury - I jeszcze raz rzuca ser .
Tym razem zjawia si ryba.
Szef firmy na to:
- To nie szczur to ryba !
-O wilgoci porozmawiamy pniej.


Poszli studenci na egzamin. Profesor:
- Mam dwa pytania. Jak ja sie nazywam i z czego jest ten
egzamin?
Studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mwili, ze z niego jest taki luzak!!!


Poniewaz Pan Bg interesuje sie losem studentw, na poczatku semestru poslal Ducha Sw. na Ziemie, aby ten zdal mu relacje, jak to studenci sie ucza. Duch Sw. rzekl:
- AWF nic nie robi, medycyna kuje, polibuda chleje.
Po pewnym czasie, Pan Bg znowu poprosil Duch Sw. o sprawdzenie co dzieje sie ze studentami.
- AWF zaczyna sie uczyc, medycyna kuje, polibuda chleje.
Ostatnia byla wizyta Ducha Sw. tuz przed sesja.
- I cz porabiaja nasi studenci? - spytal Pan Bg.
- AWF sie uczy, medycyna kuje, polibuda modli sie.
- I oni zdadza! - rzekl Bg.

 


Mwi m do ony: - Podaj mi obiad!
ona na to: - a magiczne sowo?
- Biegiem!

 

Na play siedzi facet otoczony adnymi panienkami w strojach bikini. Panieniki proponuj mu:
- Jak pucisz bka, to zdejmiemy staniki.
Facet napina si i puszcza bka. Panienki zdejmuj staniki i mwi:
- Jak pucisz drugiego bka, to zdejmiemy majtki.
Facet napina si i puszcza znowu bka. Panienki zdejmuj majtki i znw proponuj:
- Jak pucisz seri bkw, to pozwolimy si dotkn.
Facet napina si i puszcza seri bkw, po czym wyciga rk eby dotkn panienki i w tej chwili kto apie go za rami i mwi:
- Kowalski, nie do, e picie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie.

 

 

Jesienn por rodzina niedzwiedzi ukada si w gawrze do snu. May niedzwiadek nie chce jeszcze spa i cigle marudzi. W kocu zaczyna gramolic si na wielkiego starego niedzwiedzia i mruczy:
- dziadku, dziadku opowiedz mi bajk...
- nie teraz... opowiem ci na wiosn. Teraz pimy ju...
- dziadku prosz... To chocia teatrzyk...
- no dobrze - odpowiada dziadek niedzwiedz i wyciga spod posania dwie ludzkie czaszki. Nakada je sobie na apy jak pacynki i poruszajc ludzkimi szczkami mwi cienkim gosem:
- co tam tak szeleci w krzakach panie docencie? Moe to niedzwiedz?
- nie panie magistrze to na pewno stado wistakw.

 

 

Pnym popoudniem, w firmie nad niszczark dokumentw stoi szef i wida, e nad czym gboko si zastanawia. Widzc to przechodzcy obok pracownik pyta:
- Moe w czym panu pomc, dyrektorze?
- Owszem. Mam tu bardzo wane dokumenty, ale nie wiem jak ta maszyna dziaa.
- To bardzo proste - mwi pracownik, wcza niszczark i przepuszcza przez ni dokumenty.
- Dzikuj - cieszy si szef. - Prosz zrobi od razu dwie kopie.


Dowcipy z okresu 2 wojny wiatowej.
- Co to takiego: 100 000 Francuzw z rkami w grze?
- Francuskie siy zbrojne.
- Ilu potrzeba Francuzw, aby obroni Pary?
- Nie wiadomo, do tej pory nigdy tego nie prbowano.
- Dlaczego ulice w Paryu otoczone s szpalerami drzew?
- Aby Niemcy mogli defilowa w cieniu.

Towarzyski mecz hokejowy Polska-Rosja. Wygrali nasi. Jelcyn przesa telegram:
- Gratulacje STOP Ropa STOP Gaz STOP.

Stoi dziennikarz pod budk Lotto i robi wywiady. Podjeda facet
trabantem,dziennikarz przyskakuje i pyta : co pan zrobiby z t
wygran.
Facet myli i mwi :
* no to wieksze mieszkanie, poloneza,..
* A reszta ?
* Reszta na PKO.
Podjeda facet polonezem. Dziennikarz pyta : a co pan by zrobi... ?
- no, to jaki dom, mercedes....
* a reszta ?
* reszta na PKO
Podjeda facet merolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie..
* taaak, no to spacibym skarbowy, potem ZUS....
* a reszta ?
* a reszta niech kurwa czeka !



Starszy pan zda sobie spraw, e duej oszukiwa czasu si nie da i e pora naby sobie aparat wspomagajcy such. Uda si zatem do stosownego sklepu. Na pytanie o ceny sprzedawca odpowiada:
- Ooo... rnie. Od 10 z do 10.000 z.
- To niech pan pokae ten model za 10 z.
Sprzedawca demonstruje:
- Ten guziczek wkada pan w ucho, a kocwk tego kabelka do kieszeni.
- Mhm. A jak to dziaa?
- Za 10 z wcale nie dziaa! Ale jak ludzie pana z tym widz, to mwi goniej.

 

- A dokd to obywatelu? - pyta policjant pijanego
> > > > - Id wysucha kazania!
> > > > - A kto wygasza kazania o trzeciej w nocy?!
> > > > - Moja ona

> > > > - Czy nie widziaa pani mojego ma? Godzin temu poszed
> utopi w rzece kota...
> > > > - Skoro pani wie, gdzie jest, to czemu pani pyta?
> > > > - Bo kot wrci do domu...


Gieda. Pokj z mnstwem komputerw i stadem ganiajcych si ludzi w
czerwonych szelkach. Z kadej strony sycha okrzyki:
- Podnie do dwch!!!
- Kupuj!
- Kupuj wszystko!
- Opu dziesi i sprzedawaj!
- Cztery w d!
- Puszczaj!
Jeden makler zamylony patrzy w okno i nagle mwi melancholijnie:
- nieg spad...
Chwila ciszy, zaskoczenie na sali, nagle jeden z maklerw krzyczy do
zamylonego kolegi:
- To sprzedawaj czowieku!!!

 


- Halo?
- Sklep obuwniczy, sucham?
- Przepraszam, pomyliem numer...
- Nic nie szkodzi. Niech Pan przyjdzie, wymienimy.

 

Zona wysyla meza - programiste do sklepu:
- Kup parwki, jak beda jajka, to kup 10.
Maz w sklepie:
- Sa jajka?
- Tak.
- To poprosze 10 parwek.

 

Przychodzi facet do lekarza i mwi
- Panie doktorze, moja ona tydzie temu wyjechaa do sanatorium, a ja opiekuj si naszym synkiem. Codziennie go kapi, ubieram w czyste rzeczy, chodz z nim na spacer, a mimo to schud ju 6 kilogramw! Co mam robi?
- A czym go pan karmi?
- O cholera, wiedziaem, e o czym zapomniaem!

 


Ksina Diana posza do nieba. U bram wita j wity Piotr i mwi:
- Wiem crko, e na Ziemi bya ksin, ale tutaj w niebie wszyscy s rwni, wic zdejmij t koron.
- To nie korona. To alufelga.

 

 

Wspomnienia kolesia :
Zawsze jak byem modym kawalerem, gdy spotkay mnie jakie zgrzybiae ciotki na weselach, to poklepyway mnie po ramieniu i mwiy
- Bdziesz nastpny.
Przestay jak na pogrzebach zaczem robi im tak samo.

 

 

 

 

Bush otrzyma zaszyfrowan depesz o treci: 370HSSV-0773H i przekaza j do rozszyfrowania CIA. CIA te nie wiedziaa o co chodzi, wobec czego depesz wysano do Clintona. Ten, po zapoznaniu si z depesz, powiedzia:
- Wystarczy przeczyta j do gry nogami.

 

 

Agencja TASS informuje: "Wczoraj cztery dywizje chiskie przekroczyy granic i zaatakoway cywilny cignik radziecki, pracujcy w polu. Cignik odpar atak, zestrzeliwujc osiem samolotw i niszczc okoo trzydziestu czogw nieprzyjaciela. Rzd radziecki ostrzega: w przypadku ponownego incydentu na pole zostanie wysany kombajn."

Jak donosi Agencja TASS, wczoraj na Morzu Barentsa wskutek zderzenia z gr lodow zatona amerykaska d podwodna. Zaoga gry lodowej zostaa odznaczona orderami i medalami.

- Mareczku - pyta mama - dlaczego nie jesz marchewki? Przecie mwie, e j bardzo lubisz!
- Lubi mamusiu, ale nie a tak, aby j je.


- Mamusiu, to jajko jest niewiee.
- Jedz, nie marud.
- Dziobek te?

 

 

 

To jest idiotyczny acuszek. Jeli srasz na
acuszki szczcia, wylij ten acuszek wszystkim (cznie ze mn).
Jeli wylesz to :
5 osobom- nic si nie stanie
10 osobom - nic si nie stanie
15 osobom - tez pewnie nic si nie stanie
20 osobom - zgadnij, co si stanie.
Ot to NIC si, kurwa, nie stanie

 

 

Przelatuje w UFO dwoch Obcych nad Polska.
Nagle jeden pyta:
- Rygff krrrrtss ashhhh etrrrrrrr?
- Hrrrkk ystr krrk xyvytr? - dziwi sie drugi
- Shrrkkaaaa yyvykrr trt yb arva.
- Aaaaa! Vrta rygv yb arva ytr krrk Lepper!!
- Aha! Vrta yyt yykra !! Hahaha !!!!!!
- Uuaahahaha !!!!!!!
- Hahaha !!!!

 


A po co myje sie szklanki?
- Zeby sie zmiescilo wiecej herbaty.

 

Dwie kozy r tam filmow. Jedna mwi:
- Dobry ten film.
Druga na to:
- Tak, ale ksika bya lepsza.

 

 

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i przyglda si zwierzakom na wystawie. W midzyczasie wchodzi inny klient i kupuje map z klatki obok. Facet syszy cen: 5000.
- Czemu ta mapa taka droga?
- Ona programuje biegle w C... wie pan... szybki, czysty kod, nie robi bdw... warta jest tej ceny.
Obok staa druga klatka a tam cena: 10000
- A ta mapa czemu taka droga?
- Bo ta mapa programuje obiektowo w C++, moe te pisa w Visual C++, troch w Javie... wie pan... tego typu. Bardzo przystpna cena.
- A ta mapa? - pyta facet wskazujc na klatk z cen 50000.
- Taaaa? Nigdy nie widziaem, by co robia, ale mwi, e jest konsultantem.

 

Nowa amerykaska rakieta bya testowana na poligonie w Polsce. Niestety, zboczya z kierunku i spada gdzie w grach. Ekipa ratownicza wysaa samolot, a potem helikopter, eby znale zagubiony pocisk. Amerykascy wojskowi wysiadaj ze migowca w miejscu przypuszczalnego upadku rakiety. Widz bac siedzcego na kamieniu i palcego fajk jeden z onierzy pyta:
- Baco, a nie widzielicie gdzie tutaj przelatujcego takiego ognistego kija?
- Ni, nie widzioem...
Wojskowi zbieraj si do odejcia, a baca dodaje:
- Ale wicie, panocku, tutej co ciekawego musi si dzio. Najsampierw przelecio BGM-109 Tomahawk Criuse Missile i spad za tamoj grkom. Potem przelecio F-15E Strike Eagle. Teroz wy wyldowalicie HS-60 Seahawk... ale ognisty kij...? Niii..... nie widzioem...

 

 

Dwie muchy graj w pik non w filiance. Po jakim czasie jedna mwi do drugiej:
- Staraj si, bo za tydzie gramy w pucharze!

 

 

 

Przez pustyni zasuwa kangur. Zatrzymuje si, z torby wysuwa si gowa pingwina. Pingwin rozglda si i puszcza pawia. W tym samym czasie na biegunie pnocnym may kangur tupie z zimna i cedzi:
- Pierdolona wymiana studentw!

 

 


Dwch goci popija sobie winko pod sklepem. Nagle podjeda elegancki samochd z ktrego wysiada jakie zamone maestwo. Kupuj w sklepie niegazowan wod i zaczyn j sobie popija.
- Popatrz - mowi jeden z pijaczkw - Pij wod!
- No - mwi drugi - Jak zwierzta...

Czy ty zwariowa? Ucieka z sali operacyjnej! Czego e si przestraszy?
- Bo pielgniarka mwia: Nie ma si czego ba, to prosta, rutynowa operacja.
- No wanie, a ty i tak ucieke.
- Bo ona to mwia do chirurga...


Przychodzi facet do lekarza i mwi:
- Panie doktorze, mam wraenie, e kto za mn chodzi.
- A kim pan jest z zawodu?
- Przewodnikiem.

 

W pewnym momencie operowany na sali operacyjnej pacjent budzi si.
- Ale panowie, to jest moja zdrowa noga!
- Le pan cicho, bo profesor si obrazi i nic panu nie utnie!

 

Po operacji pacjenta odwiedza chirurg:
- Mam dla pana dobr i z wiadomo. Ktr woli pan usysze najpierw?
- Z.
- No wic obcilimy panu zdrow nog.
- O Boe! A dobra?
- T chor jednak da si uratowa.

 

 


Dialogi pilotw
Wiea: eby unikn haasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki haas moemy zrobi na wys. 35000 stop?
Wiea: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, ktrego macie przed sob...

Wiea: Jestecie Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywicie, ze Airbus 340.
Wiea: W takim razie niech pan bdzie askaw wczy przed startem pozostae dwa silniki.

Pilot: Dzie dobry Bratysawo.
Wiea: Dzie dobry. Dla informacji - mwi Wiede.
Pilot: Wiede?
Wiea: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcielimy do Bratysawy.
Wiea: OK w takim razie przerwijcie ldowanie i skrcie w lewo...

Pilot Alitalia, ktremu piorun wyczy p kokpitu:
"Skoro wszystko wysiado, nic ju nie dziaa, wysokociomierz nic nie pokazuje...."
Po pieciu minutach nadawania odzywa sie pilot innego samolotu:
"Zamknij si, umieraj jak mczyzna"


Pilot: Mamy mao paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wiea: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i ju ca wieczno czekamy na cystern.

Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wiea: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokd lecicie?
Pilot: Do Saltzburga, jak w kady poniedziaek...
Wiea: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

Wiea: Wasza wysoko i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedz z przodu po lewej...

Wiea: Macie do paliwa czy nie?
Pilot: Tak.
Wiea: Tak, co?
Pilot: Tak, prosz pana.

Wiea: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasowa...

Lotnisko Rhein-Main we Frankfurcie. Lduje angielski samolot. wyhamowuje, staje i stoi. Wiea kae mu koowa do terminala, Anglik stoi. Wreszcie przyznaje si, e nie wie, w ktr to stron. Wiea tumaczy mu drog, przy okazji wplata w tumaczenie duo swoich opinii na temat cudzoziemcw w ogle, Anglikw zwaszcza, a pewnego angielskiego pilota to ju szczeglnie, i koczy pytaniem: 'Nigdy nie latae do Frankfurtu?'
Anglik odpowiada: 'W 1944. Ale bez ldowania.'

DC-1 mia bardzo dalek drog hamowania po wyldowaniu z powodu nieco za duej prdkoci przy podejciu.
Wiea San Jose: "American 751 skr w prawo na kocu pasa, jeli si uda.
Jeli nie, znajd wyjazd "Guadeloupe" na autostrad nr 101 i skr na wiatach w prawo, eby zawrci na lotnisko.

American 702: Wiea, American 702 przeczamy si na Odloty. Jeszcze jedno: po tym, jak si podnielimy widzielimy jakie martwe zwierz na kocu pasa.
Wiea: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdcie na Odloty na 124,7. Syszeliscie co mwi American 702??
Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start odebrane, i tak, syszelimy American 702 i juz zawiadomilimy nasz firm cateringow"

Wiea: Halo, lot 56, jeeli mnie syszysz, zamachaj skrzydami...
Pilot: OK, wiea, jeeli mnie syszysz, zamachaj wie!

Majcy wyjtkowo duo pracy kontroler skierowa 727 z wiatrem do zrobienia okrenia nad lotniskiem.
727 zaoponowa: Czy ty wiesz, e zrobienie okrenia tym samolotem kosztuje nas dwa tysice dolarw??
Kontroler odpowiedzial bez zastanowienia: Zrozumiaem i poprosz za cztery tysice!

Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie nale do niecierpliwych. Nie tylko oczekuj, e bdziesz wiedzia, gdzie jest twoja bramka, ale rwnie, jak tam dojecha, bez adnej pomocy z ich strony. Tak wic z pewnym rozbawieniem suchalismy (my w PanAm 747) poniszej wymiany zda miedzy kontrol naziemn lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206.
Speedbird 206: "Dzien dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechal z pasa ladowania."
Wiea: "Guten Morgen. Podjed do swojej bramki."
Wielki British Airways 747 wjecha na gwny podjazd i zatrzyma si. Wiea: "Speedbird, wiesz gdzie masz jecha?"
Speedbird 206: "Chwil, Kontrola, szukam mojej bramki."
Wiea (z arogancka niecierpliwoscia): "Speedbird 206, co, nigdy nie bye we Frankfurcie!?" Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko eby co zrzuci. Nie zatrzymywaem sie tutaj"


Mechanik z PanAm 727 czekajc na pozwolenie na start w Monachium, usysza co poniej:
Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.
Kontrola (po angielsku): Jeeli chcesz odpowiedzi, musisz pyta po angielsku.
Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech. Dlaczego mam mwi po angielsku?
Nierozpoznany gos (z piknym brytyjskim akcentem):Bo przegralicie t cholern wojne!

Pilot do wiey: Mog prosi o podanie czasu, tak z grubsza??
Wiea: Jest wtorek, prosz pana.

Pilot helikoptera do kontroli podejcia: "Tak, jestem 3000 stp nad namiarem Cubla."
Drugi gos na tej samej czstotliwoci: "NIE! Nie moesz! Ja te jestem na tej samej wysokoci nad tym samym namiarem!"
Krtka przerwa, po czym odzywa si gos pierwszego pilota (bardzo gono): "Ty idioto! Ty jeste moim drugim pilotem!"

Pilot: Wiea, co robi wiatr?
Wiea: Wieje. (miechy w tle)

 

Oto co zrobio dwch genialnych facetw na londyskim lotnisku:

Na kartce papieru napisali faszywe imiona i przebrani jako takswkarze tu po ldawaniu samolotw Pakistan Airlines, Air India i Thai Airways podeszli do informacji, podajc e szukaj tych wanie osb na kartce. Pracownicy informacji od razu podali te oto imiona przez mikrofon. Po pitej osobie niestety stra zauwaya kawa i "takswkarze" zostali wyrzuceni z lotniska.

Sprbuj pierw sam przeczyta imiona z lewej, a potem przeczytaj jak
brzmialy!
Names.
[Reads Like. ]

Ajheddis Varkenjaab and Aywellbe Fayed
[I hate this fucking job, and I will be fired]

Arhevbin Fayed and Bybeiev Rhibodie
[I've been fired, and bye-bye everybody]

Aynayda Pizaqvick and Malexa Kriest
[I need a piss quick, and my legs are crossed]

Awul Dasfilshabeda and Nowaynayda Zheet
[Oo-ah, that feels better and now I need a shit]

Makollig Jezvahted and Levdaroum DeBahzted
[My colleague just farted, and left the room, the bastard]

Steelaygot Maowenbach and Tuka Piziniztee Still,
[I got my own bath and took a piss in his tea]

 

 

 

 




Lista polecanych do przeczytania ksi膮偶ek znajduje si臋 w dw贸ch miejscach: pe艂na lista wszystkich ksi膮偶ek w dokumencie wprowadzaj膮cym do ka偶dego dzia艂u. Ksi膮偶ki dotycz膮ce konkretnej tematyki z regu艂y s膮 pokr贸tce przedstawione u do艂u dokumentu.
Myśli i aforyzmy ku pobudzeniu ducha, Opus - myśli wg ktrych y trzeba, Wiersze - tak偶e ze Stowarzyszenia Umar艂ych Poet贸w i o śmierci, Niech Stanie si臋 Czowiek - s艂owa sawiące wolnoś膰 i pot臋g臋 cz艂owieka, Ksią偶ki pi臋kne,wartościowe i te kt贸re warto przeczyta膰, Pi臋kne opowieści - Anthony DeMello i inni, Wolnoś膰 - nieustanne czuwanie

Google
 
 



Gavagai.pl
Pe艂ny spis tre艣ci portalu

Nowe teksty  w portalu

Forum Gavagai

Mapa podr臋czna


E-mail: peter . gavagai at gmail . com (at=@)
Ten dokument znajduje si臋 w: http://www.gavagai.pl (c) 1997-2010
Pom贸偶 mi w poszukiwaniach i przyczy艅 si臋 do rozwoju portalu Gavagai.pl!
Wi臋cej informacji tutaj.
Dzia艂 "Chiny i j臋zyk chi艅ski" ma now膮 lokalizacj臋